Media publiczne czy partyjne?
    media publiczne61 · Trójka3 · ustawa medialna14
2010-03-09
Międzypartyjne bitwy i bitewki trwają nieustannie, a sojusze i sojuszyki mają się całkiem dobrze. Właściwie już nie warto starać się nadążać za tym kto, kiedy, z kim i przeciw komu. Niestety ofiarą chaosu politycznego padła ostatnio radiowa Trójka. Delegowany przez partię braci Kaczyńskich Jacek Sobala rozpoczął swoje "rządy" we wspaniałym stylu: zatrudnił dziennikarzy bez radiowego doświadczenia (w tym tak świetlane postacie, jak Rafał Ziemkiewicz czy Tomasz Sakiewicz), zawiesił Jerzego Sosnowskiego za jego krytykę postępowania szefa, musi także zmierzyć się z petycją o jego usunięcie ze stanowiska (podpisaną przez 90% pracowników stacji). Problem Trójki wydaje się być pretekstem do zastanowienia się nad patologiczną sytuacją w mediach.

Czwartą władzę w Polsce objął jakiś czas temu sojusz PiS i SLD. Znamienne, że członkowie zarówno jednej, jak i drugiej partii nie mają o tym pojęcia. Czarna dziura! Nikt nic nie wie. "Medialny sojusz? Jaki sojusz?". Niemniej jednak "podział stacji" i rozdzielanie nieprzypadkowych stanowisk odbywa się na naszych oczach. Idealnym przykładem jest właśnie Sobala w Trójce, a wcześniej niejaki Farfał w TVP (wiadomo, że F. dostał się to telewizji za pośrednictwem Jarosława Kaczyńskiego, ten jednak nie przyznaje się do tego).

Czy to normalne? Czy za normalne uznać można skrajne upolitycznienie mediów publicznych, używanie ich jako instrumentu walki politycznej, narzędzia propagandy? Zdecydowanie nie. Niestety ta plaga się rozszerza. Do niedawna byłem głęboko przekonany, że to co się stało z Telewizją Polską to - owszem - wielkie bagno, z którego telewizja kiedyś będzie musiała wyjść, ale że to wypadek przy pracy. Niemniej jednak tejże "obiektywnej" i "apolitycznej" telewizji z głównymi rolami Jana Pospieszalskiego, Bronisława Wildsteina i biegającego boso przez świat Wojciecha Cejrowskiego oglądać się nie dało. Można się było jedynie łudzić, że to incydent w naszej dziwnej demokracji. Tymczasem polityczne macki PiSu sięgnęły medium, które dla wielu jest świętością. Radiowa Trójka - bądź co bądź symbol niezależności - próbuje się stać "tubą propagandową" jak mówi o tym w wywiadzie dla "Newsweeka" Wojciech Mann.

Okazuje się, że coś, co pozostawało nienaruszalne, żyło własnym życiem i stanowiło ostoję wysokiej klasy i dobrego poziomu również można było zepsuć. Zarówno ludzie, którzy są odpowiedzialni za Sobalę, jak i sam Sobala nigdy nie zrozumieją, że Ludzie Trójki to Metz, Stelmach, Strzyczkowski, Sosnowski i wielu wielu innych. To oczywiste, że Ziemkiewicza, Passenta czy Karnowskiego Trójka nie potrzebuje - to tylko wymysł Sobali i jemu podobnych.

Patologia mediów polega właśnie na tym, że opierają się one na "genialnych pomysłach", "innowacjach" i "eksperymentach", a nie na rzetelnym dziennikarstwie. Stacje radiowe i kanały publicznej telewizji są wyraźnie upolitycznione, dziennikarze charakteryzują się konkretną opcją polityczną, w dyskusjach są bezczelnie stronniczy i przedstawiają coś na kształt "linii partii". W wielu programach wysłuchać można tylko głosu jednej strony - drugiej zwykle nie bierze się pod uwagę.

Zastanawiająca jest rola Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska w całym tym - pozwolę użyć sobie "wytrycha" ze słownika Kaczyńskich - układzie. Teoretycznie opozycyjny sojusz, który włada mediami w Polsce może robić co chce, a premier zdaje się nie mieć na to żadnego wpływu. Nie chce mi się w to wierzyć. Kto wie czy Tuskowi nie jest to na rękę - w razie jakiegoś potknięcia zawsze można znaleźć alibi, że to "te upartyjnione media"... Dlatego na razie woli milczeć. A, jak wiemy, to wychodzi mu najlepiej.

Należy zastanowić się nad alternatywą dla tego chorego zjawiska. Warto przeczytać projekt ustawy medialnej napisany przez Agnieszkę Holland i Jacka Żakowskiego. Bez względu na to, że zawiera on w sobie pewne naiwne czy też utopijne tezy - zakłada przede wszystkim odpolitycznienie mediów i przekazanie ich twórcom. Jest to idea, którą popierać powinien każdy, komu leży na sercu nie tylko dobro publicznych mediów ale i szeroko pojętej kultury.


Komentarzy: 3

bagienny
9 marca 2010 (21:20)
przepraszam ale Ziemkiewicz ma doświadczenia radiowe
przez dwa lata (?) prowadził audycję w TOK FM, wcześniej chyba był też w RMF-ie przez jakiś czas. Sakiewicz, dajmy spokój, wiadomo. Już od dawna Trójka nie jest symbolem niezależności, od jakiś 10 lat.

Bohdan
10 marca 2010 (00:06)
a gdzie można sobie poczytać
ten projekt Holland i Żakowskiego? (link, źródło)???

łunio
13 marca 2010 (01:38)
początki końca
Michale, Sakiewicz też ma doświadczenie w radiowej Jedynce, o ile dobrze pamiętam prowadził tam (też z partyjnego klucza) "Sygnały dnia". a jeżeli chodzi o poziom upartyjnienia Trójki, to stronniczość jest nieodłączną cechą jej publicystyki i serwisów informacyjnych od kilku lat. sęk w tym, że po raz pierwszy nachodzi to na audycje muzyczne i kulturalne, które do tej pory funkcjonowały osobno, a ich wysoka jakość zapewnia stacji wysoki udział w rynku i wiernych słuchaczy. nikt jednak publicznie nie powie jaką zwartą kliką są "Ludzie Trójki". i dobrze, bo dzięki temu Stelmach wspiera Off Festival, Sosnowski robi świetne wywiady, a Metz puszcza Beatlesów zamiast Varius Manx. ale tak to jest, jak faceta który zrobił z Radia Solidarność Radio ESKA. a to właśnie życiowe dzieło Sobali. niestety umoczeni w to są wszyscy. Farfał to dziecko Jarosława, ale pupil Platformy. te wszystkie chore układy i układziki to dowód schyłku. radia elektroniczne i cyfryzacja telewizji w ogóle zabiją coś takiego jak media publiczne, których już nie ma, bo dzisiaj to głównie Konkordat&Lustracja TV z serialem sensacyjnym o księdzu, powtórki z rozrywki i audiotele pod zmienioną nazwą, kiedy na "Rewers" ani złotówki.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy w mediach rozrywka rozbiła misję?

Media przechodzą ostatnimi czasy głęboką metamorfozę. Zmienia się nośnik informacji, a jej „trzon” coraz bardziej zależy od preferencji odbiorcy. Dzieci rosną wraz z tabletami, czas...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".