Język polityki i praktyka doraźna
    Ukraina136 · Putin80 · konflikty29
2014-03-04
Słucham dyskusji o sytuacji na Ukrainie i nie bardzo mogę uwierzyć w sformułowania, które słyszę.

Władimir Putin, foto: wikimedia commons, Remy Steinegger, CC

Wszak Putin powtarza znane z końca lat 30-tych XX wieku hasła hitlerowskiej propagandy o ochronie ludności niemieckojęzycznej w Sudetach jako podstawy do zajęcia Sudetów (na co Anglia i Francja potulnie się zgodziły). Tym razem retoryka ta służyć ma interwencji na Krymie, a pewnie i w całej Ukrainie. Toż to dokładnie ówczesna nazistowska propaganda. Nic dziwnego – czy faszysta, czy bolszewik (nawet formalnie „ex”) – to ten sam sort obrzydliwości. A komentatorzy polscy, jak papugi, powtarzają putinowskie kłamstwa, tak jak blisko 90 lat wcześniej zachodnia Europa hitlerowskie argumenty.

Gdyby to byli obywatele Rosji – można by się zastanowić, czy są zagrożeni. Ale to są rosyjskojęzyczni obywatele Ukrainy i wówczas ingerencja Rosji w ich rzekomej obronie będzie miała wymiar brutalnej napaści w celu odzyskania wpływów. Przypomina to realizację układu bolszewickiego o wzajemnej pomocy, w wyniku którego interweniowano na Węgrzech w 1956 i w Czechosłowacji w 1968 roku.

Nie powtórzmy scenariusza z Monachium. Już i tak odpuściliśmy Tybet, Hongkong (powinno być referendum, czy chcą do bolszewickich Chin), Czeczenię, Gruzję itd. Inaczej świat, szczególnie postkomunistyczny, umocni się w przekonaniu, które najlepiej ilustruje zapomniane dziś sformułowanie Lenina, że „Zachód sprzeda sznur, na którym go powiesimy”.

Nie dziwmy się, że część społeczeństwa ukraińskiego chce do Rosji. Oni byli pod ideologicznym butem przez 70 lat. To odciska piętno w mentalności. Zresztą przypomnijmy sobie nasze uwielbienie dla przybłędy Tymińskiego w walce wyborczej o fotel prezydenta Polski z Wałesą.

Oprócz przygotowań do problemów, jakie pojawią się w chwili gorącego konfliktu (uchodźcy, import paliw, ochrona granic itp.), należy przygotować się logistycznie, a być może nawet zacząć już fizycznie, na ewakuację i zakwaterowanie dzieci ukraińskich, by nie tułały się po drogach, nie szukały jedzenia i opieki, gdy konflikt wybuchnie. Włączyć w to Czerwony Krzyż – tak Polski, jak i Ukraiński, przewidzieć transport, ośrodki zakwaterowania i opieki. Dorośli jakoś dadzą sobie radę, ale dzieci nie. Zatem należy zacząć tę akcję. Tym bardziej, że dorośli, będąc spokojni o dzieci, będą mogli bardziej stanowczo sprzeciwiać się zagrożeniu rosyjskiemu.

Świat to zobaczy i może mocniej rąbnie pięścią w stół, na przykład grożąc przejęciem wszystkich prywatnych (i państwowych) inwestycji na Zachodzie z zamrożeniem stanu na dzień dzisiejszy. Wówczas oligarchowie Rosji – i duzi, i mniejsi – pokażą Putinowi, gdzie jego miejsce. Jednak dacze nad Morzem Śródziemnym są cenniejsze niż wielkomocarstwowe ciągoty Putina.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Wschodnia Ukraina w ogniu

Wschód Ukrainy to nadal pole walki. W związku z wyborem Petro Poroszenki na stanowisko prezydenta, wiele wskazuje na to, że walka ta nabierze na sile. Separatyści usłyszeli wreszcie, że...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".