Muminki bez Muminków
    Teatr Wytwórnia1 · spektakl12 · Warszawa56
2010-10-08
Wbrew tytułowi i oczekiwaniom, najnowsza produkcja Studia Teatralnego Koło „Dolina Muminków w listopadzie” to nie spektakl dla najmłodszych widzów. Choć jak zwykle żywa i spontaniczna reakcja dzieci zgromadzonych na małej widowni Teatru Wytwórnia w Warszawie przenosi dorosłych w inny świat, przedstawienie w reżyserii Igora Gorzkowskiego jest poważne i pełne melancholii. No i nie ma w nim Muminków.

Dom Muminków stoi pusty. O bohaterach powieści Tove Jansson tylko się mówi. Że wypłynęli na inną wyspę, że wkrótce wrócą i wszystko będzie tak, jak kiedyś. Dla przyjaciół rodziny Muminków, ich opuszczony dom jest jedynie wspomnieniem ciepła oraz radości. Czują się w nim dobrze, ale zatopieni w swych marzeniach, tęsknotach, wciąż czekają na powrót Taty i Mamy Muminka. W jednym miejscu spotykają się zatem wrażliwe, nieco ekscentryczne postaci. Mamy Paszczaka (Wiktor Korzeniewski), który uważa się za doskonałego marynarza, choć nigdy nie pływał po morzu. Jest Wuj Truj (najlepsza rola spektaklu w wykonaniu Bartłomieja Bobrowskiego) - staruszek tęskniący za utraconą młodością. Po kuchni krząta się Filifionka (Anna Gajewska), która chce być tak doskonałą gospodynią, jak Mama Muminka. Siostra Małej Mi - Mimbla (Marta Chodorowska) wciąż jej dogryza i sprawia przykrość, a swą bezczelnością doprowadza innych do szału. Włóczykij (Przemysław Stippa) drażni wszystkich swoją małomównością, a Homek - samotnik i introwertyk, walczy z bohaterami książki, którą czyta i własnymi kompleksami. Atmosfera kipi wręcz od dowcipnych uwag bohaterów pod swoim adresem, które są jednak wypełnione wzajemną sympatią.

Największe wrażenie robi scenografia spektaklu. Konstrukcja domu, przypominająca nieco drabinki na placu zabaw, w której każdy z bohaterów ma swoje miejsce, jest świetnie ograna przez aktorów. Homek mieszka na szczycie, gdzie samotnie czyta książki, Paszczak ma swoje legowisko w piwnicy. Wuj Truj siedzi w fotelu na piętrze i łowi ryby, a Filifionka krząta się po malutkiej kuchni.

Gorzkowski zdumiewa wyobraźnią przedstawionego świata. Bawi się konwencją bajki, w której wszystko jest możliwe, a magią teatru są najprostsze środki- odpowiednie światło, nastrojowa muzyka. To poważna bajka, która może wywołać rozczarowanie wśród najmłodszych widzów. Finałowa impreza zorganizowana dla Wuja Truja, to nic innego jak stypa po utraconej młodości - żal po przeciekającym między palcami życiu. Historia Paszczaka ukazuje wielki zawód związany z marzeniami i ambicjami, a chłodny racjonalizm Włóczykija pogłębia tylko melancholię. Nie znaczy to jednak, że na scenie panuje przygnębienie. Żal tylko bezpowrotnie utraconego dzieciństwa. No i gdzie się podziały Muminki?

„Dolina Muminków w listopadzie” Studio Teatralne Koło - występy w Teatrze Wytwórnia w Warszawie
Premiera 30.05.2010
Reżyseria: Igor Gorzkowski
Występują m.in.: Marta Chodorowska, Bartłomiej Bobrowski, Wiktor Korzeniewski


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Zaproszenie: 2. Festiwal Wybieram Wschód!

Partnerstwo Wschodnie to idea znacznie wykraczająca poza deklaracje polityków i umowy handlowe – to narzędzie integracji europejskiej, most łączący Wschód z Zachodem. Wiara w ten wymiar...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".