Rok temu niemal cały świat ogarnęła obamomania, Barack Obama został pierwszym czarnoskórym
prezydentem Stanów Zjednoczonych. Jedni wiązali... 
Skończyła się burzliwa kampania prezydencka na Ukrainie. Była momentami brudna, emocjonalna i populistyczna, jednak zdaniem obserwatorów OBWE... 
Miniony rok to czas wielu skrajności w pozycji polityczno – ekonomicznej Rosji. Uciążliwe skutki globalnego kryzysu gospodarczego przeplatały... 
Ponad rok temu Barack Obama złożył przysięgę prezydencką. Liberalne media przepowiadały długą dominację Partii Demokratycznej oraz ciężki... 
Traktat z Lizbony (pełna nazwa: Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską) został... 
Irański reżim działa coraz bardziej chaotycznie – wysyła w świat sprzeczne sygnały i zupełnie nie radzi sobie z sytuacją wewnętrzną. Czy... 
Niedawno doszło do kolejnego spięcia między Chinami i Stanami Zjednoczonymi wokół kwestii Tajwanu. Waszyngton sprzedaje „zbuntowanej... 
W maju tego roku miał odbyć się w Madrycie szczyt Stany Zjednoczone Ameryki – Unia Europejska. Miał on być wielkim wydarzeniem, ale Amerykanie... 
Niewielki archipelag położony 150 km na zachód od wybrzeży argentyńskich jest od 180 lat źródłem napięć między władzami w Buenos Aires a... 
Prawicowi przywódcy Izraela nie próżnują w wymachiwaniu szabelką przed oczami swoich arabskich sąsiadów. Na początku 2010 roku doszło do... 
Sudan kojarzy nam się głównie z krwawym konfliktem w Darfurze, który ma szanse na wygaśnięcie – po tym jak pod koniec lutego 2010 roku... 
Kreml powitał dzisiaj Wiktora Janukowycza. Nowy prezydent Ukrainy przybył do Moskwy z przekonaniem, że uda mu się poprawić stosunki dwustronne,... 
Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami padła koalicja Bloku Julii Tymoszenko, Bloku Łytwyna i Naszej Ukrainy. Premier Tymoszenko formalnie... 
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2009 roku postanowieniem rządu w Caracas na centra handlowe i kasyna w całej Wenezueli nałożono nakaz... 
Wielka Brytania szykuje się do wyborów do Izby Gmin. Powinny się one odbyć najpóźniej 3 czerwca. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że... 
Dni irańskiego reżimu są policzone
Irański reżim działa coraz bardziej chaotycznie – wysyła w świat sprzeczne sygnały i zupełnie nie radzi sobie z sytuacją wewnętrzną. Czy nie jest to jednak pozorny chaos? Te dwie kwestie wydają się być ze sobą mocno powiązane. W... 
Gdy Zachód łagodnieje, Rosja pręży muskuły
Powyższe zdanie to już nieoficjalne prawo dyplomacji. Rosyjski, a wcześniej sowiecki, niedźwiedź zawsze wykorzystywał dobroduszność, a w zasadzie naiwność państw NATO, wzmacniając swą pozycję geopolityczną. Szkoda, że Zachód rzadko... 
Polityka USA wobec Chin
Ostatnio w stosunkach chińsko – amerykańskich wrze. W ciągu miesiąca pojawiło się co najmniej kilka problemów poważnie naruszających relacje pomiędzy państwami. Jednak równie interesujące jak te incydenty są ogólne założenia... 
Afganistan – początek końca?
Gdy prezydent Barack Obama ogłosił kolejną strategię dla Afganistanu szybko pojawiły się głosy, że w rzeczywistości jest ona przygotowaniem do wycofania się spod Hindukuszu. Nie wiemy czy tak jest, ale nie da się ukryć, że wojska... 
Janukowycz na Kremlu
Kreml powitał dzisiaj Wiktora Janukowycza. Nowy prezydent Ukrainy przybył do Moskwy z przekonaniem, że uda mu się poprawić stosunki dwustronne, które zepsuł jego poprzednik. Pierwsze spotkanie na szczycie w ciągu ostatnich dwóch lat... 
Bliski Wschód w 2009 roku
Banałem byłoby stwierdzenie: na Bliskim Wschodzie bez zmian. Ale rzeczywiście – poprzedni rok obfitował w wiele wydarzeń i zjawisk, które sprowadzić można do tego stwierdzenia, przez co region ten wciąż pozostaje jednym najbardziej... 
Po wygranej w pierwszej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie Wiktor Janukowycz może czuć się dość pewnie przed głosowaniem, które odbędzie się 7 lutego 2010 roku i będzie trwać do godziny 20.00 – wtedy też poznamy pierwsze sondaże. Ponad 10-procentowe poparcie z pierwszej tury i ponad 50-procentowe poparcie wyborców trzeciego w kolejności kandydata Sergieja Tihipko, daje mu dużą przewagę nad dramatycznie starającą się pozyskać „pro-europejski” elektorat panią premier. Tymoszenko jednak nie składa broni i „grozi”, że w przypadku swojej porażki wyprowadzi ludzi na ulice Kijowa. Nie należy się jednak spodziewać powtórki z „Pomarańczowej Rewolucji”, chociaż z pewnością żadna ze stron nie przyjmie do wiadomości swojej porażki bez protestów i oskarżeń o oszustwa wyborcze kierowane pod adresem przeciwników.
Właśnie kończy się „Pomarańczowa Rewolucja”?
Lider Partii Regionów – Wiktor Janukowycz – w wielu wywiadach prasowych podkreślał, że jego wygrana zakończy okres „Pomarańczowej Rewolucji”, która rozpoczęła się w 2004 roku. Jego zdaniem Ukraina straciła ostatnie pięć lat przez takich ludzi jak Juszczenko czy Tymoszenko. Bez względu na ocenę postępu jaki poczyniła Ukraina od czasu spontanicznych protestów na Placu Niepodległości w Kijowie – są one niewielkie – należy przyznać rację byłemu premierowi, że był to okres niezwykle burzliwy dla tego kraju. Janukowycz zapomina jednak, że on także dołożył swoją cegiełkę do chaosu politycznego, który zapanował w ostatnich latach na Ukrainie.
Czy skończy się na II turze na Ukrainie? Czy będzie trzecia tura wyborów na Ukrainie?
Przypomnijmy, że po tym jak w 2005 roku prezydentem został Juszczenko a premierem Julia Tymoszenko, doszło do ogromnych kłótnie między liderami Pomarańczowej Rewolucji, która skończyła się dymisją tej ostatniej jeszcze w 2005 roku – została zastąpiona przez Yuri Yekhanurova.
W połowie 2006 roku – na skutek fiaska rozmów koalicyjnych sił „prozachodnich”, premierem zostaje lider największej partii w ukraińskim parlamencie – Wiktor Janukowycz. W 2007 roku Juszczenko rozwiązał jednak parlament. W wyniku ponownych wyborów i zwycięstwa koalicji „pomarańczowych” ponownie premierem zostaje Julia Tymoszenko, która dzisiaj ubiega się o fotel prezydenta Ukrainy.
Burzliwa kampania wyborcza
Członkowie sztabu Julii Tymoszenko w czasie kampanii wyborczej oskarżali swojego przeciwnika Wiktora Janukowycza o niemal wszystkie zbrodnie tego świata – łącznie ze zbiorowym gwałtem z przeszłości. Obecnie oskarżają jego zwolenników nawet o morderstwo członka sztabu pani premier z Ivano-Frankowska.
Od Bloku Julii Tymoszenko (BYuT) dostało się również członkom Centralnej Komisji Wyborczej, których oskarżyli o nielegalne zmniejszenie liczby członków komisji (z trzech do dwóch), którzy mają obowiązek asystować przy oddawaniu głosów w miejscu zamieszkania.
Ponadto Julia Tymoszenko, komentując wyniki pierwszej tury wyborów stwierdziła, że w wyniku oszustw wyborczych straciła na rzecz swojego rywala około 3% głosów. Naturalnie nie przedstawiła na poparcie tych oskarżeń żadnych dowodów i nie zdecydowała się zaskarżyć wyników pierwszej tury do sądu.
W porównaniu do pani premier Janukowycz prowadził swoją kampanię znacznie spokojniej, chociaż nie obyło się w niej od różnego rodzaju oskarżeń pod adresem konkurentki. Największe kontrowersje wzbudziła nowelizacja prawa wyborczego w czasie kampanii wyborczej, którą zaproponowała Partia Regionów a którą podpisał prezydent Juszczenko. Zwolennicy tego pomysłu uważają, że zmiany pomogą uniknąć masowych fałszerstw wyborczych. BYuT – do spółki z Parlamentem Europejskim – wyraził swój protest i zaniepokojenie nowelizacją.
Polskie akcenty w ukraińskiej kampanii
W okresie kampanii wyborczej temat Polski był poruszany kilkakrotnie, w różnych kontekstach. Pośrednio został on wywołany decyzją Wiktora Juszczenki o uhonorowaniu Stepana Bandery tytułem „Bohatera Ukrainy”. Odchodzący prezydent ponadto wydał dekret „w sprawie uczczenia uczestników walki o niepodległość Ukrainy w XX wieku”, w którym wezwał parlament do uczczenia pamięci ukraińskich bohaterów.
Kolejny „polski akcent” w kampanii wyborczej pojawił się dzięki Wiktorowi Janukowyczowi, który oskarżył zwolenników Julii Tymoszenko, że ci sprowadzają na Ukrainę „polskich, litewskich i gruzińskich policjantów”, którzy pod przykrywką bycia obserwatorami wyborów mają destabilizować sytuację w kraju.
Niemniej jednak te oskarżenie pod adresem Polaków nie były więcej powtarzane a więc nie powinny być traktowane zbyt poważnie. To samo tyczy się odznaczenie Bandery – przywódcy OUN-B, który był odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu – co nie może być co prawda odebrane pozytywnie w Polsce (tą decyzję skrytykował nawet – bardzo blisko związany z Juszczenką – prezydent Polski Lech Kaczyński) jednak przez komentatorów traktowane jest jako pusty, pozbawiony znaczenia politycznego gest odchodzącego w zapomnienie polityka.
Widmo protestów
Należy się spodziewać, że przegrany w niedzielnych wyborach nie przyjmie spokojnie ewentualnej swojej porażki. Protesty i wiece zapowiedziały oba sztaby wyborcze. Tymoszenko – w przypadku porażki - będzie się podczas nich starać pokazać, jako ofiara Janukowycza, który w kampanii wyborczej był popierany przez skompromitowanego byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmę, który był – zdaniem wielu – odpowiedzialny za sfałszowanie wyborów w 2004 roku.
Lider opozycyjnej Partii Regionów również sprowadził wielu swoich zwolenników do stolicy, a zdaniem ministra ds. wewnętrznych (Yuriy Lutsenko) około 2000 spośród nich to byli oficerowie służb specjalnych, którzy przybyli do Kijowa, aby wzniecać zamieszki.
Rosnące napięcie czuć także po zwiększonej obecności policji na ulicach stolicy. Około 1500 dodatkowych funkcjonariuszy zostało oddelegowanych do ochrony budynków rządowych. Dodatkowe jednostki będą też skierowane pod budynek Centralnej Komisji Wyborczej, gdzie swój więc zapowiedziało 50 tys. zwolenników Wiktora Janukowycza.
Kolorowej rewolucji nie będzie
Pomimo wielu kontrowersyjnych deklaracji, które pojawiły się w czasie kampanii wyborczej – także pod adresem Polaków – kurs Kijowa po wyborach nie ulegnie diametralnej zmianie, nawet w obliczu triumfu Wiktora Janukowycza. Jego wygrana – bardzo prawdopodobna, chociaż nieprzesądzona – będzie kontynuacją dotychczasowej polityki wobec Rosji, Polski czy Unii Europejskiej, z tym, że będzie w niej mniej symboliki i emocji, które towarzyszyły prezydenturze Wiktora Juszczenko.
Nie należy się również spodziewać „Pomarańczowej Rewolucji II” - czy innej „kolorowej rewolucji”, którą mogliby rozpocząć „niebiescy” popierający Janukowycza. Pierwsza tura upłynęła w bardzo spokojnej atmosferze, co podkreślali wszyscy zagraniczni obserwatorzy. Druga tura była już bardziej „emocjonująca”, jednak nadal obecność tysięcy obserwatorów, głównie z UE, daje rękojmie uczciwych wyborów na Ukrainie.
Tak więc wszelkie deklarację Julii Tymoszenko odnoszące się do ewentualnych protestów powyborczych należy uznać za próbę jednoczenia swojego elektoratu i ustawienie przeciwnika w tej samej sytuacji co w 2004 roku. Paradoksalnie, niestety dla pani premier, to w końcu ona ma dzisiaj władzę i jeśli ktoś ma realne możliwości „wpływania” na wynik wyborów to właśnie Tymoszenko, a nie będący w opozycji Wiktor Janukowycz.
Oprotestowywanie wyborów na pewno nie przysłuży się również Ukrainie, która bardzo potrzebuje pieniędzy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który do czasów wyborów wstrzymał wypłatę kolejnej transzy pożyczki dla Kijowa. Również ze względu na pro-europejskie ambicje Ukrainy lepiej byłoby, gdyby druga tura upłynęła spokojnie, bo w tym roku Kijów będzie się starał podpisać umowę o stowarzyszeniu z Unią Europejską.
Ukrainofilka
8 luty 2010 (04:36)
przed głosowaniem, które odbędzie się 7 lutego 2010 roku i będzie trwać do godziny 20.00 – wtedy też poznamy pierwsze sondaże. Ponad 10-procentowe poparcie z pierwszej tury i ponad 50-procentowe poparcie wyborców trzeciego w kolejności kandydata Sergieja Tihipko, daje mu dużą przewagę nad dramatycznie starającą się pozyskać „pro-europejski” elektorat panią premier. "
-- poparcie Janukowycz miał dużo większe niż 10%, owszem, miał 10% ale przewagi nad Julią Tymoszenko, gwoli ścisłości panie Witoldzie :).
I rzuca mi się bardzo w oczy jedna rzecz, mianowicie transkrypcja ukraińskich nazwisk. Dlaczego przykładowo nazwisko "Julia Tymoszenko" (Юлія Тимошенко) pisze Pan przez "J" a "Yuri Yekhanurov" (Юрій Єхануров) przez "Y"? Dlaczego zatem nazwa Bloku Julii Tymoszenko w Pana artykule zapisana jest w skrócie jako "BYuT", skoro Żelazna Dama ma nosi imię Julia a nie Yulia...
Anna
7 luty 2010 (22:15)
ale myślę, że przegrała na własne życzenie. Konflikt z Juszczenką zrobił swoje, w sumie go przegrała.
Bohdan
7 luty 2010 (22:11)
wpadła w łapy wschodnich oligarchów, teraz jeszcze tylko mocodawcy z Rosji sie odezwą i wszystko wróci do czasów przedrewolucyjnych, choć z drugiej strony, pomarańczowi nie lepsi.
„Ale i my wszyscy, pod pozorami normalności, należymy do jakiegoś zaginionego plemienia. […] Biali, którzy żyją w jamajskiej Dolinie Bananów, nie różnią się zbytnio od...
Wiara w chińską gospodarkę czasem zadziwia nawet największych optymistów. Na wszelkie problemy dzisiejszego świata, od cen akcji, złota, surowców aż po amerykańskie obligacje czy...
Kąpiel w Gangesie w Riszikeszu to prawdziwa przygoda! Co prawda rzeka nie jest krystalicznie czysta – jej zamulone wody przybierają barwę najbardziej zbliżoną do brązu. Do tego...