Być kobietą, być kobietą…
    teatr72 · spektakl12 · recenzja teatralna40
2011-06-19
Spektakl Tomasza Obary „Wszystko o kobietach” to fabularna mozaika - pięć odrębnych historii, które przedstawiają sytuacje z życia piętnastu bohaterek. Już sam tytuł zawiera w sobie pytanie o to, jaka jest współczesna kobieta. Reżyser próbę odpowiedzi oddaje w ręce trzech aktorek, które przeskakując z roli do roli, pokazują nam życie kobiety od przedszkola do późnej starości.

Zaczyna się od spotkania dwóch przyjaciółek, z których jedna - stanowcza i despotyczna kobieta sukcesu – próbuje zawładnąć życiem rozbitej psychicznie koleżanki. Kolejną odsłoną jest zakrapiana alkoholem impreza trzech koleżanek z pracy, które walczą o stanowisko sekretarki szefa. Następnie pojawiają się dwie siostry, skłócone od lat, bo jedna wyszła za mąż za chłopaka drugiej. Mamy też trzy rezydentki domu spokojnej starości rywalizujące o względy pewnego staruszka i trzy małe dziewczynki, rozmawiające o tym, co rodzice robią w sypialni. Wszystkie historie rozgrywają się na prawie pustej scenie – jedyne elementy dekoracji to stolik z krzesłami i szafa z przesuwnymi drzwiami, która w zależności od potrzeby pełni rolę drzwi wejściowych, garderoby lub kulis. Struktura spektaklu jest przejrzysta.

Pod względem technicznym sceny przeplatane są na tyle zręcznie, że widz nie ma żadnych problemów z identyfikacją postaci. Pomocne są tutaj zróżnicowane kostiumy trafnie dobrane do charakteru każdej z bohaterek, a także elementy indywidualnej ekspresji każdej z aktorek. Używam stwierdzenia „elementy”, gdyż trudno mówić o głębokim utożsamieniu z postacią czy psychologicznie przemyślanej koncepcji. Wynika to zarówno ze struktury przedstawienia, jak i z niewystarczającego doświadczenia stosunkowo młodych aktorek, które przy tym tempie zmian sytuacyjnych (sekwencje trwają od 3 do 10 minut) nie są w stanie wejść w postać wystarczającą. Odwołują się więc do zewnętrznych środków ekspresji takich jak: sposób poruszania się, barwa głosu, gesty i mimika twarzy, kostiumy. Jaki jest tego efekt? Przede wszystkim bardzo nierówny, zależny od indywidualnych możliwości. Nie każda z aktorek jest w stanie operować tymi środkami na tyle swobodnie, by w sposób czytelny oddzielić grane przez siebie role, nie czyniąc z poszczególnych postaci karykatur. Najbardziej wiarygodna jest Dorota Deląg – kreowane przez nią bohaterki nie są szczególnie wyraziste, ale przynajmniej naturalne.

Sposób kreowania postaci skłania do zastanowienia, czy jedynym powodem jego zastosowania jest ograniczająca struktura spektaklu, czy może kryje się za tym jakiś głębszy sens, próba ustalenia konwencji. Po kilku scenach nasuwają się dwa skojarzenia: kabaret i telewizyjna opera mydlana. Za pierwszą formą przemawia wspomniane już przerysowane, często karykaturalne przedstawianie postaci, a także konstruowanie niektórych scen w formie skeczy. Przede wszystkim dotyczy to sytuacji, w których trzy młode kobiety udają staruszki albo małe dziewczynki. O nawiązaniu do kabaretowej konwencji świadczy również specyficzne użycie muzyki klasycznej, która w sposób patetyczny podkreśla bardzo prozaiczne momenty, jak np. konieczność załatwienia potrzeby fizjologicznej.

Z kolei elementy opery mydlanej odnajdujemy w strukturze – każda z pięciu historii pocięta jest na szereg drobnych epizodów, zawieszanych w rozstrzygającym momencie, zupełnie jak w telewizyjnym serialu. Najbardziej widocznym podobieństwem jest sama fabuła - wszystkie sytuacje i wszystkie postaci nakreślone są w sposób tak stereotypowy i tak powierzchowny, jak to ma miejsce właśnie w popularnych telewizyjnych serialach. Intryganctwo koleżanek z pracy przeplata się z wzajemną nienawiścią dwóch sióstr, pogrzeb przyjaciółki z rozmowami o nowych butach, a ćwiczenia relaksacyjne z obgadywaniem „łatwej” sekretarki szefa. I choć te dwie konwencje nie wydają się być od siebie zbyt odległe, okazuje się, że żonglowanie nimi na płaszczyźnie jednego spektaklu wymaga sporej zręczności zarówno ze strony reżysera jak i aktorek. Wynikiem braku tej umiejętności jest niespójność i niekonsekwencja w rozgrywaniu poszczególnych scen, aktorki czasem miotają się między jedną a drugą konwencją, a czasem każda z nich realizuje inną. W efekcie miota się też widz - nie wie, czy powinien potraktować daną sytuację serio, czy się z niej śmiać.

Obraz kobiety zaprezentowany w spektaklu oparty jest na powszechnie powielanych stereotypach: zazdrośnicy, plotkary, kobiety sukcesu, która nie ma życia prywatnego, intrygantki, zdobywającej wysokie stanowisko, bo wie „kiedy i komu obciągnąć”, naiwnie zakochanej porzuconej matki, czy regularnie zdradzającej żony. Sytuację dodatkowo pogrąża fakt, że bohaterki są wulgarne – piją, przeklinają i wyjątkowo dosadnie wypowiadają się na tematy seksualne. Pozostaje wątpliwość, czyj punkt widzenia został tu przedstawiony. Czy taką dosyć szowinistyczną wizję należy przypisać mężczyznom, którymi bez wątpienia są zarówno reżyser jak i autor sztuki Miro Gavran? Czy też to same kobiety widzą siebie takimi, a mężczyźni są jedynie przekazicielami ich odczuć? A może po prostu współczesne kobiety takie właśnie są? Spektakl nie tylko tego nie rozstrzyga, ale też z całą pewnością nie skłania ani mężczyzn ani kobiet do szukania lojalności, ciepła i prawdziwej zmysłowej kobiecości…

„Wszystko o kobietach” Teatr Capitol w Warszawie
Premiera: 06.09.2010
Reżyseria: Tomasz Obara
Występują: Dorota Deląg, Magdalena Nieć, Daria Widawska



Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Zaproszenie: 2. Festiwal Wybieram Wschód!

Partnerstwo Wschodnie to idea znacznie wykraczająca poza deklaracje polityków i umowy handlowe – to narzędzie integracji europejskiej, most łączący Wschód z Zachodem. Wiara w ten wymiar...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".