Białoruś: kolejna dewaluacja za trzy, dwa, jeden...
    Łukaszenko50 · Białoruś62 · Eksport5
2012-08-20
W czwartek 16 sierpnia Ukraina zerwała umowę z Białorusią o dostawach biopaliwa. Białoruskie dostawy – to około 60% całego zapotrzebowania Ukrainy. Tymczasem na białoruskie rafinerie przestają być zasilane tanią ropą z Rosji. Jeszcze jeden przebiegły plan ratowania rynkowego socjalizmu w wydaniu Łukaszenki wkrótce legnie w gruzach.

Droga do sukcesu

Pierwszy zastosowany przez białoruskiego prezydenta schemat był prosty, dlatego też zadziałał. Łukaszenka latami żywił się kosztem Kremla. W zamian za szczodre wsparcie finansowe i promocyjne ceny gazu obiecywał, że „nie puści czołgów na Moskwę”, a także przyczyni się do „pogłębiania integracji dwóch bratnich narodów”. Mijały lata, zachodnie czołgi w rzeczy samej nie gościły w Moskwie, ale integracja się nie pogłębiała. Kremlowski duet zaczął żądać czegoś w zamian za swoje pieniądze. Łukaszenka zaczął więc szukać innych sposobów na przetrwanie.

Takim był kredyt od MFW, kiedy za fasadową liberalizację gospodarki otrzymał 3,5 mld dolarów. Ale nawet te pieniądze nie uchroniły Białorusi przed kryzysem 2011 roku. Akurat był rok wyborów prezydenckich i Łukaszenka obiecał szczęśliwemu narodowi zwiększyć średnią pensję prawie dwukrotnie – do 500 dolarów. Przebiegłe prawa ekonomii znowu zwiodły jednak białoruskiego przywódcę. Okazało się, że na takie płace środków starczało przez zaledwie 2 miesiące. Dewaluacja ogólna w 2011 sięgnęła 189%, a inflacja – 108,9%. Żeby przetrwać, Łukaszenka zmuszony był sprzedać „Bieltransgaz”.

Na szczęście szybko znalazła się inna strategia.

Przy negocjowaniu warunków umowy o unii celnej, Białoruś wywalczyła brak cła na swoje produkty z przetworzonej ropy naftowej. Choć dostała w dziedzictwie po ZSRR potężny kompleks rafinerii, rozmiary eksportu opracowanej ropy nie były przedtem zbyt duże. Sytuacja szybko się zmieniła: już w porównaniu do pierwszej połowy 2011 roku, w 2012 roku eksport rozpuszczalników wzrósł prawie pięciokrotnie, a przeróżnych olejów i smarów zwiększył się... 47 razy. Eksport surowców naftowych stanowi większą część ogólnego eksportu kraju.

W 2012 sytuacja ekonomiczna na Białorusi w rzeczy samej ostatecznie się ustabilizowała. Łukaszenko ogłosił tryumf „białoruskiego modelu ekonomicznego” i znowu zaczął obiecywać zwiększenie średniej płacy nawet do 1000 dolarów.

Dlatego bardzo dziwnym wydał się komunikat Banku Światowego 10 lipca. Eksperci mówili o „wyczerpaniu się białoruskiej modelu” i o potrzebie szukania nowych idei.

Białoruski ekonomista Michał Zaleski w wywiadzie dla stacji „Belsat” potłumaczył, dlaczego zachodni eksperci się mylą.

„Eksperci Banku Światowego nie mają pojęcia o białoruskim modelu. Rosjanie dają nam ropę, my z tej ropy robimy olej napędowy i sprzedajemy do Europy. I już! Póki Rosjanie dają ropę, a Europejczycy kupują olej i te przeróżne rozpuszczalniki, dopóty nie ma żadnego zagrożenia dla białoruskiego modelu”. – powiedział.

Pan Zaleski chyba wiedział, co mówi, ponieważ już po koniec lipca białoruskie rafinerie przestały dostawać rosyjską ropę. Według najbardziej skromnych ocen, Moskwa straciła nawet 2 mld dolarów od momentu szalonego wzrostu białoruskiego eksportu. Rosyjski komitet śledczy próbuje zrozumieć białoruskie schematy postaw.


Komentarzy: 1

reny
6 września 2012 (10:46)
sen i złotcie
Tragedia, ubóstwo na każdym kroku, nie zanosi się aby tam zaczęło być lepiej na Białorusi
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Abekonomia przynosi efekty

Japończycy i gospodarka kraju Kwitnącej Wiśni ponownie wraca na tory wzrostu gospodarczego, co można zaobserwować od początku roku po odczytach danych dotyczących m.in. produktu krajowego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".