Nigeria - chory człowiek Afryki. „stracona dekada” w USA i Izrael będzie członkiem NATO? – przegląd prasy
    prasa zagraniczna40 · Greenspan9 · NATO82 · CATO Institute3
2010-01-12
CATO Institute - Daniel Griswold - „Trade Not to Blame for a ‘Lost Decade’”.

Jak dotychczas termin „lost decade” by zarezerwowany dla japońskiej „straconej dekady”, która rozpoczęła się w 1990 roku i wskutek fatalnej polityki rządu doprowadziła do długoletniej recesji, deflacji i pochłonęła setki miliardów dolarów z publicznych pieniędzy.

Daniel Griswold – autor artykułu – uważa jednak, że począwszy od 2000 roku do dnia dzisiejszego, swoja „straconą dekadę” przeżywały również Stany Zjednoczone. Od przełomu wieków wszystkie wielkie kryzysy były „Made in the USA” (najpierw po pęknięciu bańki dotcomów w 2001 roku a potem w 2008 po pęknięciu bańki na rynku nieruchomości).

Autor artykułu, niejako wyprzedając przyszłe ataki na globalizację i liberalizację handlu, uważa, że z całą pewnością nie należy tych zjawisk uważać za przyczynę obecnych problemów gospodarczych. Griswold uważa, że liberalizacja handlu na dobre trwała już np. w 1990 roku, kiedy amerykańska i światowa gospodarka radziła sobie bardzo dobrze.

Co jednak ważne, odwrót od globalizacji może pogorszyć sytuację gospodarczą amerykanów, gdyż ci w czasie recesji chętniej kupują tanie produkty, które dostępne są na amerykańskim rynku tylko dzięki liberalizacji celnej i dużej konkurencji. A to oznacza, że dzisiejsza zła diagnoza może doprowadzić do jutrzejszych, jeszcze gorszych, problemów gospodarczych.

Project Syndicate – Shlomo Ben-Ami - „Israel and NATO – Between Membership and Partnership”

Kwestia członkostwa Izraela w siłach Paktu Północnoatlantyckiego (NATO) jest szeroko dyskutowana na zachodzie i w świecie żydowskim od lat (było to podobno marzenie pierwszego premiera Izraela, Dawida Ben Guriona). Podnosi się zalety tego rozwiązania takie jak: wzmocnienie siły negocjacyjnej Izraela względem Iranu czy możliwość zachęcenia izraelskich polityków do większego wysiłku na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie. Jednakże zdaniem autora artykułu, jest bardzo mało prawdopodobne, żeby do integracji Izraela z NATO doszło.

Po pierwsze dlatego, że nie leży to – potencjalnie – w interesie samego Izraela, którego doktryna wojenna od lat skupiała się na strategicznym sojuszu z USA (które są trzonem NATO) i wolności i samowystarczalności pod względem obronnym. Pomimo to bilateralna współpraca w ostatnich latach ma się całkiem nieźle, co wynika z faktu, że po upadku „żelaznej kurtyny” na wschodzie Europy i atakach z 11 września 2001 roku Izrael i jego sąsiedzi stanęli na głównej scenie zainteresowań Sojuszu. Izrael ponadto ma niezwykle duże doświadczenie w walce w tym regionie, co sprawia, że jest bardzo przydatnym partnerem dla sił NATO.

The National Interest - J. Peter Pham - „The Sick Man of Africa”

„Chory człowiek Afryki” to według autora tekstu Nigeria. A wszystko w związku z nieudanym atakiem młodego Nigeryjczyka na lot Northwest Airlines Flight 253 z Amsterdamu do Dietroit. W czasach kiedy cały świat zwraca uwagę na Afganistan, Somalię czy ostatnio Yemen, oczy ekspertów i polityków z Białego Domu powinny być zwrócone na Nigerię, gdzie dzieją się również bardzo niepokojąco rzeczy.

Umaru Yar’Adua – prezydent Nigerii – niedawno trafił na oddział intensywnej opieki do szpitala a dalsze pogorszenie się jego stanu zdrowia, lub jego śmierć, może doprowadzić do chaosu w całym państwie. Od wielu tygodni prezydent nie pokazywał się publicznie. Amerykanie powinni przyjrzeć się sytuacji Nigerii także z innych względów. Jest to najliczniej zaludniony kraj w Afryce, wielki producent ropy i duży partner handlowy Stanów Zjednoczonych.

Autor artykułu zwraca uwagę, że w Nigerii rośnie siła radykalnych, islamskich grup terrorystycznych takich jak Boko Haram czy Yan Kala Kato. Jeśli wydarzenia w tym kraju potoczą się w złym, nieprzewidzianym kierunku to przyszłoroczne wybory prezydenckie mogą doprowadzić do fatalnych rezultatów, które pogrążą Nigerię w chaosie lub nawet doprowadzą do wojny domowej między tamtejszymi muzułmanami i chrześcijanami.

Foregin Policy – James Kwak - „Four More Years of Bernanke? No, Thanks”

Auror artykułu uważa, że „Ben z helikoptera” (jego przeciwnicy używają tego określenia w związku z faktem, że Bernanke kiedyś stwierdził, że w walce deflacją jest gotów nawet zrzucać pieniądze z helikoptera) nie jest człowiekiem, który zasłużył na ponowny wybór na stanowisko szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej (FED). A wszystko dlatego, że zdaniem James`a Kwaka jest on bardziej odpowiedzialny za kryzys od swojego poprzednika – Alana Greenspana.

Tak jak Greenspan, Bernanke w 2007 roku uważał (mając najlepszy dostęp do danych i analiz ekonomicznych na świecie), że kryzysu na rynku hipotecznym w USA nie będzie i tak jak jego poprzednik uważa, że nie da się za pomocą polityki monetarnej przeciwdziałać powstawaniu baniek na rynku. Bernanke uważa również, że to złe regulacje a nie nie polityka „taniego pieniądza” (niskich stóp procentowych) spowodowały kryzys.

Bernanke za mało wagi przykłada do swojej roli w walce z kryzysem, ograniczając się do pomocy wielkim instytucją a zaniedbując zwykłych obywateli. Ponadto obecny szef FED-u popełnia już dawno zdiagnozowane błędy swojego poprzednika, jak koncentrowanie się na ogólnonarodowych danych odnośnie cen nieruchomości (co ukrywa lokalne bańki w dużych miastach taki jak np. Los Angeles). O ile Greenspanowi "można" wybaczyć popełnione błędy i fakt, że tak jak setki tysięcy innych ekonomistów nie przewidział skutków polityki FED-u , to – zdaniem autora artykułu – dla powtarzającego jego błędy Bernanke nie może być już usprawiedliwienia.
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Jan Palikot”, czyli co zagraniczne media donoszą o polskich wyborach

Jeszcze w czasie trwania kampanii wyborczej "The Economist" oceniał ją jako nudną. Jeśli do tego dodamy wynik wyborów gwarantujący polityczne status quo, to łatwiej będzie można zrozumieć,...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".