Niechciany Afganistan
    Książka62 · Afganistan75 · Wojna25 · NATO82
2012-11-24
W swojej najnowszej książce Tomasz Otłowski mierzy się z misją afgańską, a obraz który maluje składa się głównie z ciemnych barw. Jaką stawia diagnozę, jakie widzi perspektywy, jak wyjaśnia fenomen "Cmentarzyska Imperiów"?

W 2010 roku w Lizbonie NATO zdecydowało się na ogłoszenie roku 2014 końcem misji w Afganistanie. Jakie są przyczyny tej decyzji, co poszło nie tak w tym na wpół dzikim i silnie podzielonym kraju, jakie będą skutki nowego programu NATO i co to wreszcie oznacza dla Polski? Na te i inne pytania w swojej publikacji odpowiada Tomasz Otłowski.

Tomasz Otłowski jest zdecydowanie właściwym człowiekiem do zabrania głosu w dyskusji publicznej (raczej cichej i niezauważalnej) na temat misji NATO w Afganistanie, planu jej zakończenia i sposobu realizacji zamierzeń strategicznych uczestników ISAF. Otłowski to ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego (przez dwanaście lat pracujący jako analityk w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego), publikujący liczne artykuły na temat terroryzmu, Bliskiego Wschodu i geopolityki. Trudno się nie zgodzić z tezą, że zna się na rzeczy. Z tego powodu książka "Cmentarzysko Imperiów" warta jest uwagi każdego czytelnika interesującego się bezpieczeństwem międzynarodowym.

Publikacja wydawnictwa Rambler zasługuje na osobny opis samego wydania, rzadko bowiem spotyka się książki przygotowane z taką starannością artystyczną. Szata graficzna jest po prostu piękna, stworzona ze smakiem i wycyzelowana do ostatniej litry. Okładka miękka ze skrzydełkami wykonana z dobrej jakości papieru czerpanego tworzy świetne tło dla ryciny z antyczną wazą, a układ książki jest bardzo czytelny i przyjemny dla odbiorcy. Lekkim zgrzytem są drobne literówki, które co prawda zdarzają się w każdej publikacji, ale psują nieco obraz całości.

Autor w pierwszej części swojej pracy prezentuje krótki rys historyczny, bezlitośnie piętnując wszystkie błędy popełnione przez NATO w kluczowych fazach operacji. Dalej precyzyjnie opisuje obecny stan okupowanego państwa, jego rachitycznych struktur politycznych i niekompetentnych sił bezpieczeństwa. Nie oszczędza też samego NATO i polityków państw członkowskich sojuszu, którzy nie tylko przegrali kampanię afgańską, ale też zamiast minimalizować starty starają się je maksymalizować. W zupełności zgadzam się prezentowanym przez autora opisem rzeczywistości afgańskiej, popieram też jego tezy dotyczące braku jakiejkolwiek odpowiedzialności decydentów politycznych i wojskowych. Pewne wątpliwości budzą poglądy autora na naszą, polską obecność w Afganistanie - raz ze względu na jego niezwykle krytyczny język, dwa ze względu na marginalność naszych możliwości manewru. Nie zgadzam się z autorem w kwestii skutków misji afgańskiej dla polskiego bezpieczeństwa - uważam je za wyolbrzymione (choć czasem lepiej dmuchać na zimne); nie potrafię odnieść się do zarzutów Otłowskiego wobec Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego, którego Biała Księga ukaże się dopiero za kilka tygodni. Nie podoba mi się radykalna krytyka lewicowego "neo-pacyfizmu", która moim zdaniem jest nie uprawniona a często niesprawiedliwa.

Książka utrzymana jest w duchu realizmu - zarówno politycznego, jak i strategicznego. I o ile można nie zgadzać się ze stanowczością niektórych osądów, to ta bolesna diagnoza wydaje się niezwykle przekonująca. W swojej krótkiej recenzji na okładce książki dr Paweł Kowal pisze, że "to najlepsza na polskim rynku analiza skutków wojny w Afganistanie". Moim zdaniem to jedyna szeroko dostępna publikacja na ten temat, w której nie znajdziemy ani górnolotnych frazesów, ani powtarzanych po wielokroć szczerych życzeń zdrowia, szczęścia i pomyślności.

Wadą pracy Otłowskiego jest jego sposób pisania. Posługuje się stylem typowo dziennikarskim, często używa ironicznych przycinków, nieraz ocierających się o niezbyt poważny sarkazm. Nadużywa wielokropków i cudzysłowów, przez co często miałem wrażenie że autor mruga do mnie zza kartki z dziecinnym "he he" na ustach. Gdyby Tomasz Otłowski zmobilizował się do zachowania nieco większego dystansu i języka bardziej akademickiego niż dziennikarskiego, walor estetyczny jego pracy znacząco by wzrósł. Muszę jednak przyznać, że czytając diagnozę autora odczuwałem niepokój, a czasem wręcz złość na indolencję polityków i strategów odpowiadających za misję w Afganistanie i przypuszczam, że emocjonalny stosunek autora wynikał z takich właśnie pobudek.

"Cmentarzysko Imperiów" to bardzo ważna książka. Ważna, bo potrzebna i pouczająca. Uważam, że powinna stanowić obowiązkową lekturę dla naszych polityków i dziennikarzy, by ci mogli w sposób w miarę kompetentny zabierać głos w dyskusji na temat Afganistanu. Jest też ważna dla nas, obywateli, byśmy mogli świadomie kontrolować poczynania naszych strategów i samemu zabierać głos w tej dyskusji. Dyskusji bardzo potrzebnej, ale niesłyszanej.



Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na temat innej książki? Może filmu? Albo albumu muzycznego, który zrobił na Tobie ostatnio wrażenie?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!


Komentarzy: 1

Leszek
28 listopada 2012 (15:29)
Pluton wyrzutków
O podobnych sprawach pisze w swoich wspomnieniach Sean Parnell w Plutonie wyrzutków. Afganistan, rewolucja, ziemia zapomniana przez Boga i ludzi, nad którą wszyscy chcą panować, ale której nikt nie kocha.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".