Najlepszy kwartał na Wall Street od 1998 roku – podsumowanie tygodnia i kwartału na giełdach
    Wall Street20 · notowania giełdowe129 · chińska gospodarka35 · ceny surowców52
2012-04-01
Mijający tydzień na światowych rynkach kapitałowych jest równocześnie ostatnim tygodniem pierwszego kwartału bieżącego roku. O ile ostatnie pięć dni notowań indeksów można uznać za umiarkowane, o tyle na przestrzeni trzech miesięcy wygląda to już zdecydowanie lepiej.

Obecny tydzień przyniósł nam kolejną porcję odczytów danych makroekonomicznych z najważniejszych światowych gospodarek, aczkolwiek publikacje te nie były aż dobre jak to miało miejsce w ostatnich tygodniach. W ujęciu tygodniowym najlepiej radziły sobie indeksy za Oceanem, które zdołały wybić się nad kreskę po zeszłotygodniowym spadku, bijąc kolejne rekordy. Na plusie zakończył również notowania warszawski indeks blue chipów, natomiast kolejny słaby tydzień zaliczyły najważniejsze europejskie i azjatyckie rynki (z wyjątkiem Nikkei225), które w dalszym ciągu kontynuują trend spadkowy.


Wall Street: Wzrost indeksu NASDAQ o 18,67 proc. kw/kw

Początek tygodnia dla indeksów na Wall Street zaczął się od panowania byków, ani przez moment nie będąc zagrożony. Na szczególną uwagę jednak podczas poniedziałkowej sesji należy zwrócić na wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke, który w swoim przemówieniu złożył deklaracje odnośnie prowadzenia polityki monetarnej. Według jego opinii w dalszym ciągu możliwe jest stymulowanie gospodarki za pomocą QE3, żeby pobudzić gospodarkę do szybszego rozwoju, gdyż obecna sytuacja m.in. na rynku pracy jest daleka od normalności. Słowa te okazały się wręcz prorocze, gdyż dały bodziec inwestorom do zdecydowanych zakupów akcji. Z kolei nieco nastroje popsuł odczyt indeksu podpisanych umów kupna domów (zawartych lecz jeszcze nie sfinalizowanych umów sprzedaży istniejących domów i mieszkań, aczkolwiek nie zawierających danych o podpisanych umowach sprzedaży nowych domów), który spadł w lutym o 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym, wobec wzrostu o2,0 proc. w styczniu oraz poniżej konsensusu rynkowego 1,2 proc. m/m. Na uwagę podczas poniedziałkowej sesji zasługuje fakt, że indeks szerokiego rynku S&P500 przebił poziom 1 416 pkt., co daje najwyższy pułap od maja 2008 roku. Niestety podczas wtorkowej sesji nie udało się utrzymać poniedziałkowych wzrostów, przede wszystkim ze względu na publikacje danych makroekonomicznych.

Notowania kwartalne NASDAG, opracowanie własne, źródło: stooq.pl Notowania kwartalne NASDAG, opracowanie własne, źródło: stooq.pl

Indeks cen domów S&P/Case – Shiller dla 20 metropolii umożliwiający śledzenie zmian cen rynku nieruchomości mieszkaniowych w USA spadł w styczniu o 3,78 proc. w ujęciu rocznym wobec spadku o 4,0 proc. miesiąc wcześniej i zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi. Z kolei indeks zaufania konsumentów Conference Borad sporządzony na podstawie badań ankietowych przeprowadzonych na próbie 5000 gospodarstw domowych, wyniósł w marcu 70,2 pkt. wobec 71,6 proc. w lutym, jednakże minimalnie powyżej konsensusu rynkowego na poziomie 70,1 punktów. Najbardziej zawiódł inwestorów jednak wskaźnik aktywności wytwórczej Richmond Fed, który spadł w marcu i wyniósł 7,0 punktów wobec 20,0 punktów w lutym, aczkolwiek zdecydowanie poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 18,0 punktów. Środa przyniosła kolejny dzień korekty na nowojorskim parkiecie wskutek niezadowalających odczytów danych fundamentalnych z amerykańskiej gospodarki. Przede wszystkim publikacja słabszego wskaźnika zamówień w przemyśle obrazujący wartość zamówień na środki trwałe oraz dobra nietrwałe i zapasów w przedsiębiorstwach, wzrost za luty na poziomie 2,2 proc. m/m wobec spadku o 3,6 proc. miesiąc wcześniej, aczkolwiek poniżej oczekiwań rynkowych w wysokości +3,0 proc. m/m. Natomiast wskaźnik zamówień na dobra bez środków transportu wzrósł w lutym o 1,6 proc. m/m wobec spadku o 3,0 proc. w styczniu i zgodnie z konsensusem rynkowym na poziomie 1,6 proc. m/m. Podaż akcji była również powodowana spadkiem notowań cen ropy naftowej ze względu na tygodniowy wzrost zapasów tego surowca do 7,1 mln baryłek, wobec spadku o 1,2 mln baryłek tydzień wcześniej oraz zdecydowanie powyżej konsensusu rynkowego na poziomie 2,7 mln baryłek.

Ponadto szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke podczas środowego wystąpienia potwierdził po raz kolejny, że poziom bezrobocia w Stanach pomimo ciągłego spadku, pozostaje jednak na wciąż wysokim poziomie oraz tonował nastroje przed huraoptymizmem w celu ogłaszania już trwałego wzrostu amerykańskiej gospodarki. Oczy inwestorów za Oceanem podczas czwartkowej sesji były zwrócone przede wszystkim na odczyty wskaźników makro w USA. Na pierwszy plan wysuwała się publikacja dotycząca rynku pracy – liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu wyniosła 359 tys. wobec 364 tys. tydzień wcześniej, aczkolwiek więcej niż oczekiwał rynek na poziomie 350 tysięcy wniosków. Liczba bezrobotnych kontynuujących pobieranie zasiłku wyniosła 3,340 mln w tygodniu zakończonym 17 marca, przy konsensusie rynkowym na poziomie 3,350 mln osób. Ponadto Departament Handlu USA podał odczyt dotyczący wskaźnika produktu krajowego brutto USA za IVQ11 r., który zanotował wzrost o 3,0 proc. w ujęciu zanalizowanym kw/kw wobec 1,8 proc. podczas wcześniejszego odczytu oraz zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi. Nastroje na rynku nie poprawiły również słabe informacje makroekonomiczne ze Starego Kontynentu oraz komunikat agencji ratingowej S&P o dalszych problemach z greckim długiem, w konsekwencji możliwej kolejnej pomocy finansowej ze strony międzynarodowych instytucji. Ostatni dzień notowań indeksów w marcu b.r., na koniec IQ2012 roku, upłynął w mieszanych nastrojach. Z odczytu wskaźników fundamentalnych, indeks Uniwersytetu Michigan powstający na podstawie ankiet telefonicznych przeprowadzonych na reprezentatywnej grupie 500 amerykańskich gospodarstw domowych oceniających bieżące i przyszłe warunki ekonomiczne, wzrósł w marcu do 76,2 pkt. wobec 75,3 pkt. podczas wcześniejszego odczytu i powyżej konsensusu rynkowego na poziomie 74,5 punktów.

Z kolei odczyt indeksu Chicago PMI obrazującego zmiany aktywności gospodarczej sektora wytwórczego w rejonie Chicago będącego jednym z największych okręgów przemysłowych na świecie, wyniósł w marcu 62,2 pkt. wobec 64,0 pkt. miesiąc wcześniej oraz poniżej oczekiwaniom rynkowym w wysokości 63,0 punkty. Warto jednak nadmienić, że jest to już piąty miesiąc kiedy indeks ten znajduje się powyżej 60,0 punktów, co oznacza wzrost aktywności w stosunku do miesiąca poprzedniego. Na uwagę zasługują również opublikowane informacje o wydatkach i dochodach Amerykanów w lutym tego roku – wydatki wzrosły o 0,8 proc. m/m (w większości na dobra trwałego użytku jak m.in. samochody), najwyżej od siedmiu miesięcy, wobec 0,4 proc. miesiąc wcześniej oraz prognoz na poziomie 0,5 procent. Z kolei dochody odnotowały wzrost jedynie o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym przy identycznym poziomie miesiąc wcześniej, jednak poniżej konsensusu rynkowego w wysokości 0,3 proc. m/m. Równocześnie bank inwestycyjny Goldman Sachs podniósł swoją prognozę wzrostu dla PKB USA za IQ12 z wcześniejszych 2,0 proc. do obecnie 2,3 proc. w ujęciu rocznym. Wydarzeniem dnia pozostaje jednak fakt, że indeks szerokiego rynku S&P500 odnotował wzrost w ujęciu kwartalnym o 12,0 proc. (zdobycz kwartalna 150,87 pkt.), co jest najlepszym osiągnięciem od 1998 roku pomimo, że ostatnie sześć z dziewięciu sesji zakończyło się dla indeksu spadkami. Jeszcze lepiej od początku roku wypadł technologiczny NASDAQ, który odnotował wzrost aż o 18,67 proc. (zdobycz kwartalna 486,42 pkt.), z kolei indeks Dow Jones w ujęciu kwartalnym zyskał „tylko” 8,14 procent, zaliczając jednak największą w historii kwartalną zdobycz 994,48 punktów. W ujęciu tygodniowym Dow Jones wzrósł o 1,0 proc., natomiast indeksy NASDAQ i S&P500 po 0,8 procent.

Unia Europejska: Korekty ciąg dalszy…, DAX najlepszy kw/kw

Podobnie jak za Oceanem, optymistycznie tydzień zaczęły rynki europejskie, chociaż początek dnia nie zapowiadał tak znaczącej poprawy. Główna w tym zasługa przede wszystkim optymistycznego odczytu marcowego indeksu instytutu Ifo(obrazuje on nastroje pośród niemieckich przedsiębiorców i jest uznawany za najbardziej wiarygodne źródło informacjo o kondycji niemieckiej gospodarki), który ukształtował się na poziomie 109,8 pkt., wobec 109,7 pkt. w lutym oraz powyżej konsensu rynkowego 109,6 punktów. W sukurs bykom przyszło również przemówienie szefa Rezerwy Federalnej, które odczytano jako sugestie do możliwości uruchomienia kolejnej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej. Po poniedziałkowych wzrostach, tym razem najważniejsze europejskie indeksy zakończyły wtorek w mieszanych nastrojach. Widać, że wzrosty na Wall Street nie zachęciły inwestorów na Starym Kontynencie do kontynuowania poniedziałkowego trendu.

Notowania kwartalne indeksu DAX, opracowanie własne, źródło: stooq.pl Notowania kwartalne indeksu DAX, opracowanie własne, źródło: stooq.pl

Trzeba jednak przyznać, że z rynku nie napłynęły również znaczące dane makroekonomiczne, które mogły by dać impulsy do dalszych zakupów akcji. Mieliśmy jedynie odczyt francuskiego indeksu zaufania konsumentów za marzec, który wzrósł do 87,0 pkt. wobec 82,0 pkt. w lutym i powyżej prognoz rynkowych 81,3 punktów. W podobnym w trendzie spadkowym przebiegała środowa sesja na europejskich giełdach, przy braku sygnałów do kupna akcji. Ze znaczących danych makro, które nie miały jednak wpływu na notowania indeksów, mieliśmy odczyt francuskiego PKB za IVQ11, który wzrósł o 0,2 proc. kw/kw wobec 0,3 proc. kwartał wcześniej i zgodnie z konsensusem rynkowym 0,2 procent kw/kw. Z kolei PKB Wielkiej Brytanii za IVQ11 spadł o 0,3 proc. kw/kw wobec wzrostu o 0,6 proc. w IIIQ11i prognoz rynkowych – 0,2 proc. kw/kw. W jeszcze gorszych nastrojach zakończyły się czwartkowe notowania najważniejszych indeksów na Starym Kontynencie. Przecena na giełdach spowodowana była również serią kolejnych słabszych odczytów danych makroekonomicznych m.in. z Eurolandu i obaw inwestorów o gospodarkę światową. Indeks nastrojów w biznesie w marcu spadł o 0,3 pkt. wobec spadku o 0,16 pkt. miesiąc wcześniej i poniżej konsensusu 0,16 pkt. Indeks nastrojów w gospodarce wyniósł 94,4 pkt. wobec oczekiwań rynku na poziomie 94,6 pkt. i 94,5 pkt. w lutym.

Indeks nastrojów producentów spadł o 7,2 pkt. wobec spadku o 5,7 pkt. w lutym i 5,9 pkt. według prognoz rynkowych. Z kolei indeks nastojów konsumentów spadł w marcu o 19,1 pkt. wobec spadku o 20,3 pkt. w lutym i konsensusu rynkowego - 20,0 pkt. Dołowanie indeksów było spotęgowane również pojawieniem się informacje z agencji ratingowej S&P, że Grecja będzie zmuszona po raz kolejny do wystąpienia z pomocą o dalszą restrukturyzację swojego zadłużenia. Natomiast w sukurs rynkom nie przyszła dobra informacja z niemieckiego rynku pracy, gdyż według Federalnego Urzędu Pracy, stopa bezrobocia w marcu wyniosła 6,7 proc. wobec 6,8 proc. w lutym oraz poniżej oczekiwań rynkowych 6,8 procent. Po ostatnich dniach spadków, w zdecydowanie w lepszych nastrojach kończą tydzień najważniejsze europejskie indeksy. Z danych makroekonomicznych na pierwszy plan wysuwał się odczyt za luty niemieckiego wskaźnika sprzedaży detalicznej, który wzrósł o 1,70 proc. r/r (spadek o 1,10 proc. m/m) wobec 1,60 proc. r/r miesiąc wcześniej (spadek o 1,60 proc. m/m) i powyżej prognoz rynkowych 1,15 proc. r/r .

Lepszy odczyt za luty odnotował również francuski indeks mierzący wydatki konsumentów, który wzrósł o 0,50 proc. w ujęciu rocznym (wzrost o 3,0 proc. m/m) wobec spadku o 2,20 proc. r/r w styczniu (spadek o 0,40 proc. m/m) i powyżej konsensusu rynkowego – 2,47 proc. r/r (wzrost o 0,05 proc. m/m). Pozytywny odczyt miał również szwajcarski indeks Instytutu KOF, obrazujący możliwe wyniki gospodarki w okresie najbliższych sześciu miesięcy, który wzrósł w marcu o 0,08 pkt. wobec spadku o 0,11 proc. i prognoz 0,04 procent. Ostatecznie jednak w ujęciu tygodniowym rynki w Europie na minus – brytyjski FTSE100 spadł o 1,5 proc., niemiecki DAX o 0,7 proc., natomiast francuski CAC40 o 1,5 procent. W ujęciu kwartalnym zdecydowanym liderem został indeks DAX, który wzrósł o 17,78 proc., indeks CAC40 o 8,35 proc., z kolei indeks FTSE100 jedynie o 3,52 procent.

o notowaniach na warszawskiej giełdzie, na giełdach azjatyckich oraz o cenach surowców czytaj na następnej stronie


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Abekonomia przynosi efekty

Japończycy i gospodarka kraju Kwitnącej Wiśni ponownie wraca na tory wzrostu gospodarczego, co można zaobserwować od początku roku po odczytach danych dotyczących m.in. produktu krajowego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".