Jak PO i PiS zapewnią nam bezpieczeństwo energetyczne
    bezpieczeństwo energetyczne51 · wybory do Sejmu 201148 · gaz łupkowy15 · gazoport9
2011-10-06
Wybory parlamentarne już w najbliższą niedzielę. Na ulicach pełno plakatów bilbordów, do rąk dostajemy coraz więcej ulotek. Ze skrzynek pocztowych wyciągamy już nie tylko gazetki reklamowe z marketów, od niedawna uśmiechają się z nich kandydaci różnych opcji politycznych.

Z pewnością wielu wyborców taka forma kampanii przekonuje. Nie ukrywajmy, kto z nas przeczyta ponad 200 stronicowy program wyborczy partii. Osobiście przyjrzałem się programom, a dokładniej rzecz biorąc punktom dotyczącym polityki energetycznej państwa. Bezpieczeństwo energetyczne to jeden z ważniejszych tematów stosunków międzynarodowych i gospodarczych. Tematów który od lat nabiera coraz większego znaczenia i jeszcze długo z pewnością nim zostanie.

Wojny gazowe pomiędzy Rosją a Ukrainą w minionych latach, wyścig o złoża surowców energetycznych Antarktydy, wspieranie przewrotu w Libii, to tylko kilka przykładów toczącej się wojny o wpływy pomiędzy możnymi tego świata. Można by wyliczać jeszcze długo.

Polska nie jest na tyle silna, nie ma takiej pozycji w świecie, by móc realnie włączyć się w światowe rozgrywki o wpływy nad złożami surowców strategicznych. Co nie oznacza, że z góry stoimy na straconej pozycji. Bezpieczeństwo energetyczne możemy zapewnić sobie na różne sposoby. Zobaczmy co w tej materii mówią nam, za pośrednictwem swoich programów wyborczych, dwie główne partie polityczne, tj. Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość.

Jakby na potwierdzenie moich wcześniejszych słów, nt. ważności tematu, w obu programach bezpieczeństwu energetycznemu poświęcony jest oddzielny podrozdział. Zdecydowanie więcej, objętościowo i szczegółowo, rozpisuje się PiS, ale jak wiemy nie zawsze więcej znaczy lepiej. Prześledźmy po kolei, co partie proponują.

Gazoport w Świnoujściu

Platforma Obywatelska przede wszystkim skupia się na wyliczeniu swoich dotychczasowych osiągnięć w tej dziedzinie. W programie czytamy o budowie gazoportu w Świnoujściu , która ma się zakończyć w 2014 roku. Inwestycja ta umożliwi sprowadzanie skroplonego gazu (LNG) drogą morską. Początkowo będzie to 5 mld m³. Biorąc pod uwagę roczne zapotrzebowanie Polski gazoport będzie wstanie pokryć około 1/3 krajowych potrzeb. Warto również w tym punkcie odnotować już podpisaną umowę z Katarem na dostawy LNG. W latach 2014 – 2034 do Świnoujścia będzie dostarczanych 1,5 mld m³ gazu rocznie.

W programie Prawa i Sprawiedliwości znajdziemy zaledwie dwie niewielkie wzmianki odnośnie gazoportu w Świnoujściu. Po raz pierwszy jest on wspomniany w podsumowaniu dwuletnich rządów PiS, gdzie partia wyliczając swoje sukcesy pisze o tym iż to ona przygotowała budowę terminala LNG. Po raz drugi gazoport wymieniony jest w kontekście umożliwienia dywersyfikacji dostaw gazu do Polski.

Program atomowy

Drugi punkt, wyliczanych przez PO sukcesów, to polski program polityki atomowej . Konkretnych dat już tutaj brakuje, ale jesteśmy zapewniani, że przeszkody prawne dla rozwoju polityki jądrowej zostały pokonane i że prace nad budową elektrowni jądrowej będą kontynuowane.

PiS popiera wybudowanie elektrowni atomowej w Polsce, ale zdając sobie sprawę z obaw części społeczeństwa, konkretne decyzje poprzedzać będziemy akcjami informacyjno- wyjaśniającymi, a w przypadkach budzących kontrowersje będziemy odwoływać się do woli większości wyrażonej w referendum. Podkreślając jednocześnie, że energia atomowa nie może być konkurencją dla polskiego węgla, z którego zasobów powinniśmy dalej korzystać.

Temat ten wywołuje wśród społeczeństwa skrajnie mieszane odczucia. Doskonale pamiętamy kłopoty Japonii z elektrownią Fukushima . Budowa w Polsce elektrowni jądrowej podczas kampanii wyborczej niebyła tematem wiodącym. Dyskusje o atomie nie są na rękę partiom. Popierają projekt, ale zważając na spadające poparcie dla tego typu elektrowni w społeczeństwie, temat jest niewygodny i poważne dyskusje lepiej zostawić na spokojniejszy, powyborczy, okres.

Gaz łupkowy

Diametralnie inaczej sytuacja wygląda jeśli chodzi o gaz łupkowy. Od dłuższego już czasu atmosfera wokół niego robi się coraz bardziej gorąca. Już za parę chwil ma on odmienić nasze całe życie. Z cichego, pokornego gracza, ma nas uczynić europejskim liderem, to my mamy rozdawać karty i grać na własnych zasadach.

Prawo i Sprawiedliwość w wymiarze politycznym porównuje projekt uruchomienia eksploatacji gazu łupkowego do członkostwa naszego kraju w NATO. Mamy wielką, historyczną szansę, by uczynić Polskę krajem nie tylko bezpiecznym w zakresie zaopatrzenia w energię, ale też pożądanym partnerem dla sojuszników, którzy często zarzucają nam, że jesteśmy tylko „konsumentem bezpieczeństwa”. Gaz ze złóż łupkowych jest lekiem na całe zło. Pozwoli nie tylko na powstrzymanie narastającego zadłużenia, ale na jego spłatę i dalszy rozwój.

Podobnie temat gazu łupkowego przedstawia Platforma Obywatelska. Jego wykorzystanie zwiększy naszą niezależność energetyczną, umożliwi redukcję emisji zanieczyszczeń, a dochody państwa z eksploatacji gazu pomogą zbudować także rezerwę finansową dla przyszłych pokoleń. W swoich dotychczasowych osiągnięciach wylicza udzielenie ponad dwudziestu koncesji na badania geologiczne, dzięki którym mamy się dowiedzieć w jakim stopniu wydobycie gazu łupkowego jest możliwe. W najbliższej kadencji parlamentu PO ma w planach zmianę prawa geologicznego, tak aby zapewnić państwu wysoką rentę od tych złóż, którą w części wykorzystamy na wzmocnienie rezerwy demograficznej i bezpieczeństwa emerytur.

Zarówno PO jak i PiS są zdania, że w celu należytego wykorzystania złóż trzeba powołać odpowiedni organ koordynujący prace nad ich zagospodarowaniem. PiS chce powołania specjalnej Komisji ds. zagospodarowania i Wykorzystania Złóż Gazu w Polsce, tak by proces eksploatacji gazu łupkowego był cały czas monitorowany przez Sejm. Natomiast PO mówi o powołaniu rządowego koordynatora do spraw gazu łupkowego, którego zadaniem będzie jak najszybsze doprowadzenie do komercyjnej eksploatacji złóż w Polsce.

Wydobycie i przesył gazu

Za kilka lat do Świnoujścia przypłyną pierwsze tankowce z LNG, najprawdopodobniej będziemy wydobywali gaz ze złóż łupkowych. Do pełnego wykorzystania zaistniałej sytuacji potrzebna jest w kraju odpowiednio rozwinięta infrastruktura przesyłowa, muszą powstać magazyny na gaz. PO w programie szczyci się oddaniem do eksploatacji magazynów w Daszewie, Bonikowie, rozbudową pojemności magazynów m.in. w Wierzchowicach, Mogilnie, Husowie, Kosakowie. Rozbudowywana jest również sieć gazociągów, m.in. gazociąg Włocławek-Gdynia, Jeleniów- Dziwiszów, połączenie gazowe z Czechami w okolicach Cieszyna, zwiększenie mocy przesyłowych interkonektora z Niemcami w Lasowie, czy połączenie z Litwą. Platforma zapowiada podwojenie importowych i potrojenie eksportowych możliwości przesyłu gazu do 2015 roku.

Prawo i Sprawiedliwość szczególny nacisk kładzie na uregulowania prawne i fiskalne wydobycia gazu. Z jednej strony zwraca uwagę na prawdopodobny duży potencjał wydobywczy, z drugiej zaś na brak systemu zarządzania wydobyciem. Proponuje zaczerpnąć gotowe rozwiązania od innych państw, m.in. od Norwegów. Dzięki odpowiedniemu systemowi zarządzania Polska mogłaby liczyć na stabilne przychody z elementami oszczędzania i odkładania funduszy dla przyszłych pokoleń Polaków.

Ropa naftowa

Tematu ropy naftowej długo by szukać w programie Platformy Obywatelskiej. Jedyną wzmiankę, w dziale poświęconym bezpieczeństwu energetycznemu i środowiskowemu, znalazłem dotyczącą budowy kopalni gazu ziemnego i ropy naftowej Lubiatów- Międzychód-Grotów. Może politycy PO uważają, że temat ten nie jest na tyle istotny by go szerzej poruszać…

Prawo i Sprawiedliwość natomiast poświęca już o wiele więcej uwagi ropie naftowej. Zdaniem PiS potrzeba wzmocnienia krajowego potencjału wytwórczego paliw płynnych oraz zapewnienie bezpieczeństwa dostaw surowca do polskich rafinerii. Postulują również przyśpieszenie budowy rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk. Rurociąg ten jak wiemy, miał być oddany do użytku już dawno temu, ale brak determinacji ze strony polskiej blokuje w dalszym ciągu inwestycję. Co ciekawe partia opowiada się za zmniejszeniem do minimum obciążenia fiskalnego dla sektora naftowego.

Węgiel

Złoża węgla to wielki atut Polski, ale jak zawsze, i w tym przypadku, musi być jakieś ale… Jak mamy wypełniać zobowiązania redukcji emisji dwutlenku węgla, gdy ponad 90 proc. energii wytwarzanej w kraju pochodzi właśnie z tego surowca (55 proc. z węgla kamiennego, 35 proc. z brunatnego). Według rządowych założeń udział węgla w wytwarzaniu energii ma w najbliższych latach się zmniejszać. Ale nawet jeśli uda się zrealizować założenia rządu to i tak w 2030 roku (po wprowadzeniu energetyki jądrowej) udział węgla kamiennego będzie wynosił 36 proc., a węgla brunatnego 21 proc.

Platforma Obywatelska w programie zapowiada działania na rzecz przekształcenia gospodarki w niskoemisyjną. By obniżyć poziom emisji CO2 ma zamiar prowadzić dalsze prace nad programem czystych technologii węglowych i tzw. wychwytywaniu i podziemnym magazynowaniu CO2.

Prawo i Sprawiedliwość nie popiera planów zmniejszenia udziału węgla w produkcji energii. Twierdząc, że nie leży to w polskim interesie. Wyliczając, po pierwsze wysokie koszty przestawienia produkcji energii, a po drugie dalszy wzrost uzależnienia gospodarki od zewnętrznych dostaw surowców energetycznych. Co w takim razie z unijnymi założeniami redukcji emisji dwutlenku węgla? PiS podobnie jak PO chce inwestować w nowoczesne technologie, w nowe metody spalania. Dodając do tego, że polski rząd na arenie europejskiej powinien walczyć o krajowe interesy, nie tylko zgadzać się w imię ogólnego dobra. Dlatego po wyborach konieczne będzie renegocjowanie pakietu klimatyczno-energetycznego, który w obecnym kształcie jest (…) szkodliwy dla polskiej gospodarki.

Odnawialne Źródła Energii

Naszą filozofię można wyrazić krótko: wypełnienie naszych zobowiązań związanych z paktem energetyczno-klimatycznym(…), takie słowa znajdziemy we wstępie do podrozdziału o bezpieczeństwie energetycznym w programie PO. By tak się stało potrzebne są inwestycje w Odnawialne Źródła Energii, potrzeba wsparcia dla energetyki rozproszonej, tj.: małe źródła wiatrowe, fotowoltaikę, pompy ciepła, urządzenia magazynujące energię, w tym także samochody elektryczne. PO zapewnia, że w perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020 będzie zabiegało o analogiczne finansowanie OZE.

PiS krytykuje budowę „farm wiatrowych”, uzasadniając, że polityka taka jest z ekonomicznego punktu nieopłacalna. Proponuje nowy system wsparcia rozwoju OZE. Oparty na rachunku ekonomicznym oraz wykorzystaniu krajowych źródeł odnawialnych, takich jak biomasa, odpady komunalne czy hydroenergetyka. W szczególności potencjał hydroenergetyki powinien zostać wykorzystany. PiS ma zamiar wspierać budowę małych elektrowni wodnych oraz inwestować w poszukiwania rentownych rozwiązań technicznych wykorzystania wód geotermalnych.

Na zakończenie, by nie zostać posadzonym o faworyzowanie dwóch wiodących prym od kilku lat na polskiej scenie politycznej partii, przedstawiam odpowiedzi na pytania które zadałem komitetom wyborczym. Pytania zostały skierowane do PO, PiS, PSL, SLD i PJN. Odpowiedziały trzy z nich. Sojusz Lewicy Demokratycznej odpowiedział bardzo szybko, za co trzeba podziękować, chodź z drugiej strony odpowiedzi, lekko mówiąc, nie są zbyt obszerne. Na odpowiedz od Polskiego Stronnictwa Ludowego trzeba było trochę poczekać, ale bardziej obszernymi wypowiedziami zrekompensowali czas oczekiwania. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku Platformy Obywatelskiej, na odpowiedz czekałem jeszcze dłużej. Ale i tak trzeba partiom podziękować za znalezienie czasu w gorączce kampanii. Prawo i Sprawiedliwość widać uznało, że szczegółowe opisanie tematu bezpieczeństwa energetycznego w programie musi nam wystarczyć.

na następnej stronie odpowiedzi Platformy na nasze pytania...


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Ukraina, Rosja i UE w gazowym klinczu

Reakcja na wydarzenia na Ukrainie w pierwszych miesiącach 2014 roku po raz kolejny pokazała, w jakim klinczu znajdują się Unia Europejska, Rosja i Ukraina. Z Rosji pochodzi trzecia część...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".