Krzymowski: Tabloidyzacji nie obejdziemy bokiem
    tabloidyzacja10 · prasa29 · przyszłość prasy17
2010-06-06
Michał Krzymowski, dziennikarz polityczny „Wprost” opowiada nam o dzisiejszych mediach, o tym, że tabloidyzację pogłębia finansowy i strukturalny kryzys mediów, a winnych tego zjawiska należy szukać nie tylko wśród dziennikarzy i polityków.

Dariusz Konik: Jak oceniasz poziom dzisiejszych mediów? Ogólnie narzeka się na tabloidyzację.
Michał Krzymowski, dziennikarz i publicysta „Wprost”:
Prawda jest taka, że zawsze się narzeka. Pamiętam czasy sprzed 2-3 lat, kiedy na rynku mediowym od strony zawodowej i finansowej był złoty okres. Można było przebierać w ofertach. W tej chwili sytuacja jest na drugim biegunie, bo z jednej strony jest kryzys finansowy ale także strukturalny polegający na ekspansji Internetu i na spadku czytelnictwa, mimo,że ono nigdy nie było wysokie. Także w tym sensie jest dramatycznie źle.

A co z poziomem merytorycznym?
Niestety jedno z drugim jest drugim jest bardzo ściśle skorelowane. Bo jeśli brakuje rąk do pracy, to jeden dziennikarz, który musi robić kilka rzeczy naraz, to nie jest w stanie robić ich wystarczająco dobrze.

Ostatnio dużo się słyszy o kolejnych zwolnieniach, niedawno w „Dzienniku”.
Podobnie dzieje się w „Polsce The Times”. To jest informacja z drugiej ręki, ale jednak dość powszechna, że lada moment „Polska” ma się zamykać. „Dziennik” zmienił swój profil z gazety nastawionej na politykę na „Gazetę Prawną” bis poszerzona tylko o kilka stron politycznych ale też pod kątem ekonomii. Także dla dziennikarzy politycznych, a ja takim jestem, czasy są bardzo ciężkie. To, że w mediach mamy dziś do czynienia z taką powierzchownością, gdzie wszystkie newsy polegają na wyszarpywaniu sobie bon motów, to jest wynikiem właśnie kryzysu. Łatwiej jest przecież pójść np. do wicemarszałka Niesiołowskiego i poprosić go o jakąś pikantną wypowiedź, niż przygotować porządny materiał śledczy. Po prostu gazet nie stać na dziennikarzy śledczych.

Gdzie najwyraźniej widać tabloidyzację?
Mimo wszystko najmniej w prasie. Oczywiście nie mówię tu o dwóch gazetach, które nominalnie są tabloidami. Natomiast najbardziej jest to widoczne w Internecie, bo tam jest terror klikalności, gdzie każdy może sobie sprawdzić, że ciężko przebrnąć przez głębsze i dłuższe teksty. Łatwiej czyta się artykuły krótkie i dosadne. Nie jest to oczywiście tabloidyzacja w stylu „Faktu” czy „Super Expresu”, gdzie czytamy o wielorybie, który pływa w Wiśle.

Jest szansa, żeby w mediach się coś zmieniło? Czy kryzys musi po prostu minąć?
Szczerze mówiąc to nie wiem. Ja sam się nad tym zastanawiam i nie tylko ja, ale także ludzie na całym świecie. Chyba nikt nie ma na to dobrej odpowiedzi. Wszyscy, zwłaszcza w prasie po cichu liczą, że serwisy informacyjne staną się odpłatne. Może to jest jakiś sposób na osiągnięcie głębi w tekstach.

Czy dziennikarze nie mogą sami coś z tym zrobić? Przecież relacjonowanie polityki często odbywa się tak, że o komentarz do wypowiedzi, na przykład posła Niesiołowskiego prosi się kolejnego posła i tak w kółko.
To prawda i ja tutaj także biję się we własne piersi. W zasadzie to jest błędne koło. Z jednej strony można zwalać wszystko na polityków i mówić, że to przecież oni się tak wypowiadają, a my tylko podstawiamy spluwaczkę i kolportujemy to dalej. Ale jednak nie jest to do końca uczciwe wyjaśnienie. Trzeba też powiedzieć, że niestety dużą rolę w tabloidyzacji odgrywa telewizja. Prawda jest taka, że wszyscy- ty, studenci, wszyscy dziennikarze non stop oglądamy TVN24, gdzie część programów sprowadza się do tego, że jeden polityk przezwie drugiego kłamcą czy durniem, a prowadzący od razu patrzy na drugą stronę stołu i mówi, że „nazwano pana kłamcą, co pan na to?”. To niestety jest błędne koło.

A może to jest kwestia naszej niedojrzałej demokracji? Może to też jest skorelowane z mediami? Niedawno były prawybory w Platformie, potem katastrofa, a teraz kampania wyborcza i tym się wszyscy zajmowali. A nikt nie podejmuje chociażby planu konsolidacji finansów publicznych, który leży i nie wiadomo co się z nim dzieje. Bo zakładam, że jeśli pośrednik między polityką a społeczeństwem, czyli media, nic o tym nie mówią, to tak jest.
Najłatwiej mówić, że winni są tylko dziennikarze i politycy, ale to jest zjawisko kompleksowe, bo winni są wszyscy po trochu łącznie z odbiorcami. Dlaczego w TVN-ie czy na portalach internetowych królują wiadomości tabloidowe? Oczywiście dlatego, że skacze im oglądalność i klikalność.

Tak, tylko, że trwa to niemal non stop. Czy rzeczywiście nie mam miejsca dla tego typu poważnych tematów?
Ja uważam, że ten temat jest podejmowany szczególnie w gazetach ekonomicznych, choć jest także na to miejsce w głównych gazetach. Tyle, że dla ludzi łatwiejsza do strawienia jest taka papka i każdy niestety daje się temu zwieść.

Jaką widzisz przyszłość dla mediów w Polsce? Czy można jakoś „odtabloidyzować” media? Czy to jest kwestia kilku lat, czy więcej?
Nie wydaje mi się, żeby dało się to zjawisko obejść bokiem, bo przecież to jest zbyt powszechne. Coś takiego jak infotainment, czyli połączenia informacji z rozrywką, gdzie nie wiadomo co jest czym, jest na całym świecie. Nie ma na to dobrego sposobu. Są oczywiście niszowe media takie, jak „Fronda”, czy „Krytyka Polityczna”, ale to raczej coś dla bardzo wąskiego grona koneserów.


Komentarzy: 2

Daniel
5 lipca 2010 (14:13)
Ludzie wybierają papkę łatwą do strawienia bo ...?
Dlaczego duża ilość użytkowników wybiera taki niski poziom treści, na pewno są jakieś tego powody? Mi się wydaje, że w tych teściach interesująca jest bardziej rozrywka, ciekawostka, kontrowersja (poprawienie sobie samopoczucia)

hoot
21 lipca 2010 (23:33)
mojeopinie
mojeopinie - chlubny przykład, że się da, nawet niekomercyjnie. brawo!
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy w mediach rozrywka rozbiła misję?

Media przechodzą ostatnimi czasy głęboką metamorfozę. Zmienia się nośnik informacji, a jej „trzon” coraz bardziej zależy od preferencji odbiorcy. Dzieci rosną wraz z tabletami, czas...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".