Łatwo coś zniszczyć, trudno budować
    katastrofa smoleńska33 · Katyń28 · Rosja257 · Miedwiediew58
2010-11-26
Komentarz dla ECAG dotyczący „katyńskiej uchwały” rosyjskiej Dumy

Jeszcze 9 kwietnia bieżącego roku krajowe media rozpisywały się na temat znaczenia zaplanowanej na następny dzień wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Rosji. Leci aby przemówić na umęczonej ziemi w imieniu prawdy, leci aby skierować na Katyń spojrzenie świata - szeptano w kręgach bliskich głowie państwa. Czy 9 kwietnia ktokolwiek mógł spodziewać się dzisiejszej uchwały rosyjskiej Dumy? Nie. Nie mógł, bo procesy historyczne gwałtownie przyśpieszyły w związku z tragedią jaką była katastrofa prezydenckiego Tupolewa.

katyńska mogiła, źródło:wikimedia commons, autor nieznany, PD

Odnosząc się do uchwały potępiającej zbrodnię dokonaną w Katyniu trzeba pamiętać o jednym… Gwałtowny skok, którym można pokonać dekady przemian, które dokonują się w obrębie świadomości narodów to epizody. Rozgrzani gwałtownością zmian jakie dokonały się w relacjach polsko- rosyjskich po kwietniowej katastrofie musimy pamiętać o tej prawidłowości. Bieg procesów historycznych szybko powraca do normy, nurt przemian traci wiele ze swojej gwałtowności. Dziś, jutro, za rok polskie i rosyjskie gesty będą mniej spektakularne i widoczne, co nie oznacza jednak że bilateralna odwilż nie będzie kontynuowana.

W tym kontekście uchwała zatytułowana wymownie: „ O tragedii katyńskiej i jej ofiarach” jest wydarzeniem ważnym dla Polaków, dla Rosjan przełomowym. Dzisiejszy czytelnik nie pamięta już jakim wydarzeniem, był w Rosji niedawny pokaz filmu Andrzeja Wajdy? Nie pamięta dla ilu obywateli FR był szokiem. Doceńmy gest, za którym mogą iść następne. Czy nasza percepcja nie została zdominowana przez wybujałe oczekiwania i ową gwałtowność przemian dokonywających się w „ciasnym” okresie kilku posmoleńskich miesięcy? Myślę, że tak.

Uważam, że uchwała Dumy potępiająca zbrodnie katyńską to ważny krok w pojednaniu polsko- rosyjskim. Nie zaprzepaśćmy pozytywnych zamian jakie dokonują się w relacjach z naszym wschodnim sąsiadem. Mocno stąpajmy po drodze pojednania polsko- rosyjskiego, które wyznaczają ważne wydarzenia. Jednym z nich jest przylot Miedwiediewa na prezydencki pogrzeb, o którym zwolennicy kondominium już nie pamiętają. W obłokach wulkanicznego pyłu, w którym utknął Obama, Sarkozy, Merkel, był to promyk. Czy pamiętamy? Drugim z ważnych wydarzeń jest zmiana retoryki historycznej w Rosji, która na naszych oczach strąca Stalina z piedestału. Klamrą spinającą pierwszy etap poprawy bilateralnych stosunków będzie grudniowa wizyta prezydenta FR. Przypomnę tylko, że wizyty rosyjskich prezydentów w Polsce to rzadkość, dlatego tegoroczna urasta do rangi symbolu.

Nie prowadźmy dumnego, rosyjskiego narodu do Canossy, bo i nas może taki los spotkać. Mamy swoje narodowe grzechy, mamy historyczne mity. Mamy własną, polską wersję historii. Każdy ją ma, bo wbrew pozorom jest to nauka relatywna a świadczą o tym liczne międzynarodowe komisje historyczne. Oczywiście rosyjskie pojmowanie historii ma więcej wspólnego z ideologią niż muzą Klio, ale przecież ten trend się odwraca na naszych oczach. Dziś przewodniczący rosyjskiej Dumy do spraw zagranicznych Konstantin Kosaczow stwierdził, że spłaca dług wobec ojców i dziadów. Dodał, że zagłosuje za uchwalą, bo nie chce się wstydzić przed swoimi dziećmi i wnukami. Nie do pomyślenia- powiedziałby Polak przedsmoleński. Doceńmy zatem gesty rosyjskie, pielęgnujmy relacje. Nie obarczajmy uchwały rosyjskiej Dumy oczekiwaniami natychmiastowych odszkodowań jak chciałby tego prezes Kaczyński. Nie tędy droga!

Łatwo coś zniszczyć, trudno budować. I jeszcze jedno- budowa jest mniej spektakularna.


Komentarzy: 6

Atom
27 listopada 2010 (16:59)
uchwalą rezolucję będziem
rozmawiać i prawić dysputę. Teraz to nie ma sensu

Kamil
28 listopada 2010 (10:16)
tak przylot Miedwiediewa był świetnym gestem
o czym zapomnieli zachodni przywódcy może prócz Merkel, która chciała, ale była dosyć mocno zmęczona po amerykańskich wojażach. Uchwała Dumy nic nie wnosi. To taki sygnał bym powiedział dany Polsce, "widzicie możemy się dogadać, ale Was też prosimy byście nie robili wrogich wobec nas ruchów." Ja bym im jednak Lotosu nie sprzedawał.

Piotr Maciążek
28 listopada 2010 (13:37)
Uchwała wsnosi wiele... dla Rosjan
Tak jak pisałem. Uchwała jest przełomowa nie dla nas, ale dla Rosjan. Doza destalinizacyjnych informacji jakie są im aplikowane po trochu od 2 lat przyniesie owoce. Trzeba patrzeć w przyszłość. Co do pojednania. Polacy chcieliby żeby to się stało jednego dnia. Sami nie pamiętają ile lat przyznawali się do Jedwabnego... Pozdrawiam

Tadek
28 listopada 2010 (20:28)
ale dlaczego mamy porównać Jedwabne z Katyniem
to inna kategoria czynów. Katyń to świadome działanie państwa (rządu danego kraju) z wytycznymi, podpisami, rozkazami)...Jedwabne to degrengolada w tej miejscowości (tutaj decydowali debile, mordercy, jacyś prowodyrzy, ale nie PAŃSTWO!!!! swoją drogą mająca przyczyny. (oczywiście przyczyny nie mogą skutkować takimi czynami) ale jednak ten konkretny przypadek (takich dużych zbiorowych morderstw na Kresach wschodnich było kilka, a np. w Galicji nie było żadnego. Ktoś wie dlaczego?

Grzegorz Wasiluk
29 listopada 2010 (02:40)
Rosja... Komunizm...
A może by tak zacząć oczyszczać z fałszerstw naszą własną, polską świadomość historyczno-polityczną? Wypada zacząć od podstaw. Czy Marks był Rosjaninem? A może Engels? Lenin, szanowni przedmówcy, miał w swych żyłach nawet krew szwedzką (kiedy w 1970 szwedzcy socjaliści chcieli się przypodobać Breżniewowi, przedstawiono jego szwedzkich przodków na podstawie badań starych ksiąg parafialnych) tylko ani kropli rosyjskiej. Jego prawa ręka - Lew Dawidowicz Trocki (z domu: Lejba Bronsztajn), lewa - Józef Stalin, inaczej Koba, z domu Dżugaszwili. Ławrientij (Wawrzyniec) Pawłowicz Beria - dokładnie zatarł wszelkie ślady po swoich przodkach, no i tak naprawdę nic w tej sprawie nie wiadomo. No więc jak to jest? Jedna ofiara wystawia drugiej rachunki za kata? No i jeszcze ta naprawdę spora grupa polska wśród wywrotoqwców Cesarstwa Rosyjskiego i katów narodów Rosji, acz z drugiej strony Dzierżyński osobiście wykopujący ławki spod nóg wziętych żywcem rodaków z Dywizji Syberyjskiej osłaniającej odwrót armii Kołczaka - jeńców wojennych z pętlami na szyjach. Czas wampirów... Proszę mnie właściwie zrozumieć. Ja nie obciążam winą zamiast narodu rosyjskiego np. żydowskiego, bo przypomnę sobie niedoszłą zabójczynię Lenina, postrzeloną przez przybocznego kata Lenina, marynarza Floty Bałtyckiej Malkowa i podpaloną przez niego żywcem po oblaniu benzyną. Jezu!!! Sołżenicyn dopatrywał się w roku 1917 wydarzenia metafizycznego - zapowiedzianego w Biblii zrzucenia szatana na ziemię. Ja pamiętam, co pisali w pierwszych latach po wojnie niektórzy wybitni byli więźniowie hitlerowskich kacetów; byli niewierzący, a tam uwierzyli. Zobaczyli w oczach swych oprawców antychrysta i zrozumieli, że skoro bez wątpienia istnieje diabeł, to musi też być Bóg, acz trudno jest pojąć, dlaczego na to wszystko pozwolił. Zauważmy, Duma nas nie przeprasza. Posłowie do niej dobrze wiedzą dlaczego. Destalinizacja/debolszewizacja świadomości Rosjan wcale nie zaczęła się dwa lata temu. Ona trwa od 23 lat. Jest coraz głębsza.

RS
29 listopada 2010 (16:51)
Uwaga na czasowniki w liczbie mnogiej i trybie niedokonanym
Zróbmy - nie zróbmy, powinniśmy - nie powinniśmy itd. Mówisz językiem quasi-normy. Kto ma być adresatem twoich zaleceń ? Politycy ? Jakiej specjalności ? Ci MSZ czy od polityki społecznej ? Ci z MSZ od dawna nie mają problemów z czołobitnością, a tych od polityki społecznej zapewne mało obchodzi. Cały czas mam uważać, żeby ojczulek wsiech słowian nie rozsierdiłsia ?
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Birma. Miłość od pierwszego wejrzenia. Wywiad z Michałem Lubiną o jego nowej książce „Birma. Historia państw świata w XX i XXI w.”

O książce "Birma. Historia państw świata w XX i XXI w." oraz o problematyce birmańskiej z Michałem Lubiną rozmawia Roman Husarski.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".