Kto, jak i kiedy szkodził systemowi emerytalnemu?
    system emerytalny36 · reforma finansów publicznych19 · emerytury pomostowe1 · OFE19
2011-01-30
W obecnej dyskusji na temat reformy Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) opozycja rzuca wiele oskarżeń pod adresem rządu. Niektóre z nich są co prawda słuszne, ale tak naprawdę częstokroć to sami krytycy powinni się uderzyć w pierś, gdyż na długo przed demontażem reformy emerytalnej dokonanej przez premiera Tuska, to oni podkopywali fundamenty całego systemu.

Zestawienie głosowań

Na wtorkowej konferencji prasowej Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza zaprezentowany bardzo ciekawe zestawienie poselskich głosowań na temat finansów publicznych i ustaw emerytalnych począwszy od 2001 roku a skończywszy na 2011 roku. W tym miejscu zajmiemy się tylko tymi regulacjami , które najmocniej i bezpośrednio dotyczyły systemu emerytalnego.

Rządy lewicy

W dniu 23 lipca 2003 roku, kiedy premierem był Leszek Miller, uchwalono ustawę, która wyłączyła z powszechnego systemu emerytalnego pracowników rozpoczynających pracę w służbach mundurowych. Inaczej mówiąc, system emerytalny dla tej grupy miał być w całości finansowany z podatków pozostałych obywateli.

Za ustawą głosowało SLD, PO i PSL a PiS wstrzymało się od głosu.

Za rządów Marka Belki przyjęto kolejną ustawę, która demontowała system emerytalny. W dniu 27 lipca 2005 roku uchwalono ustawę wyłączającą górników z powszechnego systemu emerytalnego oraz przedłużono okres prawa do pobierania wcześniejszej emerytury do 2007 roku. Samo wyłączenie górników z systemu powszechnego będzie kosztować budżet ok. 3% PKB do 2020 roku. Wydłużenie prawa do pobierania wcześniejszej emerytury to koszt ok. 1,4% PKB do 2020 roku.

Za ustawą głosowało SLD, PSL i PiS, a przeciw była PO.

Rząd Jarosława Kaczyńskiego

Po dojściu do władzy PiS zaczął wprowadzać politykę znaną z czasów Ronalda Reagana, czyli obniżać podatki, nie redukując wydatków. Do tego doszły różnego rodzaju pomysły socjalne jak becikowe i wszystko to doprowadziło do powiększenia się długoterminowych wydatków państwa a co za tym idzie dało pretekst koalicji PO/PSL do zabrania pieniędzy z OFE. Nie mogąc (nie chcąc) poradzić sobie z reformą emerytur pomostowych, w dniu 7 września 2007 roku rząd premiera Kaczyńskiego, podobnie jak rząd Belki, wydłużył okres nabywania prawa do wcześniejszej emerytury do 2008 roku. Koszty tego niedbalstwa to 1,4% PKB do 2021 roku.

Wszystkie partie w Sejmie głosowały za tą ustawą.

Rząd Donalda Tuska

W dniu 6 listopada 2008 roku weszła w życie od dawna oczekiwana ustawa o emeryturach pomostowych, która znacząco ograniczała wydatki publiczne.

Czytaj więcej o zmianach w systemie emerytalnym

Za ustawą głosowało PO i PSL a przeciw była Lewica i PiS. Ustawę zawetował później prezydent Lech Kaczyński, którego weto następnie zostało odrzucone przy pomocy polityków Lewicy, czego ceną było wprowadzanie świadczeń kompensacyjnych dla nauczycieli. Za utrzymaniem weta głosował jedynie PiS.

Ostatni akt sztuki pod nazwą reforma systemu emerytalnego to plany rządu Donalda Tuska dotyczące przeniesienia pieniędzy z OFE do ZUS. Szkoda, że premier tak dobrze rozpoczynając urzędowanie od reformy wcześniejszych emerytur postanowił w ostatnim roku obecnej kadencji sejmu wszystko zniszczyć. Niemniej jednak słyszy się, że służby mundurowe negocjują z rządem zmiany w swoim systemie emerytalnym. Według informacji Dziennika Gazety Prawnej "rząd chce zaproponować stronie związkowej wydłużenie do 25 lat minimalnego stażu uprawniającego do emerytury. Co więcej, funkcjonariusz lub żołnierz będzie mógł z niej skorzystać pod dodatkowym warunkiem – wtedy gdy ukończy 55 lat. Obecnie może odejść ze służby po 15 latach, bez względu na wiek. Zdarzają się więc emeryci, którzy nie ukończyli 40 lat". Czyżby rząd niedługo ponownie miał się czym chwalić?


Komentarzy: 9

Kiejstut
31 stycznia 2011 (11:54)
pełna analiza tzw. obrońców OFE
którzy wciskają ludziom kit http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,9027366,Falszywa_przezornosc_w_sprawie_reformy_emerytalnej.html wreszcie ktoś wziął za łby , merytorycznie tych obrońców OFE.

Andrzej
31 stycznia 2011 (12:25)
no i kto tutaj powinien siedzieć cicho?
SLD i PIS w pierwszej kolejności. Ale tak nawiasem mówiąc często pojawiają się argumenty zwolenników OFE, którzy piszą, że muszą inwestować w obligacje, gdyż tak nakazuje system emerytalny i ustawa. Czy to prawda. Ja czegoś takiego nie znalazłem.

Krzysiu
31 stycznia 2011 (12:27)
no to krórzy najwięcej naszkodzili?
SLD PiS PO czy może twórcy systemu w 1999 roku. Tak przypadkiem wiecie gdzie ci twórcy reformy teraz pracują? ale to zostawmy. Wydaje się, że największe straty to jednak szopka SLD z 2003 roku i odłączenie emerytur mundurowych. Czyli My płacimy na ich emerytury. Oni nie. Paranoja.

Kadafi
31 stycznia 2011 (15:28)
niech politycy najlepiej trzymają się z dala od naszych
pieniędzy, a MY sobie damy radę. PO nas po prostu oszukała i tyle. Tworzenie teraz tekstów mających na celu usprawiedliwienie rządzących jest...bezcelowe. Dni Tuska są policzone.

Colossus
1 luty 2011 (13:55)
na ile można oszacować te straty?
z powodu zmian za czasów SLD i PiS?

TomaszO
5 luty 2011 (10:14)
znakomite przypomnienie
rozmontowywania systemu. Brawo. Polska potrzebuje debaty o emeryturach. PO nie uratuje systemu. Nie ma na to siły. To byłaby chyba większa praca niż 4 reformy AWS. Mundurowe, rolnicze, KRUS, reforma ZUS-u przecież, górnicze, pomostowe..Panie kochany, o koalicja wszystkich partii jest wstanie przeprowadzić. Ale Polskie PARTIE na to nie stać. To dramat ludzi młodych (głównie).

W.Jarzyński
10 luty 2011 (11:12)
Colossus
Wydaje mi się, że dokładne wyliczenia znajdzie Pan na stronie www.for.org.pl pozdr

Ejże
6 marca 2011 (19:55)
no to więc wszyscy powinni grzecznie poprzepraszać niektórych ekonomistów
j w tytule.

marcin
28 kwietnia 2011 (11:15)
niewiele trzeba zmieniac
pracuje w firmie ochrony osob i.mienia. firma zatrudnia 25tys pracownikow. szacunkowo od 15tys nie odprowadza skladek emerytalnych i zdrowotnych. to znaczy odprowadza w kwotach po kilkanascie zlotych miesiecznie. zgodnie prawem. gdyby zmienic przepisy tak by skladki odprowadzane byly od calosci dochodu to tylko z firmy w ktorej pracuje wplywaloby rocznie 40milionow zlotych do zusu. a tak spolka zatrudnia mnie w swojej filii za 100zl i od tej kwoty odprowadza skladki a w drugiej filii za pozostala kwote 1400zl netto skladek placic nie musi. taki jest polski system. regulacja tego zakończyłaby klopoty zusu i funduszu zdrowia i tylko z samych dziesieciu najwiekszych firm ochrony osob i mienia pozwoliłaby na podniesienie budzetu nfz o 10procent. ile wzroslby budzet zus sie nie wypowiem bo nie znam jego wartosci i szczerze mowiac mnie to nie interesuje. pozbywam sie obywatelstwa na rzecz kraju ktory nie ma w dupie obywateli.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Rachunek od państwa za 2011 rok

Coroczne rozliczenie PIT to dobry moment, by zastanowić się ile kosztuje nas polskie państwo.