Broń Powstańców Warszawskich - źródła uzbrojenia Armii Krajowej
    powstanie warszawskie22 · broń18 · polska podziemna5 · Armia Krajowa10
2009-08-15
Przygotowania do Powstania Warszawskiego wiązały się z dużym zapotrzebowaniem na broń, zwłaszcza przydatne w walce miejskiej granaty, pistolety maszynowe i miotacze ognia. Armia Krajowa przez lata okupacji przygotowywała się do zbrojnej walki z Niemcami, zdobywając, kupując a nawet produkując uzbrojenie. Tragedia Powstania polegała niestety również na tym, że stolica wg. planów nie miała być miejscem walk i skoncentrowane tu zapasy nie były wystarczające, zwłaszcza na dwumiesięczną walkę. Dodatkowym problemem stała się nagła decyzja o rozpoczęciu akcji, która uniemożliwiła dostarczenie na czas sprzętu z jego miejsc ześrodkowania. Mimo to, warto powiedzieć kilka słów na ten mało znany temat.

Powstańcy Warszawscy. Na pierwszym planie pistolet maszynowy Błyskawica

Dowództwo Armii Krajowej od chwili swego powstania miało świadomość, iż do walki z okupantem niezbędne będą znaczne zasoby broni. W związku z tym przez cały okres okupacji trwały wzmożone działania mające na celu pozyskanie jak największej ilości broni i amunicji.

Skąd brać broń?

Broń służąca do walki z okupantem mogła pochodzić z kilku różnych źródeł. Pierwszym z nich, były zapasy uzbrojenia Wojska Polskiego, ukryte w czasie Wojny Obronnej 1939 roku. Wycofującym się, lub poddającym do niewoli oddziałom udało się ukryć znaczną ilość broni, łącznie z pewną liczbą dział oraz miliony sztuk amunicji i ponad czterdzieści tysięcy granatów. Partyzanci w miarę możliwości wydobywali i zabezpieczali ten sprzęt. Było to tym łatwiejsze, że duży odsetek pośród nich stanowili żołnierze, byli jeńcy wojenni, czy uciekinierzy z transportów. Niestety, ze względu na zrozumiały pośpiech, przy ukrywaniu wyposażenia, zapasy były często źle zabezpieczone i niedostatecznie zakonserwowane. W roku 1944 do użycia nadawała ledwie jedna trzecia tych zgromadzonych zapasów. Większość stanowiła amunicja i granaty, które ukrywano często w fabrycznych opakowaniach. O wiele gorzej wyglądała sprawa samej broni. Na szczęście ten problem, dość skutecznie rozwiązywali sami Niemcy.

Drugim poważnym źródłem powstańczego uzbrojenia był sam okupant. Znaczne zapasy broni zdobywano w wyniku napadów na pojedynczych żołnierzy, posterunki żandarmerii, wartownie i magazyny, a nawet jadące na front wschodni transporty broni i amunicji. Równie skuteczne, choć znacznie bezpieczniejsze było dokonywanie zakupów sprzętu na czarnym rynku. Metoda ta była tym bardziej popularna, im gorzej wyglądała sytuacja militarna III Rzeszy. Było to zjawisko tak pospolite, że ceny w tych transakcjach były odgórnie ustalone przez Komendę Główną AK. Niestety każdej takiej transakcji groziło ujawnienie przez Gestapo, lub niemiecką policję, które dość szybko zorientowały się w ryzyku, jakie niósł czarny rynek.

O wiele bezpieczniejsze i łatwiejsze były transakcje z żołnierzami stacjonujących w Polsce oddziałów włoskich i węgierskich, którzy chętnie sprzedawali broń polskiemu podziemiu. W pewnym momencie trwały nawet negocjacje miedzy Węgrami a dowództwem AK w sprawie zakupu bardzo pożądanych armat, broni pancernej oraz znacznych zapasów broni ręcznej i amunicji, jednak zakończyły się one fiaskiem.

Najbardziej pożądany sprzęt, jakim była broń przeciwpancerna i materiały wybuchowe, w tym nowoczesny „plastik”, pochodziły niemal wyłącznie z alianckich zrzutów. Dzięki tej metodzie, na terytorium okupowanej polski trafiło łącznie niemal sześćset ton sprzętu. Były tam materiały medyczne, sprzęt łączności, broń przeciwpancerna, w tym słynne PIAT-y, oraz znaczna ilość amunicji i broni ręcznej, takiej, jak pistolety maszynowe STEN. Tą drogą trafiały też do Polski niebagatelne ilości elementów, które wykorzystywano w produkcji broni palnej na miejscu. Chodziło tu szczególnie o lufy i magazynki, które w warunkach konspiracyjnych były najbardziej kłopotliwe w wykonaniu.

Ebooki o historii w naszej księgarni Ebook.MojeOpinie.pl
Kup ebooka Kompania Braci
Kompania Braci
21,0 17,79 PLN
Kup ebooka Psy Stalina
Psy Stalina
29,9025,34 PLN
Kup ebooka Tajna Wojna Stalina
Tajna Wojna Stalina
39,00 34,17 PLN
Kup ebooka Wicher wojny
Wicher wojny
34,00 30,18 PLN
Seryjna produkcja pod nosem okupanta

Produkcja broni w warunkach okupacyjnych nie była łatwa, jednak jej system okazał się wyjątkowo skuteczny. Co ciekawe, znaczna część prac była wykonywana w legalnych firmach pod niemiecką kontrolą, a nawet w polskich przedwojennych zakładach zbrojeniowych zarządzanych i ściśle przez Niemców kontrolowanych, takich jak Fabryka Broni w Radomiu. Pracujący w nich członkowie AK nie tylko wykradali materiały, narzędzia a nawet elementy broni. Konspiratorzy byli tak bezczelni, że korzystając z blankietów niemieckiego zarządu fabryki, potrafili zamówić w Niemczech specjalistyczne narzędzia i części maszyn, potrzebne np. do gwintowania luf i niepostrzeżenie wykraść je z magazynów. A wszystko to, pod nosem niemieckiego wywiadu, kontrolerów i gestapo.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Szwajcarska reduta

Rzym i Sparta stały zbrojne i wolne przez wiele wieków. Szwajcarzy zaś są bardzo zbrojni i bardzo wolni. N. Machiavelli "Książę"
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".