Jak będzie wyglądać reforma emerytalna?
    system emerytalny36 · finanse publiczne54 · ZUS26 · KRUS10
2010-09-01
Kilka tygodni wstecz, przedstawiłem główne koncepcje reformy emerytalnej, wokół których toczyła się dyskusja o stanie całego systemu emerytalnego. Miała ona na celu zapewnić nam wyższe świadczenia i uzdrowić sytuację finansów publicznych. Dzisiaj widzimy, iż prawdopodobnie „zwycięży” koncepcja forsowana przez szefa Zespołu Doradców Strategicznych premiera Michała Boniego. Podstawą dla niej będzie raport „Bezpieczeństwo dzięki różnorodności. Poprawa efektywności funkcjonowania otwartych funduszy emerytalnych. Propozycje zmian” autorstwa Marka Góry, Agnieszki Chłoń-Domińczak, Wojciecha Otto, Dariusza Stańko i Michała Szymańskiego. Przedstawione pomysły, mimo iż są na pewno krokiem do przodu (nadrabiamy pięcioletnie zapóźnienie do państw naszego regionu), to nadal nie umożliwiają efektywnego zarządzania naszymi pieniędzmi…

Donald Tusk Show – czyli premier ruga OFE

Premier obudził się z liberalnego snu. W jaki sposób? Nagle oto zauważył, że podmioty prywatne jakimi są Otwarte Fundusze Emerytalne, dbają głównie o swój zysk, a nie pieniądze przyszłych emerytów. Postawił im więc ultimatum. Jeśli nie zaczniecie stawiać własnych klientów na pierwszym miejscu, zmienimy system emerytalny. Naturalnie nasuwa się skojarzenie do działań premiera Władimira Putina, który po serii podwyżek podstawowych produktów, wybrał się do sklepów spożywczych, aby dowiedzieć się o co właściwie chodzi. „To nie jest tak, że jesteście dzisiaj pieszczochami polityków i opinii publicznej” – powiedział Donald Tusk. – „Proszę nie traktować moich słów jak strachy na lachy, bo doświadczenia innych krajów pokazują, że mogą funkcjonować inne systemy emerytalne”.

Poza bajkami typowo pijarowskimi, Donald Tusk słusznie wypomniał szefom OFE zbyt duże środki, jakie poświęcają oni na rozwój akwizycji. „Pół miliarda złotych to kwota nieuzasadniona z punktu widzenia społecznego. Dużo tańsza byłaby rzetelna informacja”. W pierwszej kolejności ma zniknąć akwizycja na rynku wtórnym, następnie przyjdzie czas na rynek pierwotny. Kolejny słuszny zarzut, dotyczył prowizji pobieranych przez OFE za zarządzanie naszymi pieniędzmi. „Nie chodzi o to, by uniemożliwić działanie tym instytucjom, ale chodzi także o elementarne poczucie przyzwoitości”. Niestety, jak widać po pierwszych założeniach do ustaw, prowizje dla klienta OFE wzrosną. Nie byłoby to dla przyszłego emeryta szkodliwe, gdyby automatycznie poprawiły się wyniki inwestycyjne. Takich gwarancji jednak nie mamy… Ostatecznie, premier podkreślił wyższość ZUSu nad OFE, która w przypadku wolnej konkurencji pomiędzy tymi instytucjami (możliwość swobodnego przenoszenia środków), doprowadziła by do upadku tych drugich. Ciekawy sposób myślenia, prawda?

Reforma reformy Marka Góry

Profesor Marek Góra jest wykładowcą akademickim na warszawskiej SGH. Mało kto pamięta, że jest on także współautorem reformy emerytalnej wprowadzonej przez rząd Jerzego Buzka. Niestety, mimo słusznych koncepcji, została ona pozostawiona na pastwę losu, przez co nie przeprowadzono jej dalszych etapów. Miały one między innymi uszczuplić szereg przywilejów emerytalnych. Skutkiem tego jest dramatyczna sytuacja FUS (65,2 mld zł deficytu w 2010 roku), która zagraża bezpieczeństwu naszych emerytur. Historia zatoczyła koło, kiedy to ponownie misję naprawy systemu emerytalnego powierzono profesorowi Markowi Górze. Raport (którego jest współautorem) ma doprowadzić do eliminacji patologii, które wskazały środowiska rządowe (m.in. minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak). Po pierwsze, po wprowadzeniu nowej reformy emerytalnej, zyski OFE mają przekładać się na zyski ubezpieczonych. Po drugie, OFE powinny bardziej agresywnie konkurować między sobą wysokością kosztów i zysków. Po trzecie, akwizycja jest zbędnym kosztem całego systemu i powinna zostać zakazana.

Różnice w pomysłach ekspertów rządu i funduszy Różnice w pomysłach ekspertów rządu i funduszy dot. reformy emerytalnej, źródło Rzeczpospolita
Co więc proponują autorzy raportu „Bezpieczeństwo dzięki różnorodności…” ? Kanwą nowego systemu ma być wprowadzenie multifunduszy, których strategie inwestycyjne zostaną dopasowane do wieku oszczędzających. Aktywa obecnie zgromadzone w OFE, zostałyby przydzielone do subfunduszu B. Następnie, w zależności od wieku uczestników, byłyby przesuwane do subfunduszu A (akcyjny, dla osób do 15 lat przed wiekiem emerytalnym) bądź subfunduszu C (obligacyjny, dla osób na 5 lat przed wiekiem emerytalnym). Czym miałyby się one różnić? Według ekspertów rządowych, w subfunduszu A udział akcji w portfelu mógłby wynieść od 40 do 85 proc., w B od 20 do 45 proc., a w C do 20 proc. Zmienione mają zostać także limity inwestycji zagranicznych, co zwiększy możliwość dywersyfikacji. Subfundusz akcyjny będzie mógł inwestować do 15 proc. swoich aktywów za granicą. Obecnie, limit ten wynosi 5 proc. Co ciekawe, Komisja Europejska od kilku lat naciska Polskę, na zdjęcie tego ograniczenia, które pozwoliłoby OFE na inwestowanie na rynkach europejskich. Sprawa jest dosyć poważna, gdyż Bruksela poskarżyła się już na polski rząd do Europejskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Jakie jest główne zastrzeżenie do nowych pomysłów ekspertów rządowych?
Przede wszystkim podkreśla się kwestie opłat, które miały zostać obniżone. Co z tego, że mają zostać zmniejszone opłaty od składek (1,5 do 3,5 proc. w zależności od subfunduszu) i za zarządzanie aktywami (opłaty kwotowe), skoro przewidziano już kolejne w postaci opłaty solidarnościowej (do 3 proc. od przyrostu wartości jednostki) i wynagrodzenia za wyniki inwestycyjne w przypadku pobicia benchmarku (określony procent aktywów w skali roku). Czy sposobem na reforme emerytalną ma być obniżanie prowizji w jednym miejscu, aby podwyższyć je w drugim? Oczywiście, lepiej płacić wyższe prowizje i osiągać wyższą stopę zwrotu, gdyż to zawsze będzie opłacalne. Gwarancji sukcesu jednak nie mamy, a konstrukcja benchmarku stworzona zostanie prawdopodobnie w taki sposób, aby nie zrobić krzywdy PTE. Przykładowo, benchmark dla subfunduszu akcyjnego ma odzwierciedlać 5 letnią stopę zwrotu z dedykowanych indeksów akcji (70 proc.) oraz obligacji (30 proc.).
Komentarzy: 2

Irek
2 września 2010 (10:30)
podoba mi się jedynie
wreszcie wprowadzona opłata od zysków subfunduszy, a nie stała %. Więc fundusze, które nie zarobiły dla nas jakiegoś większego % (nie nalezy się spodziewać zapewne jakiś wyskoków), dostaną więcej, a te co nie zarobiły, mniej lub wcale? zapewne będą różne progi dla różnych typów funduszy. Może coś to da, ale mimo wszystko to półśrodki. Dalej jest ZUS

Kospi
2 września 2010 (11:20)
to jest trochę tak jak z podniesieniem VAT-u
trochę da kasy, ale sytuacji nie zmieni. Przesunie w czasie tylko wyrok. Nie wiem na co czeka PO. Na nowe wybory i samodzielne rządzenie? Bo tylko wówczas mogliby wprowadzić reformę ZUS i KRUS (szczególnie). Już teraz trzeba, bo to znowu rok stracony.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Rachunek od państwa za 2011 rok

Coroczne rozliczenie PIT to dobry moment, by zastanowić się ile kosztuje nas polskie państwo.