10 największych błędów inwestycyjnych
    Finanse Osobiste11 · Finanse8 · Porady5 · inwestycje56
2009-07-28
Cheryl Allebrand, jedna z redaktorek serwisu finansowego Bankrate.com, opracowała listę 10 największych błędów, popełnianych przez inwestorów. Ich wyeliminowanie nie sprawi, że staniemy się automatycznie bogaci, ale może nam to znacznie ułatwić.

Wszyscy wiedzą, że sekretem skutecznego inwestowania jest kupno aktywów tanio i sprzedaniu ich drożej. Problemem jest natomiast nasz brak daru przewidywania przyszłości. Z tego względu musimy radzić sobie inaczej, wykorzystując na przykład wcześniejsze niepowodzenia i czerpać z nich lekcje.

1) Łączenie inwestycji z celem

Potrzebujesz pieniędzy w przeciągu najbliższych lat? Unikaj funduszy inwestycyjnych o podwyższonym ryzyku z grupy akcyjnych oraz małych i średnich spółek. Rozważ, kiedy będziesz potrzebować pieniędzy - to pozwoli Ci uniknąć niepotrzebnych kosztów transakcyjnych, kar i strat.

„Jeżeli będziesz potrzebować środków za sześć miesięcy do dwóch lat, nie powinieneś inwestować pieniędzy w ryzykowny fundusz, ponieważ wartość jednostek może się znacznie zmieniać w krótkim czasie.” twierdzi Richard Salmen, prezes Financial Planning Association. Jeśli natomiast, Twoja inwestycja łączy się z długoterminowym celem, takim jak studia dla dziecka, to inwestowanie w ryzykowne instrumenty może przynieść zysk a w konsekwencji realizację założonego celu.

2) Lekceważenie opłat i prowizji

Zarabianie na rynkach finansowych jest ciężkim kawałkiem chleba. Warto wspomnieć, że blisko 90 procent ludzi inwestujących w instrumenty pochodne, rok rocznie notuje straty. W przypadku akcji proporcje wyglądają już bardziej optymistycznie, chociaż nadal około połowa ludzi nie może na nich zarobić. Jest tylko jedna rzecz, którą możemy kontrolować – opłaty i prowizje.

W podawanym przez Grega McBride’a przykładzie inwestor wpłaca do funduszu inwestycyjnego 10 tys. dolarów na 20 lat. W tym czasie zarabia średnio 8 procent rocznie. Fundusz inwestycyjny pobiera swoją opłatę 1,25 procent, podczas gdy roczna opłata za fundusz indeksowy (nasz rynek jeszcze się takich nie dorobił) wynosi 0,25 procent. Ten 1 procent różnicy w opłacie, daje na przestrzeni 20 lat 4128 dolarów różnicy w końcowym wyniku pomiędzy funduszem inwestycyjnym a indeksowym. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że opłaty mogłoby być reinwestowane to końcowa rozbieżność takiej inwestycji wyniesie 8000 dolarów, czyli 80 procent początkowej wpłaty. Warto uświadomić sobie, że w Polsce opłaty za zarządzanie sięgają nawet 5,5 procent. Do tego niektóre fundusze pobierają kilkuprocentowe opłaty manipulacyjne od kupna/sprzedaży jednostek. Na szczęście na rynku możemy znaleźć banki oferujące kupno/sprzedaż jednostek funduszowych kompletnie bez opłat.

3) Nie odkładaj decyzji o inwestowaniu

Jeśli udaje Ci się odłożyć z comiesięcznych zarobków pewną sumę pieniędzy i przelewasz ją na konto oszczędnościowe to znakomicie. Nie możesz jednak na tym poprzestać! Autor zestawienia, podaje dla przykładu 35 latka, który przelał 30 tysięcy dolarów na konto oszczędnościowe i trzymał je aż do przejścia na emeryturę. Przez cały ten okres uzbierał 46 tysięcy dolarów zakładając stopę zwrotu 2 procent powyżej inflacji oraz zapłatę podatku od zysków kapitałowych.

Dla przykładu te same 30 tysięcy dolarów, zainwestowane w fundusz indeksowy, przyniosło by 540 tysięcy dolarów. Wszystko przy założeniu 10 procentowej stopy zwrotu. Trzeba jednak pamiętać, że taka stopa zwrotu w kolejnych dekadach może się nie powtórzyć – chodzi tutaj o przedstawienie różnicy pomiędzy bezpiecznymi a agresywnymi instrumentami inwestycyjnymi.

4) Płacenie podatków

Tutaj niestety nasz ubogi rynek finansowy nie zaproponuje nam zbyt wielu produktów, umożliwiających inwestowanie z pominięciem podatków. Polacy mogą to robić po przez Indywidualne Konta Emerytalne, trzeba jednak pamiętać o niskim limicie wpłat na nie (od tego roku do 9579 zł). Nie mamy również pewności, czy w przyszłości państwo, chcąc załatać dziurę w podumierającym ZUSie nie zechce przywłaszczyć tych środków tak jak zrobiło to w przypadku OFE.

Jeśli inwestujemy w fundusze inwestycyjne, warto wybrać tzw. fundusze parasolowe, umożliwiające konwersję między nimi bez płacenia podatku. Jeśli chodzi o lokaty, to niektóre banki w ostatnim czasie wprowadziły dzienną kapitalizację, dzięki czemu kwoty w wysokości od 12-25 tysięcy (w zależności od oprocentowania) nie są objęte tzw. podatkiem Belki.

5) Błędy w formułowaniu strategii

Inwestując nie patrz się na innych. Będąc szarą owcą w stadzie, nigdy nie osiągniesz ponadprzeciętnej stopy zwrotu. Jeśli jesteś młodym inwestorem, możesz skorzystać ze wskazówek opisanych tutaj. Olbrzymim błędem jest również wybieranie aktywów, które w danej chwili dają najwyższą stopę zwrotu. Rynek dąży do równowagi, stąd jeśli w ostatnich miesiącach określony walor ponadprzeciętnie urósł, to ryzyko korekty staje się bardzo wysokie.

Przed każdą decyzją inwestycyjną, postaraj się dowiedzieć jak najwięcej o aktywie w który lokujesz pieniądze. Jeśli kupujesz jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, poszukaj w prospekcie na jakich rynkach inwestują. Dzięki temu unikniesz niespodzianek, jakie spotykały niektórych klientów polskich funduszy obligacji, które inwestowały w obligacje rosyjskie czy islandzkie.

6) Niepoprawna dywersyfikacja portfela

Kupowanie aktywów o różnych nazwach nie daje gwarancji na sukces. Niektóre strategie są odpowiednie na czasy kryzysu, inne wręcz przeciwnie. Najprostszy schemat zakłada, że cykl koniunkturalny zaczynają obligacje, następnie rosną akcje, aby na samym końcu swoje pięć minut miały surowce. Prawidłowa dywersyfikacja może dotyczyć aktywów (złoto, akcje, obligacje), sektorów gospodarczych(banki, firmy spożywcze), krajów(Chiny, Wielka Brytania) i różnych walut(dolar, euro).

7) Miej oczy szeroko otwarte

Niestety, nikt nie powie Ci o nowym Microsofcie czy Google. „Brudną robotę” musisz wykonać sam. Nie daj się zwieść poradom na pseudoforach o inwestowaniu. Zacząć możesz od przeczytania kilku książek giełdowych, czy przejściu kursu analizy technicznej lub/i fundamentalnej. Ta pierwsza jest zdecydowanie prostsza w opanowaniu, posługuje się nią większość inwestorów. Ta druga nieodłącznie wiąże się z inwestowaniem długoterminowym. Poznając obie, wybierzesz lepszą dla siebie i Twoich pieniędzy.

8) Zwlekanie z oszczędzaniem

Masz 20 czy 30 lat, więc po co zaprzątać sobie głowę o emeryturze? Przecież jest szansa, że nie dożyjesz tego wieku... Błąd! Jeżeli jesteś bystry, rozpocząłeś inwestycje wcześnie. MarksJarvis zwraca uwagę, że aby uzbierać 1 mln dolarów do 65 roku, wystarczy inwestować od 19 roku życia jedynie 20 dolarów tygodniowo w przeciętny fundusz akcji, który da stopę zwrotu 10 proc. rocznie powyżej inflacji. Jednak kiedy rozpoczniesz w wieku 35 lat, kwota ta rośnie już do 100 dolarów tygodniowo, a zaczynając odkładanie oszczędności w wieku 45 lat, aby uzbierać okrągły milion musisz odkładać 300 dolarów tygodniowo. Wyrobienie w sobie nawyku systematycznego oszczędzanie(i inwestowania) daje naprawdę piorunujące efekty.

9) Używanie strategii „kup i trzymaj”

Ta strategie może okazać się bardzo efektywna, ale tylko wtedy, jeśli kupimy akcje w idealnym dołku i sprzedamy je na idealnej górce. Ktoś to potrafi? Może Buffett, ale i jemu przytrafiają się błędy. Nie można po prostu kupić akcji, wrzucić ich do koszyka i zajrzeć tam za 20 lat. Nie można ignorować, tego co się dzieje na rynku w tak długim okresie. „Mam wielu klientów, którzy otwierają rachunki, zakupują pakiet akcji i dalej się nim nie interesują” mówi Shashin Shah z Wealth Management.

10) Opanuj własne emocje

Emocje, chciwość i strach popycha ludzi do popełniania błędnych decyzji, bardziej niż cokolwiek innego. Większość ludzi nie zarabia nawet tyle, co rynek po przez swoje błędne decyzje inwestycyjne. „Gdy kurs akcji spadnie, wyprzedają swoje papiery i kupują obligacje. W tym czasie kursy znowu wracają do wcześniejszych poziomów.” Według Richarda Salmena, powinniśmy inwestować nieduże kwoty ale regularnie z każdej wypłaty. Dzięki temu uśrednimy cenę nabycia i unikniemy ryzyka kupna na górce(w dołku również...).
Komentarzy: 1

lasiec
15 kwietnia 2013 (09:52)
gangem
Inwestuje się wtedy, gdy ceny danych elementów są najniższe od dawna - wtedy można rzeczywiście zarobić. Teraz mamy najniższe od lat wyceny hal magazynowych. Wystarczy obserwować newsletter Jartomu. To oczywiście inwestycje dla firm z kapitałem, bo mówimy o milionach, ale perspektywy zysku są duże. Nawet jeśli nieruchomości tanieją, to tylko na chwilę.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Abekonomia przynosi efekty

Japończycy i gospodarka kraju Kwitnącej Wiśni ponownie wraca na tory wzrostu gospodarczego, co można zaobserwować od początku roku po odczytach danych dotyczących m.in. produktu krajowego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".