Czarne wody Xe – historia Blackwater
    konflikty XXI wieku45
2009-03-01
Były komandos i członek SEAL, ekscentryczny miliarder znany jako Książę postanawia założyć na bezludnych bagnach Północnej Karoliny ultranowoczesny ośrodek szkoleniowy, serce najpotężniejszej prywatnej firmy wojskowej świata. Brzmi jak opis kiepskiej książki science-fiction albo kolejnej wariacji na temat Batmana? Być może, lecz Xe jest równie realna co USS Enterprise. Witamy w świecie sprywatyzowanej wojny.

Najemnicy towarzyszyli wojskom państwowym od zarania dziejów. Posługiwał się nimi Aleksander Wielki, słynęła z nich Szwajcaria, grozę budzili kondotierzy włoscy i polscy lisowczycy. Wraz z przemianami społeczno-ekonomiczno-ustrojowymi i pojawianiem się na polu bitew wojsk ludowych czy narodowych z poboru, najemnicy zaczęli tracić na znaczeniu. Świat przypomniał sobie słowa Machiavelliego o żołnierzach fortuny jako "niekarnych, niewiernych, odważnych wobec przyjaciół, tchórzliwych wobec wrogów" dopiero podczas konfliktów związanych z dekolonizacją - najemnicy walczyli na polach bitew od Angoli przez Jugosławię aż po Czeczenię. Jednak w końcu musiało stać się nieuniknione i prowizorka zaczęła być zastępowana przez profesjonalizm i komercję. Tak, jak znachor musiał ustąpić przed lekarzem wykształconym na uniwersytecie, tak dzięki prawom rynku niezdyscyplinowany najmistrzał z kałasznikowem musiał ustąpić przed wysoko wykwalifikowanym specjalistą z doświadczeniem wieloletniej służby. Który, dodajmy, pracuje dla zarejestrowanej firmy posiadającej jawną siedzibę i odprowadzającej podatki, czego o mudżahedinach bądź bojownikach Ernesto Guevary powiedzieć nie można.

W 1995 roku Erik Prince wciąż był młodym oficerem SEALsów, z doświadczeniem bojowym zdobytym min. na Haiti czy w Bośni. Blackwater istniało wówczas tylko jako luźny pomysł pojawiający się w rozmowach między nim a instruktorem SEAL Al'em Clarkiem. Jednak gdy w tym roku umarł ojciec Eryka, postanowi on opuścić wojsko i zrealizować swoje marzenia. Po sprzedaniu firmy ojca za oszałamiającą kwotę miliarda dwustu milionów dolarów, mógł nadać konkretny kształt pomysłowi będącemu wciąż w powijakach. Kwaterę główną, poligon i ośrodek treningowy postanowiono ulokować na bagnach Północnej Karoliny, z uwagi na odpowiadające potrzebom treningu ukształtowanie terenu oraz względną bliskość pracodawcy z Waszyngtonu. Nazwa i logo firmy są ściśle związane z bagnami Great Dismal - czarne wody bagien zadecydowały o nazwie przedsiębiorstwa a śmierć atakującego robotników niedźwiedzia, sprawnie zlikwidowanego przez pracownika firmy, zaowocowała przyjęciem łapy bestii za symbol firmy. Powstała w 1997 roku PMC (Private Military Company) nie odnosiła specjalnych sukcesów aż do 2000 roku, kiedy to dowództwo US Navy po incydencie z niszczycielem Cole u wybrzeży Jemenu postanowiło skorzystać z usług Blackwater by przeszkolić marynarzy.


Komentarzy: 5

pur
15 marca 2009 (10:35)
Tagi?
Ciekawy tekst, do ktorego trudno sie dokopac. Tagi sa zle dobrane...

xcv
31 marca 2009 (19:25)
dobry tekst
nie ma sie do czego doczepic ;)

Bubu
9 marca 2013 (16:02)
Małe ale
Tekst trochę nieaktualny. Po doświadczeniach z Iraku już wiadomo że PMC nie mogą zastąpić wojska. PMC jest nastawione na zysk czyli... opłaca się dla firmy \\\"niewygrywanie\\\" wojny bo by straciło kontrakt. Byłem w Iraku w 2003 i teraz jestem w Afganistanie. PMC już nie rzuca się tak w oczy i ich tylu nie ma. Było też parę skandali. Np firma KBR zajmująca się zaopatrzeniem puszczała konwoje z pustymi TIRami (ochraniało je wojsko) bo miała płacone od ciężarówki. Ogólnie jest tak: do krótkich i jednorazowych zadań PMC są super, ale do długofalowych -wychodzi po kilku latach że są i tak drożsi w utrzymaniu od wojska. Z samej zasady jak w artykule: są nastawieni na zysk a nie wykonanie zadania. Jest o tym problemie dobra książka ale nie pamiętam autora i tytułu...

Redakcja
9 marca 2013 (20:16)
@Bubu
tekst jest z 2009 roku....wówczas był aktualny

Andrzej
18 maja 2013 (18:11)
Tytuł książki
Właśnie ją zacząłem. Jeremy Scahill "Blackwater.Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata" .Autor jest dziennikarzem śledczym i ujawnia wszelkie pozytywy i negatywy związane z działalnością tej firmy. Polecam , ale wnioski trzeba wyciągnąć samemu.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Szwajcarska reduta

Rzym i Sparta stały zbrojne i wolne przez wiele wieków. Szwajcarzy zaś są bardzo zbrojni i bardzo wolni. N. Machiavelli "Książę"
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".