Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Subiektyw
Film Książka Muzyka Wydarzenia kulturalne
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Komiks w Polsce – sztuka drugiej kategorii

Komiks w Polsce większości osób jednoznacznie kojarzy się z facetem w obcisłych spodenkach, rogach na głowie, który całą noc biega po...

Sezon migracji na Północ - recenzja

Wydawnictwo Smak Słowa dało nam okazję poznania At-Tajjiba Saliha od razu z dwóch jego książek – prócz „Wesela Zajna” na księgarskie...

„Fiolet” Magdaleny Kozak - fantastyka pachnąca cyjankiem

”HCN zabija!” – głosi enigmatyczne graffiti. Trudno się z tym nie zgodzić, gdy centrum Warszawy jest jednym, wielkim cmentarzyskiem,...

Dyktatura w prozie latynoamerykańskiej

Ameryka Łacińska, jak długa i szeroka, przez wiele lat była świadkiem zmieniających się, nierzadko niczym w kalejdoskopie systemów...

Magia kąsa Ilony Andrews

Kiedyś czytelnik fantasy będący niepoprawnym mizoginem, miał łatwo-tego typu literatura oferowała mu szeroki wybór książek, w których...

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Karl – Markus Gauss – „Mieszkańcy Roany odchodzą pogodnie”

„Wyprawy do Asyryjczyków, Cymbrów i Karaimów” Skromny, niepozorny, popękany pomnik z napisem All Emigrante, z przymocowaną na górze...

„Gdy chcieliśmy być wolni. Ursus w latach 1980-89”

Z okazji 30-lecia powstania „Solidarności” Stowarzyszenie Wspólnota Samorządowa Województwa Mazowieckiego (www.wswm.org.pl) wydało...

Ludzie na księżycu - wizja z początku XX wieku

Wybitny francuski pisarz Juliusz Verne pośród wielu powieści o przygodach podróżników, szaleńców i dżentelmenów napisał opowieść o...

Muzeum niewinności o Turcji

„Muzeum niewinności”- najnowsza książka Orhana Pamuka na polskim rynku, to pozycja dla cierpliwych czytelników. Ponad 700 stron lektury...

Ostatnio komentowane
Komiks w Polsce – sztuka drugiej kategorii

Komiks w Polsce większości osób jednoznacznie kojarzy się z facetem w obcisłych spodenkach, rogach na głowie, który całą noc biega po...

Pokój z widokiem na historię. Biografia intelektualna Raymonda Arona - recenzja

Raymond Aron – najwybitniejszy myśliciel francuskiej liberalnej prawicy dwudziestego wieku - był postacią niezwykle interesującą. Książką,...

Magia kąsa Ilony Andrews

Kiedyś czytelnik fantasy będący niepoprawnym mizoginem, miał łatwo-tego typu literatura oferowała mu szeroki wybór książek, w których...

A to jest zwyczajnie historia o człowieku

„Od Marcina Świetlickiego wymaga się już od dawna, żeby był wciąż taki sam. A on nie chce. Bowiem był już kiedyś taki sam i...

Kapuściński non-fiction „Takich przyjaciół nie życzę”

Zamieszanie wokół biografii Ryszarda Kapuścińskiego, „Kapuściński non-fiction”, autorstwa Artura Domosławskiego trwa od wielu dni i...

Wybrane teksty

Najnowsze recenzje książek Czytaj więcej
„Chicago” – recenzja książki

Ala al-Aswani dał się już poznać polskiemu czytelnikowi jako autor książki „Kair. Historia pewnej kamienicy”. Ogłoszona bestsellerem, pozycja ta została także zekranizowana. Odtwórcą jednej z głównych ról był niezwykle popularny... Czytaj więcej

Literatura SF Czytaj więcej
„Ja inkwizytor - Wieże do nieba” Jacka Piekary

„Dobro wygrywa tylko wtedy, kiedy ma szczęście, by służyły mu takie skurwysyny jak ja” - autor owej uroczej deklaracji powrócił w najnowszej książce Jacka Piekary. Można ubolewać nieco z powodu, iż zamiast kontynuacji „Płomienia i... Czytaj więcej

Tagi

A. J. Jacobs i jego „Rok biblijnego życia”

recenzja książki · Jacobs · wydawnictwo literackie · 13 październik 2009 (18:35)

Skomplikować sobie życie, doprowadzając do sytuacji w której ludzie przyglądają ci się z mieszaniną politowania i nieufności, tudzież zaczynają cię omijać szerokim łukiem, można na wiele sposobów. Można prymitywnie, rezygnując z mycia się i wszelkich innych zabiegów związanych z higieną. Można z fantazją, stwierdzając pewnego dnia, że obcisłe getry oraz założone na nie równie obcisłe majtki, plus peleryna i hełm na głowę, powstały z połączenia metalowego durszlaka z anteną samochodową, to w sumie niczego sobie strój do pracy. Można też bardziej przyziemnie. Licząc na sławę i grube miliony, wziąć udział w reklamie, do końca swego życia zostając "twarzą" leku na hemoroidy, bądź jakiegoś specyfiku na wszawicę łonową.

Względnie, idąc śladami pisarza i dziennikarza A. J. Jacobs'a, można wspiąć się na wyżyny wyrafinowania, bądź... masochizmu, bądź też... wyrafinowanego masochizmu i przeżyć rok przestrzegając wszystkich zawartych w Biblii zakazów i nakazów. Aby było ciekawiej, pikantniej i "bardziej pod górkę", decyzję o podporządkowaniu roku swego życia zasadom spisanym w Biblii podejmuje wychowany w świeckiej rodzinie, Żyd agnostyk. Oczywiście, nie byłoby żadnej frajdy, gdyby całość przeżytych doświadczeń oraz towarzyszących autorowi refleksji nie została spisana w formie książki. A jeśli jeszcze rzeczona książka jest napisana przystępnie, dowcipnie i z polotem, to nie pozostaje nic innego jak zacząć polecać ją innym.

Sama okładka przedstawiająca autora w stroju biblijnego patriarchy, w jednej ręce trzymającego tabliczki z Dekalogiem, a w drugiej kubek kawy na wynos, może rozśmieszyć, zirytować, w najgorszym wypadku, doprowadzić do palpitacji serca. Jednakże, jeśli nie dojdzie do zniechęcenia na tym etapie, to dalej jest coraz lepiej, zabawniej i jak najbardziej do rzeczy. Wraz z kolejnymi stronicami poznajemy autora, jego motywacje, nastawienie do religii. Choć temat przewodni książki nie jest wynikiem, zawartego pod wypływem alkoholu, zakładu, ani jakiegoś głupiego żartu, to początkowo można odnieść takie wrażenie. Początkowo autor, niemal w euforii, kreśli wizje jak to przestrzegając wszystkich przykazań, respektując wszelkie nakazy i zakazy, w krótkim czasie zostaje „Gandhim swojej dzielnicy”. Bo tak ogólnie, to nie może być aż takie trudne i z ciekawością będzie się przyglądał temu co z tego wszystkiego wyniknie i dokąd go to zaprowadzi. Jednakże, jako reakcje widzi zatroskane twarze żony, krewnych, kolegów z pracy, ponieważ: „Nie można zanurzyć się w religii na dwanaście miesięcy i wynurzyć się nietkniętym.” Dlatego też euforia szybko ustępuje miejsca umiarkowanemu optymizmowi, a w życiu Jacobs'a zaczynają się schody.

Przede wszystkim, autor musi zdecydować się na którąś z wersji Biblii (co wcale nie jest takie proste). Choć przy tej okazji dowiadujemy się o istnieniu choćby Biblii dla opornych, Biblii dla żółtodziobów, nieprzemakalnej Biblii turystycznej, wersji hip – hopowej, czy nawet takiej, która z wyglądu przypomina czasopismo dla nastolatek. Kolejna ważna decyzja to interpretacja – dosłowna czy metaforyczna. Co więcej, ile miesięcy poświęcić na zgłębianie zasad Starego Testamentu, a ile na Nowy Testament. Dalej, aby nie zanudzać czytelników zapiskami jak to autor, na potrzeby eksperymentu, brodę zapuszczał i czy swędziała bardzo, czy tylko trochę, Jacobs postanawia spotkać się z rabinami, pastorami, księżmi. Chce porozmawiać o religii, o wierze, zarówno z konserwatystami, jak i z tymi na granicy ekskomuniki, czy też z wyznawcami ultraortodoksyjnymi. Tak więc, odwiedza i siedzibę Amiszów, i Muzeum Kreacjonizmu, przygotowuje się do podróży do Izraela. Przybliża poglądy ugrupowań, których członkowie po swojemu interpretują to co zawarte w Biblii, jak i tych którzy ślepo wierzą w każdy wers. Całość przeplata na poły ironicznymi, na poły poważnymi refleksjami:

„Idę spać, zastanawiam się, czy dzisiaj udało mi się zrobić krok na drodze do oświecenia. Chyba nie. Byłem tak zajęty obsesyjnym pilnowaniem reguł – z których wiele wciąż wydaje mi się kompletnie szalonych – że nie miałem czasu na myślenie. Może jestem jak uczestnik kursu prawa jazdy, który bez przerwy sprawdza migacze i prędkościomierz, zbyt zdenerwowany, by kontemplować krajobraz.”

„Nadal czytam też samą Biblię, zabieram ją ze sobą wszędzie. Sprzedawca miał rację – powinienem był kupić tę wersję, która jest zakamuflowana jako pismo dla nastolatków. Gdy czytam Biblię w metrze, czuję wrogość emanującą od świeckich pasażerów. Patrzą na mnie z ustami ściągniętymi i twarzami napiętymi, jakby spodziewali się, że w każdej chwili mogę do nich zagadać i próbować na siłę ochrzcić.”

Reasumując, można stwierdzić, że Jacobs porwał się z przysłowiową motyką na słońce. Wybrał religię. Temat na dźwięk którego ludzie albo taktownie nabierają wody w usta, albo uciekają gdzie pieprz rośnie, albo sięgają po nóż. Z tym że, co trzeba przyznać, wybrał ciekawą formę. W stroju biblijnego patriarchy, z brodą a'la zaginiony członek zespołu ZZ Top, Jacobs starał się znaleźć odpowiedzi na pytanie jak te wszystkie biblijne zasady i nakazy, raz, że wprowadzić w życie, dwa, starać się je wszystkie ze sobą pogodzić, trzy, nie zwariować, cztery, nie dać żonie powodów do wniesienia pozwu rozwodowego. Pamiętając przy tym, aby nie skończyć jako pszczelarz w klasztorze, tylko w to miejsce napisać książkę. Książkę błyskotliwą, z jajem, która może zaciekawić zarówno osoby religijne, wierzące, jak i takie które na Kościół patrzą jak na element architektury, a nie miejsce w którym można się modlić.

Joanna Zalewska

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingranking
średnia: 4
Komentarz użytkownika

mikalia
3 styczeń 2010 (13:54)

bardzo dobra

książka bardzo mi się podobała, z niecierpliwością czekam na następne dzieło artysty.Kupiłam ją całkowicie przypadkowo

Polecane tematy

Na zmiany w prawie trzeba jeszcze poczekać

Rozmowa z wiceministrem sprawiedliwości RP Stanisławem Chmielewskim Przeczytaj więcej

„Bijatyka u krzyża”, filipińska tradycja

Oglądane z oddali ukrzyżowanie nie szokuje. Widać aktora (jeśli to dobre słowo) Rubena, grającego Jezusa, dostrzega się uwijających się wokół niego "Rzymian". Najbardziej... Przeczytaj więcej

Sagada – harmonijna górska idylla

Z czym kojarzą się nam Filipiny? Zapewne z rajskimi plażami, nurkowaniem, kite surfingiem i wszelkiej maści sportami wodnymi. Amatorom kobiecych wdzięków przyjdą na myśl słynne na... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.