W jednej z ostatnich audycji "Poranka TOK FM", prowadzący program Jacek Żakowski poruszył kwestię chamstwa w sieci. Wszystko zaczęło się od... 
Kilka dni temu Netia ogłosiła wyniki wykonanych na własne zlecenie badań "Mądry internet". Dotyczyły one korzystania z sieci przez różne... 
Ciekawe jak czuli się ludzie, kiedy na ich oczach powstawały pierwsze gazety? Być może niewiele osób zdawało sobie sprawę, jak przełomowy... 
Sprawa ujawnienia personaliów internautki prowadzącej bloga politycznego, która okazała się prezesem fundacji obywatelskiej, spowodowała dość... 
Dzisiaj obchodzimy 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Abstrahując od różnych ocen tego historyczno-politycznego wydarzenia trzeba... 
Z końcem lipca świat po raz kolejny usłyszał o WikiLeaks, witrynie internetowej zajmującej się publikowaniem dokumentów, które w założeniu... 
Z końcem lipca świat po raz kolejny usłyszał o WikiLeaks, witrynie internetowej zajmującej się publikowaniem dokumentów, które w założeniu... 
W ostatnich dniach miało miejsce kilka ciekawych wydarzeń z pogranicza Internetu i sal sądowych. Zapadło parę precedensowych wyroków, które... 
Od kilkunastu miesięcy jesteśmy świadkami pogłębiającego się kryzysu klasycznej metody dystrybucji dóbr kultury. Wielkie koncerny,... 
Tegoroczna, zbliżająca się wielkimi krokami prezydencka kampania wyborcza, ma szansę być pierwszą w Polsce rozgrywką polityczną, toczącą... 
Jednym z podstawowych trendów minionego roku na styku światów polityki i sieci, były pomysły kolejnych rządów związane z uregulowaniem prawa... 
Anonimowość w sieci, a demokracja
Sprawa ujawnienia personaliów internautki prowadzącej bloga politycznego, która okazała się prezesem fundacji obywatelskiej, spowodowała dość powszechną dyskusję na temat anonimowości, nie tylko w sieci, ale również w świecie realnym.... 
Kiedy kilka miesięcy temu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiedziało konieczność nowelizacji prawa prasowego, środowisko dziennikarzy odetchnęło z ulgą - nareszcie! Obecne ramy prawne obejmują bowiem ustawę z roku 1984 (sic!) kiedy media i przede wszystkim rzeczywistość polityczna były zupełnie inne. Okazało się jednak, że MKiDN jednego potworka legislacyjnego zamierza zastąpić drugim. Wymyślono bowiem, że każdy blog i serwis internetowy będzie musiał być zarejestrowany w sądzie. Zdziwieni blogerzy zrównali pomysł z ziemią, a wczoraj politycy ostatecznie przyznali im rację. Czy słusznie?
Na razie miliony internautów prowadzących swoje blogi lub mniejsze, czy większe serwisy internetowe, mogą odetchnąć z ulgą. Ministerstwo skonsultowało się ze środowiskiem dziennikarskim oraz wydawcami i wreszcie, po wielu latach, zdecydowało się na zmiany w zasadach autoryzacji wywiadów (która jest typowo polskim wkładem w historię światowego dziennikarstwa). Przy okazji postanowiono również wykreślić z powstającej ustawy zapis o konieczności rejestracji blogów i serwisów internetowych. Co to oznacza?
Przypomnijmy, że pierwsze pomysły o przymusowym rejestrowaniu stron internetowych pojawiły się w 2007 roku. Uznano wówczas, że blogi, nazywane przez ministerstwo "publikatorami internetowymi", na których pojawiają się regularne wpisy, są takim samym wydawnictwem jak gazety codzienne. Te rzadziej aktualizowane, zrównano zaś z czasopismami. Wszystko zaczęło się od sprawy Leszka Szymczaka, prowadzącego stronę GazetaBytowska.pl. Oskarżenie go o prowadzenie serwisu internetowego bez jego uprzedniej rejestracji, było wydarzeniem bez precedensu i wywołało liczne protesty internautów, a także polskiego oddziału Partii Piratów. Wcześniej sądy i organy ścigania nie interesowały się tego typu sprawami. Szymczak naraził się jednak niepochlebnymi komentarzami na forum jego strony, na temat pewnego komornika. Właściciel strony bronił się wówczas, że nie odpowiada za posty pisane przez innych internautów. Sąd uznał jednak, że prowadzi de facto "wydawnictwo", więc za treści publikowane w Gazecie Bytowskiej będzie odpowiadał jak właściciel pełnoprawnego tytułu prasowego.
Dziś już wiadomo, że bombardowanie ministerstwa mailami, czy przygotowany przez Partię Piratów obywatelski projekt nowej ustawy o prawie prasowym złożony na ręce Marszałka Sejmu, przyniosły skutek. Nie brakuje mimo wszystko opinii, że niektóre blogi, czy serwisy internetowe, powinny być rejestrowane w sądzie. Wielu prawników jest pewnych - każdy blog, "ukazujący się" periodycznie, może być zaliczony do prasy. Problem w tym, że ustawa, nakazując "rejestrację prasy", mówi o gazetach i czasopismach, w przypadku których brak rejestracji skutkuje grzywną. Precyzuje się nawet te kwestie wskazując na pojęcie "druku periodycznego", które siłą rzeczy nie przystaje do przestrzeni internetu. I rzeczywiście, w kwietniu 2008 roku zapadł wyrok w sprawie magazynu żeglarskiego Sailnews.pl, gdzie Sąd Okręgowy w Koszalinie stwierdził jasno, iż "serwisy internetowe nie są dziennikiem/czasopismem w rozumieniu art 7 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku prawo prasowe i - w związku z tym - ich wydawanie nie wymaga rejestracji".
O rejestracji blogów ciepło myślą także niektórzy ich autorzy. Pojawia się sporo opinii, że tzw. "nowe media" cały czas są traktowane nieco po macoszemu i nie są równoprawnymi partnerami np. dla prasy. Prowadzenie bloga coraz częściej przynosi ich autorom wymiernie korzyści materialne. Blogerzy zarabiają, obejmują patronatem medialnym rozmaite imprezy branżowe, są cytowani, więc domagają się także prawa do sprostowania. W ich przypadku mamy więc do czynienia de facto z prowadzeniem działalności gospodarczej. Wówczas rejestracja powinna być wręcz koniecznością. Mimo wszystko, decyzja MKiDN o jej wykreśleniu w przypadku całej rzeszy blogerów-hobbystów, jest jak najbardziej słuszna.
Prawo prawem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie
20 listopad 2009 (14:06)
Ja bym mógł różne bzdury o różnych ludzikach wypisywać i jednocześnie namawiać do ich zabójstwa i nic by mnie nie zrobili.Bo by blog był na stronie zagranicznej a po ip i tak by nic nie poznali bo bym zastosował specjalne metody stosowane przez np. sieć tor.
Andrzej
25 październik 2009 (11:02)
równoprawnymi partnerami w stosunku do prasy...bo nie poczuwają się w ogóle do odpowiedzialności za własne słowa, często są anonimowi. Cóż z tego, że bloger prowadzi dysputy na ważne tematy, jak ja nie wiem z kim rozmawiam, kogo czytam. Może to minister, albo ktoś z CBA, albo ekspert, który nabija się z naszych komentarzy. Po prostu w prawie prasowym (mediowym?) powinna byś osobna klauzula dla mediów elektronicznych...formularz typy - serwis aktualizowany raz na: dzień, miesiąc, rok, kwartał, - oprócz tego na dzień, tydzien, cała reszta nie musiałaby podlegać rejestracji. Strony komercyjne firmowe również (po co???!!!) nawet jak są aktualizowane codziennie. Jeszcze sprawa działalności komercyjnej i non profit - tutaj też bym wyróżnił podział.
Nie bloguję żeby było jasne
24 październik 2009 (01:27)
przez cały tekst wydawało się, że autor zmierza w dobrym kierunku, że należy zrobić, to co się uważa za najważniejsze - odpowiedzialność za słowo, a tutaj końcówka to strach. Autor przestraszył się reakcji blogosfery? Ale i tak 4 za poruszenie tematu...
Ostatni miesiąc upłynął pod znakiem aktywnego, wręcz agresywnego lobbowania Rosji na rzecz gazociągu South Stream i przeciw Nabucco. Czy ten drugi, będący próbą zmniejszenia...
Sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej. Nie jest także problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest otwartym krajem...
Problemy Iranu, to nie tylko sankcje Zachodu i kontrowersyjny program nuklearny. W kraju tym aż roi się od konfliktów, których jednymi z głównych przyczyn są: sprzeciw rozmaitych...