Destabilizowanie
    OFE28 · polska gospodarka87 · rząd35 · ZUS29
2013-07-29
Autor: Jan Król
Staram się dość uważnie obserwować toczącą się debatę wokół szeroko rozumianej sytuacji gospodarczej naszego kraju. I wygląda ona nie najgorzej na tle gospodarek wielu innych krajów. I na pewno nie jest aż tak źle jak opisuje to opozycja i związki zawodowe.

Ale chyba zdrowym odruchem jest zainteresowanie aby była ona lepsza. Aby mniejsze było bezrobocie. Aby była bardziej innowacyjna i konkurencyjna. Aby mniej było marnotrawienia publicznych pieniędzy i oszustw podatkowych, głównie przez wyłudzanie VAT-u. Aby firmy budowlane, a za chwilę śmieciarskie nie bankrutowały, mimo koniunktury na ich usługi, bo stosowana z uporem przez sektor publiczny zasada najniższej ceny prowadzi do ich upadku.

W ostatnim okresie powstało wiele interesujących i ważnych dokumentów próbujących sformułować diagnozę i idące za nią rekomendacje w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie co należałoby czynić, aby „Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej”. Mam na myśli opracowania na temat warunków poprawy innowacyjności i konkurencyjności zrealizowane pod kierunkiem prof. Jerzego Hausnera. Świetny jest „Manifest Przedsiębiorców” opublikowany przez Konfederację Pracodawców „Lewiatan”. Ważne analizy przygotowuje Fundacja Obywatelskiego Rozwoju (FOR) Leszka Balcerowicza. Powstały ad hoc Komitet Obywatelski ds. Bezpieczeństwa Emerytalnego, skupiający wybitnych znawców tego zagadnienia, ogłosił obszerny kontrraport do rządowego raportu, przeciwstawiający się próbie likwidacji II filaru i przeprowadzonej przez rząd Jerzego Buzka fundamentalnej reformy systemu emerytalnego. Bieżące stanowisko w wielu ważnych kwestiach, dla szybszego gospodarczego wzrostu, publikuje systematycznie Business Center Club (BCC).

Nie można więc powiedzieć, że brak społecznej aktywności nastawionej na nowoczesny rozwój. Formułowane opinie adresowane są do rządu, parlamentu i prezydenta jako organów władzy posiadających w swoim ręku instrumenty do decydowania o konkretnych rozwiązaniach. Generalnie domagają się one stabilności i klarowności reguł gry, odbiurokratyzowania gospodarki, jasności i spójności stanowionego prawa, dialogu ze środowiskiem przedsiębiorców, nie duszenia przedsiębiorczości gorsetem powielaczowego prawa i urzędniczej mitręgi, klimatu wsparcia tam, gdzie ono jest możliwe i potrzebne, sprawnego rozstrzygania sporów sądowych.

Tymczasem! Pojawiają się ze strony rządu, a głównie Ministerstwa Finansów (MF), pomysły idące w poprzek tym oczekiwaniom. I tak na przykład proponowana przez MF nowelizacja ordynacji podatkowej, aż w 21 przypadkach, i to tych najważniejszych, na 150 proponowanych, wchodzi, zdaniem Rządowego Centrum Legislacji (RCL), w kolizję z Konstytucją. Próbuje bowiem łamać kluczowe zasady demokratycznego państwa prawa takie jak zasadę legalizmu, nienaruszalności mieszkania, prawa do obrony czy proporcjonalności. A więc nawet w instytucjach rządowych nie ma zgody na takie rozwiązania. Może to cieszyć, ale zarazem smuci, że w ogóle się pojawiają.

Innym gorącym tematem jest los kapitałowego filaru obowiązującego systemu emerytalnego. Wicepremier i zarazem Minister Finansów Jan Vincent Rostowski wespół z szefem Rady Gospodarczej przy premierze Janem Krzysztofem Bieleckim próbują przerzucić pieniądze zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE) do państwowego ZUS-u w celu pomniejszenia budżetowej dziury. Nie reagują na merytoryczne argumenty, że takie działania mają charakter doraźny, że osłabiają rynek kapitałowy, że oznaczają nacjonalizację zgromadzonych pieniędzy. Idą w zaparte i chyba przekonali do tego premiera, który w wywiadzie dla GW z 6-7 lipca br. mówił: „Wolę decyzję, która jest na pewno dobra dziś, jutro i pojutrze, niż utrzymywać OFE, o którym wiem, że jest bardzo złe na dziś, jutro i pojutrze, i nie wiem, czy będzie dobre w dalszej przyszłości. To jest mój wybór polityczny”. Rzeczywiście jest to wybór polityczny, a nie merytoryczny. Niedobrze, że emocje wzięły górę nad rzetelną debatą. Czy ci wszyscy politycy i eksperci, którzy popierali reformę przed 15 laty, na czele z Donaldem Tuskiem i Janem Vincentem Rostowskim, wówczas pomylili się, a dzisiaj odkrywają prawdę? A jeśli jest na odwrót? Żaden z nich nie poniesie wówczas za to odpowiedzialności.

Takie działania oraz brak innych prowadzą do tego, że z naszą gospodarką nie jest tak dobrze jak być powinno. W rezultacie budżet musi być nowelizowany, a próg ostrożnościowy dla wysokości zadłużenia państwa jest rozmontowywany. Rodzi to poczucie destabilizacji, niepewności i pogłębia brak zaufania obywateli do państwa. Szkoda!

IFRAME


Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na inny temat?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!

Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Forum Od-nowa: Janosikowe przykładem błędów systemu finansowego

Istnieją duże szanse, że dzięki wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z 4 marca 2014 r. ziści się długo oczekiwana przez zamożniejsze samorządy zmiana w mechanizmie działania tzw....
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".