Czy potrafimy chronić się przed powodzią?
    Klimat15 · opady atmosferyczne6 · fala powodziowa2 · powódź7
2009-06-27
Co pewien czas na forum licznych dyskusji powraca temat zagrożenia powodziami. Ma to zwykle miejsce podczas większych opadów deszczu i rozpoczynających się lokalnych podstopień. Zastanawiamy się wówczas skąd biorą się powodzie, dlaczego ostatnimi czasu są wyjątkowo groźne i wreszcie czy można je skutecznie przewidywać i zapobiegać im.

Zacznijmy od tego co nazywamy powodzią. Według ustawy prawo wodne powódź to:
wezbranie wody w ciekach naturalnych, zbiornikach wodnych, kanałach lub na morzu, podczas którego woda po przekroczeniu stanu brzegowego zalewa doliny rzeczne albo tereny depresyjne i powoduje zagrożenie dla ludności lub mienia.

Lub prościej:
wezbranie, w wyniku którego wody rzeki, po przekroczeniu stanu brzegowego lub przerwaniu wałów zalewają dolinę zagrażając ludziom, powodują straty społeczne, ekonomiczne i przyrodnicze.

W myśl tych definicji aby mówić o powodzi muszą istnieć jakieś straty wywołane żywiołem, jeśli ich nie stwierdzamy mówi się wówczas o potopieniu. Powódź w warunkach naturalnych jest zjawiskiem mało groźnym i w zasadzie normalnym. Jednak jeśli występuje na terenach silnie zurbanizowanych, zasiedlonych przez ludzi wywołuje olbrzymie straty finansowe oraz zagrożenie dla życia.

Pierwsze historyczne wzmianki o powodzi na terenie Polski pochodzą z roku 988. wzmianka o tym wydarzeniu pochodzi z kronik Jana długosza: „Zdarzały się tego czasu liczne i długotrwałe wylewy, po których nastąpiło lato skwarne i dla wielu płodów przyrodzonych szkodliwe." W kolejnych przekazach kronikarz wspomina o potwornym potopie z 1118 roku: "Te ciągłe ulewy i powodzie nie tylko w Polsce, ale i w okolicznych krajach wielkie poczyniły szkody, zatopiwszy całą niemal Ziemię, a stąd przeszkodziwszy zasiewom i zbiorom [...]. Wkrótce potem takie spadły ulewy i nawałnice, a z rzek tak gwałtownie powstały wylewy wód, że niektórzy lękać się zaczęli powtórnego potopu.". Tym mianem określa on wielką powódź. Takie wielkie podwodzie, często w historii nazywane powodziami zdarzały się co jakiś czas na Ziemiach Polskich.

Z przekazów historycznych wiadomo, że największe z nich miały miejsce w XII i XIV wieku. Z czasów nam bliższych należy wspomnieć o powodzi z 1813, 1934 roku oraz o powodzi nazwanej powodzią tysiącleci z 1997 roku, która południową i zachodnią Polskę oraz Czechy, niemieckie Łużyce a także północno-zachodnią Słowację i wschodnią Austrię, doprowadzając na samym terenie Polski do śmierci 55 osób (114 osób łącznie w Czechach, Polsce i Niemczech) i szkód materialnych na znaczną skalę - ok. 3,5 miliarda dolarów (na terenie trzech państw straty łączne wyniosły około 4,5 miliarda euro). Na terenie Polski wylały wówczas wody dorzeczy rzek: Bóbr, Nysa Łużycka, Kwisa, Szprotawa, Oława, Ślęza, Bystrzyca, Nysa Kłodzka, Olza, Odra, Skora, Widawa oraz górnej Wisły i górnej Łaby.

Po tragicznych wydarzeniach z 1997 roku wszczęto liczne działania mające na celu zapobieganie skutkom powodzi. W roku 1997 powstała koncepcja SMOK- system monitoringu i osłony kraju. Prace nad koncepcją systemu SMOK - (System Monitoringu i Osłony Kraju) rozpoczęły się z końcem 1997 roku. Ogólnopolska sieć monitoringu hydrometeorologicznego będzie tylko jednym z elementów planowanego systemu. Obejmie ona około 1 100 instalacji, w tym 516 stacji hydrometrycznych, 246 opadowych, 217 meteorologicznych i 60 automatycznych stacji synoptycznych, z których część będzie Lokalnymi Stacjami Zbiorczymi systemu. Pozostałe instalacje to Regionalne Stacje Zbiorcze zlokalizowane w oddziałach IMGW w Poznaniu, Warszawie, Białymstoku, Gdyni, Wrocławiu, Katowicach, Słupsku i Krakowie oraz przemienniki radiowe i stacje retransmisyjne, których dokładna liczba będzie znana dopiero po zakończeniu prac nad projektem technicznym. Pewną nowością będzie włączenie do sieci telemetrycznej około 30 posterunków pomiaru stanu wód gruntowych.

Stacje pomiarowych na terenie Polski nie będzie rozmieszczone równomierne. Sieć o największej gęstości zostanie zbudowana na południu kraju, co podyktowane jest faktem, że tu właśnie formują się fale powodziowe na Odrze i Wiśle i najbardziej narażonymi na katastrofę są rejony górskie.

Po roku 1997 ruszył także olbrzymi program mający na celu regulację koryta odry oraz jej dopływów. Tak zwany Program Odra miał zaowocować zmniejszeniem ryzyka występowania powodzi i lokalnych podstopień w dorzeczu Odry.

Jednak mimo licznych programów i deklaracji po roku 1997 wielu mieszkańców południowej Polski wciąż żyje w niepewności. Po 13 latach sytuacja w wielu obszarach Polski wygląda niemal identycznie jak w 1997 roku. Ludzie nadal zamieszkują, nawet budują się na zagrożonych obszarach, nie pobudowano wałów. Szwankuje przepływ informacji pomiędzy służbami monitorującymi stan wód a władzami lokalnymi.

W wielu miejscowościach do dziś nie udało się zbudować obiecanych wałów przeciwpowodziowych. Istnieje parę zrealizowanych zadań za które naszym służbą należą się pochwały, np. na obszarze Polski działa już pięć radarów opadowych, które swym zasięgiem pokrywają niemal cała Polskę. Zdjęcia z radarów są zamieszczane na ogólnodostępnych stronach IMGW (http://www.imgw.pl/internet/zz/pogoda/radary.html).

Oczywiście należy pamiętać, że powódź stanowi żywioł z którym trudno walczyć. Działalność odpowiednich służb powinna być lepiej skoordynowana tak aby móc w porę ostrzegać ludność zamieszkującą zagrożony obszar.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy klimat zmieni nasz świat?

Jesteśmy atakowani przez ekstremalne zjawiska pogodowe: gwałtowne skoki temperatur, ulewy i powodzie, tornada, huragany, fale upałów, susze, osuwiska, lawiny, topnienie lodowców.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".