Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Tydzień Subiektyw
Internet Media tradycyjne
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Internauta, czyli cham

W jednej z ostatnich audycji "Poranka TOK FM", prowadzący program Jacek Żakowski poruszył kwestię chamstwa w sieci. Wszystko zaczęło się od...

Aktywni internauci, lepsze media

Kilka dni temu Netia ogłosiła wyniki wykonanych na własne zlecenie badań "Mądry internet". Dotyczyły one korzystania z sieci przez różne...

Nowe narodziny prasy

Ciekawe jak czuli się ludzie, kiedy na ich oczach powstawały pierwsze gazety? Być może niewiele osób zdawało sobie sprawę, jak przełomowy...

Anonimowość w sieci, a demokracja

Sprawa ujawnienia personaliów internautki prowadzącej bloga politycznego, która okazała się prezesem fundacji obywatelskiej, spowodowała dość...

Powstanie Warszawskie w Internecie

Dzisiaj obchodzimy 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Abstrahując od różnych ocen tego historyczno-politycznego wydarzenia trzeba...

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Kto wykorzysta Internet, ten zdobędzie fotel prezydenta Pałac Prezydencki w Warszawie, wikimedia commons, GNU, Artur Białek

Wybory prezydenckie w 2008 roku w Stanach Zjednoczonych były bezsprzecznie pod jednym względem rewolucyjne. Stopień wykorzystania Internetu w... Pałac Prezydencki w Warszawie, wikimedia commons, GNU, Artur Białek

Kampania wyborcza w sieci

Tegoroczna, zbliżająca się wielkimi krokami prezydencka kampania wyborcza, ma szansę być pierwszą w Polsce rozgrywką polityczną, toczącą...

Ostatnio komentowane
Kampania wyborcza w sieci

Tegoroczna, zbliżająca się wielkimi krokami prezydencka kampania wyborcza, ma szansę być pierwszą w Polsce rozgrywką polityczną, toczącą...

Koniec neutralności i wolności w sieci? - rządy chcą cenzurować Internet

Jednym z podstawowych trendów minionego roku na styku światów polityki i sieci, były pomysły kolejnych rządów związane z uregulowaniem prawa...

Kindle i eClicto - czytniki e-booków w Polsce

Tej zimy na polskim rynku czytników e-booków szykuje się prawdziwa wojna. Zyskujące coraz większą popularność na świecie urządzenia...

Blogi nie będą rejestrowane. Czy słusznie?

Kiedy kilka miesięcy temu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiedziało konieczność nowelizacji prawa prasowego, środowisko...

Powszechny internet w 2014 roku? Rząd RP bierze przykład z Finów

Kilka dni temu rząd Finlandii zapowiedział, że od lipca przyszłego roku, każdy z 5 milionów obywateli tego kraju będzie miał zapewniony...

Wybrane teksty

Przyszłość blogowania
Anonimowość w sieci, a demokracja

Sprawa ujawnienia personaliów internautki prowadzącej bloga politycznego, która okazała się prezesem fundacji obywatelskiej, spowodowała dość powszechną dyskusję na temat anonimowości, nie tylko w sieci, ale również w świecie realnym.... Czytaj więcej

Tagi

Wybrani autorzy

Anonimowość w sieci, a demokracja

blogowanie · Rada Etyki Mediów · dziennikarstwo społeczne · debata publiczna · 31 maj 2009 (12:12)

Sprawa ujawnienia personaliów internautki prowadzącej bloga politycznego, która okazała się prezesem fundacji obywatelskiej, spowodowała dość powszechną dyskusję na temat anonimowości, nie tylko w sieci, ale również w świecie realnym. Inne tematy, które są poruszane, to sprawa etyki mediów (zajęła się tym nawet Rada Etyki Mediów), relacji pomiędzy mediami, a obywatelami (blogerzy to wszak obywatele), a także problemy odpowiedzialności za słowo. To są problemy, które są dyskusjami o demokracji i jej prawach, o prawie do głosu.

Internet stał się nie tylko narzędziem informacji, nie jest już tylko platformą komunikacyjną, stał się elementem realnego wpływu na rzeczywistość. Poglądy takie, że anonimowość odbiera prawo do argumentowania, a anonimowy głos nie powinien być słuchany i brany pod uwagę, nie bronią się w zderzeniu z tym, że demokracja bezpośrednia jest również anonimowa.

Demokracja bezpośrednia jest realizowana w formie referendum, które przy założeniu pewnych warunków, jest wiążące dla sprawujących władzę. Referendum jest formą wyrażenia opinii z jednej strony, z drugiej jest pewną formą kontroli rządzących. Uczestnicy referendum, oddają w nim głos, w akcie głosowania stają się anonimowi. Liczy się głos zbiorowy, jako suma anonimowych głosujących. Podobnie jest z internautami. Ich głos w ważnych sprawach to permanentne referendum, szczególnie w sprawach społecznych.

Brutalna prawda jest taka, że internet, a szczególnie zaangażowani w życie społeczne i polityczne blogerzy i dziennikarze obywatelscy, zastępują w roli kontrolnej władzy media głównego nurtu. Umiejętność formułowania niezależnych opinii i niezależność od wpływów, krytycyzm i odwaga sądów, stoi w wyraźnej sprzeczności do postawy mediów i dziennikarzy mainstreamu. Dziennikarze w wielu przypadkach, coraz zresztą częściej, ulegają albo ideologizacji albo czystemu serwilizmowi, wobec władzy, wydawców, pieniędzy. Potrafią doskonale przekazywać informacje, mając szerszy dostęp do źródeł informacji, jednak widać to wyraźnie, że w momencie ich interpretacji odchodzą od rzetelności i obiektywności ocen. Widać to między innymi w ocenie sytuacji ekstremalnych, związanych z przestępstwami, gdzie dziennikarze (ale także coraz częściej również inni uczestniczy życia publicznego) kontestują nie tylko ewidentne fakty, ale również wyroki sądu, oparte o kodeks karny. Jaskrawym tego przykładem dla mnie jest sposób omawiania i próba wpływu mediów na pracę organów ścigania i pracę sądów, związaną z linczem we Włodowie. Teraz, kiedy nacisk mediów zmniejszył się, kiedy skazani w pierwszej instancji zrozumieli, że pomimo nacisku mediów sąd dokonał oceny dostępnego materiału prawidłowo i zapadły wyroki skazujące, na jaw wychodzą nowe fakty. Lincz we Włodowie okazuje się być, prawdopodobnie, zwykłym mordem. I to, że tak późno nowe fakty wychodzą na jaw – jest w dużej części winą dziennikarzy.

Dziennikarze, zwani czwartą władzą, tak uwierzyli w swoją misję, że faktycznie przestali pełnić rolę służebną wobec społeczeństwa, przestali być organem kontroli społecznej, a stali się elementem układu biznesowego, gdzie interes wydawcy i interes reklamodawcy jest ważniejszy, niż opiniotwórczość. Powoduje to drastyczne obniżenie jakości tych mediów, dotyczy to także mediów elektronicznych i ich tabloidyzację. Dlatego właśnie internet i formułowane w nim opinie stają się coraz bardziej znaczące, ważne. I to one kreują opinie i stanowiska czytelników i mają coraz większy wpływ na realne życie. Internet, blogerzy, dziennikarze obywatelscy, w tym także anonimowi, przełamują monopol na informację i na ich interpretację. Bloger zajął już stałe miejsce w debacie publicznej, i to nawet ten anonimowy.

Bloger ma prawo do zachowania anonimowości (która jest tak naprawdę iluzoryczna, tożsamość internauty jest łatwiejsza do odkrycia, niż autora anonimowego listu), pod warunkiem, że nie łamie prawa – zarówno tego formalnego, jak i praw społeczeństwa. I tak jak nazwisko nie daje dziennikarzowi z automatu stygmatu nieomylności, tak anonimowy bloger nie jest in definitione kimś niewiarygodnym. Budowanie marki, opinii, umiejętność dotarcia do czytelników, opiniotwórczość – i rzetelność wypowiedzi – budowane są długo i są trudniejsze dla anonimowego blogera, niż dla dziennikarza, za którym stoi machina wydawnicza, pieniądze. Dlatego właśnie blogerom nie można i nie wolno zabierać prawa do dyskusji i do formułowania opinii – jak również nie wolno przekraczać ich prawa do anonimowości. To jest ograniczenie prawa obywatela, który z różnych przyczyn broni swojej prywatności, do uczestnictwa w debacie publicznej.

Nie przeceniam jednak pisania w internecie, opinii blogerów. W momencie, kiedy te opinie pozostają tylko w internecie, kiedy nic z nich nie wynika, kiedy formułowane opinie, sądy i postulaty nie odnoszą skutku w realnym życiu społecznym – to rzeczywista wartość tych opinii jest znikoma.

Jeżeli blogerzy chcą mieć wpływ na życie społeczne – muszą znaleźć sposób, metodę na to, aby ich głos był bardziej słyszalny. A jest to możliwe tylko w tym przypadku, kiedy wyjdą poza sferę blogowania.

Co do wspomnianej na początku blogerki; Czas prawdy dopiero przed nią. I teraz się okaże, czy potrafi nie tylko pisać, piętnować, oskarżać – ale czy potrafi również swoje opinie, poglądy i stanowiska realizować w życiu realnym. To już jest osoba znana z nazwiska, imienia, zdjęcia, funkcji. Teraz się okaże, czy tylko potrafi anonimowo pisać – czy również ma inne ambicje.

Azrael

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingrankingrankingranking
średnia: 5.7
Komentarz użytkownika

Arman
16 listopad 2009 (23:04)

Cenzura na forach

Jak to jest możliwe że opinie są usuwane nie zależnie od ich treści na bieżąco podczas gdy starsze opinie może nawet błędne są pozostawione. Chodzi mi o logikę moderatora który nie pozwala nawet na refleksję związaną z poprzednimi wpisami, czy internauta nie ma prawa nawet do przeproszenia na forum ? bądź też wytłumaczenia się. I czy moderator ma prawo bez nakazu prokuratora podać komuś nr. IP tak po znajomość ?

Komentarz użytkownika

Stary
21 październik 2009 (14:53)

blogerka w Polsce jest bardzo słaba

piszą anonimowo, mają sporą oglądalność..później okazuje się że to dziennikarz, albo dziennikarz na emeryturze....mają warsztat, dojścia itp...ale nigdy tacy ludzie nie będą stanowić o sile blogow opiniotwórczych w Polsce. Po zderzeniu z mainstremem, zostaje miazga, i mogą pisać ostre teksty, ale kto by się tym przejmował. Nikt. Ale jak wyjdą poza blogowanie...to już to nie będzie blogerka. Dlatego blogi wcześniej czy później (te wartościowe, w Polsce może z 50, nie więcej, nawet w sumie nie wiem czy tyle)....upadną, nikt tego nie będzie czytał, gdyż teksty nie będą miały znaczenia dla życia w Polsce. Przetrwają pojedyncze blogi 0 serwisy, które nie mają wartości, lub mają wartość sama w sobie, czyli np. grupa osób bawi się tylko i wyłacznie w reportaże o problemach społecznych, ale na to trzeba czasu i pieniędzy...a o to w necie ciężko jak cholera. Może jakiś mecenas pójdzie i wyłoży kilka tysięcy, by ludzie młodzi się bawili w dziennikarstwo, ale w Polsce nie ma znowu tradycji sponsorowania takich działań - Sponsorowanie to tylko określenie, całkowicie etyczne, u nas się źle się jednak kojarzy...

Komentarz użytkownika

Bartek
4 czerwiec 2009 (10:40)

Azrael

kiedy z opinii blogerów nic nie wynika, to po co oni piszą dla siebie? To trochę bezpłciowe, po jakimś czasie bloger będzie pisał coraz słabiej. No normalne..dlatego nie wróżę im dłuższego życia. Pasja sama nie wystarczy. Choć jest bardzo ważna. Trzeba mieć wiedzę i kontakty... Piszę o blogerach ”politycznych”.

Polecane tematy

Jak skrzywdzić dziecko dla jego dobra

12 lutego Opieka Społeczna zabiera do domu dziecka 11 letniego chłopca wprost ze szkoły. Rodzice nic nie wiedzą o decyzji Sądu Rodzinnego. Nie wiedzieli nawet o rozprawie. Dziecko... Przeczytaj więcej

Stopem na Kaukaz i do Iranu cz3 - Armenia

Przygoda z Armenią zaczęła się od miłej niespodzianki, bo okazało się, że wiza turystyczna staniała i kosztuje już jedynie 10, a nie 35 USD. Jedynym problemem było to, że nie... Przeczytaj więcej

Jak uratować PiS

Przez dwadzieścia lat demokratycznej Polski partii odwołujących się do etosu patriotycznego i narodowego były w Polsce dziesiątki, jeżeli nie setki. Tych formacji, stronnictw, które... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.