Katastrofa w Smoleńsku. Komentarze prasy anglosaskiej
    Kaczyński277 · Katyń28 · katastrofy54 · Prezydent91
2010-04-12
Od sobotniego poranku Polska ma w światowych mediach swoje pięć minut, tyleż intensywne, co tragiczne. Oto przegląd ciekawszych komentarzy, które pojawiły się w prasie anglosaskiej na temat smoleńskiej katastrofy.

Washington Post

W kontekście sobotniej tragedii dziennik przypomniał swym czytelnikom czym był mord katyński. Wykalkulowaną decyzją Stalina obliczoną na wytworzenie przywódczej próżni w wojennej Polsce, tak by po zwycięstwie nad nazizmem zaprowadzić tu własne porządki. W tej sytuacji racją okazuje się być pogląd, że katastrofa w Smoleńsku wprowadzi katyńską hekatombę do świadomości do pewnego stopnia globalnej, skuteczniej niż mogłaby to zrobić najmisterniej rozplanowana kampania piarowska. Gazeta nie pozostawia także bez komentarza nastrojów panujących nad Wisłą, a w szczególności w Warszawie. Przytacza znamienną wypowiedź jednego z naocznych obserwatorów. „Możesz rozejrzeć się po ulicach, połowa z tych ludzi to nie są wyborcy Kaczyńskiego. Przyszli tutaj, ponieważ to był nasz prezydent. To jest patriotyzm". Washington Post zastanawia się także nad perspektywą dalszych stosunków polsko-rosyjskich, o co pyta Jamesa Sherra, analityka z londyńskiego think-tanku Chatham House. Zdaniem eksperta Rosjanie będą pod presją wzorowego rozwiązania sytuacji i jeśli to uczynią, wzajemne relacje ulegną poprawie. Jeżeli jednak pod wpływem emocji dojdzie do wymiany wzajemnych oskarżeń, stanie się dokładnie na odwrót.

New York Times

Nowojorski dziennik poświęca osobny artykuł Lechowi Kaczyńskiemu. Przytacza najważniejsze fakty z jego życia, nie tylko politycznego. Wspomina o ojcu, aktywnie uczestniczącym w ruchu oporu, o księżycowym epizodzie filmowym z dzieciństwa, o współpracy i późniejszym rozbracie z Lechem Wałęsą. Poglądy nieżyjącego prezydenta zostają określone jako konserwatywne, podkreśla się jego oddanie religii rzymskokatolickiej. Dziennik ocenia także politykę prowadzoną przez prezydenta na arenie międzynarodowej. Charakterystyczne dla niej było pierwszeństwo dawane Stanom Zjednoczonym, kosztem Unii Europejskiej, popieranie Ukrainy i Gruzji na drodze ku NATO, zaangażowanie w projekt tarczy antyrakietowej oraz opór wobec Traktatu Lizbońskiego. Od pewnego momentu także rozczarowanie Sojuszem Północnoatlantyckim jako wieczystej gwarancji bezpieczeństwa, do którego prezydent przyznał się w ubiegłorocznym wywiadzie.

Wall Street Journal

Podobnie jak NYT, dziennik poświęca sporo uwagi życiorysowi zmarłego tragicznie prezydenta. Podkreśla, że posiadał niełatwy charakter, a metody, które stosował w działaniach politycznych, często wydawały się staroświeckie, choć z drugiej strony były wyrazem wartości, które rzeczywiście wyznawał. W dalszej kolejności odnosi się do nastrojów panujących wśród Polaków, którzy głęboko odczuli ironię zaistniałej tragedii. Autorzy pozwalają sobie także na spekulacje odnośnie przyszłości polskiej sceny politycznej. Uważają, że będzie on ogromny. Dwie główne partie opozycyjne zostały bez oczywistych kandydatów na prezydenta. Konkludując autorzy cytują polskiego politologa Stanisława Mocka, który twierdzi, że wszystko będzie zależeć od decyzji Jarosława Kaczyńskiego: czy wycofa się on z polityki wytwarzając polityczną próżnię w szeregach partii czy też podejmie wyzwanie, co może doprowadzić do mobilizacji w szeregach PiS.

Narodowe DNA według Guardiana

Brytyjski dziennik konstatuje, że Polska jest miejscem, gdzie tragedia często wpisywała się w nasze narodowe DNA. Na poparcie tej tezy autor przypomina o ponad 200 latach oporu przeciw Niemcom i Rosjanom, wskazując w szczególności na mord katyński, który nazywa „jedną z największych zbrodni Moskwy przeciwko Polakom”. Porównanie wydarzeń historycznych do organicznej struktury, choć chwytliwe, zawiera jednak wewnętrzną sprzeczność, bowiem sugeruje wpływ biologicznego determinizmu, a więc dziedziczności na toczący się bieg zdarzeń. Podczas gdy te w swej istocie pozostają wypadkową wielu czynników wpisanych w bieżącą rzeczywistość. Czymś jeszcze odmiennym będzie nadawanie sensu i szukanie symbolicznych powiązań między mordem z 1940 r. a obecną tragedią. Jest to zupełnie naturalny i zrozumiały odruch, próba wytłumaczenia tego, co trudno pojąć i z czym nie sposób łatwo się pogodzić. Być może poszukiwanie znaczenia doprowadzi finalnie do ukształtowania się nowego mitu narodowego, być może jednak stanie się tylko elementem konstytuującym tożsamość polskiej klasy politycznej, płaszczyzną wspólnotowego odniesienia, którego dotychczas brakowało. Inne interpretacje faktów, które wykrystalizują się w pewnym momencie jako dominujące, są również możliwe. Co jednak charakterystyczne kwestia dotyczyć będzie tego jak rzeczywiste, nie podlegające dyskusji zdarzenia przeorają nasze umysły i w jaki sposób będą one w naszych umysłach istnieć.

Pomijając jednak kwestię nietrafionego porównania historii do DNA, Guardian pisze o naszym kraju w dość ciepłych słowach. Na przekór przygnębiającym okolicznościom, stwierdza, że dzisiejsza Polska jest najlepszą, jaka kiedykolwiek się zdarzyła, w czym swój udział miał także Lech Kaczyński. Wspomina dalej, o tym, że jako jedyne państwo z unijnej 27, nie wpadliśmy w recesję gospodarczą, a na koniec wyraża nadzieję, że śmierć prezydenta zakończy tragiczny cykl polskiej historii i przyczyni się do poprawy stosunków na linii Warszawa-Moskwa.

Na to czy przemiana jakościowa w relacjach polsko-rosyjskich rzeczywiście się dokona i jaka będzie ich skala, przyjdzie nam jeszcze poczekać. Pytań bez odpowiedzi pozostaje w chwili obecnej znacznie więcej.

Więcej na temat: katastrofy smoleńskiej
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Jan Palikot”, czyli co zagraniczne media donoszą o polskich wyborach

Jeszcze w czasie trwania kampanii wyborczej "The Economist" oceniał ją jako nudną. Jeśli do tego dodamy wynik wyborów gwarantujący polityczne status quo, to łatwiej będzie można zrozumieć,...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".