Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Tydzień Subiektyw
Geopolityka Polityka - Świat Polityka z kraju Publicystyka prasowa Publicystyka telewizyjna
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Pierwszy rok prezydenta Obamy

Rok temu niemal cały świat ogarnęła obamomania, Barack Obama został pierwszym czarnoskórym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Jedni wiązali...

Wybory na Ukrainie: Dlaczego lepiej żeby wygrał Janukowycz niż Tymoszenko?

Skończyła się burzliwa kampania prezydencka na Ukrainie. Była momentami brudna, emocjonalna i populistyczna, jednak zdaniem obserwatorów OBWE...

Regionalny mocarz czy światowy outsider? Rosja na przełomie 2009/2010

Miniony rok to czas wielu skrajności w pozycji polityczno – ekonomicznej Rosji. Uciążliwe skutki globalnego kryzysu gospodarczego przeplatały...

Massachusetts ostrzega Obamę

Ponad rok temu Barack Obama złożył przysięgę prezydencką. Liberalne media przepowiadały długą dominację Partii Demokratycznej oraz ciężki...

Analiza Traktatu Lizbońskiego źródło:Parlament Europejski

Traktat z Lizbony (pełna nazwa: Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską) został... źródło:Parlament Europejski

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Dni irańskiego reżimu są policzone

Irański reżim działa coraz bardziej chaotycznie – wysyła w świat sprzeczne sygnały i zupełnie nie radzi sobie z sytuacją wewnętrzną. Czy...

Tajwański gambit

Niedawno doszło do kolejnego spięcia między Chinami i Stanami Zjednoczonymi wokół kwestii Tajwanu. Waszyngton sprzedaje „zbuntowanej...

Ameryce szkoda czasu na Europę

W maju tego roku miał odbyć się w Madrycie szczyt Stany Zjednoczone Ameryki – Unia Europejska. Miał on być wielkim wydarzeniem, ale Amerykanie...

Falklandy-Malwiny,nowy konflikt u wybrzeży Argentyny

Niewielki archipelag położony 150 km na zachód od wybrzeży argentyńskich jest od 180 lat źródłem napięć między władzami w Buenos Aires a...

Czy dojdzie do nowej wojny izraelsko-arabskiej?

Prawicowi przywódcy Izraela nie próżnują w wymachiwaniu szabelką przed oczami swoich arabskich sąsiadów. Na początku 2010 roku doszło do...

Ostatnio komentowane
Cichnący głos Tbilisi

Obecna geopolityczna kondycja Gruzji to bez wątpienia duży sukces Moskwy, która skutecznie obniżyła poziom zainteresowania Zachodu tym regionem....

Dżuba w cieniu Darfuru – Sudan 2011

Sudan kojarzy nam się głównie z krwawym konfliktem w Darfurze, który ma szanse na wygaśnięcie – po tym jak pod koniec lutego 2010 roku...

Janukowycz na Kremlu

Kreml powitał dzisiaj Wiktora Janukowycza. Nowy prezydent Ukrainy przybył do Moskwy z przekonaniem, że uda mu się poprawić stosunki dwustronne,...

Ukrainę czeka kolejny kryzys polityczny

Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami padła koalicja Bloku Julii Tymoszenko, Bloku Łytwyna i Naszej Ukrainy. Premier Tymoszenko formalnie...

Wenezuela - oby w maju padało

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2009 roku postanowieniem rządu w Caracas na centra handlowe i kasyna w całej Wenezueli nałożono nakaz...

Wybrane teksty

Irański program nuklearny
Dni irańskiego reżimu są policzone

Irański reżim działa coraz bardziej chaotycznie – wysyła w świat sprzeczne sygnały i zupełnie nie radzi sobie z sytuacją wewnętrzną. Czy nie jest to jednak pozorny chaos? Te dwie kwestie wydają się być ze sobą mocno powiązane. W... Czytaj więcej

Rosja regionalne mocarstwo
Gdy Zachód łagodnieje, Rosja pręży muskuły

Powyższe zdanie to już nieoficjalne prawo dyplomacji. Rosyjski, a wcześniej sowiecki, niedźwiedź zawsze wykorzystywał dobroduszność, a w zasadzie naiwność państw NATO, wzmacniając swą pozycję geopolityczną. Szkoda, że Zachód rzadko... Czytaj więcej

Relacje Chiny-USA
Polityka USA wobec Chin

Ostatnio w stosunkach chińsko – amerykańskich wrze. W ciągu miesiąca pojawiło się co najmniej kilka problemów poważnie naruszających relacje pomiędzy państwami. Jednak równie interesujące jak te incydenty są ogólne założenia... Czytaj więcej

Wojna w Afganistanie
Afganistan – początek końca?

Gdy prezydent Barack Obama ogłosił kolejną strategię dla Afganistanu szybko pojawiły się głosy, że w rzeczywistości jest ona przygotowaniem do wycofania się spod Hindukuszu. Nie wiemy czy tak jest, ale nie da się ukryć, że wojska... Czytaj więcej

Janukowycz i Ukraina
Janukowycz na Kremlu

Kreml powitał dzisiaj Wiktora Janukowycza. Nowy prezydent Ukrainy przybył do Moskwy z przekonaniem, że uda mu się poprawić stosunki dwustronne, które zepsuł jego poprzednik. Pierwsze spotkanie na szczycie w ciągu ostatnich dwóch lat... Czytaj więcej

Minął rok 2009
Bliski Wschód w 2009 roku

Banałem byłoby stwierdzenie: na Bliskim Wschodzie bez zmian. Ale rzeczywiście – poprzedni rok obfitował w wiele wydarzeń i zjawisk, które sprowadzić można do tego stwierdzenia, przez co region ten wciąż pozostaje jednym najbardziej... Czytaj więcej

Tagi

Wybrani autorzy

Janukowycz… i co dalej?

Ukraina · Janukowycz · Julia Tymoszenko · wybory prezydenckie · 8 luty 2010 (17:24)

Wszystko wskazuje na to, że kolejnym prezydentem Ukrainy będzie Wiktor Janukowycz. Po przeliczeniu 99 proc. głosów ma on prawie 3-procentową przewagę nad swoją rywalką Julią Tymoszenko. Zdecydowane poparcie lider Partii Regionów otrzymał w obwodach: donieckim, ługańskim, odeskim, charkowskim i na Krymie. Na panią premier swoje głosy oddali przede wszystkim mieszkańcy obwodów: winnickiego, wołyńskiego, iwano-frankowskiego, lwowskiego, tarnopolskiego i Kijowa. Z 24 obwodów Wiktora Janukowycza poparło 8 z dużymi metropoliami, a Julię Tymoszenko – 16 obwodów. Ukraińcy głosujący poza granicami kraju również poparli Tymoszenko. Podczas pierwszej tury wyborów w placówkach dyplomatycznych prowadził Janukowycz.

Czy to już koniec zamieszania wyborczego? Z pewnością obecna premier nie tak łatwo zgodzi się na odejście od władzy. Zapewne ma swój plan „B”, który poznamy po ogłoszeniu ostatecznych rezultatów wyborów. Mała różnica poparcia może posłużyć pretekstem do szukania rozwiązania na drodze sądowej. Z uwagi jednak na brak poważnych naruszeń podczas głosowania nie ma podstaw ku temu, aby sąd rozpisał trzecią turę wyborów. Na takie rozwiązanie z pewnością nie zgodziłby się po raz drugi Wiktor Janukowycz.

Zatem, co oznacza wygrana Janukowycza? Po wyborach możemy usłyszeć wypowiedzi i przeczytać komentarze, że wygrana Janukowycza była sprawą oczywistą. Nie była, co zresztą potwierdza nieprzekraczająca trzech procent różnica w poparciu. Możemy natomiast przewidzieć, jakie będą rządy prezydenta-elekta. Podczas gdy w polityce wewnętrznej na Ukrainie może dojść do radykalnych zmian, w polityce zagranicznej nie będzie gwałtownych ruchów.

Janukowycz, będąc premierem, dał się poznać, z jednej strony, jako sprawny organizator, z drugiej zaś, jako polityk prezentujący swoje poglądy bez owijania w bawełnę. Po „pomarańczowej rewolucji” postawił na profesjonalizm, otaczając się naukowcami i ekspertami. Jeżeli takie same podejście przyjmie za regułę swojej prezydentury, jego rządy mogą okazać równie owocne, co sukcesy Aleksandra Kwaśniewskiego w Polsce. Można spodziewać, że nie popełni on błędów Juszczenki, pierwsze działania którego dotyczyły „czystek partyjnych” na różnych szczeblach władzy centralnej i terytorialnej. Pozytywny stosunek Janukowycz do Rosji i Rosjan, w dobie kryzysu gospodarczego, będzie raczej atutem, aniżeli cechą negatywną. Możemy spodziewać się poprawy ilościowej i jakościowej w stosunkach ukraińsko-rosyjskich. W tym kierunku będzie także zmierzać sama Rosja, gdyż już nie będzie mogła zasłaniać się antyrosyjskim Wiktorem Juszczenką.

Jeśli chodzi i strategiczny kierunek Ukrainy, niespodzianek też nie powinno być. Wiktor Janukowycz, jeszcze gdy był premierem pod rządami Kuczmy, a następnie Juszczenki jasno określił swoje priorytety – Unia Europejska – tak, NATO – nie. Nie będzie jednak ślepego i bezwarunkowego zmierzania w kierunku zachodnim. Niewykluczone, że Kijów wróci do kwestii wprowadzenia wiz dla obywateli państw UE, o czym głośno mówili przedstawiciele Partii Regionów tuż przed wyborami.

To oraz zacieśnienie współpracy z Kremlem może zadziałać na korzyść Kijowa, gdyż sprawi, że Bruksela zacznie uważniej, niż dotychczas przysłuchiwać do głosu Ukrainy, aby jej nie stracić, a przy okazji także Białorusi. Podobnie, jak dla Kijowa rzecznikiem w Europie jest Warszawa, taką rolę wobec Mińska spełnia Ukraina. O „białorusinizacji” Ukrainy nie ma mowy. Można natomiast oczekiwać większego zdyscyplinowania i porządku, gdyż w porównaniu do swojego poprzednika, Wiktor Janukowycz jest bardzie zdecydowany. Również trudno mówić o masowej „rusyfikacji”. Jeżeli ktoś był na Ukrainie, to wie, że język rosyjski jest tam wszechobecny, nawet w takich instytucjach, jak sekretariat prezydenta, czy gmach rządu. Nadanie mu statusu drugiego języka urzędowego byłoby „zalegalizowaniem” stanu faktycznego. Tę obietnicę wyborczą Janukowycz będzie mógł wprowadzić tylko wówczas, gdy będzie miał silną reprezentację w parlamencie. Wprowadzenie języka rosyjskiego do obiegu urzędowego wymaga zmiany konstytucji. To z kolei nie uda się bez poparcia Bloku Julii Tymoszenko.

Również z tego powodu Janukowycz będzie musiał zrezygnować z radykalnej polityki w sprawach tyczących historii Ukrainy. O ile przed wyborami krytycznie wypowiadał się wobec uczynienia Stepana Badnery bohaterem Ukrainy, tuż po wyborach zapowiedział wysiłki na rzecz konsolidacji społeczeństwa ukraińskiego. Nie będzie to możliwe bez uwzględnienia oczekiwań patriotycznej części Ukraińców, dla której UPA jest ważnym ruchem w walce o niepodległość kraju. W ramach kampanii przedwyborczej, poprzedzającą drugą turę wyborów, lider Partii Regionów gościł we Lwowie, gdzie stwierdził, że to właśnie mieszkańcy Ukrainy zachodniej są „kwiatem narodu ukraińskiego”.

Wygrana Wiktora Janukowycza nie wywołała zamieszania na arenie międzynarodowej. Pozytywne oceny przebiegu wyborów skłaniają do przyjęcia wyników głosowania bez zastrzeżeń. Prezydent Gruzji Michel Saakaszwili, który w niedzielę wieczorem wziął udział w ukraińskim programie „Szuster-Live”, podkreślić, że dla jego kraju liczy się przede wszystkim silna pod względem gospodarczym Ukraina. Tak na dobrą sprawę, czy będzie nią rządził Janukowycz, czy też Tymoszenko nie ma większego znaczenia, byleby politycy potrafili dogadać się i zabrać się za reformy.

Również dla rosyjskich komentatorów nie ma znaczenia, kto ostatecznie zostanie kolejnym rezydentem Ukrainy. Dla Kremla najważniejsze jest to, aby nie było to Juszczenko. Zarówno Wiktor Janukowycz, jak i Julia Tymoszenko postrzegani są jako „przyjaźnie nastawieni do Rosji” politycy. Oznacza to, że Moskwa będzie musiała iść na większe ustępstwa względem przychylnej jej władzom znad Dniepru. Będzie to wezwanie dla Miedwiediewa i Putina, którzy unikali nie tylko spotkania, ale także rozmowy z liderem „pomarańczowych”.

A co ze stosunkami polsko-ukraińskimi? Z uwagi na pragmatyzm Wiktora Janukowycza będą one kształtowały się wyłącznie w oparciu o bieżące sprawy natury gospodarczej. Tym, co zdominuję współpracę międzyrządową będą przygotowania do EURO 2012. Kwestie historyczne z pewnością odejdą na drugi, albo nawet na trzeci plan. Lider Partii Regionów będzie chciał wykorzystać doświadczenie Polski w zakresie integracji europejskiej. Właśnie w tym kontekście rozwinie się współpraca bilateralna w ciągu najbliższych lat. Polityka Janukowycza względem Polski będzie bardzo spokojna i zrównoważona przez kontakty Kijowa z Moskwą.

Jeden z liderów Bloku Julii Tymoszenko zapowiedział, że jego siła polityczna gotowa jest przejść do opozycji, ale dopiero po ogłoszeniu przez Centralną Komisję Wyborczą ostatecznych wyników. Chociaż Julia Tymoszenko nie została zwycięzcą tego wyścigu, otrzymała bardzo duże poparcie i to większości obwodów. Jest to silny argument, aby liczyć się z jej zdaniem, biorąc pod uwagę druzgocącą przegraną Wiktora Juszczenki oraz to, że jest ona rządzącym premierem w czasach kryzysu gospodarczego. Sprawowanie władzy przez Janukowycza z tak silną opozycją będzie nie lada wyzwaniem.

Dr Piotr Kuspys

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingrankingrankingranking
średnia: 5.5
Komentarz użytkownika

TomaszO
9 luty 2010 (08:09)

nie ma sił i chęci

by prostestować wobec faktu, że wybory faktycznie jak podają wszystkie źrodła były przeprowadzone ok. Demokracja zaczyna być utrwalana na Ukrainie, to im się chyba tam samym spodobało. Dostali prezydenta na jakiego w tym momencie Ukrainę stać, czy będzie dobrze zarządzał tym krajem? Nie wiem, mam nadzieję, że błędów nie popełni takich jak jego poprzednik, który tylko spiskował i tworzył teorie. Choć przyznajmy się. To Juszczenko przejdzie do historii jako pierwszy prezydent Ukrainy w wolnych wyborach, Janukowycz będzie tylko spadkobiercą zmian systemu politycznego. On go może jedynie utrwalić.

Polecane tematy

Reguła Volckera - Czy Obama zakończy erę banków...

W towarzystwie Paula Volckera - jednego z najbardziej poważanych szefów FED-u w historii tej instytucji - prezydent Barack Obama dopiero po roku urzędowania zaproponował nowe... Przeczytaj więcej

Miasto Boga czy miasto handlarzy narkotyków?

Zestrzelony helikopter wojskowy, śmierć trzech policjantów i 16 kryminalistów – to bilans ostatniego weekendu w Rio de Janeiro. Kiedy mają miejsce tego typu spektakularne wydarzenia,... Przeczytaj więcej

Wiezienie nr S-21 - Kambodża

Phnom Penh (PAP/AFP,AP) - Czterdziestu lat więzienia zażądał w środę międzynarodowy prokurator William Smith dla byłego członka reżimu Czerwonych Khmerów Kainga Gueka Eava.... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.