Czy rząd Jarosława Kaczyńskiego odniósł jakiś sukces?
    PiS200 · Kaczyński277
2007-11-05

Tak już na końcu rządów PiS-u w naszym kraju, zastanawiam się co PiS, zrobił pozytywnego w czasie swoich rządów?. Czy w ogóle miał jakieś dobre posunięcia? Jedni będą mówić, że PiS to kompletna pomyłka…i będą mieli rację pewnie w wielu kwestiach, bardzo wielu, inni, teraz w mniejszości, powiedzą, że jeszcze za tą partią zatęsknimy. Ciekawe czy po czterech latach (może krócej?) rządów Platformy Obywatelskiej będziemy mieli również takie dylematy?


Sukcesy rządów Jarosława Kaczyńskiego
Ale do rzeczy. Zacznijmy od polityki zagranicznej. Wiem niby śmiech na sali, niby PiS ciągle dawał nam dużą ilość pretekstów do wstydzenia się za ten rząd. A jednak znalazłem jedną ważną rzecz, którą zaliczam do sukcesów tego rządu. A mianowicie kwestia polityki wobec Rosji. Wydaje się, że nieustępliwe, czasami dosyć nonszalanckie metody stosowane w dyplomacji z Rosją mogą nam przynieść same lamenty i załamania nerwowe. Jednak?

Sprawa ma swoje korzenie oczywiście w kwestii blokowania dostępu polskiego mięsa na rynek rosyjski. Dosyć paniczna i chaotyczna akcja polskiej dyplomacji (jeszcze za Mellera), nie przynosiła spodziewanych efektów, raczej nawet większe szkody, czyli tak naprawdę zaognianie stosunków z Moskwą zaczęło brnąć w ślepą uliczkę. Przełomem było jakby „wymyślenie” do walki, o polskie mięso, solidarności państw Unii Europejskiej. Uderzyliśmy w Rosję celnie. Bardzo celnie.

W czasie prezydencji fińskiej w październiku 2006 w Lahti, polski rząd bardzo mocno sprzeciwił się podpisaniu tzw. nowego porozumienia o partnerstwie UE-Rosja, wykorzystując z jednej strony „sprawę polskiego mięsa” z drugiej możliwość zawetowania takiego porozumienia. Rozpoczęła się burza, którą premier Finlandii Vanhanen nie mógł opanować. Sprawa polskiego mięsa stała się główną informacją dnia w Europie. Wcześniej jakby przemilczano tą sprawę, według zasad polityki zagranicznej państw zachodnich – nie nasz interes, nie nasza sprawa. Teraz to już nie mogło mieć miejsca. Po pierwszej fali oburzenia, gdzie główną rolę grały Francja i Niemcy, ale również Hiszpania, zaczął do głosu dochodzić rozsądek, a polski rząd go umacniał. „Jak to przecież Unia Europejska ma być jednością, ma być solidarna, a teraz gdy tylko my mamy problem, to się odwracacie i z oburzeniem podnosicie na nas głos”. Oczywiście to nie jest żaden cytat. To raczej sposób w jaki polski rząd „wpakował” całą Unię do walki o polskie mięso. Polska dla mnie tą sprawę wygrała, choć do dzisiaj mięso, a również inne produkty spożywcze nie mogą być sprzedawane w Rosji. Ale czy tak naprawdę o to mięso chodziło, czy nie o sprawę większego kalibru?

Według mnie chodziło o zasadę, która można w skrócie i dużym uproszczeniu nazwać „jeden za wszystkich wszyscy za jednego”. To nam się przyda już na tym samym spotkaniu szefów państw europejskich w Finlandii, a dotyczyć będzie bezpieczeństwa energetycznego.

Od tego czasu będzie już dużym nietaktem, gdy pojedyncze państwa będą próbować, a próbują dalej to fakt, same dogadywać się z innym państwem spoza Unii Europejskiej.
Załatwiliśmy sobie osłonę, przed zakusami Rosji, która poprzez bilateralne umowy po pierwsze chciały skłócać kraje wewnątrz Unii, (Niemcy-Polska o gazociąg), po drugie, powoli, powoli, próbowała osiągać status jedynego dostarczyciela paliw energetycznych do Europy. Podpisując przecież taką umowę z Niemcami dotyczącą Gazociągu Północnego, omijającego Polskę, Rosja stara się przecież tą Polskę uzależnić od własnych dostaw i dyktowanych przez Rosję cen. Polska nie jest tutaj jedynym przypadkiem. Kraje Bałtyckie, Ukraina (nie jest w UE, ale problem podobny), Rumunia, Bułgaria, Słowacja, Węgry. Te dwa ostatnie kraje, wydaje się są już tak mocno związane umowami z Rosją, że nikt już nic nie jest w stanie zrobić. W każdym razie wprowadzenie pojęcia wspólnej polityki energetycznej, jej zrębów, jest zasługą, czasem takiej szlacheckiego warcholstwa, ale jest zasługą tego rządu. To ten rząd wskazał UE jak ma postępować z innymi, bardzo przecież silnymi sąsiadami.
Właśnie działać wspólnie.

"Zjedzenie przystawek"

Polityka wewnętrzna. Tutaj widzę kilka istotnych ruchów Prawa i Sprawiedliwości, które zmieniły, prawdopodobnie już na zawsze ten kraj. Przez 1,5 roku mówiło się o tym, że premier Kaczyński, będzie chciał „zjeść przystawki” czyli wchłonąć posłów lub elektorat LPR i Samoobrony. Nie udało mu się przeciągnąć posłów, więc po aferze w Ministerstwie Rolnictwa (nieudana próba prowokacji wobec Leppera), Kaczyński podjął decyzję o wyborach parlamentarnych, które jak wiemy PiS przegrało 21 października. Ale przystawek nie ma w nowym sejmie. LPR i Samoobrona dostając bardzo mało głosów, prawdopodobnie przestaną istnieć. Cały elektorat głosował na PiS, a ten który im pozostał, na wybory zwyczajnie nie poszedł. Tutaj metodami dla mnie wątpliwymi (prowokacje CBA), osiągnął cel, dla mnie też ważny. Tacy cynicy, hipokryci jak Lepper czy Giertych już do sejmu nie wrócą. Mam nadzieję że nigdy (choć u nas to wszystko możliwe).
Sprawa druga: nadanie walce z korupcją wymiaru pierwszorzędnego celu swoich rządów, choć robił to często, lub bardzo często, prawdopodobnie z naruszeniem prawa (to wykażą zapewne komisje śledcze w nowym sejmie), pokazało nam mimo wszystko, skalę korupcji jaka panuje w Polsce. I to bez względu na warstwę społeczną którą dotyka. Policjanci, lekarze, administracja, urzędnicy kancelarii Prezydenta RP, właśni ministrowie. Wiem zostanę za chwilę oskarżony o to że cenię sobie metody ministra Ziobry. Otóż absolutnie nie. Idea tak, metoda nie, nie, nie. PiS przedobrzyło w wymiarze propagandowym. Inaczej, wszystkie działania PiS-u były podporządkowane pr-owi rządowemu. Takie metody musiały przynieść opór. Mediów i społeczeństwa. Ale nikt raczej nie może zarzucić , że strach jaki padł na ludzi, którzy łapówki dawali lub brali, nie spowoduje, iż korupcja nie została „kopnięta w d…” na razie lekko, ale to może przerodzić się w trwały odruch „nie bierz, nie dawaj”. Oby bo korupcja niszczy wszystko dookoła i jest jak rak. Ciągle są przerzuty. Raka najlepiej jest wypalić to zdrowej tkanki.

A co z gospodarką? Nic?
Sukcesem można nazwać, nie psucie jej. PiS ewidentnie bał się maczać swoje palce w gospodarce. Dlatego też powołał Zytę Gilowską na stanowisko Ministra Finansów, aby kontrolować finanse a nie im przez przypadek szkodzić. I to by było dobre rozwiązanie, gdyby… no właśnie gdyby. Mamy wzrost gospodarczy na poziomie prawie 7%, ale III kwartał nie zapowiada się tak dobrze. Prawdopodobnie osiągnęliśmy już „górkę” na wzrostach PKB i powoli będziemy zjeżdżać w dół, choć inwestycje i fundusze z Unii Europejskiej zapewne nie pozwolą aby dynamika PKB spadła poniżej 4%. Gilowska już na końcu rządów chciała przynajmniej zlikwidować instytucje, fundacje, które pobierają z budżetu państwa spore sumy nad którymi nikt nie ma kontroli . Chciała wprowadzić reformę finansów publicznych. Została z tego zmniejszona składka rentowa.
Nie było również żadnego planu zmniejszenia podatków. PiS po prostu musiał z czegoś finansować wydatki budżetowe, i nie zamierzał w żaden sposób zwiększać dochodów społeczeństwa. Chciał je sam rozdawać. Jedyne co nam pozostało to odmrożenie progów podatkowych. No i ta ulga na dzieci. Co prawda to nie zasługa rządu Jarosława Kaczyńskiego (postulował mniejszą stawkę tj. 572 złote na dziecko), ale to daje nadzieję dla wielu rodzin że podatku nie zapłacą w ogóle. No i chyba ostatnia rzecz ale mało znacząca. Zniesienie podatku od spadków i darowizn w ramach najbliższej rodziny.

No i mam czarnego konia? To jest Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i pani minister Grażyna Gęsicka. Ministerstwo Rozwoju było jednym z najbardziej zapracowanych w rządzie, tak się wydaje. Urzędnicy i pani minister opracowali plany wydania 67 mld. Euro w latach 2007-2013, konsultowali się z regionami, organizacjami, firmami. Te plany zaakceptowała prawie w całości już Unia. Kontrolowali wydawanie dotacji z UE na lata 2004-06.

Wśród najważniejszych osiągnięć są: druga nowelizacja prawa zamówień publicznych (ułatwia przetargi) oraz ustawę która określa, jak prowadzić inwestycje istotne dla kraju, rządu, przede wszystkim z funduszy strukturalnych. To chyba było najlepsze ministerstwo w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. I szkoda trochę, że minister Gęsicka będzie musiała odejść, a może nie?

Więcej dużych sukcesów nie widzę. To trochę za mało, jak na 2 lata rządów. No ale cóż. Zobaczymy co nam przyniesie nowy rząd. A recesja się zbliża, naprawdę szybkimi krokami.


Komentarzy: 2

Paracetamol
16 maja 2015 (14:05)
Bo njalepiej jest nie widzieć
Ponieważ bezustannie słysze, że przecież PIS przez te niespełna dwa lata rządów i tak nic nie zrobił, więc zapodaję, co zrobił: -produkt krajowy brutto w czasie rządów PIS-u przyrastał rocznie o ponad 6%, produkcja przemysłowa o ponad 10%, inwestycje o 20%, produkcja budowlana o ponad 60%. -w okresie 2005-2007 powstało 1,2 mln miejsc pracy w kraju - spadło bezrobocie z ponad 3 mln osób w 2005 do około 1 mln 100 tys. w 2008 - inflacja była niska ( spełniała kryteria wejścia do strefy euro), a zloty stabilny ( złoty nie przekroczył bariery 3.50 za euro). -zmniejszono deficyt finansów publicznych z około 4 proc. PKB do w 2006 do 3 proc. PKB ( jedno z kryterium do przyjęcia waluty unijnej) ( Tu warto przypomnieć, że za rządów PIS Polska spełniała wszystkie kryteria przyjęcia do strefy euro. Jednak Kaczyński sensownie uznał, że jesteśmy za słabi gospodarczo i ekonomicznie, żeby starać się o wejście do korytarza ERM2 ( zamrożenie kursu złotego na dwa lata) -cena benzyny spadla z ok. 4,30 zł do 3,70 zł. -zlikwidowano podatek od spadków i darowizn - zmniejszono podatek dochodowy od osób fizycznych - obniżono o ponad polowe składkę rentową, dzięki czemu wzrosły pensje - podniesiono znacząco najniższą płacę. -w ramach funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności rząd PIS uzyskał 67,3 mld euro na lata 2007 – 2013. ( za które obecnie są budowane m.in. drogi ). -wprowadził w ramach polityki prorodzinnej nieznane w Polsce a powszechne w Europie Zachodniej odpisy od podatku na każde dziecko - wydłużył urlopy macierzyńskie - wprowadził też tzw. „becikowe”, czyli zapomogę z tytułu urodzenia dziecka - na dożywianie dzieci przeznaczył 500 mln zł rocznie. -zainicjował politykę bezpieczeństwa energetycznego przez poszukiwanie niezależnych źródeł energii w kraju i zagranicą - sprzeciwiał sie budowie gazociągu północnego z Niemiec do Rosji - zainicjował budowę „gazoportu”. -wprowadził mechanizmy konkurencji w telefonii komórkowej: spadły o prawie połowę ceny dostępu do internetu i ceny usług telefonicznych -stworzył Urząd Komunikacji Elektronicznej przeciw praktykom monopolistycznym. -powołał Centralne Biuro Antykorupcyjne -wprowadził sady 24-godzinne (zlikwidowane przez rząd Donalda Tuska) - powołał Krajową Szkołę Sędziów i Prokuratorów. Po dwóch latach rządów PiS przestępczość kryminalna spadla o 18 proc. -dokonał likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - powołał nowe służby specjalne - rozpoczął restrukturyzacje polskich sil zbrojnych. -przeprowadził ustawową lustrację zahamowaną dziś przez PO i SLD. -wzmocnił pozycję Instytutu Pamięci Narodowej. -nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o ponad 10 mld zł, tj. o 26%, a niedopłacanym latami pracownikom tej branży podniesiono wynagrodzenia o blisko jedna trzecią. Żaden rząd tego nie przeprowadził do tamtej pory, a i do dziś. Za rządów PiS 86% Polaków deklarowało, ze czują sie zadowoleni, a ponad 60% twierdziło, ze żyje sie im dostatnio. Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/2559/czego-dokonal-rzad-pis-w-niespelna-dwa-lata-14vii2006-5xi2007 ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :).

realista3
23 maja 2016 (16:03)
Ocena 2 lata rządów PIS
To co Pan piszesz świadczy o małej wiedzy o gospodarce i finansach państwa. To co działo się w 2005 - 2007 było wpadkową działań w większym stopniu wcześniejszego rządu niż PIS. Przypisywanie wybiórczo zasług jest nadużyciem.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Remis ze wskazaniem na PO, a Korwin Krul

Ponieważ Czytelnicy naszego portalu mieli już okazję zapoznać się z analizami wyborów do europarlamentu, postaram się w swoim komentarzu skupić na pewnych konkretnych aspektach sytuacji...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".