Mi-24 – Powietrzna „Łania” i latający BWP
    katastrofy54 · broń18
2009-03-03
Śmigłowiec szturmowy Mil Mi-24, to konstrukcja dojrzała, bo już przeszło 30 letnia, ale ciągle godna szacunku. Będąc drugim po Bell AH-1 Cobra, śmigłowcem zaprojektowanym do zadań szturmowych, został oparty na całkowicie odmiennej koncepcji. Próżno szukać w jego sylwetce nawiązań do smukłej i zwinnej maszyny amerykańskiej. Zakrawa na ironię, że ten ważący przeszło 8 ton potwór otrzymał NATO-wskie oznaczenie kodowe HIND (Łania).

Mi-24D numer 584 w czasie pokazów lotniczych w 2007 roku. To własnie ta maszyna uległa katastrofie 28 lutego 2009 roku

Różnice w budowie Mi-24 i maszyn typu AH-1 Cobra wynikają z ich odmiennej koncepcji. Amerykanie postawili w konstrukcji śmigłowców bojowych na szybkość, zwrotność i niewielkie wymiary, dążąc do maszyny bliskiej samolotom myśliwskim. Wynikało to z doświadczeń z zastosowaniem przestarzałych myśliwców śmigłowych jako maszyn wsparcia bezpośredniego. Konstruktorzy radzieccy postawili na rozwiązanie bliższe latającym BWP (Bojowym Wozom Piechoty) – silnie opancerzonego i uzbrojonego pojazdu posiadającego ograniczone możliwości transportowe.

Sylwetka Śmigłowca Mi-24 A Sylwetka Śmigłowca Mi-24 A

Pierwsza wersja seryjna śmigłowca Mi-24 trafiła do służby w 1972 roku, lecz daleko było jej jeszcze do dojrzałości współcześnie stosowanych maszyn. W zasadzie był to poważnie zmodyfikowany śmigłowiec transportowy Mi-8, którego możliwości transportowe ograniczono do 8 żołnierzy, a kadłub opancerzono i gruntownie przebudowano. Usunięto rampę desantową, a duże boczne drzwi, zastąpiono dwoma szerokimi, dwudzielnymi włazami. Przedział załogi zastąpiono opancerzoną płaskimi płytami szkła kabiną w układzie tandem, w której pilot siedział z tyłu i nieco powyżej zajmującego przednie stanowisko strzelca, obsługującego przedni karabin maszynowy i uzbrojenie podwieszane. Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą były jednak skrzydła, zainstalowane po obu bokach kadłuba, opuszczone pod niewielkim kątem, jakby uginały się pod ciężarem podwieszonego uzbrojenia. Spełniały one nie tylko funkcję nośników uzbrojenia, ale w locie poziomym generowały niemal 25% siły nośnej, znacznie odciążając silniki. Dzięki temu, mimo masy startowej niemal 12 ton, Mi-24 osiągał prędkość przekraczającą 320 km/h. Specjalna wersja wyczynowa, oznaczona A-10 (nie mylić z amerykańskim samolotem szturmowym A-10 Thunderbolt II) pobiła w 1975 roku rekord prędkości śmigłowca w locie poziomym, osiągając wynik 368 km/h. Mimo tych wspaniałych rezultatów eksploatacja wczesnych maszyn ujawniła liczne niedoskonałości konstrukcji, doprowadzając do powstania Mi-24 D, która stała się podstawową odmianą produkcyjną.

„D” znaczy dojrzały

Zmodyfikowana wersja maszyny, która swoją premierę miała w 1976 roku otrzymała oznaczenie Mi-24 D (od słowa „dopracowany”). Najbardziej widoczną zmianą w stosunku do wersji Mi-24/24A było zastąpienie pancernej „szklarni” smukłym, aerodynamicznym dziobem z dwoma oddzielnymi, ciśnieniowymi kabinami o charakterystycznym owalnym oszkleniu. Wirnik główny został zmodyfikowany, do wersji odpornej na trafienia pociskami do kalibru 12.7 mm i lepiej zsynchronizowany z rotorem tylnym, co zmniejszyło hałaśliwość jego pracy. Wszystko to znacznie poprawił aerodynamikę maszyny, zwiększając jej manewrowość, oraz podnosząc prędkość do 335km/h. Niestety Mi-24D nadal był nieco „ociężała” w prowadzeniu, a podczas ostrych manewrów w locie poziomym miał niebezpieczną tendencję do utraty stabilności, gdy skrzydła gwałtownie traciły siłę nośną.

Te niedostatki własności lotnych równoważyło potężne uzbrojenie Mi-24D. W obrotowej wieżyczce dziobowej umieszczono czterolufowy karabin maszynowy JakB-12.7 kalibru 12.7mm. Uzbrojenie podstawowe stanowiły 4 kierowane rakiety przeciwpancerne typu 9M117 Skorpion, umieszczone parami na końcach skrzydeł. Pod pozostałymi czterema zaczepami można było podwieszać zróżnicowane uzbrojenie w postaci bomb, niekierowanych pocisków rakietowych powietrze-ziemia i zasobników artyleryjskich o łącznej masie sięgającej 1500 kg, a nawet pocisków klasy powietrze-powietrze R-60 i R-73. Siłę ognia maszyny mógł też wzmocnić desant, prowadząc ostrzał przez boczne drzwi, których górna część mogła zostać otwarta, gdy dolna stanowiła pancerną osłonę dla strzelców.

W krótkim czasie Mi-24D stały się podstawowymi śmigłowcami szturmowymi Układu Warszawskiego i wszystkich krajów korzystających z sowieckiej pomocy wojskowej. Stanowiły też maszyny bazowe dla wszelkich wersji specjalnych (takich jak np. maszyny saperskie, czy rozpoznania chemicznego), oraz dalszych modyfikacji. Przez żołnierzy są uważane za maszyny solidne i niezawodne, a ich odporność na ostrzał wzbudzała duży szacunek. Opinie na temat wersji D nadszarpnęła nieco ich działalność w Afganistanie. Okazało się, że silniki nie zapewniają wystarczającej mocy w wysoko położonym terenie tego kraju. Maszyny nie były w stanie umieść się ponad szczyty gór, co wystawiało jej na ostrzał delikatnej konstrukcji wirnika i słabiej opancerzonych elementów maszyny. W rozrzedzonym powietrzu pogarszały się też ich właściwości lotu. Na szczęście istniało już rozwiązanie tego problemu. Nowa, ulepszona wersja.

Śmigłowiec Mi-24W w trzech rzutach Śmigłowiec Mi-24W w trzech rzutach

Mi-24 W i wyżej

Od 1978 rozpoczęto produkować Mi-24W (Wysokościowy), w którym zastosowano nowe silniki o większej mocy, co zwiększyło pułap operacyjny w stopniu wystarczającym dla działań w Afganistanie. Dużo ważniejszą modyfikacją było zastosowanie systemu uzbrojenia Szturm w którego skład wchodziły naddźwiękowe pociski rakietowe 9M114 Kokon, zastępując dotychczas stosowane 9M117 Skorpion. Maszyny tego typu zaopatrzono też w wyrzutnie pułapek termicznych i systemy zakłócające działanie naprowadzanych termicznie pocisków rakietowych, takich jak pociski ziemia-powietrze typu Stinger w które CIA zaopatrywała walczących przeciw Rosjanom afgańskich partyzantów.

Śmigłowce Mi-24 W, tak samo jak D, były eksportowane do wielu krajów socjalistycznych, w tym również do Polski, lecz nie wyczerpywały jeszcze rozwoju tej maszyny. Powstało po nich jeszcze przynajmniej kilkanaście różnych modyfikacji i unowocześnień, lecz przeznaczonych w swej przeważającej masie wyłącznie na potrzeby wojsk rosyjskich. Jednocześnie zastosowane w nich rozwiązania w niewielkim stopniu ingerowały w konstrukcję maszyny, mając przystosować ja jedynie do specyficznych zadań, na przykład działania w nocy, czy też działań policyjnych. Wśród wszystkich późniejszych wersji wart wspomnienia jest Mi-24P (puszecznyj –ros. armatni/artyleryjski) który zamiast ruchomej wieżyczki posiadał dwulufowe, nieruchome działko lotnicze kalibru 23 mm. W najnowszych wersjach z sukcesem zastosowano to samo uzbrojenie w wersji ruchomej, lecz brak jest danych o szerokim zastosowaniu tego rozwiązania.

Mi-24 w Polsce

Polska, jako jeden z kluczowych krajów Układu Warszawskiego została szybko zaopatrzona w nowoczesne maszyny szturmowe. Pierwsze Mi-24 D trafiły w ręce polskich pilotów już w 1978 roku i od tego czasu, po dzień dzisiejszy służą w tej samej jednostce, noszącej obecnie nazwę 49 Pułku Śmigłowców Bojowych i stacjonującej w Pruszczu Gdańskim. W sumie, w latach 1978 -1985 Polska otrzymała 16 maszyn tego typu. Kolejnych 18 śmigłowców Mi-24 D uzyskaliśmy w 1996 roku od Niemiec. Były to maszyny odziedziczone po NRD i wycofane z eksploatacji w niemieckim lotnictwie kilka lat po zjednoczeniu. Dwie z nich zostały przeznaczone na części, natomiast pozostałe 16 wcielono do służby w 49 PŚB. Nowsze śmigłowce Mi-24W trafiły do Polski w 1986 roku, również w liczbie 16 sztuk, zasilając inowrocławski 56 Pułk Śmigłowców Bojowych w którym służą również obecnie. Przed kryzysem mówiło się o planach zakupu kolejnych 12 maszyn u producenta, jednak obecnie wydaje się to mało realne.

Polscy żołnierze bardzo cenią sobie Mi-24 obu wersji. Maszyny tego typu są uważane za bardzo bezpieczne i niezawodne. Między bajki włożyć można, wygłaszane w kontekście niedawnej katastrofy głosy laików, iż są to „latające trupy”, czy „posowieckie przestarzałe złomy”. Maszyny nie są może nowe, ale konstrukcja płatowca nie jest wiele starsza od naszego „najnowocześniejszego” nabytku, słynnego F-16 Jastrząb (którego prototyp oblatano w 1976 roku).

W czasie swojej trzydziestoletniej służby w WP wypadkom uległo 6 śmigłowców tego typu, z czego dwa w warunkach bojowych, uczestnicząc w działaniach polskiego kontyngentu w Iraku. Wszystkie te wydarzenia spowodowane były nie awarią maszyny, lecz błędem człowieka, lub złymi warunkami atmosferycznymi. Prawdopodobnie tą samą przyczynę miała ostatnia katastrofa MI-24D numer 584 która miała miejsce 28.02.2009 roku. Maszyna ta odbywała ćwiczenia w ramach przygotowania załóg do udziału w Irackim kontyngencie, związane z lotem w nocy, na małej wysokości co jest manewrem niebezpiecznym i nie wybaczającym najmniejszych pomyłek. Niestety polskie śmigłowce nie posiadają zbyt bogatego wyposażenia umożliwiającego działanie w trudnych warunkach atmosferycznych i w ciemności. Jedynie trzy maszyny Mi-24W działające w Afganistanie posiadają na wyposażeniu nowoczesne systemy GPS i gogle noktowizyjne. Jest to związane z ograniczonym budżetem MON, który nie pozwala na modernizację większej ilości maszyn.

Niezależnie od planów unowocześnienia czy choć dostosowania do aktualnych wymagań, dni, a raczej lata, służby Mi-24 w naszej armii są najprawdopodobniej policzone. Ich eksploatacja jest planowana nie dłużej niż do roku 2022 i już od kilku lat trwają ostrożne rozważania na temat ewentualnego następcy. Zważywszy na nasz ostatnio ścisły sojusz wojskowy z USA należy przypuszczać że nieco ociężałą, ale swojską i sympatyczną „Łanię” zastąpią amerykańskie Cobry lub Apacze.

Źródła: janes.com, guncopter.com, globalsecurity.org


Komentarzy: 8

t
5 marca 2009 (13:20)
'waRZacy'? eechchc
korektora pogonic za fuszerke

t
5 marca 2009 (13:26)
i 'zwarzywszy', jak rany..
ktos sprawdza ortografie w artykulach? :)

Kot Który Mówi
11 marca 2009 (15:32)
Tekst calkiem...
zgrabny. Znaczy że nasze Mi24 to nie takie gruchoty. Żeby jeszcze forsy starczyło na GPS i noktowizory to polatają i dadzą radę. A potem coś kupimy u nowego "Wiekiego Brata". Taki lajf

22
20 marca 2009 (14:20)
jakim znow irackim kontyngencie???
"Maszyna ta odbywała ćwiczenia w ramach przygotowania załóg do udziału w Irackim kontyngencie" przeciez leca do Afganistanu nie do Iraku

Vitold
28 marca 2009 (04:29)
Mi-24
super wypowiedz ,wiec bedziemy posiadaczami USA zlomo za o wiele wieksze sumy .

Marek Dziki
4 sierpnia 2011 (01:56)
W artykule sa pewne nieścisłości
Sporo czasu upłynęło od ostatniego komentarza. Artykuł całkiem niezły, jedynie źródła do kitu. Jest (i wtedy było – rok 2009) na tyle dobrych i wiarygodnych źródeł, że można było nie popełnić kilku zasadniczych nieścisłości przy jego pisaniu. Przede wszystkim Mi-24A nie jest modyfikacją Mi -8 albowiem konstrukcja jego płatowca nie ma nic wspólnego z konstrukcją płatowca Mi-8. Zapożyczono jedynie koncepcję układu napędowego i zastosowano (jak to za zwyczaj bywa) unifikację pewnych elementów konstrukcji i wyposażenia. Fakt, że przy projektowaniu Mi-24 oparto się doświadczeniach nabytych w trakcie eksploatacji i wykorzystaniu ogólnych założeń konstrukcyjnych Mi-8, a właściwie Mi-14 (pływająca wersja Mi-8/17) nie upoważnia do stwierdzenia, iż Mi-24 był jedynie modyfikacją w/w śmigłowców. Mi-24 jest konstrukcją projektowaną od podstaw choćby ze względu na krańcowo inne założenia eksploatacyjne oraz krańcowo ekstremalne zadania do wypełnienia stawiane przez Radę Techniczną Prezydium Rady Ministrów ZSRR dla tego śmigłowca. A właściwie tych śmigłowców albowiem do konkursu stanęło także biuro konstrukcyjne Kamowa. I właśnie w tym przypadku można powiedzieć o bezpośredniej modyfikacji istniejącego już śmigłowca Ka-25 (odpadł z konkursu właśnie z tych przyczyn). Po drugie. Owszem były prowadzone próby strzelań różnymi pociskami klasy powietrze – powietrze. Jednakże nie znajdowały i nie znajdują się one na uzbrojeniu śmigłowców Mi-24, aż do ostatnich, głęboko modernizowanych wersji Mi-24N oraz Mi-24M w których przewidziano możliwość wykorzystania kompleksu „Igła” jako standardowego uzbrojenia śmigłowca. Po trzecie. O konieczności wzmocnienia osiągów śmigłowców wiedziano jeszcze przed Afganistanem. I wersja Mi-24 W nie ma nic wspólnego z nazwą wysokościowy. Oznaczenia wersji (przynajmniej na początku) były nadawane w kolejności alfabetycznej i kuriozalnie wersja W (w alfabecie rosyjskim W przed D) weszła na uzbrojenie później niż ”D” ze względu na niedopracowanie systemu uzbrojenia „Kokon” Po czwarte. Działka zastosowane w Mi-24P (w tym przypadku P-jak „puszecznyj”) miały kaliber nie 23 mm jak napisał autor lecz 30mm. Były to zdwojone działka GSz-30 instalowane na stałe z boku kadłuba śmigłowca. W odróżnieniu od późniejszej wersji Mi-24WP w której w miejsce stanowiska USPU z 12,7 mm z czterolufowym karabinem JakB-24 zainstalowano stanowisko NPPU-24 z 23mm działkiem GSz-23. Wersja ta nie była budowana wielkoseryjnie w związku z zaprzestaniem budowy Mi-24 na korzyść nowego śmigłowca szturmowego nowej generacji Ka-50 i Mi-28 (jak się później okazało nie produkowano żadnego z nich w większej ilości). Obecnie produkuje się pewną ilość śmigłowców Mi-24 w wersji „M” uzbrojonych w stanowisko NPPU-24 głównie na zamówienie odbiorców zagranicznych (np.Wenezuela i Brazylia) i modernizuje do wersji „N” część użytkowanych przez Rosję śmigłowców Mi-24P. Kolejną nieścisłością jest podanie, że Polska eksploatuje śmigłowce MI-24 jedynie w wersji „D”. Na uzbrojeniu naszego kraju mamy zarówno MI-24D jak i Mi -24W. Śmigłowce w wersji „W” znajdują się na wyposażeniu 56 PŚB w Inowrocławiu, a w wersji „D” latają w 49 PŚB w Pruszczu Gdańskim. Przkazane nam przez Niemcy śmigłowce w obu wersjach rozdysponowano pomiędzy jednostki, a niemieckie Mi-24P i kilka „W” przejęły Węgry. Poza wieloma wadami Mi-24 w dalszym ciągu są jednymi z najlepszych śmigłowców bojowych na świecie. A w swojej kategorii.....właściwie są same dla siebie oddzielną kategorią albowiem nie ma ich odpowiedników w żadnej z konstrukcji tego typu na świecie. Sprawdziły się w wielu konfliktach zbrojnych świata. A odpowiednio zmodernizowane wcale nie ustępują aż tak znacznie nowoczesnym śmigłowcom bojowym. W Polsce kilkakrotnie podejmowano całkiem nienajgorsze w założeniach próby modernizacji parku naszych Mi-24 jednakże zawsze spełzały one na niczym, głównie ze względów politycznych i (mniej) finansowych. Reasumując. Artykuł całkiem nieźle pokazał sylwetkę Mi-24 i poza kilkoma sprostowanymi i kilkoma nie mającymi znaczenia nieścisłościami jest całkiem dobry.

rytel61
13 luty 2012 (11:33)
mi - 24
mi 24 jest jedyna konstrukcja śmigłowca bojowego który może zabierać drużynę desantu nikt więcej się nie pokusił na połączenie śmigłowca bojowego z transportowym

rytel61
12 marca 2012 (11:06)
mi - 24
mi - 24 jest konstrukcją ciągle rozwijaną unowocześnianą i rozwijaną i ciągle znajdują się nabywcy na tą konstrukcję przykładem może być Wenezuela chociaż nie tylko
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Szwajcarska reduta

Rzym i Sparta stały zbrojne i wolne przez wiele wieków. Szwajcarzy zaś są bardzo zbrojni i bardzo wolni. N. Machiavelli "Książę"
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".