Falklandy – wojna o prestiż
    Falklandy4 · bitwy4 · konflikty zbrojne74 · polityka światowa32
2008-02-03

Wojna o Falklandy to jeden z najbardziej kuriozalnych a zarazem interesujących konfliktów dwudziestego wieku. W czasie zmagań 1982 roku nie chodziło ani o strategiczne punkty na kuli ziemskiej ani o cenne złoża. Na Falklandach walczono o poparcie polityczne, honor i dumę narodową.

Żadna wojna nie jest czarno – biała, jednak w przypadku Falklandów jako agresywną stronę konfliktu bez większych oporów możemy wskazać Argentyńczyków. W roku 1976 w wyniku przewrotu wojskowego obalona prezydentura Isabel Perón. Junta złożona z argentyńskich generałów trzymała władzę przez kolejne lata, rządząc nieudolnie i doprowadzając do pogorszenia się sytuacji gospodarczej kraju. Zły wpływ miały na nią zarówno błędne decyzje mundurowych jak i zwiększone wydatki na zbrojenia. Lokalna opozycja była zwalczana w bezwzględny sposób. Ponad dziesięć tysięcy ludzi znikło na zawsze i zostało zlikwidowanych przez siły specjalne.


Wojna o Falklandy
Pomimo całej brutalności, po sześciu latach tzw. „Procesu Reorganizacji Narodowej” społeczeństwo argentyńskie znalazło się na skraju wytrzymałości. Cała sytuacja stawała się niebezpieczna dla reżimu. 11 grudnia 1981 roku piastujący dotychczas urząd prezydenta generał Viola został zastąpiony przez zwolennika radykalnych rozwiązań – gen. Leopoldo F. Galtieri. Generalicja wpadła na pomysł wykorzystania swoich sił zbrojnych do wygrania „małej szybkiej wojenki”. Konflikt z wrogiem zewnętrznym miał zjednoczyć społeczeństwo Argentyny i postawić rządzących w dobrym świetle.

Cel: Falklandy

Malwiny, zajęte przez Brytyjczyków w roku 1833 i nazwane Falklandami, były przedmiotem nierozstrzygniętego sporu przez półtora wieku. Sprawa znalazła się na wokandzie międzynarodowej, zawsze jednak była marginalizowana na forum ONZ. Od czasu zakończenia drugiej wojny światowej wyspy nie miały większego znaczenia strategicznego a Argentyna, mimo że sporny teren leżał nieopodal jej wybrzeży, nie wydawała się państwem zdolnym do jego odbicia.

Nowy: konflikt o Falklandy

Tymczasem w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku Wielka Brytania także przeżywała poważne trudności gospodarcze. Prawicowy rząd Margaret Thatcher był w trakcie przeprowadzania niepopularnych reform, w wyniku których tysiące brytyjskich robotników trafiło na bruk. Brytyjska armia i marynarka wojenna także nie wydawały się zdolne do skutecznej reakcji. Znaczna ich część musiała być zaangażowana w szachowanie wojsk Układu Warszawskiego. Sytuacja w Europie była w tym czasie napięta, chociażby ze względu na panujący w Polsce stan wojenny.

Falklandy
www.odyssei.com

Byłe imperium nie dysponowało chociażby pełnowartościowymi lotniskowcami. Zwodowany w 1953 roku lotniskowiec „Hermes” i nowe, oszczędnie budowane jednostki klasy „Invincible” były jedynie bazą dla śmigłowców i dziwacznych, nie wypróbowanych w boju pionowzlotów Sea Harrier.

Agresja na niemal nie bronione Falklandy wydawała się więc doskonałym pomysłem. Plan Argentyńczyków był prosty: zająć sporny teren i się na nim umocnić. Polityka faktów dokonanych miała zmusić Brytyjczyków do ustępstw a ONZ do zaakceptowania nowego status quo.

Akcja i reakcja

Zajęcie Falklandów przebiegło gładko, no może nie licząc incydentu na wysepce Georgia Południowa. Dwunastu brytyjskich marines użyło tam granatników przeciwpancernych, zestrzeliwując śmigłowiec i powodując uszkodzenia na wspierającej desant fregacie. Trzeciego kwietnia 1982 roku argentyńska flaga powiewała nad wszystkimi ważnymi punktami archipelagu.

szlak brytyjskich jednostek
www.airpower.au.af.mil

Reakcja na agresję była jednak zupełnie inna niż zakładali jej przywódcy co było jeszcze jednym dowodem na to, że wojskowi nigdy nie powinni brać się za politykę. „Słaba” Wielka Brytania okazała się nad podziw sprawna i zdolna do reakcji. Margaret Thatcher nie podkuliła ogona. Przeciwnie – postawiona pod ścianą musiała sprostać oczekiwaniom społecznym i zareagować całą stanowczością. Świat także stanął po stronie Albionu. Stany Zjednoczone udostępniły Brytyjczykom lotnisko wojskowe na Wyspie Wniebowstąpienia ( Atlantyk ) a Francja pełną dokumentację dotyczącą pocisków rakietowych i samolotów sprzedanych kiedyś Argentynie.

Ruch w portach Wielkiej Brytanii rozpoczął się już 5 kwietnia. W stronę Falklandów wyruszyły z Portsmouth lotniskowce -„Invincible” i „Hermes”, dwie fregaty, pływający dok i cztery okręty desantowe z wojskiem. Operacja mająca na celu odzyskanie Falklandów rozpoczęła się trzynaście dni później. Do tego czasu RAF zorganizowało na Wyspie Wniebowstąpienia funkcjonujące lotnisko dla bombowców Vulcan, samolotów do tankowania w powietrzu Victor i ciężkich transportowców. Potężny morski Task Force złożony z dwóch lotniskowców, dwudziestu mniejszych okrętów wojennych i zarekwirowanych transportowców cywilnych był gotowy do drogi. Na południowym Atlantyku rozpoczynały łowy okręty podwodne Royal Navy.

 Lotniskowiec klasy „Invincible” i startujący Harrier
www.defencetalk.com

Argentyna nie była przeciwnikiem, którego należało lekceważyć. To drugie co do wielkości państwo Ameryki Łacińskiej dysponowało flotą niezbyt nowoczesną, jednak wystarczająco groźną aby poważnie zagrozić siłom inwazyjnym. Składał się na nią stary lotniskowiec ( 16 samolotów ), stary lekki krążownik, 9 niszczycieli ( 2 nowoczesne ), 10 fregat i korwet ( 3 nowoczesne ), 4 okręty podwodne ( 2 nowoczesne ) i szereg mniejszych jednostek. Najgroźniejszym orężem w rękach Argentyńczyków miało okazać się lotnictwo. Z powodu niewielkiej odległości pomiędzy wybrzeżami Argentyny a Falklandami okręty znajdujące się nieopodal wysp były stale zagrożone atakami.

Na tym kończę pierwszą cześć opowieści o wojnie Falklandzkiej. Same działania, przebieg i ważniejsze bitwy, straty w ludziach i sprzęcie, opisane są w następnym artykule


Komentarzy: 1


27 marca 2008 (13:24)
W 2008 r. odkryto bardzo bogate złoża ropy.
W 2008 r. odkryto bardzo bogate złoża ropy.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Pancerne mity rocznik 1939

1 września nieodmiennie kojarzy się z początkiem szkoły i końcem II RP. O ile ta pierwsza tragedia jest odświeżana cyklicznie, o tyle druga obrosła paskudnym mitem zacofania i beznadziejnego...