Ekonomia ’13 – studium francuskiego przypadku
    Hollande12 · Unia Europejska276 · kryzys9 · finanse publiczne62
2013-06-05
Pierwsza połowa 2013 roku nie daje Francois Hollande powodów do satysfakcji. Fiasko jego wizji budżetu UE, afera Cahuzac oraz kontrowersje związane z przeprowadzeniem ustawy nt. małżeństw osób tej samej płci nie wróżą dobrego początku drugiego roku kadencji prezydenta. Optymizmem nie napawa Francuzów także tendencja spadkowa w gospodarce.

16 maja 2013r, Pałac Elizejski, Paryż. W trakcie drugiej konferencji prasowej prezydenckiego quinquennat Francois Hollande, broniąc swojej polityki ekonomicznej i społecznej, podsumował reformy rządu socjalistów (wymienił m.in pakt konkurencyjności, zgodę na sekurytyzację zatrudnienia i tzw. rozwagę budżetową) oraz przedstawił program na drugi rok rządów. „Ofensywa” stała się hasłem-kluczem wystąpienia, które ostatecznie dało bojowy obraz polityki rządu mierzącego w obronę suwerenności, uporządkowanie ekonomii, ochronę modelu socjalnego i reparację niesprawiedliwości (tłum. autora). Hollande ponownie wezwał do ustanowienia europejskiego rządu ekonomicznego oraz zapewnił zmniejszenie wysokiej stopy bezrobocia. Dumne słowa i wielkie projekty prezydenta wypowiedziane zostały jednak w przededniu ogłoszenia 0,4% recesji francuskiej gospodarki.

Jak do tego doszło? Pierwszy rok rządów Francois Hollande minął w sferze ekonomicznej pod znakiem dwóch priorytetów. Zawrócenie krzywej bezrobocia, mimo wcześniejszych obietnic, nie przyjęło spodziewanej formy. Liczba osób ubiegających się o zatrudnienie osiągnęła w marcu br. rekordowy poziom 3,26mln (wzrost o 1,2% w stosunku do poprzedniego miesiąca). Hollande na ostatnie zestawienia zareagował mówiąc, że Trzymam się [założeń]. Stopa bezrobocia może zmaleć do końca roku, lecz batalia nie zostanie wygrana do czasu, aż wróci wzrost [gospodarczy]. Natomiast w obliczu nieuniknionych zmian w systemie emerytalnym prezydent, ku zdziwieniu Francuzów, nie stanął po stronie tych najbardziej zainteresowanych, sugerując plan wydłużenia okresu składkowego przy jednoczesnym wydłużeniu czasu pracy. Gdyby Hollande wybrał drogę reformy emerytalnej promowaną w czasie kampanii prezydenckiej, wyraziłby zgodę na dalsze pogłębianie dziury budżetowej, a jak sam mówi: Czy jako prezydent Republiki mogę pozwolić na deficyt 20 miliardów euro w 2020r. ?

Niestety, mimo rządowego zaangażowania w proces naprawy finansów państwa, wskaźniki ekonomiczne ciągle zaskakują. Negatywnie. Według l'INSEE (Państwowy Instytut Statystyki i Badań Ekonomicznych), francuski produkt krajowy brutto spadł o 0,2 % w pierwszym kwartale 2013r., zaraz po 0,2% skurczenia aktywności w ostatnich trzech miesiącach 2012r. Produkcja jest w martwym punkcie, konsumpcja [jest] ospała, nakłady inwestycyjne maleją, francuski eksport spada, to główny przekaz Instytutu, tak bardzo odczuwalny przez miliony Francuzów, którzy mierzą się bezpośrednio z 0,9% spadkiem mocy nabywczej, pierwszym tego typu od 1984r.! Unia Europejska nie jest obojętna wobec sytuacji, w której znalazła się Francja, jeden z dotychczasowych motorów europejskiej gospodarki. Francja powinna zaproponować wiarygodny program reform, powiedział szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso w dzień wizyty Hollande w Brukseli, gdzie negocjowano 3% redukcji deficytu PKB. Francja, której ledwie udało się uciec recesji w 2012r., najprawdopodobniej nie uniknie restrykcji budżetowych w najbliższym czasie. Najbardziej martwią jednak spadki w sferze inwestycji przedsiębiorstw. Choć przedsiębiorstwa niefinansowe osiągnęły wzrost inwestycyjny 0,8% w pierwszym kwartale 2013r., ogólne nakłady inwestycyjne zmalały o 0,9%. Według Pierre-Olivier Beffy z Exane PNB Paribas To zła wiadomość wskazująca na spadek zaufania, które trudno będzie odbudować.

Wielu ekspertów prognozuje, że powrót do satysfakcjonujących wyników gospodarczych możliwy jest w drugiej połowie roku, jednak aby tak się stało, rynek światowy powinien do tego czasu ulec stabilizacji. Choć aktualna konkurencyjność Francji pozostawia wiele do życzenia, to w eksporcie upatruje się nadzieję na mały wzrost gospodarczy. Zważywszy na okoliczności Francuzi powinni się przygotować na ekonomicznie gorsze czasy i na chwilę zapomnieć o państwie-opiekunie a la Hollande. Będzie tak dopóty, dopóki ekipa rządząca nie podejmie odważnych i niepopularnych społecznie decyzji.



Źródła:

1. http://www.lemonde.fr/politique/article/2013/05/16/hollande-se-veut-offensif-pour-la-deuxieme-annee-de-son-quinquennat_3268066_823448.html
2. http://www.lemonde.fr/economie/chat/2013/05/15/pourquoi-la-france-est-elle-de-nouveau-en-recession_3238756_3234.html
3. http://www.liberation.fr/economie/2013/05/15/la-france-est-entree-en-recession_902996



Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na inny temat?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!

Komentarzy: 2

Tomahawki są Bezpieczne
6 czerwca 2013 (17:46)
jeszcze długo w Europie Zach. (może krócej u E.Środkowej)
nie będzie wzrostu. Dopóki nie wróci do nas do Europy 30 milionów miejsc pracy. Jak wrócą, będzie dobrze. Nie wrócą, będzie coraz gorzej i ten kryzys przyspieszy. Nie ulega wątpliwości, że za 20-25 lat pojawi się kolejny totalny problem - emerytury dla dzisiejszych 25-30 latków. To będzie już ostateczny koniec. Co trzeba zrobić? Protekcjonizm dla Europy. Niskie podatki, naprawdę niskie + tanie euro. eksport, technologie...to da miejsca pracy, wzrost pkb, i wyższy dochody średnie od każdego pracownika. No i demografia. Mniejsze socjale dla nieefektywnych grup społecznych. Przecież socjal w Anglii, Francjii idzie czesto to imigrantów. A oni nie pracują. Jak ma być dobrze? jak?

Kolega
15 czerwca 2013 (11:09)
zbyt wiele socjalu jest w tym kraju, zbyt wielu ludzi pracuje w administracji państwowej, firmach państwowych
to nie Wlk. Brytania, Niemcy. Związku zawodowe mają potężną siłę. Wątpię by udało się rządowi podnieść wydajność przy niższych kosztach. We Francji to raczej niemożliwe.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Abekonomia przynosi efekty

Japończycy i gospodarka kraju Kwitnącej Wiśni ponownie wraca na tory wzrostu gospodarczego, co można zaobserwować od początku roku po odczytach danych dotyczących m.in. produktu krajowego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".