Najsłabsze ogniwo, czyli jak sprawić by oglądalność spadała i spadała...
    media publiczne61 · telewizja65 · programy rozrywkowe31
2008-07-31
Raz po raz przez stacje telewizyjne przewijają się najróżniejszego autoramentu programy. Może warto byłoby się na chwilę zatrzymać przy jednym, a konkretnie przy programie emitowanym niegdyś przez stację TVN, czyli „Najsłabszym ogniwie”.

Które programy rozrywkowe mają szansę w TV a które nie?

Na pozór wydawać by się mogło, iż będzie to kolejny teleturniej, w którym można wygrać spore pieniądze i tym samym spełnić wiele marzeń. Rzeczywistość okazała się jednak diametralnie różna.

Oto bowiem w programie tym nie liczyła się, jak się okazało, wiedza merytoryczna, lecz przede wszystkim odporność na stres. Oglądając go z perspektywy fotela, odnosiłem wrażenie, iż prowadząca czyli Kazimiera Szczuka, stara się każdego z uczestników ośmieszyć, jak tylko się da. Najgorsze dla graczy było to, iż to ośmieszenie ekranowe, przenosiło się w codzienność, bowiem osoba, która „skompromitowała” się brakiem prawidłowej odpowiedzi w teleturnieju, znalazła się niejako na celowniku złośliwości ludzkiej na co dzień. To tylko potwierdza fakt, jak bardzo destrukcyjny był to program i dobrze się stało, że zdjęto go z anteny.

Nawet wśród tzw. zawodowych graczy teleturniejowych panowała opinia, iż o udział w takim programie po prostu nie warto zabiegać. Szkoda czasu i nerwów. Tych ostatnich może najbardziej. A widzowie? No cóż...Dla wielu z nich była to nie lada „satysfakcja”, kiedy ktoś znajomy popełnia błąd, nie potrafiąc udzielić odpowiedzi na banalne pytanie. Tylko tutaj warto się na chwilę zatrzymać. Tak naprawdę w teleturniejach nie ma de facto supertrudnych pytań, jednak specyfika studia telewizyjnego, presja związana z samym występem przed okiem kamery jest dla każdego uczestnika teleturniejowych potyczek wystarczająco stresująca. Dlatego warto to mieć na uwadze i nie wyciągać pochopnych wniosków pod adresem graczy. Można to robić, jak najbardziej, pod warunkiem, że choć raz w takim programie się uczestniczyło. A proszę mi wierzyć człowiek wówczas zmienia zdanie o 360 stopni!

Na szczęście „Najsłabsze ogniwo” to już medialna historia i należy mieć tylko nadzieję, że producenci już nie będą sięgać po tego typu konwencję programu telewizyjnego, bowiem oglądalności na ośmieszaniu graczy po prostu się nie wywalczy. A poza tym to najzwyczajniej w świecie nie przystoi. Zresztą spadająca oglądalność była wystarczającym powodem , by program zniknął z anteny telewizyjnej.

Dla niektórych swoista trauma związana z wzięciem udziału w „Najsłabszym ogniwie” będzie trwała nadal. W sieci internetowej wciąż są obecne fragmenty odcinków, które dla uczestników nie są powodem do radości, wręcz przeciwnie. A wystarczy spojrzeć na komentarze z tym związane, by przekonać się jaką czasem cenę płaci się za udział w tego typu programie.

Pozostaje mieć tylko nadzieję, aby w telewizji można było oglądać programy, które człowieka budują, a nie demotywują i wbijają w ziemię. Zawsze jednak można przełączyć na inny kanał lub zupełnie wyłączyć odbiornik telewizyjny.


Komentarzy: 1

a
1 sierpnia 2008 (21:21)
a
"A proszę mi wierzyć człowiek wówczas zmienia zdanie o 360 stopni! " - czyli owego zdania nie zmienia, bo caly tok rozumowania ponownie prowadzi go do punktu wyjscia.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy w mediach rozrywka rozbiła misję?

Media przechodzą ostatnimi czasy głęboką metamorfozę. Zmienia się nośnik informacji, a jej „trzon” coraz bardziej zależy od preferencji odbiorcy. Dzieci rosną wraz z tabletami, czas...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".