Kurnik.pl (nie) na sprzedaż
    serwisy internetowe37 · Aukcja2 · Allegro2 · ecommerce5
2009-08-05

Przez ostatnie dwa dni w polskim internecie zdecydowanie najgłośniejszym tematem była próba rzekomej sprzedaży popularnego serwisu z grami online Kurnik.pl. Ciekawostką był fakt, że twórca Kurnika, Marek Futrega, wystawił swój serwis do sprzedaży na aukcji w serwisie Allegro. Do sprzedaży nie doszło - aukcja została zakończona przed czasem. Okazało się bowiem, że szum wywołany w sieci z powodu informacji o wystawieniu Kurnika na licytację spowodował wymknięcie się jej procesu spod kontroli. Internauci zaczęli licytować "dla żartu", w efekcie czego wszystkie oferty zostały wycofane, a Allegro było zmuszone zawiesić konta kilku użytkowników. Czy Kurnik rzeczywiście miał zostać sprzedany na aukcji? Czy była to tylko sprawnie przeprowadzona akcja marketingowa?


W sierpniu Kurnik zakończył współpracę z grupą O2. Pomiędzy Markiem Futregą, a firmą odpowiedzialną za stworzenie komunikatora Tlen, wybuchł spór o reklamy. Futrega nie chciał się zgodzić na inwazyjne kampanie. Kurnik zawsze słynął z oszczędnej szaty graficznej, pozbawionej dużych powierzchni reklamowych, a użytkownicy chwalą go za szybkość działania i możliwość błyskawicznego rozpoczęcia gry. W związku z wycofaniem się O2 ze współpracy, Futrega postanowił sprzedać Kurnik, o czym pierwszy doniósł Puls Biznesu, wyceniając portal na ok 10 mln złotych.

Początkowo aukcja wydawała się poważnym ruchem (na stronie głównej serwisu pojawił się nawet stosowny link), a cena Kurnika cały czas wzrastała. Jeszcze wczoraj cena serwisu przekroczyła barierę 10 mln złotych (na tym poziomie autor wyznaczył minimalną kwotę sprzedaży). Wśród licytujących znalazł się także niejaki ragni, czyli Rafał Agnieszczak, właściciel O2. W tym czasie informacja o prowadzonej aukcji zdążyła obiegnąć polską sieć, w tym najpopularniejsze portale newsowe oraz przede wszystkim Wykop. Do aukcji włączyli się najprawdopodobniej niczego nieświadomi internauci, którzy sprzedaż popularnego serwisu na Allegro i osiągniętą już kwotę 12 mln zł potraktowali jako żart. Od tego momentu cena zaczęła lawinowo rosnąć, aby dzisiaj doskoczyć do astronomicznej wysokości 900 mln złotych. W tym momencie Marek Futrega zakończył aukcję, usuwając wcześniej wszystkie oferty oraz tłumacząc swą decyzję kolokwialnym stwierdzeniem, że "licytujący robili sobie jaja". Zdaniem niektórych specjalistów od marketingu, aukcja mogła być obliczona na promocję serwisu i poszukiwanie nowego inwestora po wycofaniu się ze współpracy grupy O2. W grę mogło wchodzić także zwiększenie ruchu w samym serwisie. Jednak zdaniem Allegro, to co stało się z aukcją świadczy o niedojrzałości niektórych, polskich internautów. Takie "akcje" miały również miejsce w przeszłości, kiedy za grube miliony na aukcji próbowano sprzedać m.in. "szafę Lesiaka" (wystawiony przedmiot był zwykłym meblem), bądź gdy w dobie popularności filmu "Władca Pierścieni" na Allegro pojawiły się "różdżki Gandalfa" (w przeciwieństwie do aukcji Kurnika, różdżki sprzedawały się wówczas na pniu, a w komentarzach pojawiały się opinie, że "bardzo dobrze się nimi czaruje").

Sprzedaż Kurnika na aukcji mogła być żartem, lub zwykłym chwytem reklamowym. Ale równie prawdopodobna jest rzeczywista chęć sprzedaży serwisu przez autora. Obok sprawy nie przeszli obojętnie także sami użytkownicy Kurnika. Dzisiaj w sieci pojawił się manifest przeciwko oddaniu go w ręce innego właściciela oraz specjalny klip. Akcja pod nazwą "Kurczak Zbiera" ma na celu zebranie środków i wykupienie Kurnika przez użytkowników. Czy serwis znajdzie nowego inwestora? Jedno jest pewne - dzięki głośnej aukcji i szumie jaki wywołała, z pewnością poinformują o tym wszystkie branżowe blogi oraz serwisy internetowe.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Kto z trójki – Internet, The Pirate Bay, Dennis Rodman – naprawdę był w Korei Północnej

Obserwując Koreę Północną wciąż dziwni mnie fenomen konfucjańskiego bezsprzecznego podporządkowania tamtejszych obywateli władzy. Kult dżucze-kimirsenizmu sprawił, że Koreańczycy z...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".