Liczyć do jednego, recenzja „Dlaczego wierzę. Życie jako dowód wiary”
    Watykan9 · pisarze2
2010-03-03
Jak to się dzieje, że dwudziestotrzyletni młodzieniec, student nauk politycznych, wychowany w rodzinie agnostyckiej i antyklerykalnej, wykształcony w turyńskich szkołach, które dawały pierwszeństwo rozumowi, ironista i sceptyk, a z usposobienia liberał – staje się w ciągu dwóch letnich miesięcy 1964 roku praktykującym katolikiem. Bohaterem tej przemiany jest znany polskim czytelnikom włoski dziennikarz i publicysta Vittorio Messori, autor wywiadu-rzeki z Janem Pawłem II „Przekroczyć próg nadziei”(1994). Tym razem wywiadu udziela Messori. Autorem pytań jest jego młodszy kolega po piórze – Andrea Tornielli, watykanista dziennika „Il Giornale”.

W tej rozmowie Messori miał po raz pierwszy dokładnie opowiedzieć o zjawisku nawrócenia, o przeżyciach, które towarzyszyły mu na początku drogi. Jednak z powodu jego skłonności do obszernych dygresji i syntezy omawianych zagadnień, nie ma tu zwierzeń o nadzwyczajnych doznaniach i widzeniach, jest narracja o zmianach, które zaszły w życiu naszego bohatera pod wpływem wewnętrznych przeobrażeń. Jak przystało na człowieka czułego na słowo, drogowskazami stały się najpierw dwie książki, które znalazł w swojej skromnej podręcznej biblioteczce: Ewangelia wg św. Łukasza oraz „Myśli” Pascala.

Kiedy jego intelekt odnalazł uzasadnienie dla nadziei, która się w nim narodziła bez jego udziału, Messori podjął zdecydowane kroki: zaczął działać w parafialnym zespole charytatywnym, wstąpił do wspólnoty formacyjnej, znalazł duchowych przewodników, nie tylko w sutannach czy habitach, wreszcie zamiłowanie do dziennikarstwa uczynił swoim powołaniem; został apologetą katolicyzmu i Kościoła, także jako instytucji. W środowisku Messoriego katolicyzm był religią nienowoczesną, a jej formy pobożności – nieestetyczne. Katolickie książki nie ukazywały się wtedy w świeckich księgarniach. Jak mówi Messori, katolicy tworzyli swoiste getto społeczne i kulturowe, żyli na marginesie laickiego, nowoczesnego państwa.

Pierwsza książka Messoriego, „Opinie o Jezusie”, ukazała się dopiero dwanaście lat po jego nawróceniu. Chciał być wiarygodnym świadkiem i wiedział, że to wymaga czasu. Jako świeży chrześcijanin musiał upewnić siebie i przekonać innych o trwałości zmian, które nastąpiły w jego życiu. Był dziennikarzem „La Stampy”, pracował w wydawnictwie katolickim. Ograniczył potem oficjalne zatrudnienie i skupił się na pracy pisarskiej. W 1978 roku przeprowadził się z Turynu do Mediolanu, redagował tam religijny miesięcznik „Jezus”. Publikował także w „Avvenire”, „Corriere della Sera”. W 1990 roku osiadł w Desenzano del Garda. Ukazywały się jego kolejne książki, każda była wydarzeniem. Najważniejsze z nich to: „Raport o stanie wiary” (1984, wywiad z kard. J. Ratzingerem), „Umęczon pod Ponckim Piłatem? Badania nad męką i śmiercią Jezusa” (1992), „Czarne karty Kościoła” (1992, 1993, 1995 – wybór artykułów z miesięcznika „Il Timone”), „Śledztwo w sprawie Opus Dei” (1993), „Cud” (1998), „Mówią, że zmartwychwstał” (2000), „Opinie o Maryi. Fakty, poszlaki, tajemnice” (2005).

Messori uważa się za popularyzatora podstawowych prawd wiary. Interesuje go Jezus Chrystus jako postać historyczna, w tym samym duchu odczytuje Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. W interpretacjach Biblii i Tradycji Messori nie posługuje się najnowszymi metodami naukowymi, nie ma do nich zaufania. Jest z tego powodu krytykowany przez katolickich znawców tematu. Uchodzi również za obrońcę Świętego Oficjum – w wywiadzie powtarza argumenty, które jego zdaniem powinny znacznie łagodzić zdecydowanie negatywny sąd o inkwizycji nowożytnej.

Messori swobodnie porusza się w przestrzeni wielowiekowej historii Kościoła, cywilizacji, kultury, dziejów ideologii, systemów. Jako człowiek Zachodu jest autonomiczny w swoim myśleniu; jego szacunek wobec duchowieństwa nie obejmuje poglądów, które biorą się wprost z tego świata, są pochodną intelektualnych i duchowych mód i fascynacji. One często się zmieniają; to, co miało być ostoją, okazuje się błędem. Messori sięga do Tradycji, wybiera te elementy, które już przetrwały próbę czasu – nowinki pozostawia niecierpliwym entuzjastom. Katolicyzm postrzega jako syntezę przeciwieństw – inne religie opierają swoje zasady na wykluczeniu – dokładnie określają, czym nie są. Chrześcijaństwo od początku asymilowało to wszystko, co było inne i obce, choćby pogańskie zwyczaje i święta. Dla krytyków był to objaw słabości, dla sympatyków – objaw siły.

Współczesne dyskusje o eutanazji, aborcji, in vitro skłaniają Messoriego do wniosku, że zobowiązania moralne można nakładać na człowieka, który najpierw doświadczył żywej wiary. Ograniczenia wynikające z Dekalogu nie przemówią do ludzi obojętnych religijnie ani takich, którzy akceptują przykazania, ale bez ich zrozumienia. Powierzchowna religijność występuje przeciwko zasadom, które utrudniają życie. Selektywność i subiektywizm w doborze doktryn, które człowiek chce realizować, jest grą intelektualną, a nie wiarą, która angażuje całego człowieka, jego rozum i serce.

Dla polskiego czytelnika znaczące jest wspomnienie o wywiadzie z Janem Pawłem II. Messori podjął się tego zadania z dużymi oporami. Było mu przykro, „…że nawet papież dostał się do mass medialnego cyrku.” Próbował zniechęcić papieża do tego pomysłu. Udało się tylko pierwotny zamysł – wywiad telewizyjny – zamienić na wywiad książkowy.

Jako apologeta katolicyzmu Messori dostarcza wielu mocnych argumentów w kwestiach kontrowersyjnych i trudnych zwolennikom Kościoła i Tradycji. W czasach, kiedy kościół jest w defensywie, warto takie argumenty znać. I to wcale nie po to, żeby ich używać. Niektórym katolikom wystarcza, że one w ogóle istnieją…

Wywiad z Messorim jest dla czytelnika przygodą intelektualną, świadectwem wiary człowieka rozsądnego, który zachowuje wewnętrzną wolność. Jest także intymną, osobistą relacją o więzi z Bogiem. Bo Bóg chrześcijan, jak mówi Messori, potrafi liczyć tylko do jednego.

Vittorio Messori, Andrea Tornielli, Dlaczego wierzę. Życie jako dowód wiary, Wydawnictwo św. Stanisława BM, przeł. M. Wójcik, Kraków 2009


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".