Pomarańczowa gorączka minęła i Ukraina wraca na szerokie tory, które prowadzą na Kreml. Gdy kilka tygodni temu premier Ukrainy Mykoła Azarow... 
Chiny są obecnie w centrum wszystkiego. To z nimi łączą się największe dyskusje, spory, nadzieje, a także obawy współczesnego świata.... 
W 2001 roku nowo wybrany szef zespołu ekonomicznego banku Goldman Sachs opublikował raport zatytułowany: "The World Needs Better Economic BRICs".... 
Dziś już wyraźnie widać, że amerykańska polityka wobec Bliskiego Wschodu uległa zmianie po objęciu prezydentury przez Baracka Obamę, który... 
W maju tego roku miał odbyć się w Madrycie szczyt Stany Zjednoczone Ameryki – Unia Europejska. Miał on być wielkim wydarzeniem, ale Amerykanie... 
Organizacja Narodów Zjednoczonych zrodziła się z wielkich idei jako „sposób na lepsze jutro”. Niemal od samego początku misje ONZ miały... 
Niemal codzienne porwania, przemoc wobec kobiet i ponad 23 tysiące ofiar od grudnia 2006 roku. To nie bilans wojny w Afganistanie, czy nawet... 
Czy władza może legalnie prać obywatela po pysku? Metaforycznie robi to dość często, na przykład okradając nas z ciężko zarobionych... 
Politycy czasami mówią mniej lub bardziej rozsądnie. Okazuje sie, że nie jest to domena tylko wybrańców narodu, ale także zaplecza... 
Związek Wypędzonych (Bund der Vertriebenen, BdV), domagający się przez wiele lat zwrotu dawnych niemieckich ziem wschodnich, został założony... 
W wyniku presji ze strony rządu sądy wenezuelskie wprowadziły zakaz publikacji informacji i zdjęć dotyczących zaostrzającej się sytuacji... 
Niemal codzienne porwania, przemoc wobec kobiet i ponad 23 tysiące ofiar od grudnia 2006 roku. To nie bilans wojny w Afganistanie, czy nawet... 
Polskę obiegła informacja o wstrzymaniu importu warzyw i owoców mołdawskich przez Rosję. Embargo jest rzekomo spowodowane czerwcową... 
Na początku sierpnia zmarł Tony Judt. Przyczyną śmierci była choroba Lou Gehriga - rzadka przypadłość powodująca stopniowy paraliż ciała.... 
30 Lipca pisałem o tym, że rosyjska „próba monopolizowania systemu bezpieczeństwa w regionie poradzieckim ma ścisły związek z mediacyjnym... 
Demokracja w Iraku może legitymizować patologie
Ostatnia bojowa brygada amerykańska opuściła Irak w nocy z 18 na 19 sierpnia. Do przyszłego roku w kraju nad Tygrysem i Eufratem pozostanie jeszcze 50000 żołnierzy z USA, ale ich zadaniem będzie głównie logistyka. Czy rozwiązanie, które... 
Ukraina bez Krymu, Donbasu i Lwowa?
Politycy czasami mówią mniej lub bardziej rozsądnie. Okazuje sie, że nie jest to domena tylko wybrańców narodu, ale także zaplecza literackiego. Niedawno ukraiński pisarz Jurij Andruchowych, który w Polsce jest częstym gościem, na łamach... 
Pakistańska gra o Afganistan
Ostatnie wydarzenia w stosunkach pakistańsko – afgańskich wskazują na prawdziwy początek walki Islamabadu o wpływy w Kabulu. Polityczna ofensywa Pakistanu jest wyraźnie widoczna. Jaka jest jej geneza, czy ma szanse się powieść i jakie... 
Chiny wkroczyły na morza
Chiny od co najmniej dekady intensywnie modernizują swoje siły zbrojne. Skupiają się na kopiowaniu zagranicznych technologii, głównie rosyjskich, ale równocześnie rozwijają własne. Szczególny nacisk kładą na unowocześnienie sił... 
Iran dogaduje się z Turcją – mocarstwa grożą kolejnymi sankcjami
W połowie maja 2010 roku udało się nakłonić irańskie władze do przekazania 1200 kilogramów jego nisko wzbogaconego uranu za granicę – w zamian za paliwo do badawczego reaktora w Teheranie. Nie dokonał tego Zachód ani inny czołowy... 
Erupcja przemocy w Nigerii to afrykańska codzienność
Afryka nie ma jednolitej kultury, jednak wiele krajów boryka się z podobnymi problemami, które częstokroć doprowadzają do przelewu krwi, czego ostatnio doświadcza najludniejsze państwo Afryki – Nigeria, gdzie znów doszło do brutalnych... 
Z silną władzą nigdy nie wiadomo
Rzecz o sprawach Rosji
Od dwóch dni dreszczyk emocji komentatorów w Polsce wywołują uliczne protesty w większych miastach Rosji z dość śmiałymi hasłami na transparentach (Putin musi odejść, Putin strzel sobie w łeb). 
Bliski Wschód w 2009 roku
Banałem byłoby stwierdzenie: na Bliskim Wschodzie bez zmian. Ale rzeczywiście – poprzedni rok obfitował w wiele wydarzeń i zjawisk, które sprowadzić można do tego stwierdzenia, przez co region ten wciąż pozostaje jednym najbardziej... 
Afganistan pogrążony jest w wojennej zawierusze, Irak szykuje się do marcowych wyborów parlamentarnych. Natomiast Amerykanie głowią się jak rozwiązać problemu związane z oboma państwami. Do pierwszego wysyłają dodatkowe wojska, a z drugiego wkrótce się wycofają. Nie rozwiązuje to jednak kłopotów.
Irak nie pojawia się w mediach już tak często jak kiedyś. Teraz gości on na ekranach telewizorów jedynie przy okazji wyjątkowo krwawych zamachów bombowych. Nie oznacz to jednak, że sytuacja nad Tygrysem stała się stabilna.
Krajobraz nad Tygrysem
Mimo, że kraj wciąż jest bardzo niebezpiecznym miejsce to i tak jest znacznie lepiej niż jeszcze rok temu, w grudzień 2009 roku był pierwszym od początku wojny, w który nie zginął żaden amerykański żołnierz. Jednak zamachy wciąż wstrząsają krajem. W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeprowadzano je seriami w sierpniu, październiku i ostatnio w grudniu. Ich celem były budynki rządowe. Zdaniem Jane Arraf, korespondentki Christian Science Monitor w Bagdadzie, terroryści chcą wysłać prosty komunikat: „skoro rząd nie jest w stanie sobie zapewnić bezpieczeństwa, jak ma je zapewnić obywatelom?”.
Bezpieczeństwo to najważniejszy problem, którego zapewnienie jest niezbędne w zwalczaniu pozostałych. Gospodarka Iraku mimo, że się odbudowuje wciąż jest w złym stanie. Władze skupiają się na odbudowie zdolności wydobycia ropy naftowej, a inne sektory gospodarki są zaniedbane. Problemem jest też bieda i bezrobocie, z którymi Irakijczycy nie są w stanie efektywnie walczyć. Do tego dochodzi nieudolne wykonanie ustaw na wszystkich szczeblach administracji. Dodatkowo rząd niewiele robi by zwalczyć korupcję, biurokrację i marnotrawstwo, które hamują rozwój gospodarczy. Ten jednak nie ruszy z miejsca póki na ulicach wybuchają bomby.
Ósmego grudnia w serii ataków terrorystycznych zginęło ponad 120 osób. Po tych zamachach minister spraw wewnętrznych Jawad al-Bolani skarżył się, że ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo bardziej myślą o własnych interesach i zbliżających się wyborach niż swoich obowiązkach. Dodatkowo poszczególni politycy i urzędnicy toną w sporach o odpowiedzialność i podział kompetencji zamiast skupić się na rozwiązywaniu problemów. Zamachy najbardziej uderzają w premiera Nouri al-Malikiego, który wziął na swoje barki odpowiedzialność za bezpieczeństwo. Większość kompetencji w tej dziedzinie skupia się w Bagdadzkim Dowództwie Operacji podległym premierowi. Przejęło ono wiele uprawnień ministerstwa spraw wewnętrznych, które straciło kompetencje w dziedzinie zapewnienia bezpieczeństwa w stolicy.
Premier al-Maliki jest popularny na irackiej ulicy, odniósł duże zwycięstwo w ostatnich wyborach prowincjonalnych dzięki czemu ugruntował swoją władzę. Sprawia to, że wszystkie inne partie i bloki polityczne mają interes w jego osłabieniu. Dlatego zaciekle go atakują i oskarżają o dyktatorskie zapędy, ale najlepszym dla nich polem ataków jest sfera bezpieczeństwa. Każdy kolejny zamach sprzyja jego przeciwnikom, którzy pokazują, że nie jest on w stanie ustabilizować sytuacji w państwie. Premier utrzymuje jednak silną pozycję dzięki poparciu społecznemu i rozbiciu politycznemu opozycji, która kłóci się nie tylko z nim, ale i między sobą.
Sąsiedzi
Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że sąsiedzi Iraku mają w nim swoje interesy i nie mają zamiaru z nich rezygnować. Arabia Saudyjskiej zależy by Irak nie stał się potęgą w wydobyciu ropy naftowej, Iran wspiera irackich szyitów, a Ankara boi się zbyt dużej samodzielności Kurdów.
Demokracja iracka kuleje, ale jakoś funkcjonuje. Po długich targach i sprzeczkach uchwalono nowe prawo wyborcze. Ponieważ jego przyjęcie opóźniało się to ciągle przesuwano datę wyborów. Pierwotnie miały się one odbyć już w grudniu 2009 roku. Jednak datę ciągle przesuwano i w końcu wyznaczono 7 marca jako ich termin. Ustawa nie zabrania finansowania z zagranicy. Szczególnie sprzyja to szyitom i Iranowi, który z pewnością wesprze przychylne mu ugrupowania. Z drugiej strony w połowie grudnia zeszłego roku doszło do sporu terytorialnego między oboma państwami.
Irańscy żołnierze weszli na irackie pole naftowe Fakka znajdujące się tuż przy granicy (prowincja Majsan) i zatknęli tam swoją flagę. Teheran twierdził, że zajęty szyb należy do niego i zaprzeczył jakoby jego żołnierze wtargnęli na terytorium sąsiada. Bagdad obwieścił światu 19 grudnia co innego. W końcu Irańczycy się wycofali. Spór był niewielki, jednak miał ważne przesłanie „Jeżeli będziemy chcieli to możemy narobić zamieszania nad Tygrysem”. Zdaje się, że było ono bardziej skierowane do Waszyngtonu niż Bagdadu. Iran jest największym partnerem handlowym Iraku i wpływa na jego politykę, wielu szyickich polityków jest z nim związanych gdyż lata spędzili na wygnaniu u sąsiada.
Co ważnego wydarzyło się w Azji w 2009 roku?: Rok 2009 w Azji
Inny problem to Kurdowie i sprawa Kirkuku. Kurdowie chcą jak najszerszej autonomii i marzą o niepodległości. Tego obawia się Turcja, która choć współpracuje z autonomicznymi władzami kurdyjskimi to boi się wpływu kurdyjskiej autonomii w Iraku na Kurdów tureckich. Rząd w Bagdadzie gotów jest dać im szerszą autonomię, ale chciałby zachować kontrolę na Kirkukiem ze względu na tamtejsze złoża ropy naftowej. Sporów nie udało się rozwiązać od lat gdyż żadna ze stron nie chce iść na ustępstwa. Kurdowie stawiają argument, że są w regionie większością i dzięki ich wsparciu al-Maliki zdobył władzę – co akurat po części jest prawdą. Do tego nakłada się na to konflikt etniczny kurdyjsko-arabski co dodatkowo utrudnia dojście do porozumienia.
Arabia Saudyjska boi się natomiast, że Irak może pozbawić ją roli lidera w wydobyciu ropy naftowej. Potwierdzone zasoby irackiej ropy to 115 miliardów baryłek, jednak Bagdad twierdzi, że ma zasoby rzędu 350 miliardów baryłek. Irakijczycy wydobywają 2,4 miliona baryłek dziennie, a chcą dobić do poziomu 10-12 milionów baryłek dziennie. Saudowie wydobywają zaś 8 milionów baryłek dziennie i mają zasoby rzędu 264 miliardów baryłek. Nic więc dziwnego, że Rijad obawia się silnego Iraku. Zważywszy jednak na niestabilna sytuacją nad Tygrysem jeszcze dużo wody upłynie w tej rzece nim Irak stanie się naftowym mocarstwem, jeżeli w ogóle się nim stanie. Niechęć u Saudów wzbudzają też względy religijne, wyznają oni wahhabizm, a rząd Iraku tworzą głównie nie lubiani przez nich szyici.
Kocioł Iracki
W Iraku żyją obok siebie nienawidzący się wzajemnie sunnici i szyici oraz marzący o niepodległości Kurdowie. Przed rzuceniem się sobie do gardeł zdaje się powstrzymywać ich tylko obecność wojsk amerykańskich. Niechęć wobec „okupanta” łączy sunnitów i szyitów, ale wyłamują się Kurdowie. Nikt jednak nie może zagwarantować, że w Mezopotamii znów nie zapanuje chaos gdy wyjdą stamtąd Amerykanie.
Prezydent Barack Obama zapowiedział, że latem 2011 roku ostatni żołnierze
opuszczą Irak
i obietnicy zamierza dotrzymać. Tymczasem ulice irackich miast wciąż spływają krwią. Gdy 30 czerwca Amerykanie zakończyli wycofywanie wojsk z miast do baz na ich obrzeżach, w kilka dni później doszło do serii krwawych zamachów terrorystycznych, które zaczęły się przytrafiać coraz częściej. Irackie służby bezpieczeństwa są coraz sprawniejsze, ale wciąż nie radzą sobie z zagrożeniem. Funkcjonariusze często są skorumpowani, albo współpracują z zamachowcami lub też są wierniejsi swoim klanom niż rządowi.
Błędem była sama inwazja na ten kraj. Amerykanie wkroczyli nie mając planu co zrobić potem. Zdawało się wręcz, że wierzyli, iż wystarczy obalić Saddama Huseina, wprowadzić demokrację, a reszta sama się ułoży. Tak się jednak nie stało. Prezydent Obama natomiast stał się zakładnikiem własnej obietnicy. Ogłosił, że do 2011 roku wojska amerykańskie opuszczą Irak. Co się stanie jeżeli do tego czasu sytuacji w tym kraju nie uda się ustabilizować na tyle by władze w Bagdadzie były w stanie poradzić sobie samodzielnie?
Center for Strategic & International Studies (CSIS) zaleca by oba kraje związały się strategicznym partnerstwem. W jego ramach Amerykanie mieli by Bagdadowi dalej udzielać szerokiego wsparcia zarówno gospodarczego jak i w dziedzinie bezpieczeństwa, choć bez obecności wojsk. Jak zauważają eksperci z CSIS, Irak jest zbyt ważny dla sytuacji w regionie i interesów USA by Waszyngton mógł sobie pozwolić na jego ponowną destabilizację.
Jaka przyszłość czeka mieszkańców dawnej Mezopotamii? Jedni komentatorzy malują obrazy ponownego chaosu i walk. Inni prezentują optymistyczne wizje stabilnego kraju, który staje się naftową potęgą. Nikt nie ma jednak jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, a jedyną pewną rzeczą w kwestii Iraku staje się niepewność.
Konwertus
24 styczeń 2010 (12:41)
wyjdą z Iraku, wówczas możemy cokolwiek oceniać. Zaczynają się wycofywać z pojedynczych okręgów. Jak Irak samodzielnie przetrwa kilka lat, można bedzie napisać, że tam jakaś forma demokracji się zakotwiczyła, że USA osiagnęły umiarkowany sukces. Obawiam się jednak, że Turcja, Iran i Arabia, nie będą patrzeć z założonymi rękoma, jak jeden z nich zdobywa większe wpływy w tym kraju. No i problem Kurdów. Turcja i Iran, chętnie pozbyłyby się ich na amen. A ci stanowią nie lada siłę w samym Iraku z prawie samodzielnym rządem.
Państwa” można wyciągnąć dwa wnioski – jeden dobry i jeden zły. Dobry to taki, że założenia makroekonomiczne, na podstawie których ma być konstruowany budżet, są generalnie...
24 maja to w Kościele Katolickim dzień modłów za chrześcijan w Chinach. Matteo Ricci, przybywszy do Chin, na początku zrobił błąd. Ujrzawszy mnichów buddyjskich, w ich skromnych...
Jako, że zostałem jakiś czas temu wywołany do tablicy przez mojego redakcyjnego kolegę – Piotra Woyke, pozwolę sobie odpowiedzieć na jego artykuł, kontynuując tym samym ważną...