Chiny nie dogonią USA, Turcja nie uzna Abchazji i Nobel dla Obamy - przegląd think-tanków
    Foregin Affairs1 · Abchazja7 · Nagroda Nobla6 · chińska gospodarka35
2009-10-17
COUNCIL ON FOREIGN RELATIONS - Why China May Stumble?

Na stronie internetowej amerykańskiego organizacji Council on Foreign Relations (Rada Stosunków Międzynarodowych), będącego wydawcą magazynu Foregin Affairs, ukazał się artykuł Steven Dunaway`a w którym autor poddaje pod wątpliwość ekspertyzy mówiące o tym, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat Chiny wyprzedzą Stany Zjednoczone pod względem wielkości gospodarki (nie mówiąc już o PKB per capita).

Ekonomiści dokonujący takich przepowiedni czynią – zdaniem autora – jeden podstawowy błąd. Zakładają, że obecne tempo rozwoju Chiny (około trzech razy szybsze od tempa rozwoju USA) będzie stałą tendencję przez okres następnych kilkudziesięciu lat. Dunaway wymienia co najmniej trzy powody podważające taką wersję wydarzeń.

Od połowy lat 80 Chiny przeżywają inwestycyjny boom, który doprowadził do sytuacji w której ten kraj stał się największym eksporterem na świecie (w tym roku wyprzedzając Niemcy). Jednocześnie z inwestycjami rozrasta się Chińska gospodarka, która musi nadążyć za potrzebami zagranicznych importerów. Wg Dunaway`a Chinom coraz trudniej będzie utrzymywać niskie (a więc konkurencyjne) ceny swoich produktów gdyż w sytuacji dynamicznego wzrostu gospodarczego rośnie w społeczeństwie presja inflacyjna.

A to doprowadzi do powstania nowych problemów, które w państwie niedemokratycznym, bez społeczeństwa obywatelskiego i solidnego systemu prawnego mogą być trudne do przezwyciężenia. Jednak tylko w ten sposób Chiny uwolnią się od uzależnienia inwestycyjno-eksportowego, które obecnie napędza ich gospodarkę i przestawią się na nowoczesny model rozwoju, w którym konsumpcja wewnętrzna odgrywa znaczącą rolę we wzroście PKB.

TÜRKSAM - Could Turkey Be The Next Country To Recognise Abkhazia?

Na łamach tureckiego euro-azjatyckiego think-tanku - Türksam - Sinan Oĝan pisze o szeroko dyskutowanym w Tureckiej Republice Północnego Cypru (TRPC) problemie uznania niepodległości Abchazji i Południowej Osetii (dotychczas zrobiły to Nikaragua i ostatnio Wenezuela). „Deal” między Rosją a Turcją miałby polegać na obustronnym uznaniu suwerenności spornych terytoriów. Czy jest to rzeczywiście możliwe?

Nie – twierdzi autor artykułu. Turcji nie zależy na uznaniu TRPC za wszelką cenę gdyż w ten sposób doprowadziłby do konfliktu z UE i Stanami Zjednoczonymi. Uznanie Abchazji wzmocniłoby tendencje separatystyczne Górskiego Karabachu, który jest obiektem waśni między sojusznikiem Turcji (Azerbejdżanem) i jej sąsiadem (Armenią). Ponadto autor przypomina, że Gruzja jest jednym z najważniejszych sojuszników Turcji w regionie. Strategiczne partnerstwo jest ważne dla obu stron i przybiera realny wymiar chociażby w wielu projektach energetycznych (gazociąg Baku – Tbilisi).

NATIONAL INTEREST - Is This Really Necessary?

Echa dyskusji nad Nagrodą Nobla dla prezydenta Baracka Obamy nie ucichły. Naturalnie wypowiedzieć się musieli w tej sprawie neokonserwatyści, w tym ci z magazynu The National Interest. Paul J. Saunders – jak twierdzi – nie życzy prezydentowi źle (tak jak dziennikarze amerykańskiej prawicowej telewizji FOX News). On po prostu nie rozumie co Obama osiągnął dla pokoju na świecie.

Odwrót Stanów z Iraku, pas w Afganistanie, Północnej Korei i konflikcie Izraelsko-Palestyńskim to osiągnięcia Obamy w czasie pierwszego roku urzędowania. Problem Komitetu Noblowskiego – jak pisze Saunders – polega jednak nie na tym, że liberalna Europy wybrała sobie zły sposób na wsparcie Obamy. Tym bardziej, że Pokojowa Nagroda Nobla od lat była kontrowersyjna a teraz – gdy dano ją politykowi i prezydentowi – jej znaczenie jeszcze bardziej spadnie.
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Jan Palikot”, czyli co zagraniczne media donoszą o polskich wyborach

Jeszcze w czasie trwania kampanii wyborczej "The Economist" oceniał ją jako nudną. Jeśli do tego dodamy wynik wyborów gwarantujący polityczne status quo, to łatwiej będzie można zrozumieć,...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".