„Najsamotniejsza z planet” - jak dalece nieprzewidywalna jest natura ludzka?
    Dramat106 · Kaukaz47 · film74
2013-04-21
Z zainteresowaniem obejrzałem amerykańsko-niemiecki film pt. ,,Najsamotniejsza z planet’’, zrealizowany w scenerii gór Kaukazu. Film wyreżyserowany przez Julię Loktev jest luźną adaptacją opowiadania ,,Expensive trips nowhere’’ Toma Bissella.

Para amerykańskich 30-latków – Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg) – jako wierzący w moc przyrody backpackersi na kilka miesięcy przed zaplanowanym ślubem wynajmują miejscowego przewodnika w Gruzji i wyruszają w podróż nieoznaczonym szlakiem w góry Kaukazu.

Określenie ,,backpackersi’’ odnosi się do osób, które celowo omijają wszelkie oznakowane trasy i szlaki turystyczne, aby w pełni doświadczyć smaku prawdziwej przygody – podejmując ryzyko i licząc się ze związanymi z tym niedogodnościami, ze wszystkim, co może ich zaskoczyć. Ale to nie jest film przygodowy. Trzecia osoba – towarzyszący parze przewodnik – początkowo pozostaje w cieniu, nieco na uboczu. Reżyser przedstawia bohaterów najpierw frywolnych, napawających się pięknymi widokami gór i dzikiej przyrody. Potem kładzie nacisk na zmiany nastrojów, do których dochodzi nie tyle wskutek zmieniających się krajobrazów, co z powodu zdarzeń losowych.

Z jednej strony luźne sceny krajobrazowe stanowią tło tej eskapady i choćby dla nich samych warto obejrzeć ten film. Wydaje się, że góry stykają się tu z niebem, że głową zahacza się o chmury. Mnóstwo na zielonych zboczach nagich skał i lodowatych strumieni. Istny Raj. Jednak coraz bardziej odczuwalna jest samotność, człowiek zamyka się w sobie, staje się swoistą monadą. W miarę upływu czasu narasta milczenie, słychać ciężkie kroki, cisza zdaje się ciężarem nie do wytrzymania. Jak się okazało, długa wspólna podróż pozwala lepiej się poznać i ujawnić w charakterze to, co skrywane, to drugie oblicze. Tak właśnie dzieje się w filmie. W sytuacji zagrożenia życia Alex przez chwilę zasłania się narzeczoną. Choć to tylko pierwszy odruch, staje się on punktem zwrotnym w ich relacjach, które ulegną poważnemu ochłodzeniu i zobojętnieniu. Aktorzy dobrze zagrali pogłębiającą się obojętność i traumatyczne przeżycia. W końcu utworzy się trójkąt. Wreszcie ten trzeci – przewodnik, będzie mógł odegrać swoją rolę.

Film można z pewnego punktu odczytać jako thriller, mając na uwadze drastyczną scenę, sytuację zagrożenia życia, ale przede wszystkim jako dramat dwojga ludzi, których związek ulega destrukcji. Jest to dramat psychologiczny, którego tłem są piękne, ale też dzikie i nieczułe góry Kaukazu. Natura jest wielką niewiadomą. Natura w szerszym znaczeniu, bo także ta ludzka. Nigdy bowiem do końca nie wiemy, jak zachowamy się w danej sytuacji. Zwłaszcza, jeśli jest to sytuacja zagrożenia życia.

Można by więc zapytać w jakim stopniu determinuje nas natura i jak daleko człowiek jest nieprzewidywalny w swoich zachowaniach w obliczu nieznanego i zagrożeń?

Nasuwa się także na myśl słynne powiedzenie Błażeja Pascala, że człowiek jest kruchy jak trzcina. Z jednej strony mężczyzna nie sprawdza się w swojej męskości pod różnymi względami, kobieta natomiast ulega w chwili słabości innemu mężczyźnie. Moje uznanie za prawdziwie i naturalnie odegrane sceny pożądania i namiętności w namiocie.

Czasami taka podróż jak w filmie pozwala nam szybciej zdemaskować partnera, niż niekiedy wieloletnia znajomość. A to jest przecież ważne, jeśli planuje się decyzje - zwłaszcza te wiążące na całe życie.




Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na inny temat?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Kręcimy powstanie

O tym, że film dokumentujący „Powstanie warszawskie” wart jest uwagi, nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak czy okraszanie go kolorem i dialogami jest konieczne? To już nie jest takie pewne.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".