Globalne danie
    żywność7 · dieta2 · sole mineralne1 · witaminy1
2009-11-29
Zastanówmy się chwilę czym różni się spożywana przez nas żywność od tej sprzed kilku dziesięcioleci, a nawet od tego co spożywali nasi praprzodkowie. Co dzisiaj jadamy i wreszcie czy to co dziś jemy zasługuję na miano żywności?

www.primates.com

Zacznijmy od początku czyli od diety przeciętnego jaskiniowca. Jak wskazują badania kopalne prowadzone w okolicach jaskiń które zasiedlali niegdyś Homo sapiens, nasi praprzodkowie byli wszystkożerni. Oznacza to w prosty sposób ujmując, że jedli dosłownie wszystko. Co prawda przez jakiś czas w świadomość wielu panował mit iż nasi przodkowie byli wyśmienitymi łowcami i jedli głównie upolowaną zwierzynę. To jednak tylko wizja, która wielu napawała dumą dlatego była trudna do obalenia. Badania odchodów znalezionych w jaskiniach i ich okolicach jednoznacznie wskazują iż pierwotni ludzie byli osobnikami o mocno zróżnicowanej diecie. W skład tej diety wchodziło zarówno mięso – niestety smutna wiadomość dla wyznawców kultu łowcy…najczęściej padlina, a także owoce, warzywa, nasiona roślin, korzenie, liście i pędy, czyli wszystko to co można znaleźć w pobliżu jaskini.

Przełom w diecie Homo sapiens nastąpił w momencie wynalezienia coraz lepszej broni użytecznej w polowaniach (jednak nadal nie na mamuta) oraz ognia. W chwili gdy praludzie nauczyli się posługiwać ogniem możemy mówić o początkach ‘prakuchni’. Ogień to dla ludzi prawdziwy dobroczyńca, a to za sprawą możliwości pieczenia, a potem nawet gotowania potraw. Dzięki obróbce cieplnej wiele dań wcześniej niejadalnych stało się możliwych do spożycia. Przykładem jest choćby pospolity ziemniak, który na surowo jest szkodliwy, natomiast po ugotowaniu mamy smaczne piure. Pieczenie pokarmów dało człowiekowi coś jeszcze, otóż dzięki temu zabiegowi nasz organizm z wielu potraf jest w stanie przyswoić więcej kalorii niż gdybyśmy jedli je na surowo. Rola ognia dla pierwotnych ludzi jest więc nie do przecenienia, zdobyli oni dzięki niemu większe możliwości pokarmowe.

Kolejny etap naszej kuchennej ewolucji to osiadły tryb życia i początki rolnictwa. Ten etap związany jest z uprawą roli, a więc włączeniem do naszej diety produktów zbożowych, czyli prawdziwych bomb energetycznych oraz produktów pochodzenia zwierzęcego którymi oprócz mięsa są także mleko, jaja oraz przetwory mleczne. W tym momencie uniezależniliśmy się już znacznie od środowiska, każdy był w stanie wyprodukować potrzebną mu ilość żywności, a nawet zgromadzić zapasy.

Etap rolnictwa trwał do momentu gdy ludzie masowo zaczęli przenosić się do miast. Miasta trzeba jakoś zaopatrzyć w żywność więc rolnictwo przestało mieć charakter produkcji na własne potrzeby a zaczęło cechować się masową produkcją. Dziś żyjemy w czasach w których jakość produktu nie liczy się praktycznie wcale, ważne jest aby produkt dobrze się prezentował, był trwały, odporny na choroby, jednym słowem liczy się zysk. Na tym fakcie tracimy my konsumenci, bowiem jemy produkty często ubogie w składniki odżywcze.
Jak to jednak możliwe że ładne warzywa nie koniecznie są zdrowe? A to za sprawą choćby modyfikacji genetycznych w których liczy się by hodowana odmiana miała ładny kolor i odpowiedni kształt, a nie gromadziła duże ilości składników odżywczych.

Problemem naszych czasów jest także nadprodukcja żywności. Produkujemy jej w nadmiarze, którego nie jesteśmy w stanie zużyć, jest to marnotrawstwo, a także nadmierne obciążenie dla środowiska. Taka masowa produkcja szybkorosnących odmian roślin zuboża glebę w składniki mineralne czyniąc ją po paru latach jałową.
Nadmiar żywności oraz jej wysoki stopień przetworzenia odbija się także na naszym zdrowiu. W naszej codziennej diecie dominują pokarmy zbyt wysoko przetworzone, co znaczy że nasz organizm zbyt łatwo pochłania z nich kalorie, w efekcie czego tyjemy jeśli nawet wydaje nam się że nie jemy dużo. Dodatkowy problem to dodawanie przez producentów żywności do niemal ze wszystkiego cukru. Cukru mamy w nadmiarze, a do tego co słodkie to i smaczniejsze, a więc dobrze się sprzedaje. Na przykład soki. Wyobraźmy sobie ze najprostszy przepis na sok to woda, aromat owocowy i cukier, nie potrzeba ani kropli soku owocowego, a wiec sporządzony napój to źródło przyswajalnych kalorii beż żadnych witamin i soli mineralnych. W efekcie w społeczeństwie rośnie liczba niedożywionych grubasów.

Rynek produktów żywnościowych jest dziś zglobalizowany, produkcją żywności zajmuje się kilka wielkich światowych koncernów. Ich produkty są kaloryczne i ubogie w substancje odżywcze. Głownie za sprawą zubożenia pokarmu w witaminy i minerały w trakcie procesów produkcyjnych oraz zbyt wysoki stopień przetworzenia. Można do tego dorzucić także dodawanie do żywności całej gamy dodatków chemicznych oraz cukru w zawrotnych ilościach.

Jak wiec zadbać o swoją dietę i zdrowie? Najlepiej wrócić do korzeni, czyli spożywać wszystko to co jest nieprzetworzone, a więc świeże owoce, warzywa, pieczywo z mąki pełnoziarnistej. Mięso pieczone lub gotowane, unikać fast food. Zamiast soków pić wodę i jeśli możemy nie słódźmy napojów.


Komentarzy: 1

Maria
13 luty 2010 (22:22)
A może tak masowo
zakładajmy własne ogródki?
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Błonnik jako niezbędny element codziennej diety

W 1973 roku brytyjski naukowiec Hugh Trowell stwierdził, że niektóre części tkanek roślinnych nie ulegają trawieniu przez enzymy w przewodzie pokarmowym ssaków i nie są wykorzystywane jako...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".