Całkiem Bliski Wschód Stanisława Gulińskiego
    Turcja71 · Bliski Wschód185 · Wydawnictwo Prószyński i S-ka7
2011-09-07
Książka Całkiem Bliski Wschód Stanisława Gulińskiego to zbiór reportaży, niemniej jednak bardzo osobistych. Próżno sięgać po nią, by poznać dogłębnie przedstawiony w niej region, ale te flesze, wątki dobrane przez autora, często dają o wiele większe pojęcie o atmosferze tego zakątka świata niż niejedne opasłe tomiska.

Autor skupił się na aspektach, które jemu wydały się szczególnie ciekawe w przypadku poszczególnych opisywanych krajów. Zabiera czytelnika kolejno w różne zakątki Bliskiego Wschodu, dzieląc je na trzy regiony: centrum (Turcja, Egipt, Syria, Irak), dzielnice (Jordania, Liban, Libia, Palestyna, Sudan) oraz peryferie (Bośnia, Krym).

Stanisław Guliński, arabista oraz turkolog, a więc znawca tematu, wprowadza czytelnika w meandra bliskowschodniej historii, polityki, kultury. To nie są podstawowe informacje geograficzne. To wątki na pierwszy rzut oka poboczne, takie do których dotrzeć można dopiero po głębszym wejściu w tematykę. Opowieści o mniej znanych postaciach historii Arabów czy też mniejszościach, których obecność na tych terenach, choć trwa od długich wieków, nadal zaskakuje.

Guliński dociera tam, gdzie widzi dla siebie coś interesującego. Wybierane przez niego punkty wędrówki często dziwią samych Arabów. Sunnitka libańska nigdy nie interesowała się szyickimi meczetami, a Egipcjanie nie traktują młodszych zabytków architektury muzułmańskiej z równą atencją jak starożytne piramidy. Autor nie daje jednak za wygraną i udaje się tam, gdzie jemu się podoba.

Dużo w tej książce zadziwiających faktów, sporo humoru i puszczania oka do czytelnika. Bliski Wschód z całymi swoimi zawirowaniami staje się rzeczywiście o wiele bliższy, gdy wybrać jakiś konkretny temat z jego wielowątkowej narracji dziejów.

Trochę niczym intymny pamiętnik, Całkiem Bliski Wschód to zapis wielu podróży, a także podróży o różnym charakterze. Misja w Iraku, praca przy wykopaliskach archeologicznych, stypendium… Każdy pobyt to oddzielna opowieść i nowe tajemnice do odkrycia.

Polecam książkę zwłaszcza tym, którzy chcieliby wyruszyć na Bliski Wschód nie z presją zwiedzenia wszystkich najważniejszych punktów turystycznych zaznaczonych na mapie, nie z wewnętrznym przymusem zrozumienia wszystkiego i wszystkich wokół, a po prostu z chęcią odkrycia czegoś ciekawego. Nawet jeśli próżno o tym czymś szukać informacji w jakichkolwiek przewodnikach.

Stanisław Guliński, Całkiem Bliski Wschód, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".