Kota lubi szanuje
    polska literatura25
2014-02-09
Nie szaty zdobią człowieka. Od dziś zacznę to powiedzenie odnosić także do książek. Bo gdybym zasugerowała się jedynie okładką „Kota lubi szanuje”, przegapiłabym zabawną, ciepłą lekturę. Haczykiem na moją, zmanierowaną dobrymi książkami osobę, okazał się opis na okładce, który uratował ją dla mnie.

Kota lubi szanuje Michaliny Kłosińskiej-Moedy

Fabuła pokrótce sprowadza się do przedmiłosnego tańca Hanki i Krzysztofa. Doskonale wykształcona dziewczyna dziedziczy w Warszawie mieszkanie i postanawia w nim zamieszkać razem z dwójką kotów. Oczywiście dopada ją proza życia, najbardziej szara, czyli brak pracy. Chwilę potem ulatnia się szansa na miłość, której Hanka zdążyła zaledwie posmakować. Miłosne perypetie są oczywiście wątkiem głównym, ale jak dla mnie pobocznym. Michalina tak zgrabnie, zabawnie i błyskotliwie osnuła kanwę swojego utworu, że zdecydowanie ta cześć książki była dla mnie ważniejsza. Szczegółów nie zdradzę, powiem tylko, że wątki ciekawie się zapętlają, że bohaterowie drugoplanowi są świetnie pomyślani i takoż opisani. Końcem końców wątki główne rozwiążą, a raczej zwiążą się szczęśliwie. Czyli happy, a w kwestii wątków pobocznych także i funny ending.

Kota lubi szanuje” to książka… śmieszna. Przepraszam, ale naprawdę nie mogę uciec od tego słowa. Nie ma w niej kwasów, wyzywania życia na pojedynek i innych melodramatów. Została napisana ku pokrzepieniu obmarzniętej zimą duszy i dla towarzystwa popołudniowej herbatki, tudzież mruczącego na kolanach kota, który z chęcią posłucha o opisanych w książce łyskasowych ziomach.

Język „Kota lubi szanuje” jest bez zarzutu, takoż i romansowych naleciałości z pretensjonalnym stylem w roli głównej. Michalina tworzy ciepłe, zabawne, ale i inteligentne książki, w których nie raz połechce szare komórki czytelnika, wystawi na próbę jego zdolność kojarzenia.

Ubawiłam się, czasu nie straciłam. Czekam na kolejną książkę, Michalino. Tylko może przydałyby się jakieś cieplejsze niż Warszawa realia?

Kota lubi szanuje
Michalina Kłosińska-Moeda
Wydawnictwo Replika


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".