Korekta na parkietach w świątecznym tygodniu – podsumowanie wydarzeń na giełdach
    ceny ropy naftowej11 · Nasdaq9 · Hiszpania26 · rentowność obligacji13
2012-04-09
Mijający skrócony tydzień na najważniejszych światowych rynkach kapitałowych upłynął przede wszystkim pod wpływem wyprzedaży akcji. Główna w tym „zasługa” informacji za Oceanu oraz słabych odczytów danych makro w Strefie Euro oraz pojawiające się obawy o kryzys zadłużeniowy w kolejnym kraju Eurolandu, tym razem w Hiszpanii.

W obecnym tygodniu najlepiej radziły sobie indeksy na Wall Street, kroku im dotrzymywał warszawski indeks WIG20, natomiast najgorszy tydzień zaliczyły rynki europejskie oraz japoński indeks Nikke225 – giełda w Chinach była zamknięta od poniedziałku do środy włącznie.

Wall Street: Coraz mniejsze szanse na QE3

Początek nowego tygodnia w Nowym Jorku przebiegał pod wpływem publikacji mieszanych danych dotyczących odczytu w zeszły weekend chińskiego indeksu PMI dla przemysłu oraz poniedziałkowych danych makro z amerykańskiej gospodarki , kończąc jednak dzień na plusie. Bez wątpienia w sukurs bykom przyszedł odczyt marcowego indeksu ISM dla amerykańskiego sektora produkcyjnego przygotowanego na podstawie ankiet wśród menadżerów logistyki z 300 przedsiębiorstw produkcyjnych, który odnotował wzrost do 53,4 pkt., wobec 52,4 pkt. miesiąc wcześniej oraz nieznacznie powyżej prognoz rynkowych na poziomie 53,0 punkty.

Rozczarował natomiast odczyt wskaźnika mierzącego wydatki na inwestycje budowlane, zawierającego informacje o wartości wydatków poniesionych na inwestycje w danym okresie w sektorze prywatnym i publicznym, który obniżył się w lutym o 1,1 proc. w ujęciu miesięcznym, wobec spadku o 0,8 proc. m/m w styczniu i zdecydowanie poniżej konsensusu rynkowego w wysokości +0,5 proc. m/m. Ponadto warto dodać, że poniedziałkowe zamknięcia indeksów Dow Jones, NASDAQ i S&P500 były najwyższymi poziomami od odpowiednio 2007, 2008 i 2000 roku. Korekta dotarła na Wall Street we wtorek będąc skutkiem przede wszystkim niezadawalającego odczytu za luty wskaźnika zamówień w amerykańskim przemyśle, który mimo że wzrósł o 1,3 proc. w ujęciu miesięcznym i wobec spadku o 1,1 proc. podczas styczniowego odczytu, to jednak był poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 1,5 proc. m/m. Pozostałe odczyty były już bardziej optymistyczne – wskaźnik obrazujący poziom zamówień na dobra bez środków transportu wzrósł w lutym o 1,8 proc. m/m wobec spadku o 3,0 proc. w styczniu oraz powyżej konsensusu rynkowego w wysokości 1,6 procent.

Tygodniowe notowania NASDAQ, opracowanie własne, źródło: stooq.pl Tygodniowe notowania NASDAQ, opracowanie własne, źródło: stooq.pl

Z kolei zamówienia na dobra trwałego użytku odnotowały wzrost w lutym o 2,4 proc. m/m wobec spadku o 3,6 proc. miesiąc wcześniej oraz powyżej oczekiwań rynkowych na poziomie 2,2 proc. m/m. Podczas wtorkowej sesji mieliśmy także prezentacje zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC (Komitet Federalny ds. Otwartego Rynku ustalający docelowy poziom podaży pieniądza w USA), które jednak nie przyniosły żadnych znaczących sygnałów co do zmian w prowadzeniu polityki monetarnej – szczególnie kluczowy dla rynku był brak oznak do uruchomienia nowego programu luzowania ilościowego QE3. Podaż akcji była również wynikiem wieści z Hiszpanii o kolejnych problemach tego kraju z kryzysem zadłużeniowym. Natomiast z pozytywnych informacji ze spółek, na pierwszy plan wysuwały się zapowiedzi dotyczące akcji spółki Apple, które według prognoz analityków jednej z instytucji finansowej, ma osiągnąć cenę docelową 1001 dolarów (przy dzisiejszej cenie 629$ za akcję), co z kolei dało by kapitalizacje na poziomie rekordowego1,0bln dolarów (dziś to 586,7 mld$).

Coraz mniejsze szanse na kolejną rundę ilościowego luzowania polityki pieniężnej oraz słabe odczyty danych fundamentalnych ze światowych gospodarek wywołały w środę ponownie obawy wśród inwestorów o perspektywy dla globalnej koniunktury. Z danych makro za Oceanu, raport ADP (przedstawiający szacunkową zmianę zatrudnienia w USA w poprzednim miesiącu w sektorze prywatnym, poza rolnictwem) ukształtował się w marcu na poziomie 209 tys. wobec 230 tys. w lutym i powyżej oczekiwań rynku w wysokości 200 tysięcy. Raport ISM dla usług (obrazujący zmiany aktywności tego segmentu w USA) w marcu wyniósł 56,0 pkt. (odczyt indeksu powyżej 50,0 pkt. oznacza poprawę kondycji) wobec 57,3 pkt. w lutym, to był jednak poniżej konsensusu rynkowego na poziomie 57,0 punktów. Podobnie wyglądała sytuacja w przypadku indeksu aktywności biznesowej, marcowy poziom 58,9 pkt. przy 62,6 pkt. w lutym , jednak poniżej prognoz rynkowych tym razem na poziomie 62,0 punktów. Ponadto w ujęciu tygodniowym wzrosły zapasy ropy naftowej do 9,0 mln baryłek wobec 7,1 mln brk tydzień wcześniej oraz zdecydowanie więcej niż oczekiwał rynek w wysokości jedynie 1,9 mln baryłek, co świadczy o mniejszym popycie na te czarne złoto i było odebrane jako sygnał słabnięcia amerykańskiej koniunktury. Nie pokój wśród inwestorów wywołała również informacja o wzroście rentowności hiszpańskich obligacji przy słabej aukcji – sprzedano papiery dłużne jedynie za kwotę 2,6 mld euro (zakładano maks. 3,5 mld euro) przy średniej rentowności 5,34 proc. (zapadalność w 2020 r.), trzy – i czterolatki oprocentowane odpowiednio 2,89 i 4,23 procent.

Wzrost rentowności i spadek chętnych na kupno obligacji świadczy o tym, że występują obawy o przyszły stan poziomu zadłużenia w finansach publicznych w Madrycie. Dlatego też, przy wszystkich tych niepokojących czynnikach, w środę na koniec dnia m.in. technologiczny indeks NASDAQ spadł najmocniej od 14 grudnia 2011 r. Z kolei podczas czwartkowej sesji na szczególną uwagę zasługuje jedynie opublikowany przez amerykański Departament Pracy cotygodniowy odczyt liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (ubiegających się po raz pierwszy w życiu) na poziomie 357 tys. wobec 363 tys. tydzień wcześniej, aczkolwiek symbolicznie powyżej konsensusu rynkowego w wysokości 355 tysięcy. Jednakże stosunkowo dobre informacje z rynku pracy za Oceanem są niweczone obawami inwestorów przede wszystkim o kontynuacje kryzysu zadłużeniowego w kolejnych krajach należących do Strefy Euro, co widać po ostatnich wycenach akcji. Obawy te można również dostrzec w notowaniach samych indeksów, które mijającego tygodnia nie uznają do udanych - indeks szerokiego rynku S&P500 miał najgorszy tydzień w obecnym roku, technologiczny NASDAQ przerwał serie kolejnych siedmiu tygodni w trendzie wzrostowym, natomiast Dow Jones podczas ostatnich kolejnych czterech spadkowych sesji stracił ponad 1,1 procent. Jako ciekawostkę podam również, że największy na świecie portal społecznościowy Facebook o szacowanej wartości rynkowej 100 mld dolarów, według doniesień prasowych ma wschodzić w skład indeksu NASDAQ. Ostatecznie jednak w ujęciu tygodniowym indeksy w Nowym Jorku zakończyły skrócony tydzień pod kreską – wspomniany już Dow Jones stracił 1,1 proc. t/t, indeks szerokiego rynku S&P500 spadł o 0,7 proc., natomiast technologiczny NASDAQ o 0,4 proc. t/t.

Unia Europejska: Hiszpania straszy rynki

Poniedziałkowe notowania dla indeksów na rynkach europejskich rozpoczęły się od wysokich wzrostów po dobrych danych z amerykańskiej gospodarki. Ale także z Europy napłynęła seria danych makro, aczkolwiek przynosząc mieszane odczucia – niemiecki indeks PMI dla przemysłu w marcu wyniósł 48,4 pkt. co oznacza spadek dynamiki wobec 52,2 pkt. w lutym, jednak powyżej prognoz w wysokości 48,1 punktów. Indeks PMI dla przemysłu w Strefie Euro wyniósł w marcu 47,7 pkt. wobec 49,9 pkt. miesiąc wcześniej oraz zgodnie z konsensusem rynkowym. Z kolei wzrost odnotował indeks PMI dla przemysłu w Wielkiej Brytanii, który ukształtował się w marcu na poziomie 52,1 pkt. wobec 51,5 pkt. w lutym oraz zdecydowanie powyżej oczekiwań rynku 50,7 pkt. W podobnym trendzie podążał indeks PMI dla przemysłu w Szwajcarii rosnąc w marcu do 51,1 pkt. wobec 49,0 w lutym i prognozom 49,5 – warto nadmienić, że każdy wzrost powyżej 50,0 pkt. oznacza wzrost aktywności sektora produkcyjnego. Ponadto ze Strefy Euro opublikowany został odczyt wskaźnika obrazujący poziom stopy bezrobocia za luty, który odnotował wzrost w ujęciu miesięcznym o 0,1 proc. do poziomu 10,8 proc. Po poniedziałkowych wzrostach nie było już śladu we wtorek, tym razem indeksy w Europie zakończyły dzień pod kreską.

Z danych makro mieliśmy jedynie publikacje za IVQ11 PKB Eurolandu odnotowując wzrost o 0,7 proc. r/r (spadek o 0,3 proc. kw/kw) wobec +1,3 proc. r/r kwartał wcześniej (wzrost o 0,1 proc. kw/kw), zgodnie z konsensusem rynkowym. Jednakże oczy inwestorów po raz kolejny były zwrócone na Hiszpanię po informacjach o założeniach budżetowych na rok bieżący, które okazały się mało optymistyczne. Przede wszystkim zakładany jest wzrost długu publicznego na koniec 2012 roku do poziomu 79,8 proc. PKB wobec 68,5 proc. w roku zeszłym. I ciężko liczyć na szybką poprawę, gdyż Hiszpania musi się obecnie zmierzyć z recesją i z olbrzymim poziom bezrobocia (notabene najwyższe w Strefie Euro i Unii Europejskiej). W jeszcze gorszych nastrojach zakończyła się środowa sesja dla najważniejszych indeksów na Starym Kontynencie. Główna w tym zasługa dużej porcji odczytów danych makroekonomicznych z europejskiej i amerykańskiej gospodarki oraz informacji płynących Rezerwy Federalnej.

Notowania FTSE 100, opracowanie własne, źródło: stooq.pl Tygodniowe notowania FTSE 100, opracowanie własne, źródło: stooq.pl

Niemiecki indeks PMI dla usług w marcu ukształtował się na poziomie 52,1 pkt. wobec 52,8 pkt. w lutym oraz prognoz w wysokości 51,8 pkt. Indeks PMI dla usług w Strefie Euro wyniósł 49,2 pkt. wobec 48,8 pkt. miesiąc wcześniej oraz 48,7 pkt. konsensusu rynkowego. Natomiast zamówienia w niemieckim przemyśle w lutym odnotowały spadek o 6,04 proc. r/r (wzrost o 0,28 proc. m/m) wobec spadku o 6,06 proc. w styczniu (spadek o 1,81 proc. m/m) oraz prognoz rynkowych na poziomie spadku o 5,5 proc. r/r (wzrost o 1,5 proc. m/m). Również sprzedaż detaliczna w lutym w Eurolandzie odnotowała spadek o 2,10 proc. w ujęciu rocznym (spadek o 0,10 proc. m/m) wobec spadku o 1,10 proc. miesiąc wcześniej (wzrost o 1,10 proc. m/m) oraz powyżej prognoz -0,90 proc. w ujęciu rocznym (spadek o 0,10 proc. m/m).

Także Europejski Bank Centralny pozostawił benchmarkową stopę procentową na niezmienionym poziomie 1,0 proc., co było zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Po środowych głębokich spadkach, czwartkowe notowania na rynkach europejskich, notabene ostatnia sesja przed świątecznym długim weekendem, upłynęły w stosunkowo lepszych i spokojniejszych nastrojach. Z danych makro mieliśmy niezadawalający odczyt niemieckiego wskaźnika dotyczącego produkcji przemysłowej za luty, który wzrósł w ujęciu rocznym o 1,2 proc. (spadek o 1,3 proc. m/m) wobec wcześniejszego odczytu +4,6 proc. r/r i +1,2 proc. m/m. Z kolei brytyjski wskaźnik produkcji przemysłowej spadł o 2,3 proc. r/r (wzrost o 0,4 proc. m/m) wobec -4,0 proc. r/r i -0,6 proc. m/m, zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi. Ponadto Bank Anglii pozostawił benchmarkową stopę procentową na niezmienionym poziomie 0,50 procent, zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi. Również Paryż na aukcji sprzedał obligacje o wartości 8,439 mld euro (maks. cel to 8,5 mld) przy średniej rentowności 10-latek na poziomie 2,98 procent. Ostatecznie w ujęciu tygodniowym najważniejsze indeksy w Europie zakończyły tydzień dużymi stratami – brytyjski FTSE100 spadł o 0,8 proc., niemiecki DAX o 2,5 proc., natomiast francuski CAC40 o aż 3,0 procent.

o warszawskim parkiecie, azjatyckich giełdach, notowaniach surówców czytaj na następnej stronie
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Abekonomia przynosi efekty

Japończycy i gospodarka kraju Kwitnącej Wiśni ponownie wraca na tory wzrostu gospodarczego, co można zaobserwować od początku roku po odczytach danych dotyczących m.in. produktu krajowego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".