Kpiny z państwa prawa
    prawo karne25 · populizm7 · pedofilia4 · Jarosław Gowin13
2014-02-17
Przyznam, że sprawa zbliżającego się wyjścia Mariusza Trynkiewicza na wolność nie budziła mojego specjalnego zainteresowania. Traktowałem ją jako obsesję tabloidów, które znalazły nowy „wdzięczny” temat po tzw. mamie małej Madzi.

Aby uporządkować fakty – ów szatan z Piotrkowa za zabójstwo w lipcu 1988 r. czterech chłopców został czterokrotnie skazany na karę śmierci, w wyniku amnestii z 1989 r. zamienioną na 25 lat pozbawienia wolności (w tamtym czasie Kodeks karny nie przewidywał kary dożywotniego więzienia).

Trynkiewicz przez ćwierć wieku siedział w zakładzie karnym, pozostawał postacią raczej mało znaną przez ogół społeczeństwa, nie był również uznawany za źródło jakiegokolwiek problemu przez klasę polityczną. Zmieniło się to wraz ze zbliżającym się terminem wyjścia zbrodniarza na wolność. Tabloidy (osobiście obserwowałem to na przykładzie „Faktu”) rozpętały prawdziwą histerię (w dużym skrócie – „uważaj, i ciebie może zgwałcić i zamordować Trynkiewicz”), sejm uchwalił zaś tzw. ustawę o bestiach, pozwalającą podobnych osobników kierować – po odbyciu kary – na przymusowe leczenie (mogące trwać, jak czytam, nawet do 10 lat). Ustawa ta wzbudziła pewne kontrowersje wśród prawników i komentatorów.

Tuż przed wyjściem Trynkiewicza na wolność media obiegła informacja, że w jego celi znaleziono materiały pornograficzne a nawet… szczątki ludzkie (czyżby był to polski Hannibal Lecter, który z głodu pożarł strażnika lub współwięźnia?). Podobno w celi tej morderca przebywał od dwóch tygodni, istnieje więc uzasadnione przypuszczenie, że rzeczy te zostały mu po prostu podrzucone („szczątkami ludzkimi” miał się ponoć okazać ząb Trynkiewicza).

Każe to żywić poważne obawy co do stanu, w jakim znajduje się nasze państwo i jego instytucje. Sprawa jest poważna. Dziś można podrzucić np. materiały pedofilskie lub narkotyki groźnemu przestępcy, jutro opozycjoniście, a pojutrze zwykłemu Kowalskiemu. Takie praktyki w demokratycznym państwie prawa są niedopuszczalne. Za skandaliczne i kompromitujące ich autorów należy uznać wypowiedzi głoszące, że gdy jest to „uzasadnione”, można tak postąpić, np. Mariana Filara – o zgrozo i pożal się Boże – profesora prawa.

Debata wokół sprawy Trynkiewicza sprawiła, że szansę na otrzymanie mojego głosu straciła Polska Razem (której powstanie przyjąłem z zainteresowaniem) oraz zacząłem być przerażony (wyrozumiałości, czytelniku, lepiej późno niż wcale) że funkcję ministra sprawiedliwości mógł pełnić Jarosław Gowin (którego ceniłem za deregulację zawodów) . Pal licho już wykorzystywanie tej rozdmuchanej przez media kwestii do bieżących politycznych gierek (obrona postępowania ministra Biernackiego miała być „podrzuceniem gorącego kartofla” premierowi Tuskowi, zresztą Biernacki to kontynuator linii Gowina). Główny punkt rozważań Gowina i jego stronników to to, co zrobić, żeby ludzie tacy jak Trynkiewicz nie wychodzili na wolność. Przepraszam, ale jeśli zamiast go powiesić (na co wg dostępnej mi wiedzy w pełni sobie zasłużył) się go amnestionowało, to po odsiedzeniu wyroku powinien on wyjść na wolność. Na tym się chyba opiera cały system karny. Nie wolno nikogo karać dwa razy za to samo. Jakieś specustawy czy podrzucanie sfabrykowanych materiałów to po prostu kpina z państwa prawa. Gowin sugerujący, że nawet jeśli coś Trynkiewiczowi do celi podrzucono, to uczyniono słusznie, budzi moje przerażenie. Jest to obrzydliwy populizm prawny.

W całej tej debacie, najlepsze wrażenie zrobił na mnie Janusz Korwin-Mikke. Był on moją pierwszą polityczną „miłością” – i choć z biegiem lat moje poglądy na wiele spraw oddaliły się od tych przez niego artykułowanych, to jest kilka kwestii, za które wciąż go lubię czy cenię. Jedną z nich jest przekonanie o tym, że prawa nie wolno instrumentalizować.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Remis ze wskazaniem na PO, a Korwin Krul

Ponieważ Czytelnicy naszego portalu mieli już okazję zapoznać się z analizami wyborów do europarlamentu, postaram się w swoim komentarzu skupić na pewnych konkretnych aspektach sytuacji...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".