„Futbol jest okrutny” - Michał Okoński
    Wydawnictwo Czarne64 · reportaż60 · Piłka Nożna5
2013-12-21
Jak powszechnie wiadomo na piłce nożnej znają się wszyscy. Każdy wie, jak powinni grać piłkarze, jak trener powinien prowadzić drużynę, kogo sprowadzić do klubu w czasie okien transferowych, a najłatwiejsze ze wszystkiego jest zdobywanie tytułów.

Tylko totalni amatorzy tego nie potrafią. Tyle wynika z kibicowskich pokrzykiwań przez telewizorem i w knajpach. A jak jest naprawdę? Piłka nożna nie jest taka skora do obłaskawienia.

Michał Okoński to przykład „kibica inteligenckiego”, jakkolwiek źle by nie brzmiał ten zlepek słów, to komplement. Zaryzykuję stwierdzenie, że nikt w Polsce nie potrafi tak zręcznie i mądrze dowodzić, że futbol wpływa na codzienne życie miliardów ludzi. Erudycja autora jest niezmierzona, kiedy udowadniając postawione w książce tezy, sypie przykładami jak z rękawa. To bywa paradoksalnie wadą książki, bo przykładów jest tak wiele, ze czasem można zatracić główny wątek. Ale tylko na chwilę, bo potem wracamy na boisko i gramy dalej.

Samą książkę czyta się w mig! Okoński po prostu opowiada historie. Ważne, smutne, wesołe, wzruszające. Każda z nich pozostaje w pamięci; każda z nich jest naładowana burzą emocji; każda z nich odcisnęła piętno nie tylko na piłce nożnej.

Dzisiejszy futbol to maszynka do zarabiania pieniędzy. Bogaci sponsorzy, niebotyczne kontrakty piłkarzy, wpływy z reklam, zakłady bukmacherskie i tak można tak do wieczora. Piłka nożna jest biznesem i nie da się tego ukryć. Pieniądze to jeden z głównych czynników, które wpływają na decyzje władz klubów i związków. Czy w tym świecie jest miejsce na wyższe ideały? Okazuje się, że tak! Autor wyjaśnia, że co prawda wielka kasa psuje, ale mimo tego w piłkę grają ludzie, którzy są gotowi na poświęcenie, pomoc innym czy wsparcie kolegów w trudnych chwilach.

Jeszcze niedawno na stadionach wygodnie siedział rasizm. Dzisiaj już nie jest mu tak wygodnie. Środowisko piłkarskie zdaje sobie sprawę, że ma wpływ na miliardy ludzi na całym świecie. Może władze międzynarodowych organizacji futbolowych nie robią wszystkiego, co można, żeby na boiskach nie leżały banany, ale robią bardzo wiele i to coraz skuteczniej. W kolejce czeka jeszcze seksizm czy homofobia. Teraz wydaje się nie do pomyślenia, żeby piłkarz u szczytu kariery publicznie przyznał się do homoseksualizmu. Ale kto wie, może za kilka, kilkanaście lat nikogo to nie zdziwi?

Tak jak mało kogo dziwią już kobiety grające w piłkę. Są nawet mundiale, gdzie grają tylko panie. Płeć piękna też umie grać w piłkę. Co więcej często zna się na piłce lepiej niż mężczyźni. W lidze angielskiej sędzią liniowym jest w niektórych meczach kobieta.

Najbardziej chyba uderzające fragmenty książki to te, które mówią o samotności. Jak to? Zapyta ktoś. Przecież piłka nożna to gra zespołowa. Cała drużyna biega po boisku i musi grać wspólnie, żeby wygrać. W dodatku kibice też potrzebują doświadczać tego stanu wspólnoty i zjednoczenia. Racja, piękno futbolu polega właśnie na tym, że jedenastu mężczyzn potrafi działać jak dobrze naoliwiony mechanizm dla dobra drużyny. Jednak samotność czai się gdzie indziej. Doświadczają jej bramkarze, piłkarze, którym się nie wiedzie lub zakończyli karierę, nawet kibice. Bo czy nie jest tak, że nawet oglądając mecze na stadionie, czy w knajpie największe emocje przeżywamy rozgrywając potyczki we własnej głowie z samym sobą?

Czym tak właściwie jest futbol i dlaczego jest okrutny? Nie ma na to prostej odpowiedzi. Tak naprawdę jest tyle definicji piłki nożnej, ilu kibiców, specjalistów, piłkarzy, trenerów itd. Na pewno „Futbol jest okrutny” jasno nie odpowiada na to pytanie. Nie odpowiada, bo nikt tego nie potrzebuje. Piłka nożna to przecież emocje, które są w ludziach. Nawet, jeśli nasza drużyna przegrywa przez większość sezonu, to zawsze tli się nadzieja, że w końcu wygra i to z obrońcą tytułu. Z kolei jeśli kibicujemy faworytom, którzy zdobywają tytuły regularnie, zawsze zdarzy się spadek formy. Futbol jest po prostu nieobliczalny. Może o to w tym wszystkim chodzi?

Futbol jest okrutny
Wydawnictwo Czarne


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".