Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Tydzień Subiektyw
Film Książka Muzyka Wydarzenia kulturalne
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Zwierzęcy comming out

Zwierzęta kontratakują, nie tylko na fali popularności psa, który pływał na krze. Dzięki spektakularnemu sukcesowi najnowszego „kryminału...

Chodź opowiem Ci bajeczkę…po której trudno będzie zasnąć

Tomasz Pacyński zaznaczył mocno swoją obecność na polskim polu literatury fantastycznej: choćby jego Wrzesień szeroko dyskutowany przez fanów...

4 pory mroku - każdy z nas ma swoje „ukryte, zgniłe miejsca”

Ostatnimi czasy pojawiła się pewna, ledwo zauważalna na razie, tendencja, jeżeli chodzi o młodych autorów powieści grozy. Autorzy tacy, jak...

E40 z Karą

Każdy przekracza narzucane nam granice po swojemu. Karę, tytułową bohaterkę powieści Mai Wolny, poznajemy w momencie pokonywania jednej z...

Olga Tokarczuk wywrotowo o wolności

Pastisz thrillera, New Age w nowym makijażu, czytadło dla inteligencji – o tak, promocyjna machina już dawno ruszyła z kopyta. Nim jeszcze...

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Kapuściński non-fiction „Takich przyjaciół nie życzę”

Zamieszanie wokół biografii Ryszarda Kapuścińskiego, „Kapuściński non-fiction”, autorstwa Artura Domosławskiego trwa od wielu dni i...

4 typy osobowości według Baumana Zygmunt Bauman

W swoim szkicu pt. „Ponowoczesne wzorce osobowe” Zygmunt Bauman wyróżnia cztery typy „ponowoczesnych” osobowości: spacerowiczów,... Zygmunt Bauman

Henryk Sienkiewicz - zwykły, niezwykły człowiek

Rozmowa z Juliuszem Sienkiewiczem, wnukiem pisarza Henryka Sienkiewicza, wieloletnim pracownikiem i dyrektorem koszalińskiego muzeum.

Johan Theorin „Nocna zamieć” - dla cierpliwych i wytrwałych

Bodajże dwa tygodnie po lekturze ostatniej części trylogii Stiega Larssona „Millenium”, rozpoczęłam drugi etap mojej przygody ze szwedzkimi...

„Ja inkwizytor - Wieże do nieba” Jacka Piekary

„Dobro wygrywa tylko wtedy, kiedy ma szczęście, by służyły mu takie skurwysyny jak ja” - autor owej uroczej deklaracji powrócił w...

Ostatnio komentowane
Kapuściński non-fiction „Takich przyjaciół nie życzę”

Zamieszanie wokół biografii Ryszarda Kapuścińskiego, „Kapuściński non-fiction”, autorstwa Artura Domosławskiego trwa od wielu dni i...

Henryk Sienkiewicz - zwykły, niezwykły człowiek

Rozmowa z Juliuszem Sienkiewiczem, wnukiem pisarza Henryka Sienkiewicza, wieloletnim pracownikiem i dyrektorem koszalińskiego muzeum.

E40 z Karą

Każdy przekracza narzucane nam granice po swojemu. Karę, tytułową bohaterkę powieści Mai Wolny, poznajemy w momencie pokonywania jednej z...

„Ravensbrück” - Steve Sem-Sandberg

Miłość Kafki w drodze do zagłady Steve-a Sem-Sandberga autora wydanej właśnie książki o Milenie Jesenskiej interesują Silne, a przy tym...

Klejnot Medyny – recenzja książki

Tej książce ktoś zrobił wielką krzywdę. Jej okładka sugerować bowiem może, że to kolejna pozycja z serii wynurzeń Europejek/Amerykanek,...

Wybrane teksty

Ostatnie recenzje książek
Kapuściński non-fiction „Takich przyjaciół nie życzę”

Zamieszanie wokół biografii Ryszarda Kapuścińskiego, „Kapuściński non-fiction”, autorstwa Artura Domosławskiego trwa od wielu dni i przynosi wymierny efekt; pierwszy nakład książki, w ilości 45 tyś. egzemplarzy został wykupiony... Czytaj więcej

Literatura SF
Meyeromania - Zmierzch

Zauważyliście może wokół siebie ludzi zaczytanych w którąś z powieści cyklu Zmierzch? Na pewno tak. Ja też zauważyłem. I to całkiem dużo takich ludzi. A zauważyliście, że w naszym kraju co jakiś czas występuje boom na pewną... Czytaj więcej

Tagi

Wybrani autorzy

A. J. Jacobs i jego „Rok biblijnego życia”

recenzja książki · Jacobs · wydawnictwo literackie · 13 październik 2009 (18:35)

Skomplikować sobie życie, doprowadzając do sytuacji w której ludzie przyglądają ci się z mieszaniną politowania i nieufności, tudzież zaczynają cię omijać szerokim łukiem, można na wiele sposobów. Można prymitywnie, rezygnując z mycia się i wszelkich innych zabiegów związanych z higieną. Można z fantazją, stwierdzając pewnego dnia, że obcisłe getry oraz założone na nie równie obcisłe majtki, plus peleryna i hełm na głowę, powstały z połączenia metalowego durszlaka z anteną samochodową, to w sumie niczego sobie strój do pracy. Można też bardziej przyziemnie. Licząc na sławę i grube miliony, wziąć udział w reklamie, do końca swego życia zostając "twarzą" leku na hemoroidy, bądź jakiegoś specyfiku na wszawicę łonową.

Względnie, idąc śladami pisarza i dziennikarza A. J. Jacobs'a, można wspiąć się na wyżyny wyrafinowania, bądź... masochizmu, bądź też... wyrafinowanego masochizmu i przeżyć rok przestrzegając wszystkich zawartych w Biblii zakazów i nakazów. Aby było ciekawiej, pikantniej i "bardziej pod górkę", decyzję o podporządkowaniu roku swego życia zasadom spisanym w Biblii podejmuje wychowany w świeckiej rodzinie, Żyd agnostyk. Oczywiście, nie byłoby żadnej frajdy, gdyby całość przeżytych doświadczeń oraz towarzyszących autorowi refleksji nie została spisana w formie książki. A jeśli jeszcze rzeczona książka jest napisana przystępnie, dowcipnie i z polotem, to nie pozostaje nic innego jak zacząć polecać ją innym.

Sama okładka przedstawiająca autora w stroju biblijnego patriarchy, w jednej ręce trzymającego tabliczki z Dekalogiem, a w drugiej kubek kawy na wynos, może rozśmieszyć, zirytować, w najgorszym wypadku, doprowadzić do palpitacji serca. Jednakże, jeśli nie dojdzie do zniechęcenia na tym etapie, to dalej jest coraz lepiej, zabawniej i jak najbardziej do rzeczy. Wraz z kolejnymi stronicami poznajemy autora, jego motywacje, nastawienie do religii. Choć temat przewodni książki nie jest wynikiem, zawartego pod wypływem alkoholu, zakładu, ani jakiegoś głupiego żartu, to początkowo można odnieść takie wrażenie. Początkowo autor, niemal w euforii, kreśli wizje jak to przestrzegając wszystkich przykazań, respektując wszelkie nakazy i zakazy, w krótkim czasie zostaje „Gandhim swojej dzielnicy”. Bo tak ogólnie, to nie może być aż takie trudne i z ciekawością będzie się przyglądał temu co z tego wszystkiego wyniknie i dokąd go to zaprowadzi. Jednakże, jako reakcje widzi zatroskane twarze żony, krewnych, kolegów z pracy, ponieważ: „Nie można zanurzyć się w religii na dwanaście miesięcy i wynurzyć się nietkniętym.” Dlatego też euforia szybko ustępuje miejsca umiarkowanemu optymizmowi, a w życiu Jacobs'a zaczynają się schody.

Przede wszystkim, autor musi zdecydować się na którąś z wersji Biblii (co wcale nie jest takie proste). Choć przy tej okazji dowiadujemy się o istnieniu choćby Biblii dla opornych, Biblii dla żółtodziobów, nieprzemakalnej Biblii turystycznej, wersji hip – hopowej, czy nawet takiej, która z wyglądu przypomina czasopismo dla nastolatek. Kolejna ważna decyzja to interpretacja – dosłowna czy metaforyczna. Co więcej, ile miesięcy poświęcić na zgłębianie zasad Starego Testamentu, a ile na Nowy Testament. Dalej, aby nie zanudzać czytelników zapiskami jak to autor, na potrzeby eksperymentu, brodę zapuszczał i czy swędziała bardzo, czy tylko trochę, Jacobs postanawia spotkać się z rabinami, pastorami, księżmi. Chce porozmawiać o religii, o wierze, zarówno z konserwatystami, jak i z tymi na granicy ekskomuniki, czy też z wyznawcami ultraortodoksyjnymi. Tak więc, odwiedza i siedzibę Amiszów, i Muzeum Kreacjonizmu, przygotowuje się do podróży do Izraela. Przybliża poglądy ugrupowań, których członkowie po swojemu interpretują to co zawarte w Biblii, jak i tych którzy ślepo wierzą w każdy wers. Całość przeplata na poły ironicznymi, na poły poważnymi refleksjami:

„Idę spać, zastanawiam się, czy dzisiaj udało mi się zrobić krok na drodze do oświecenia. Chyba nie. Byłem tak zajęty obsesyjnym pilnowaniem reguł – z których wiele wciąż wydaje mi się kompletnie szalonych – że nie miałem czasu na myślenie. Może jestem jak uczestnik kursu prawa jazdy, który bez przerwy sprawdza migacze i prędkościomierz, zbyt zdenerwowany, by kontemplować krajobraz.”

„Nadal czytam też samą Biblię, zabieram ją ze sobą wszędzie. Sprzedawca miał rację – powinienem był kupić tę wersję, która jest zakamuflowana jako pismo dla nastolatków. Gdy czytam Biblię w metrze, czuję wrogość emanującą od świeckich pasażerów. Patrzą na mnie z ustami ściągniętymi i twarzami napiętymi, jakby spodziewali się, że w każdej chwili mogę do nich zagadać i próbować na siłę ochrzcić.”

Reasumując, można stwierdzić, że Jacobs porwał się z przysłowiową motyką na słońce. Wybrał religię. Temat na dźwięk którego ludzie albo taktownie nabierają wody w usta, albo uciekają gdzie pieprz rośnie, albo sięgają po nóż. Z tym że, co trzeba przyznać, wybrał ciekawą formę. W stroju biblijnego patriarchy, z brodą a'la zaginiony członek zespołu ZZ Top, Jacobs starał się znaleźć odpowiedzi na pytanie jak te wszystkie biblijne zasady i nakazy, raz, że wprowadzić w życie, dwa, starać się je wszystkie ze sobą pogodzić, trzy, nie zwariować, cztery, nie dać żonie powodów do wniesienia pozwu rozwodowego. Pamiętając przy tym, aby nie skończyć jako pszczelarz w klasztorze, tylko w to miejsce napisać książkę. Książkę błyskotliwą, z jajem, która może zaciekawić zarówno osoby religijne, wierzące, jak i takie które na Kościół patrzą jak na element architektury, a nie miejsce w którym można się modlić.

Joanna Zalewska

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingranking
średnia: 4
Komentarz użytkownika

mikalia
3 styczeń 2010 (13:54)

bardzo dobra

książka bardzo mi się podobała, z niecierpliwością czekam na następne dzieło artysty.Kupiłam ją całkowicie przypadkowo

Polecane tematy

Relacja z podróży po Szanghaju

Szanghajskie wakacje

Po kilku tygodniach spędzonych w Szanghaju zrozumiałam, dlaczego miasto jest tak atrakcyjne dla wielu obcokrajowców, którzy często zostają tu na dłuższy okres czasu. Z jednej strony... Przeczytaj więcej

Zatoka imigrantów

Kiedy idę do kawiarni czy restauracji w Polsce, zdarza mi się być obsługiwanym przez osobę w moim wieku. Mamy zupełnie inny status – ja klienta, ona pracownika. W tej chwili... Przeczytaj więcej

Czy dojdzie do nowej wojny izraelsko-arabskiej?

Prawicowi przywódcy Izraela nie próżnują w wymachiwaniu szabelką przed oczami swoich arabskich sąsiadów. Na początku 2010 roku doszło do wymiany gróźb między Jerozolimą a... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.