Gospodarka USA – ostateczny koniec kryzysu?
    amerykańska gospodarka51 · FED49 · wzrost gospodarczy18 · bezrobocie67
2013-02-18
Coraz częściej w wszelkich amerykańskich mediach, wśród dygnitarzy w Waszyngtonie i pośród niektórych ekonomistów słychać sygnały, wręcz stwierdzenia, o końcu kryzysu gospodarczego za Oceanem, który notabene od 2008 roku był zapowiadany już kilkakrotnie.

W związku z tym pojawia się kluczowe pytanie: czy na dzień dzisiejszy można stwierdzić definitywnie, że amerykańska gospodarka ma najgorsze za sobą? Szczerze powiedziawszy, przy obecnym zadłużeniu USA, odroczonej kwestii w sprawie tzw. klifu fiskalnego oraz przy wciąż wysokim (jak na amerykańskie standardy) poziomie bezrobocia, byłbym bardzo ostrożny w formułowaniu tak zdecydowanych tez. W podobnym tonie wypowiada się również amerykański ekonomista Paul Krugman, według którego gospodarka USA wciąż potrzebuje każdej pomocy, by móc unikać w przyszłości w gospodarce wstrząsów „szokowych”.

Poziom PKB i bezrobocie w USA – analiza

Według ostatnich danych, amerykańska gospodarka w IV kw. 2012 r. skurczyła się niespodziewanie o 0,1 proc. (oczekiwania rynku były na poziomie +1,1 proc.), co było pierwszym spadkiem od czasów recesji w 2009 roku. W porównaniu do wzrostu o aż 3,1 proc kwartał wcześniej, spadek ten można uznać za wręcz potężne wyhamowanie gospodarki, a kluczowymi czynnikami mającymi wpływ na taki stan rzeczy są cięcia wydatków obronnych (największy spadek od 1973 r., od końca wojny w Wietnamie), spadek eksportu oraz wolniejszy wzrost zapasów - głównie w obawie przedsiębiorców przed spadkiem koniunktury i braku porozumienia w sprawie klifu fiskalnego. Z drugiej strony można to uznać za jednorazowe zdarzenia, a pozytywnym aspektem jest fakt, że wzrosły przede wszystkim wydatki konsumentów (główna siła napędowa gospodarki) i poziom inwestycji, dlatego paradoksalnie ten spadek PKB można określić bardziej w kategorii „wypadek przy pracy”. Ponadto w sukurs gospodarce w kolejnych miesiącach może przyjść również czasowe porozumienie Demokratów i Republikanów w sprawie wspomnianego już klifu, więc sytuacja fiskalna za Oceanem powinna się poprawiać.

Czytaj więcej na temat bezrobocia w USA

Warto również wspomnieć, że w marcu b.r. amerykańscy politycy muszą się ponownie porozumieć w sprawie podniesienia limitu zadłużenia (obecnie przekracza 16 bln dolarów), gdyż w przeciwnym razie władze nie będą wstanie m.in. emitować obligacji czy finansować wydatków federalnych, wywołując równocześnie automatyczne podniesienie podatków, cięcia wydatków rządowych, co z kolei ponownie mogłoby wpędzić gospodarkę w recesję. Dziś na każdego wydanego przez rząd federalny dolara 60 centów pochodzi z zaciągniętego długu. Republikanie, proponując wydłużenie do 19 maja krótkookresowego limitu zadłużenia rządu, odsuwając na kilka kolejnych miesięcy rozstrzygnięcia o charakterze systemowym (oszczędności w ubezpieczeniach społecznych).
Nie zmienia to jednak faktu, że ostatecznie w ujęciu rocznym, PKB USA wzrósł w 2012 r. o 2,2 proc. w porównaniu do 1,8 proc. rok wcześniej.

Kwartalny wzrost PKB w USA w latach 2009-2012, US Bureauof Economic Analysis Kwartalny wzrost PKB w USA w latach 2009-2012, US Bureauof Economic Analysis

Kolejnym kluczowym czynnikiem ukazującym stan amerykańskiej gospodarki jest wskaźnik mierzący poziom bezrobocia, który według Departamentu Pracy w styczniu wzrósł do 7,9 proc. (12,3 mln osób bez pracy) z 7,8 proc. miesiąc wcześniej, tworząc 157 tys. nowych miejsc pracy poza rolnictwem wobec 196 tys. w grudniu i 247 tys. w listopadzie ub.r. Wzrost stopy bezrobocia należy tłumaczyć jednak czynnikiem sezonowym i panującej zimy. Należy też oczekiwać poprawy w kolejnych kwartałach. W chwili obecnej tym, co mogłoby jeszcze bardziej negatywnie wpłynąć na rynek pracy jest spadek wciąż słabej konsumpcji wewnętrznej i ewentualne cięcia rządowe w przypadku braku marcowego porozumienia w sprawie zadłużenia i długu Stanów Zjednoczonych. Chociaż według wielu ekonomistów, same cięcia w dalszych wydatkach na obronę (w 2011 roku Kongres obciął je o 487 mld dolarów w ciągu następnej dekady) mogą doprowadzić do likwidacji nawet miliona miejsc pracy. W sukurs zbrojeniówce może przyjść tylko i wyłącznie... kolejny konflikt zbrojny z udziałem USA (np. wojna z Iranem), gdyż w przypadku m.in. równoczesnej wojny w Iraku i Afganistanie, Waszyngton przeznaczał na zbrojenia dodatkowo 160 mld dolarów rocznie. W przeciwnym razie nie tylko ucierpi przemysł zbrojeniowy (wobec opinii lobby zbrojeniowego), ale również lokalne gospodarki w kilku amerykańskich stanach, co może być jednym z czynników wpływających na przyszły - negatywny - stan amerykańskiej gospodarki.

Bezrobocie w USA, U.S. Bureau of Labor Statistics Bezrobocie w USA, U.S. Bureau of Labor Statistics

Nieruchomości i bankowość – koniec kryzysu

Ceny nieruchomości w ostatnich trzech miesiącach zeszłego roku odnotowały największy kwartalny skok od siedmiu lat, czyli od rozpoczęcia kryzysu finansowego za Oceanem. Można traktować to jako znak, że w końcu sektor ten po bardzo chudych latach wraca ponownie do stanu równowagi. Według Krajowego Stowarzyszenia Pośredników Nieruchomości, średnia cena domów w ujęciu rocznym wzrosła o 10 proc., do 178,9 tys. dolarów, co ostatni raz miało miejsce w fazie narastania bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości w 2005 roku. Ożywienie to jest zauważalne niemal wszędzie, a ceny domów wzrosły o aż 88 proc. spośród 152 największych aglomeracji miejskich. Na zwiększony popyt bez wątpienia kluczowe znaczenie ma stopniowa, ale jednak poprawa na rynku pracy od momentu wybuchu kryzysu oraz rekordowo niskie koszty kredytów hipotecznych w skutek prowadzonej przez Fed m.in. polityki niskich stóp procentowych. Dlatego też należy oczekiwać, że w miarę coraz lepszej kondycji amerykańskiej gospodarki, również koniunktura na rynku nieruchomości będzie się w dalszym ciągu poprawiać.

Kolejną branżą, która może pochwalić się dobrymi wynikami i końcem kryzysu jest amerykański sektor bankowy, który z kwartału na kwartał notuje coraz lepsze wyniki finansowe. Goldman Sachs, największy na świecie bank inwestycyjny, IV kw. 2012 r. zakończył wręcz fantastycznymi wynikami. Przychody spółki, która kontroluje blisko 1/4 globalnego rynku dużych transakcji fuzji i przejęć, wzrosły do 9,24 mld dolarów - o 53 proc. w stosunku do danych sprzed roku. Zyski zostały niemal potrojone - urosły do 2,89 mld dolarów z 1,01 mld dolarów rok temu. Kluczowy dział bankowości inwestycyjnej przyniósł np. 1,41 mld dolarów przychodu, rok wcześniej było to 857 mln dolarów. Przychody z doradztwa finansowego wzrosły o 8,1 proc. Goldman Sachs zarobił też na inwestycjach w różne spółki kapitałowe - tu wzrost w stosunku do danych z ubiegłego roku wyniósł 59 proc. Kolejny znany bank, J.P. Morgan, zwiększył swoje zyski w ciągu roku o 53 proc. do 5,69 mld dolarów.

Przychody wzrosły o 10 proc. r/r do 23,65 mld dolarów. Zysk kolejnej instytucji finansowej, Bank of New York Mellon w czwartym kwartale wzrósł natomiast, w stosunku do danych sprzed roku, o również budzące podziw 26 proc. - do kwoty 635 mln dolarów. Przychody wzrosły o 2,2 proc. do 3,62 mld dolarów. Dobrze radził sobie również U.S. Bancorp, jeden z największych amerykańskich banków regionalnych dysponujący siecią ponad 3 tys. oddziałów. Jego zysk wzrósł do 1,42 mld dolarów z 1,35 mld dolarów rok wcześniej. Nieznacznie, o 0,2 proc., wyższe były też przychody - sięgnęły kwoty 5,11 mld dolarów.

Orędzie Obamy – najważniejsze to gospodarka, umowa handlowa z UE

W wygłoszonym parę dni temu orędziu o stanie państwa, prezydent Barack Obama położył duży nacisk na pobudzenie amerykańskiej gospodarki. Zaapelował do Kongresu m.in. o podniesienie minimalnych zarobków z 7,25 dolarów do 9,0 dolarów za godzinę, co ma dostosować je do obecnych kosztów życia. Zapowiedział już po raz kolejny inwestycje w przemysł (1 mld dol. na budowę tzw. inkubatorów przemysłu), infrastrukturę (m.in. na naprawę 70 tys. mostów w USA), walkę ze zmianami klimatycznymi i promocję energii odnawialnej. Ostrzegł, że jeśli Kongres nie będzie chciał przyjąć ustawodawstwa dotyczącego walki ze zmianą klimatu, wówczas sam zrobi to poprzez zastosowanie dekretów prezydenckich. Ogłosił też, że niebawem USA rozpoczną negocjacje w sprawie nowego porozumienia o wolnym handlu z Unią Europejską, co jego zdaniem doprowadzi do stworzenia jednej z najważniejszych stref wolnego handlu na świecie i również przyczyni się do wzrostu gospodarczego.

Czytaj więcej na temat przemówienia Baracka Obamy

Wspomniane już władze USA i Unii Europejskiej podjęły decyzję o rozpoczęciu rozmów na temat liberalizacji handlu, które ma przynieść dwustronne porozumienie handlowe promującą handel pomiędzy ich uczestnikami. W tej sytuacji celem ma być zwiększenie wymiany między dwiema największymi gospodarkami świata, które wspólnie stanowią połowę światowej gospodarki (47 proc.) i generują jedną trzecią światowej wymiany handlowej. Obroty towarowe pomiędzy UE i USA to ponad 455 mld euro rocznie (eksport UE do USA – ponad 263 mld euro). Wartość dziennej bilateralnej wymiany handlowej dóbr i usług wynosi prawie 2 mld euro, wnosząc wkład w tworzenie miejsc pracy i rozwój gospodarek obu krajów. Więzy ekonomiczne pomiędzy gospodarkami Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych są głębokie i wielorakie, zagregowana wartość inwestycji przekracza 2 biliony euro. Ostatnie szacunki wskazują, że kompleksowa i ambitna umowa pomiędzy USA i UE powinna przynieść gospodarkom UE i USA do 2027 roku odpowiednio 0,5 proc. i 0,4 proc. wzrostu PKB. Stanowi to wzrost rocznego dochodu dla gospodarki UE o 86 mld euro, zaś dla gospodarki USA o 65 mld euro. Jeśli USA i UE uda się porozumieć w sprawie norm dotyczących bliższych powiązań handlowych, będą one prawdopodobnie przykładem dla reszty globu.

O rozmowach między USA a UE czytaj też w ostatnim "Słowie od naczelnego"

Krugman - kontynuacja pomocy dla gospodarki

W opinii amerykańskiego noblisty, amerykański bank centralny powinien kontynuować pomoc dla gospodarki poprzez luzowanie polityki pieniężnej, nawet do 2015 roku. Co prawda Fed zamierza utrzymywać blisko zerową stopę procentową przez najbliższe ponad dwa lata i do chwili, kiedy bezrobocie spadnie do 6,5 proc., ale pojawiają się już sygnały, że zakończenie skupowania aktywów przez Rezerwę Federalną jest coraz bliższe. W opinii Krugmana, dotychczasowa polityka Fedu przy jednoczesnym zwiększeniu wydatków rządowych zapowiadanych przez prezydenta Obamę - m.in. na przemysł i inwestycje infrastrukturalne - będzie najlepszym rozwiązaniem wszelkich problemów gospodarczych kraju, pozwalając utrzymać i kontynuować wzrost gospodarczy przy równoczesnym obniżaniu poziomu bezrobocia.

Reasumując, osobiście zalecałbym jednak zachowanie daleko idącej ostrożności przy formowaniu kategorycznych wniosków o końcu kryzysu za Oceanem. Nie tylko dlatego, że od wybuchu kryzysu finansowego w roku 2008 mieliśmy już kilkakrotnie do czynienia z podobnymi falami rynkowego optymizmu. Również dlatego, że obecna lista czynników ryzyka pozostaje wciąż zdecydowanie zbyt długa. Oczywiście, jako ekonomistę cieszy mnie każdy powiew optymizmu - czy to w amerykańskiej, czy światowej gospodarce. Przestrzegam jednak przed huraoptymizmem i zalecam optymizm umiarkowany, gdyż w przypadku największej światowej gospodarki, czynniki niepewności i ryzyka mają wciąż bardzo mocne fundamenty.



Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na inny temat?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Abekonomia przynosi efekty

Japończycy i gospodarka kraju Kwitnącej Wiśni ponownie wraca na tory wzrostu gospodarczego, co można zaobserwować od początku roku po odczytach danych dotyczących m.in. produktu krajowego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".