Która tarcza dla Polski?
    stosunki polsko amerykańskie16 · NATO82 · modernizacja armii34 · tarcza antyrakietowa65
2012-08-17
W dyskusji medialnej dotyczącej tego, jaka tarcza jest Polsce potrzebna, można zaobserwować zamieszanie związane z rozumieniem terminu potocznie określającego system obrony przeciwrakietowej. Nic w tym dziwnego, skoro mówiąc o tarczy w Polsce możemy mieć na myśli jeden z kliku planowanych bądź tworzonych systemów tego typu.

O tarczy antyrakietowej zaczęto mówić w Polsce w 2007 roku, kiedy rozmieszczenie elementów amerykańskiego systemu obrony przed pociskami balistycznymi w naszym kraju zapowiedział prezydent USA G.W. Bush. 2 lata później tarczę Busha zastąpiła tarcza Obamy, a obecnie główny wyborczy rywal tego ostatniego, Mitt Romney, chce częściowego powrotu do poprzedniego planu, o czym wspominał w trakcie swojej niedawnej wizyty w Polsce. Ponadto można się spotkać z tarczą natowską, a od niedawna również z polską – temat obrony przeciwrakietowej powrócił bowiem do mediów po wypowiedzi prezydenta Komorowskiego, który wezwał do budowy polskiej tarczy. Wszystkie wymienione koncepcje są ze sobą w mniejszy lub większy sposób powiązane, ale zrozumienie ich odrębnej specyfiki jest konieczne do prowadzenia rzetelnej debaty dotyczącej bezpieczeństwa Polski.

Polska tarcza antyrakietowa

Głos w sprawie obrony przeciwrakietowej zabrał ostatnio prezydent Komorowski, wzywając w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” do budowy polskiej tarczy antyrakietowej. Prezydent zaznaczył, że celem takiego przedsięwzięcia miałoby być utworzenie nowoczesnego systemu obrony przed atakami z powietrza, który byłby kompatybilny z analogicznym systemem budowanym przez NATO. W tym samym wywiadzie prezydent odniósł się także do rezygnacji administracji Baracka Obamy z planowanej przez G.W. Busha budowy amerykańskich instalacji przeciwrakietowych w Polsce, twierdząc ze Polska „zapłaciła dużą polityczną cenę” za nie wzięcie „pod uwagę ryzyka politycznego związanego ze zmianą prezydenta USA”.

Nowe: Ciąg dalszy zamieszania wokół tarczy

Przypomnę, że decyzję Waszyngtonu o rezygnacji z „tarczy Busha” wielu polityków i komentatorów odczytało jako próbę poprawy relacji amerykańsko-rosyjskich kosztem Polski. Nasze rozczarowanie i poczucie krzywdy spotęgował dodatkowo fakt, że Biały Dom ogłosił swoją decyzję 17 września 2009 roku, w 70 rocznicę napaści ZSRR na Polskę.

Wracając do roku 2012, w oczy rzuca się pewna nieprawidłowość obecna w debacie publicznej. Łącząc dwa przytoczone powyżej elementy wypowiedzi prezydenta Komorowskiego, część mediów i odbiorców mylnie doszła do wniosku, że polska tarcza ma być w założeniu alternatywą dla instalacji amerykańskich. Mimo że szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej oraz inni eksperci już następnego dnia po publikacji fragmentów wywiadu z prezydentem Komorowskim wyraźnie skrytykowali takie komentarze, uznając je za niewłaściwe, to część opinii publicznej w dalszym ciągu nie zmieniła błędnego rozumowania. W tym miejscu trzeba zaznaczyć dwie kwestie. Po pierwsze, elementy amerykańskiego systemu przeciwrakietowego mają zostać rozmieszczone w Polsce w 2018 roku, z tym że zgodnie z koncepcją Obamy, a nie Busha, o czym w dalszej części artykułu. Po drugie, polski system obrony powietrznej nie jest i nie będzie alternatywą dla elementów tarczy amerykańskiej, gdyż oba systemy mają zasadniczo służyć obronie przed innymi rodzajami zagrożeń i pokrywają się tylko w ograniczonym stopniu.

Budowa czy modernizacja?

Mówiąc o polskiej tarczy antyrakietowej, prezydent Komorowski odnosił się do całego polskiego systemu obrony powietrznej, którego zadaniem jest obrona przed „najbardziej typowym i najbardziej groźnym atakiem – rakietowym i lotniczym”. Warto zastanowić się nad tym, czy bardziej adekwatnym określeniem niż „budowa” nie jest „modernizacja”. Bo przecież Polska już taki system posiada, chociaż jest on w ogromnej mierze przestarzały – większość polskich rakiet przeciwlotniczych opiera się na radzieckich technologiach z lat 60-tych – i ,praktycznie rzecz biorąc, ma jedynie symboliczną zdolność do zwalczania pocisków rakietowych. Kwestia mocno spóźnionej modernizacji sił obrony powietrznej nie jest tematem nowym, bo poruszanym od co najmniej kilku lat. Jeszcze na początku czerwca wypowiedział się na ten temat w „Gazecie Wyborczej” minister Siemoniak, przypominając, że jest to jeden z ogłoszonych w zeszłym roku priorytetów rozwoju polskich Sił Zbrojnych na lata 2013-2022 i wskazując na wysokość kosztów realizacji takiego przedsięwzięcia w granicach 15-20 mld złotych.

Relacje Polski i USA: Czy Amerykanie traktują nas poważnie?

Swój plan modernizacji przedstawił już w 2009 roku polski koncern zbrojeniowy Bumar, proponując system złożony w dużej mierze z polskich produktów i technologii, jednak kluczową rolę odgrywałyby pociski Aster-30 produkcji zachodnioeuropejskiej. Inni chętniej widzieliby produkowane w USA pociski Patriot. Pytanie po jakiej cenie USA byłoby skłonne sprzedać nową wersję tych rakiet (PAC-3) i jaka byłaby ich zdolność do współdziałania z polskimi systemami radarowymi. Kolejną opcją jest zakup starszych Patriotów (PAC-2) i ich ewentualna modernizacja. Ofertę sprzedaży starszych PAC-2 złożyły Polsce Niemcy. W każdym razie, odnowione siły przeciwlotnicze i przeciwrakietowe Polski powinny zapewnić obronę przed samolotami, pociskami samosterującymi, pociskami artyleryjskimi i pociskami balistycznymi o zasięgu do 1000 km lub nawet 3000km, takimi jak rosyjskie Iskandery, które najprawdopodobniej znajdą się w najbliższych miesiącach w Obwodzie Kaliningradzkim. Swoją drogą, mają one być odpowiedzią na budowę amerykańskiej tarczy w Europie.


Komentarzy: 1

Loki
9 października 2012 (09:58)
niedoceniany materiał widzę...
a świetny
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Putin w Szanghaju: strategiczne partnerstwo na chińskich warunkach

Oficjalna wizyta prezydenta Rosji Władimira Putina w Chinach w dniach 20–21 maja przyniosła mieszane rezultaty z punktu widzenia celów, jakie stawiała sobie Moskwa.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".