Facebook polskiej kultury
    Internet53 · Mapa Kultury1 · kultura26 · społeczeństwo116
2011-02-28

Kilka tygodni temu w internecie pojawił się serwis o nazwie Mapa Kultury. Jest to portal społecznościowy w którym użytkownicy mogą zamieszczać informacje o wydarzeniach kulturalnych i ciekawych miejscach związanych z polską kulturą. Hasło portalu brzmi: “Kultura cię zaskoczy - zaskocz innych, opowiedz o swoim miejscu”. Czy polscy internauci “kupią” ten pomysł? Czy społeczności internetowe mogą być czymś więcej, niż tylko luźnym podtrzymywaniem znajomości i centrum rozrywki?


Inicjatorem i pomysłodawcą portalu Mapa Kultury jest Narodowe Centrum Kultury oraz Centrum Edukacji Obywatelskiej. Obie te instytucje pod swoje skrzydła przygarnęło z kolei Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To właśnie minister Bogdan Zdrojewski jest również autorem określenia “facebook kultury” w Polsce. Mapa Kultury ma być bowiem miejscem, w którym docelowo zawarty będzie cały przekrój kulturalnej Polski - od największych jej postaci i dzieł, po twórców regionalnych. To bogactwo i różnorodność polskiej kultury sugeruje już wielokolorowe logo-mapa Polski, w którym każdy jej region ma swoją barwę i symbolikę - Mazowsze Fryderyka Chopina, Podlasie żubra, Warmia i Mazury zamek warowny, Pomorze okręt, a Śląsk dwa skrzyżowane kilofy. Jednym słowem, Mapa Kultury jest pierwszym portalem społecznościowym, promującym kulturę lokalną. Kto może być uczestnikiem tej kulturowej mozaiki? Praktycznie każdy - od zwykłego użytkownika, który właśnie wrócił z wieczoru poetyckiego w bibliotece publicznej w swojej gminie i chciałby zamieścić w portalu kilka zdjęć promujących autora, po firmy i instytucje zainteresowane udostępnieniem wartościowych zasobów. Polskie Radio przekazało Mapie Kultury swoje najciekawsze archiwalne nagrania, których posiada około miliona. Znalazły się wśród nich wywiady, reportaże, a także zarchiwizowane dokumenty posiadające wysoką wartość historyczną i kulturową. Jednak nie mniej ciekawe informacje i dane mogą pochodzić od szeregowych użytkowników, którym portal daje możliwość tworzenia dokumentacji ciekawych, a niekiedy zapomnianych miejsc wartych odwiedzenia. Każdy ma okazję zamieścić również informacje o lokalnych obyczajach i tradycjach, jak również stworzyć swój unikalny szlak turystyczno-kulturowy. Oczywiście, wzorem innych portali społecznościowych, wszystkie zamieszczanie w Mapie Kultury treści mogą być oceniane i komentowane przez innych użytkowników. Można więc rzec, że portal ten nawiązuje do powiedzenia “cudze chwalicie, swego nie znacie”, dodając do niego jednocześnie “ale teraz ja wam o tym opowiem i wspólnie uzupełnimy swoją wiedzę o polskiej kulturze”.

Jednak samo zamieszczanie tych wszystkich ciekawych informacji nie byłoby w pełni zgodne ze społecznościowym duchem, gdyby nie sprawiające ogromną frajdę i dające wiele satysfakcji interaktywne funkcje Mapy Kultury. Czym to się je? Portal jest oparty o znaną i popularną platformę Google Maps. W przyszłości będzie ona rozwijana i wyposażana w kolejne ciekawe funkcjonalności, takie jak możliwość tworzenia szlaków tematycznych zawierających lokalizację GPS, przesyłanie zdjęć oraz filmów z telefonów komórkowych, czy tworzenie wirtualnych wycieczek w oparciu o serwis Google Eearth. Pojawią się także udogodnienia dla osób niewidomych i niedowidzących, w postaci możliwości powiększania treści oraz jej integracji z syntezatorem mowy IVONA.

Czy znajdą się chętni do aktywnego korzystania z Mapy Kultury? Na szczęście nie jest to projekt nastawiony na szybki i pewny zysk. Jest przecież niemal pewne, że amatorów miejskich legend i ludowych opowieści, wirtualnych wędrówek po lokalnych ostępach, czy słuchaczy i czytelników regionalnej twórczości będzie sporo mniej, niż użytkowników kolejnych aplikacji i gier na Facebook’u. Może to lepiej? Minister Bogdan Zdrojewski zdradził bowiem, że treści zamieszczane w Mapie Kultury będą sukcesywnie weryfikowane pod kątem merytorycznym, ale bez przesady. W jednym z krajów europejskich podobny portal upadł po tym, kiedy postanowiła go redagować grupa profesorów. Nie zawierał co prawda błędów, ale w krótkim czasie umarł śmiercią naturalną, pozostawiając po sobie suchą, encyklopedyczną treść. Dlatego w przypadku Mapy Kultury zastosowano rozwiązanie pośrednie - w portalu będą pojawiały się treści zamieszczane przez fachowców, ale wszyscy użytkownicy dostaną możliwość ich uzupełniania i komentowania.

Tak naprawdę o sukcesie, bądź porażce Mapy Kultury zadecyduje najbliższa przyszłość. Miłośników podróży i dokumentowania ich za pomocą aparatu cyfrowego w Polsce nie brakuje. Pozostaje więc kwestia dotarcia do odpowiedniego odbiorcy. Ale nawet jeżeli pomysł masowo “nie chwyci”, Mapa Kultury zawsze będzie świetną platformą dla lokalnych grup i instytucji promujących regionalną kulturę i dziedzictwo przyrodniczo-historyczne danego regionu, czy chociażby dla organizatorów tzw. questing’ów (rodzaj odkrywania dziedzictwa miejsca poprzez narrację towarzyszącą zwiedzaniu, przypominającą harcerskie gry patrolowe). W mojej opinii to właśnie lokalni liderzy kultury powinni wykorzystywać Mapę Kultury i przedstawiać ją szerzej w swoich społecznościach. Tak jak pierwsi, polscy użytkownicy Facebook’a przeciągnęli na “swoją stronę” wielu użytkowników Naszej Klasy.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Kto z trójki – Internet, The Pirate Bay, Dennis Rodman – naprawdę był w Korei Północnej

Obserwując Koreę Północną wciąż dziwni mnie fenomen konfucjańskiego bezsprzecznego podporządkowania tamtejszych obywateli władzy. Kult dżucze-kimirsenizmu sprawił, że Koreańczycy z...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".