ABC tarczy antyrakietowej
    tarcza antyrakietowa65 · bezpieczeństwo narodowe62 · polska polityka zagraniczna163 · hegemonia USA28
2008-09-10
Wielu ludzi o tarczy słyszało, ale w większości nie mają pojęcia jak ona działa i jakie ma zadanie. Przy tej okazji powstało wiele mitów, a wiele nieprawdziwych informacji na jej temat nadal są powtarzane przez niektóre osoby. W dalszej części można także znaleźć odpowiedź na pytanie, czy faktycznie nam się to opłaca.

Tarcza antyrakietowa, czyli Missile Defence, jest to amerykański system obrony przeciwrakietowej wykorzystujący najnowsze technologie. MD jest rozwijany przez lotnictwo, marynarkę, armię lądową i siły kosmiczne USA. Jest to program wielonarodowy, w którym bierze udział kilkanaście państw w Europie i na świecie. Przykładowo w Wielkiej Brytanii, w bazie lotniczej RAF-u znajduje się radar; we Włoszech mają zostać rozmieszczone mobilne wyrzutnie antypocisków chroniące Europę; w Grenlandii (Dania) jest podobny radar do tego w Anglii; w Turcji i Japonii, będą kolejne radary i wyrzutnie; w Izraelu powstaje następny radar i wyrzutnie z laserem obrony powietrznej; w Gruzji także będzie mobilny radar wspomagający ten w Czechach. Ogólnie w Europie będzie rozmieszczonych 50 antyrakiet. 10 w Polsce i 40 w innych krajach.

W skład MD mają wchodzić trzy podsystemy: radary i satelity, rakiety przechwytujące, laser, oraz dowodzenie i łączność. Podstawowym celem tarczy jest obrona przed ewentualnym atakiem ze strony tzw. państw zbójeckich czyli Korea Płn., Syria, Iran, oraz przed Rosją i Chinami.

Przy okazji pojawienia się tematu tarczy powstało wiele mitów. Rozpowszechniali je zwykle przeciwnicy tarczy a to jak bardzo się mylą, pokazuje jak bardzo mało wiedzą o tarczy. Szkoda w takim razie, że wygłaszają takie twierdzenia:

Mit numer 1: tarcza będzie chronić tylko USA.
Odpowiedź: nieprawda. Będzie broniła w sumie 50 państw, w tym wszystkie państwa NATO.

Mit numer 2: tarcza to system nie- obronny a ofensywny.
Odpowiedź: nieprawda. Jest to w pełni system defensywny, który ma przechwytywać wrogie rakiety. Antyrakiety ze względu na to, że są z rodzaju ziemia- powietrze, nie mogą spełniać funkcji rakiet ziemia- ziemia, a więc nie mogą atakować obiektów naziemnych. Poza tym rakiety te są zbyt małe, żeby mogły przenosić ładunek nuklearny.

Mit numer 3: tarcza jest zagrożeniem dla Rosji.
Odpowiedź: nieprawda. Rosjanie wiedzą, że MD nie stanowi dla nich zagrożenia, ponieważ jest to system obronny a nie ofensywny (tak jak pisałem powyżej). Mimo tego uporczywie sprzeciwiają się jej i straszą ewentualną „wojskową odpowiedzią” na tarczę, cokolwiek to znaczy. Robią to, gdyż prawdopodobnie w ten sposób chcąc zastraszyć społeczeństwo Polski czy Czech. A zastraszone społeczeństwo będzie protestować i wywierać naciski na rządzących. Niestety, Rosjanie na tym polu odnoszą niemałe sukcesy. Zdaje się, że Miedwiediew powraca do retoryki zimnowojennej, kiedy to ZSRR stale utrzymywało swoich obywateli w stanie permanentnego zagrożenia ze strony „imperialistycznego wroga”. Poza tym sprzeciw Rosji jest czysto polityczną zagrywką. Oni chcą po prostu ograniczyć strefę wpływów USA. Z Kremla można było usłyszeć podobne protesty, gdy Polacy wchodzili do NATO. Nic to jednak nie dało i nie miało też żadnych skutków.

Mit numer 4: Rosja zaatakuje Polskę, w przypadku podjęciu decyzji o rozmieszczeniu bazy antyrakietowej w Polsce.
Odpowiedź: mało prawdopodobne. Po pierwsze dlatego, że gdyby do tego doszło, Rosja musiałaby liczyć się z odwetem ze strony NATO, w tym USA, zgodnie z zasadą jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Poza tym potęga Moskwy jest kwestionowana już przez wielu, w tym światowej sławy sowietologa Richarda Pipesa,który twierdzi w jednym z wydań Dziennika, że „podstawy jej rzekomej potęgi są bardzo kruche”. Pipes uważa też, że Rosja jest dziś bardzo słaba i nie trzeba się jej bać.

Mit nr 5: tarcza zwiększy zagrożenie atakami terrorystycznymi w Polsce.
Odpowiedź: Tak, ale tylko teoretycznie. W praktyce bowiem Polska jest minimalnie zagrożona. Po pierwsze Arab w Polsce ma niewielkie szanse na to, żeby jego działalność pozostała niezauważona przez polski kontrwywiad, gdyż Polska to kraj jednolity narodowościowo, a muzułmanów u nas jest jak na lekarstwo. Po drugie, nie jesteśmy atrakcyjni, gdyż zamach w Warszawie nie będzie równie głośny jak zamach w Paryżu, Londynie, czy Nowym Jorku. Ponadto, w celu wzmocnienia obrony, obecny rząd tworzy Centrum Antyterrorystyczne.

Mit numer 6: UE i NATO nie zgadzają się na tarczę antyrakietową. Rozlokowanie tarczy w Polsce pogorszy nasze stosunki z UE i NATO.
Odpowiedź: nieprawda. Żadne z państw NATO nie sprzeciwia się budowie tarczy, co zostało potwierdzone na forum Rady Północnoatlantyckiej 19 kwietnia 2007 r. Natomiast państwa UE także nie krytykowały tego pomysłu.

Idąc dalej w swoich przemyśleniach, warto zadać podstawowe dla tej sprawy pytanie, tj. czy tarcza antyrakietowa jest potrzebna? Przede wszystkim trzeba przyjrzeć się sytuacji międzynarodowej. Jak wiadomo, tarcza ma bronić USA i NATO przed państwami zbójeckimi. I od razu dodajmy, że mamy tu do czynienia z realnym zagrożeniem. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przewiduje, że Iran może wyprodukować bombę atomową w przeciągu 6-12 miesięcy. Celem Iranu jest zdobycie strategicznej przewagi na Bliskim Wschodzie. Bomby chce używać jako groźby. Z pewnością zdestabilizuje to region, ponieważ, gdy Iran będzie bliski wybudowania broni nuklearnej, Izrael prawdopodobnie nie zawaha się i zaatakuje by zniszczyć irańskie ośrodki atomowe. Poza tym, Iran wraz z Syrią prowadzi badania nad zdobyciem broni biologicznej. Natomiast Korea Północna także posiadaniu potencjał nuklearny, co udowodniła przez m.in. przeprowadzenie próby atomowej w 2006 r. Nie ulega też wątpliwości, że Syria zrobi wszystko by zdobyć ten rodzaj broni. Reasumując, zagrożenie istnieje już teraz, a w najbliższych latach może jeszcze bardziej wzrosnąć. Patrząc przez ten pryzmat, budowa tarczy antyrakietowej wydaje się być koniecznością. Zagrożenie staje się coraz bardziej realne, więc czas już pomyśleć o obronie. Poza tym, zdecydowanie korzystniej jest, gdy to USA, a więc nasz największy sojusznik, pomyślało o globalnym systemie obrony. To jest dobry znak na przyszłość, gdyż może to zagwarantować bezpieczeństwo państwom NATO.

MD moim zdaniem nie zdestabilizuje świata. Niektórzy twierdzą, że są kraje (zwłaszcza te na Dalekim Wschodzie), które nie uznają prymatu amerykańskiego (Rosja się oczywiście do nich zalicza). Ale czy potrafi ktoś wymienić nazwę państwa, które jest w stanie przeciwstawić się potędze USA? Obecnie nie ma, i w najbliższym czasie nie znajdzie się kraj, który dorówna sile i potencjałowi Ameryce. Chiny? Owszem, wyrażają swój sprzeciw wobec tarczy, ale raczej nie stanowią realnego zagrożenia. Państwo Środka ma zbyt duże koneksje handlowe z USA i zerwanie ich bardzo niekorzystnie wpłynęłoby na gospodarkę tego kraju.

Pojawiają się głosy, że tarcza ograniczy polską suwerenność. A ja się pytam w jaki sposób? Takich stwierdzeń nie wygłasza nawet SLD, które jest przeciwne tarczy. Nie widzę możliwości ograniczenia polskiej suwerenność. Teren, na którym ma być rozlokowana tarcza pozostanie własnością Rzeczpospolitej. Co więcej, zgodnie z podpisaną umową baza będzie pod polskim dowództwem. Nie zmienia to faktu, że decyzję o użyciu antyrakiet będą podejmować Amerykanie.

W sierpniu podpisaliśmy umowę, ale czy Polsce będzie się to zwyczajnie „opłacać”? Zdania są podzielone, ale kilka argumentów może wskazywać na odpowiedź pozytywną. Po pierwsze przez umiejscowienie tarczy na naszym terenie, staliśmy się bliższym i z pewnością ważniejszym niż wcześniej partnerem USA. Wzrośnie także nasze bezpieczeństwo. Na poparcie tego można dodać, że skoro w Polsce będzie stacjonował oddział żołnierzy USA, to w razie ataku, Amerykanie nie zostawią swoich „chłopaków” samych sobie. Będą oni musieli zadbać o bezpieczeństwo bazy, a co z tym idzie także o nasze. Nasz sojusznik zobowiązał się do obrony Polski przed atakiem balistycznym za pomocą całego swojego systemu obrony przeciwrakietowej.
Z kolei, w pobliżu Warszawy stanie nasza własna bateria Patriotów. Amerykanie zobowiązali się także do modernizacji polskiej armii.

USA swojego czasu dawali do zrozumienia, że Polska nie jest jedyną opcją. Sugerowali, że tarcza może powstać także na Litwie. Mimo tych sygnałów, Litwa wydawała się zwykłym straszakiem. Jeśli USA zaczęłoby negocjacje z Litwą, Rosja spotęgowałaby swoje groźby. Litwa przecież jest jeszcze bliżej Rosji i tarcza umieszczona właśnie tam zwiększyłaby obawy generałów rosyjskich.

USA dzięki tarczy, niewątpliwie zwiększy swoją pozycję strategiczną na świecie. Dobrze, że możemy się do tego przyczynić. Niby to banalne stwierdzenie, ale cieszę się, że system ten powstaje po „naszej stronie”.

Generalnie tarcza na świecie powstać powinna, a więc dobrze, że jeden z jej elementów będzie rozlokowany w Polsce. Polacy mogą być zadowoleni z postanowień umowy gdyż zostały spełnione nasze podstawowe warunki, w tym zapewnienie nam realnego bezpieczeństwa. Tarcza jest dla nas możliwością, którą musimy wykorzystać. W moim przekonaniu, mamy na to duże szanse.


Komentarzy: 2

brozniak
6 listopada 2008 (02:37)
rozprawa z
Np. naiwne powtarzanie, że tarcza jest defensywna. Po pierwsze: bezkarność może zwiększać agresję, bo neutralizuje (w teorii) doktrynę MAD. Nie ma sensu trzymać się słowa "tarcza" literalnie. To dziecinne. Po drugie: nie ma przeszkód by w bazie "tarczy" cichcem nie zainstalowano rakiet ofensywnych. Podnoszenie obronnych celów tarczy to skrajna naiwność. Kolejny "mit", to ta obrona 50 państw poza USA. Tarcza nie może z definicji bronić elementów na jej rubieżach. Polskę można zasypać setkami tanich rakiet z Rosji i nawet antyrakiet zabraknie. Poza tym "tarcza" służy do zestrzeliwania rakiet w odpowiedniej fazie lotu, więc tarcza dla Polski powinna być na wschód i południe od Polski... Podsumowując. Kłamstwa, agitacja i manipulacje. Proponuję zastanowić się nad odsiewaniem artykułów.

Ildefons Kornel
6 listopada 2008 (10:40)
Panie Brozniak
sprawa o tyle nie jest prosta, że to faktycznie broń defensywna a otym czy jest ofensywna będą decydować ludzie. To samo zresztą, to co Pan pisze o tym że w silosach można trzymać rakiety ofensywne. Wówczas USA wobec Polski, a rząd Polski (o ile by o tym wiedział) łamią postanowienia. Znowu ludzie decydują o tego typu wydarzeniu. Polskę dziś można zasypać stertą rakiet, pytanie po co, pytanie czy tarcza ma chronić Polskę. Raczej nie według mnie. A to co Pan napisał o tym, żeby tarcza chroniła Polskę to musiałaby być od strony wschodu i południa (z jakiego kierunku jest atak? bo tego Pan nie napisał) uważam za bezsens. Jeżeli atak nastąpi z kierunku wschodniego, to tarcza musi znajdować się w Wielkiej Brytanii! a nie na wschód. Po prostu wyszło, że naprawdę niewiele Pan wie na ten temat. Sieje Pan laicką nieprawdę i oskarża jednocześnie kogoś o to samo. Osobnym tematem jest zagadnienie ofensywna / defensywana. Jeżeli tarcza będzie odstraszać, działa defensywnie (nawet jeżeli odstraszanie filozofowie uważają za agresywne działania),. Innym przykładem jest gdy tarcza stanowi ramię szantażu. Wówczas mozemy uznać, że jest to agresywne działanie. Finito. Nic Pan nie wniósł nowego. Zarzucił Pan kłamstwa, agitację, gdy mimo wszystko na tym serwisie jest masa artykułów, fragmentów, które ganią budowę instalacji w Polsce.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Putin w Szanghaju: strategiczne partnerstwo na chińskich warunkach

Oficjalna wizyta prezydenta Rosji Władimira Putina w Chinach w dniach 20–21 maja przyniosła mieszane rezultaty z punktu widzenia celów, jakie stawiała sobie Moskwa.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".