REKLAMA
Czy sekwestracja CO2 może się opłacać?
    CO221 · biosfera2 · sekwestracja1
2010-03-12
Czy sekwestracja CO2 może się opłacać? Odpowiedź na to pytanie zależy od kontekstu. Rozpatrywać w chwili obecnej będę tylko kwestie ekonomiczne.

Sekwestracja CO2 w znaczeniu technicznym jest rozumiana jako czynności mające na celu wychwycenie, transport oraz unieszkodliwienie lub trwałe zdeponowanie i odizolowanie od biosfery dwutlenku węgla. W artykule na portalu Gazeta.pl można przeczytać:
"Zamiast się zarzynać finansowo, zarzynać przemysł, wydajmy 10 mld (euro) na technologie węglowe i dokonajmy skoku technologicznego" - postuluje Buzek. Jego zdaniem, dzięki nakładom na badania i rozwój, realne jest obniżenie kosztów CCS, tak by w roku 2020 ta technologia zwiększała koszt produkcji energii jedynie o ok. 20 proc.

Rodzaj sekwestracji CO2 jaki Buzek promuje polega na przechwytywaniu CO2 ze strumienia gazów jakie wydobywają się z kominów elektrowni, elektrociepłowni i dużych zakładów przemysłowych. Następnie ten przechwycony CO2 byłby deponowany pod ziemią w miejscu z którego i w sposób w który nie mógłby się wydostać . Ta metoda ma trzy duże wady:
Pierwsza to koszt opracowania i wybudowania tego systemu – jak Buzek pisze pewnie około 10 miliardów euro. Skąd wziąć takie pieniądze?

Druga to koszt funkcjonowania tego systemu – różne szacunki mówią, że spowoduje on wzrost ceny energii o około 20-40%. Trzecia to sama skuteczność tej metody. Jak zagwarantować, że zasekwestrowany dużym kosztem CO2 nie wydostanie się do atmosfery?

Czy istnieją lepsze alternatywy?

Owszem istnieją. Taką alternatywą jest sekwestracja nie w głębi ziemi, a na jej powierzchni – w glebie.
Gleby świata zawierają według US Departament of Agriculture (Ministerstwa Rolnictwa Stanów Zjednoczonych) 82% węgla pierwiastkowego znajdującego się w Ziemi (nie licząc atmosfery i oceanów). Zwiększenie poziomu materii organicznej z 0 do 1,8% w glebie na głębokość 30 cm na obszarze hektara powoduje, że zasekwestrowane zostają 132 tony CO2. To ilość jaką wytwarza w ciągu roku 16 Polaków.

W naszym klimacie możliwe jest zwiększenie poziomu materii organicznej w glebie do 7%, zatem 1 ha gruntów jest w stanie zasekwestrować około 520 ton CO2. Wymienione wyżej wyliczenia uwzględniają tylko zwiększenie poziomu materii organicznej w glebie do głębokości 30 cm, możliwe jest posiadanie gleb o większej miąższości. Warto dodać, że gleba o wysokim poziomie materii organicznej to po prostu dobra gleba. Działania polegające na zwiększeniu poziomu materii organicznej sprawiają zatem, że rolnik na tym również korzysta. Rozłożona materia organiczna – humus ma zdolności do trzymania wody i rozpuszczalnych minerałów. Przekłada się to zatem na większy zysk.

Jak zwiększyć poziom materii organicznej w glebie?

Po pierwsze jej nie tracić, materia organiczna tracona jest (utleniana) głównie podczas takich zabiegów jak oranie i wypalanie. Czy jest możliwe, by nie orać pól? Tak, ta metoda uprawy nazywana jest uprawą zerową.

Następnym sposobem na wyeliminowanie orania lub jego ograniczenie jest agroleśnictwo. Agroleśnictwo to sposób użytkowania ziemi, w którym na jednym obszarze rosną drzewa jak i prowadzona jest innego rodzaju działalność rolnicza. Przykładem takiego systemu agroleśniczego może być sad w którym prowadzony jest kontrolowany wypas zwierząt.

Najszybszym jednak sposobem zwiększenia materii organicznej w glebie jest odpowiedni wypas zwierząt. Polegający na intensywnym spasaniu danego terenu (nawet kilkaset sztuk bydła na ha) w krótkim czasie a następnie pozostawienie danego terenu na długi czas (kilkanaście tygodni). Ten sposób zarządzania nazywa się Holistic Land Management (holistyczne zarządzanie ziemią). Używanie zwierząt do zwiększenia poziomu materii organicznej na pastwiskach i nieużytkach ma największy potencjał, ponieważ tereny użytkowane w ten sposób zajmują niemal połowę powierzchni lądowej świata.

Autor jest założycielem Polskiego Instytutu Permakultury
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
GMO- zagrożenie czy dobrodziejstwo?

Sałata z genem szczura, pomidor ulepszony za pomocą DNA ryby, czy soja z genem pozyskanym z bakterii. Taka jest nieunikniona przyszłość. Uchwalenie przez parlament ustawy o nasiennictwie a...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".