Historia relacji amerykańsko-kubańskich część III
    Kuba12 · stosunki międzynarodowe7 · USA213
2010-08-01
Kuba i USA w drugiej połowie XIX wieku

Podobnie jak USA, w latach 60. XIX w. Kuba również wkraczała w okres zawieruchy wojennej. Wobec dyskryminacji politycznej Kubańczyków i wojskowej organizacji wyspy (przejawiającej się w m.in. licznych stacjonujących wojskach, podporządkowaniu władz cywilnych wojskowym, mianowaniu generałów gubernatorami, ukształtowaniu podziału administracyjny analogicznie do okręgów wojskowych) od lat dwudziestych XIX w. pojawiały się dążenia do uzyskania większej samodzielności.

W obliczu nieskutecznych prób porozumienia się z Madrytem, opozycjoniści doszli do wniosku, iż jedynym skutecznym środkiem do tego celu jest powstanie. Zapoczątkowane 10 października 1868 roku, trwało prawie dekadę i nazwane zostało Wojną Dziesięcioletnią. Powstańcy siły swe skoncentrowali we wschodniej, uboższej części wyspy, tam też posiadali największe poparcie. Mimo braku koordynacji działań różnych grup powstańczych, ich niespełna 20-tysięczne wojska potrafiły przez długi czas opierać się nawet 250-tysięcznemu kontyngentowi hiszpańskiemu. Powołano rewolucyjne władze (prezydenta - Carlosa Manuela de Céspedes’a oraz Izbę Reprezentantów) i uchwalono konstytucję Republiki Kuby.

Tak władze, jak i społeczeństwo Stanów Zjednoczonych, zmęczone po dopiero zakończonej krwawej wojnie domowej, i będące w trakcie odbudowy zniszczonego kraju, nie miały sił ani woli politycznej mieszania się w konflikt. Zatem wbrew oczekiwaniom niektórych środowisk na Kubie (tzw. aneksjonistów), ani nie uznały rewolucyjnej Republiki Kuby, ani nie potwierdziły statusu powstańców jako strony walczącej (co zrobiły niektóre republiki latynoamerykańskie). Waszyngton zezwolił natomiast na działalność agitacyjną, zbieranie funduszy i wysyłanie transportów ochotników oraz broni i amunicji na wyspę.

Zakończona dnia 10 lutego 1878 roku układem w Zanjón Wojna Dziesięcioletnia była dla Kuby jednym z momentów przełomowych. Choć ostatecznie zakończyła się klęską powstańców, stworzyła fundamenty tożsamości narodowej i zrodziła podstawy mitu walki narodowowyzwoleńczej. Powstanie to spowodowało także utworzenie się stałego ruchu niepodległościowego, z José Martím na czele, który na emigracji i w kraju, kontynuował walkę o wolność.

Okres następnych 25 lat to czas znacznych przemian gospodarczych na wyspie. Ostateczna likwidacja niewolnictwa w roku 1886 wprowadziła nowy system pracy oparty na robotnikach najemnych. Nastąpił ponadto znaczny wzrost produkcji, w głównej mierze cukru. Było to związane z inwestycjami zagranicznymi. Przedsiębiorcy amerykańscy, w odpowiedzi na powojenne zniszczenie Kuby, jej dekoniunkturę gospodarczą i brak kapitału, zapewnili ten ostatni doprowadzając do uzdrowienia gospodarki i jej unowocześnienia. Stare, prymitywne plantacje i przetwórnie upadały i powstawały nowoczesne, wielkie kompleksy fabryczne. Wiązało się to z postępującą koncentracją produkcji w wielkich centralach cukrowniczych, uzależnieniem od nich mniejszych producentów i powstaniem w ten sposób wielkiej burżuazji cukrowniczej, tzw. sacharokracji, w znacznym stopniu powiązanej z kapitałem północnoamerykańskim.

Dzięki tym procesom produkcja cukru na Kubie wzrosła z 533 tys. ton w roku 1878 do 1 mln ton w 15 lat później. Coraz bardziej jednak widoczne było uzależnienie gospodarcze Kuby od Stanów Zjednoczonych. W 1884 roku na północnego sąsiada przypadało 84% eksportu wyspy, w tym 90% eksportu cukru. Ponadto, dzięki inwestycjom w przemysł cukrowniczy na Kubie, w coraz większej mierze przedsiębiorstwa amerykańskie czerpały zyski z samej produkcji cukru.

Ważnym aspektem polityki cukrowej Waszyngtonu wobec Kuby była preferencja importu z wyspy nie cukru przetworzonego, lecz surowego. Było to wynikiem powstania w Stanach Zjednoczonych rozwiniętego przemysłu rafinacji cukru i przejawiło się w narzuceniu Kubie (a właściwie Hiszpanii) w 1890 roku, tzw. ceł McKinleya, obniżających taryfy na import cukru surowego i podnoszących te na surowiec przetworzony. W ten sposób, nastawiona siłą rzeczy na produkcję cukru surowego Kuba, była uzależniona od sąsiada z północy, który ten cukier skupował i przetwarzał. Innym ujemnym skutkiem takiej polityki dla wyspy było nastawienie się jej gospodarki na produkcję nisko przetworzonych towarów, co z czasem przyczyniło się do jej technologicznego i systemowego zacofania.

W okresie od lat 40-tych do 60-tych miały miejsce trzy kongresy państw latynoamerykańskich. Nie przyniosły one jednak żadnych zmian w regionie i przez to nie miały większego znaczenia. Zmiany pojawiły się pod koniec lat 80-tych. W 1888 roku amerykański Sekretarz Stanu, Thomas F. Bayard zaprosił państwa latynoamerykańskie na konferencję do Waszyngtonu. Wzięli w niej udział przedstawiciele 17 państw regionu (wszystkich oprócz Dominikany). Mimo licznych różnic między delegacją amerykańską a krajami Ameryki Łacińskiej, trwająca od 2 października 1888 roku konferencja zakończyła się 19 kwietnia 1890 roku utworzeniem Międzynarodowej Unii Republik Amerykańskich. Było to realizacją od dawna przejawianych tendencji współpracy i rozwoju opartych na ruchu panamerykanistycznym. Ta pierwsza na świecie organizacja współpracy regionalnej, przemianowana w 1910 roku na Unię Republik Amerykańskich, mimo wielu pozytywnych efektów działania, przez pierwsze trzydzieści lat swego istnienia była ruchem podporządkowanym i zdominowanym przez interesy Stanów Zjednoczonych (Waszyngton naciskał m.in. na kwestie gospodarcze, nie przejawiając chęci do rozwiązania takich palących dla republik latynoamerykańskich problemów, jak kwestie równouprawnienia własnych obywateli i cudzoziemców czy prawa do konkwisty, czyli podbojów terytorialnych).

Na początku ostatniej dekady XIX wieku sytuacja przedstawiała się więc następująco. Stany Zjednoczone, które po kolejnych rozszerzeniach terytorialnych zaczęły postrzegać region Ameryki Łacińskiej (szczególnie Środkowej i Karaibów), jako obszar ich żywotnych interesów, od lat czterdziestych prowadziły tam walkę o wpływy z mocarstwami europejskimi, zwłaszcza z Wielką Brytanią. U progu lat dziewięćdziesiątych uzyskały nowe narzędzie ku temu w postaci przodownictwa w ruchu panamerykańskim. Republiki latynoamerykańskie uważały bowiem silniejszego sąsiada z północy za naturalnego obrońcę ich interesów wobec państw europejskich. Co, z kolei, było wynikiem systematycznego wzrostu potęgi ekonomicznej i militarnej Stanów Zjednoczonych na przestrzeni wieku i owocowało przybierającą na sile dyskusją wewnątrz kraju na temat przyszłego rozwoju i zaangażowania państwa w politykę zagraniczną.

Kuba w XIX wieku przeżywała rozkwit gospodarczy i stała się światowym liderem na rynku cukrowniczym, generując w roku 1895 ponad jedną siódmą całkowitej produkcji cukru, w tym jedną trzecią światowej produkcji trzciny cukrowej. Z drugiej strony jednak postępowało systematyczne uzależnienie gospodarki kubańskiej od amerykańskiego rynku zbytu i kapitału. Jednocześnie, mimo stłumienia powstania w 1878 roku przybierał na sile ruch antyhiszpański na wyspie, karmiący się propagandą swych liderów na emigracji. Jego szczególne ożywienie nastąpiło w latach dziewięćdziesiątych doprowadzając do zasadniczych zmian na samej Kubie, w jej relacjach ze Stanami Zjednoczonymi oraz w całym regionie.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Birma. Miłość od pierwszego wejrzenia. Wywiad z Michałem Lubiną o jego nowej książce „Birma. Historia państw świata w XX i XXI w.”

O książce "Birma. Historia państw świata w XX i XXI w." oraz o problematyce birmańskiej z Michałem Lubiną rozmawia Roman Husarski.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".