Newsweek na białym obrusie
    prasa29 · tygodniki opiniotwórcze5 · Lis Tomasz31
2012-03-24
Autor: Otto Katz
Pozmieniało się ostatnio w jednym z największych opiniotwórczych tygodników nad Wisłą, oj pozmieniało. Newsweek ma mieć redaktora naczelnego – z wydawnictwem Axel Springer rozstał się Wojciech Maziarski, a jego miejsce zajmie Tomasz Lis, który ostatnio zaktywizował się niczym wulkan Eyjafjallajökull 2 lata temu.

Niestety nie mam tyle czasu, by czytać każde wydanie wszystkich największych polskich tygodników. W związku z tym, w ramach swoistego rytuału, podczas poniedziałkowych zakupów zatrzymuję się przed gazecianym stoiskiem i dumam parę minut, bacznie przyglądając się okładkom, czasem zerkając na spisy treści. A potem wybieram jeden tytuł, który ma mi starczyć do najbliższego poniedziałku. Jakoś tak się złożyło, że od zmian, które nastąpiły w Newsweeku pod koniec ubiegłego miesiąca, nie miałem pisma Axel Springer w rękach. W końcu zmieniłem ten stan rzeczy i przeżyłem szok. Tradycyjnie rozpocząłem lekturę od końca, bo tam miał przecież, jak zawsze, czekać felieton Jastruna. Miał, ale nie czekał, jaki ja niedoinformowany i spóźniony, dobre 2 tygodnie. Zerkam do sieci, a tam faktycznie wrze – Jastrun zniknął z Newsweeka. Szkoda, bo choć nieczęsto się z nim zgadzałem, to biegłości w posługiwaniu się piórem nigdy nie przestanę mu zazdrościć. Ale nic to, przecież w naturze nic nie ginie. Skoro w nowej wizji N nie ma miejsca dla jednego wartościowego autora, może jest dla jakiegoś innego...

Trzeba by się ogromnie wysilić, by personalne przetasowania związane ze zmianą naczelnego nazwać udanymi. Tenże ogromny wysiłek grozi jednak mało komu, bo choć Maziarskiemu podziękowano za współpracę prawie miesiąc temu, to nikt się specjalnie nie kwapi, by chwalić działania Axel Springer. Wręcz przeciwnie

… i tu grom z jasnego nieba spada na moją biedną, niezorientowaną głowę. Gessler? Magda Gessler? Będzie nieparlamentarnie, bo pozwolę sobie zacytować Wojciecha Mecwaldowskiego i jego postać z „Jak się pozbyć cellulitu”. Cytowana scena zresztą robi furorę na YouTube, więc pewnie znacie. Kurwa, no nie. No po prostu, kurwa, no nie. Boże, czy ty to widzisz? Przy całej mojej sympatii dla pani Gessler, której kulinarne show w TVN-ie zdarzyło mi się parę razy obejrzeć i znaczną większość z tych paru razy nawet z przyjemnością, wkleić jej twórczość w miejsce felietonów Jastruna to chyba ponury dowcip nowego kierownictwa. Moja ocena tekstu Gessler może być nierzetelna, bo gdzieś w okolicach trzeciego akapitu wyczerpał on moje pokłady cierpliwości, ale zbyt długie wynurzenia o tym, jak bardzo ważny jest biały obrus na stole nie zachęcają do zapoznania się z dalszym ciągiem. A obstawiam, że ten i tak jest o tym samym.

Niestety, Newsweek rozstał się nie tylko z Jastrunem. W popularnym tygodniku Axel Springer nie będzie już pisywał także mój osobisty felietonowy ulubieniec, Michał Zaczyński. Wielka szkoda, bo mógłby udzielić Magdzie Gessler kilku lekcji poświęconych literackiemu warsztatowi. Bo dobry felieton nie musi przecież być o sprawach ważkich – śmiem twierdzić, że Zaczyński spokojnie poradziłby sobie z tematem białego obrusa, tak ukochanego przez medialną restauratorkę. I pisałby o nim tak, że z pewnością lektury nie odpuściłbym sobie po akapicie trzecim, piątym czy piętnastym, a po poincie jeszcze bym prosił o więcej.

Newsweek jednak nie chce już ani Jastruna, ani Zaczyńskiego. Nie ma też Superfaktów z tyłu kolejnych wydań, a w ostatnim numerze nie widziałem też żadnego tekstu Bratkowskiego. Kto w ich miejsce, oczywiście poza Magdą od Białego Obrusa? Duet Materna-Markowski z pewnością może się podobać. Markowski naturalnie ten ze Szkła, nie z Perfectu. Co za dużo, to nie zdrowo, bo z Perfectu do odświeżonego Newsweeka zaciągnął się już przecież Zbigniew Hołdys, niektórym od niedawna znany również jako polski Eric Clapton. Trzeba mu przyznać, że ma jeden spory atut. Z pewnością będzie potrafił łatwo rozbawić czytelnika, bo po burzy wokół ACTA nikt już nie traktuje go poważnie. Do Newsweeka po redakcyjnych zmianach dołączył jeszcze Marcin Meller, możemy więc spodziewać się, że, wspominając słynne słowa samego zainteresowanego, będzie Meksyk.

Trzeba by się ogromnie wysilić, by personalne przetasowania związane ze zmianą naczelnego nazwać udanymi. Tenże ogromny wysiłek grozi jednak mało komu, bo choć Maziarskiemu podziękowano za współpracę prawie miesiąc temu, to nikt się specjalnie nie kwapi, by chwalić działania Axel Springer. Wręcz przeciwnie, czytelnicy w sieci nie zostawiają suchej nitki na decyzji o zaciągnięciu na pokład Hołdysa i wymienieniu Jastruna na Magdę Gessler. Któryś z komentujących na oficjalnej stronie tygodnika celnie zauważył, że wolał czytać coś dla ducha, niż dla ciała. Życzę Tomaszowi Lisowi sukcesów z N (i z drugim, internetowym N, także, chyba nawet bardziej), być może wydawnictwo dobrze wyjdzie na wprowadzonych zmianach. Nie mogę się jednak oprzeć ponuremu wrażeniu, że droga do sukcesu nie wiedzie po Białym Obrusie. Ani tym bardziej przez Meksyk.




Komentarzy: 7

Anna
25 marca 2012 (21:42)
po pierwsze nie czytać bzdur
po drugie nie czytać Newsweeka, szczególnie teraz. Mainstremowa papka

Kara Mustafa II
26 marca 2012 (13:15)
dobre, bardzo dobre
niedługo o budowie autostrad będą wypowiadać się celebryci.

Tomasz
29 marca 2012 (23:02)
Jastrun był ok....
był...no takie życie

Kotek
30 marca 2012 (09:17)
Gessler to tylko i wyłącznie pr-ar
nic więcej, po to ją wzięli bo są dwa programy z nią w TV, jest zapraszana, nazwisko znane, znane nazwisko, znane nazwisko.....to jest najważniejsze.

mz
30 marca 2012 (21:32)
Ulubieniec
Może Pan moje nowe felietony znaleźć (póki co) na michalzaczynski.wordpress.com. Pozdrawiam, Ulubieniec Zaczyński

Ewah
30 marca 2012 (23:09)
Popieram w całej rozciągłości
Pozbycie się felietonów Michała Zaczyńskiego to strata dla Newsweeka. Szkoda mi też Wojciecha Maziarskiego, bo to on doprowadził do tego, że kupowałam Newsweeka dość regularnie. Przyznam, że N kupowałam często dla felietonu Michała Zaczyńskiego. Niby mogłam , żeby też mieli trochę przyjemności.

ha
30 czerwca 2015 (02:41)
Newsweek tuba propagandowa rzadzacego dziadostwa PO !
Tygodnik dla bezmozgowych lemingow. Do tego utrzymany w tonie propagandy goebelsowej. Nie polecam !
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy w mediach rozrywka rozbiła misję?

Media przechodzą ostatnimi czasy głęboką metamorfozę. Zmienia się nośnik informacji, a jej „trzon” coraz bardziej zależy od preferencji odbiorcy. Dzieci rosną wraz z tabletami, czas...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".