Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Tydzień Subiektyw
Geopolityka Polityka - Świat Polityka z kraju Publicystyka prasowa Publicystyka telewizyjna
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Zagraniczne komentarze po pierwszej turze wyborów na Ukrainie

DER SPIEGEL – Benjamin Bidder - „Moscow Is the Clear Winner” Zdaniem niemieckiego tygodnika wyniki niedzielnych wyborów są dobrą...

Problemy Grecji, sprawa Barniera, Stiglitz pisze o instytucjach finansowych - przegląd prasy

Financial Times - „Greece warned about credit rating risk” Brytyjski dziennik finansowy pisze o narastających problemach Grecji. Po tym jak...

Prasa światowa o nowej Komisji Europejskiej Barroso

THE INDEPENDENT - „France beats Britain in race for key EU job” Kandydatury komisarzy ogłoszone w zeszłym tygodniu przez Portugalczyka Jose...

Neokonserwatyści w USA, Cameron, Erdogan i ludobójstwo w Darfurze – przegląd prasy zagranicznej

Los Angeles Times - „The GOP Should Dump the Neocons” Edward H. Crane w swoim artykule opublikowanym na łamach Los Angeles Times (LAT) pisze,...

Kultura w objęciach biurokratów

Korzystając z obradującego Kongresu Kultury Polskiej, b.minister kultury Kazimierz Ujazdowski opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pod...

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Kynologiczna polemika z Bronisławem Wildsteinem

Gdybym chciał rozłożyć jakąś stację radiową to zatrudnił bym w niej Michała Karnowskiego. Innego zdania jest jednak Bronisław Wildstein,...

Polityka historyczna w wersji lewicowej?

We wtorkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" (z 23 lutego) zamieszczony został wywiad ze Sławomirem Sierakowskim, szefem „Krytyki Politycznej”....

Brown jako despota, Turbo emancypacja w Polsce, USA są za duże by nimi rządzić?- przegląd prasy

THE PROJECT SYNDICATE – Robert Skidelsky – The big bank fix Profesor ekonomii – Robert Skidelsky – porusza w swoim artykule między innymi...

Ostatnio komentowane
Kynologiczna polemika z Bronisławem Wildsteinem

Gdybym chciał rozłożyć jakąś stację radiową to zatrudnił bym w niej Michała Karnowskiego. Innego zdania jest jednak Bronisław Wildstein,...

O dziennikarskiej etyce

Rzetelność dziennikarska i etyka to określenia uzupełniające się. I dość odległe polskim dziennikarzom, niezależnie gdzie piszą. Czy jest...

Kultura w objęciach biurokratów

Korzystając z obradującego Kongresu Kultury Polskiej, b.minister kultury Kazimierz Ujazdowski opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pod...

Wybory do Bundestagu, sprawa Opla - przegląd prasy niemieckojęzycznej

Niemieckie media prześcigają się w komentarzach po niedzielnej (13. 09.2009) debacie telewizyjnej z udziałem dwójki kandydatów do fotela...

Zbrodnia Katyńska – Stalin niewinny...?

Wnuk Stalina, Jewgienij Dżugaszwili, stanie w obronie honoru i godności swojego dziadka. W kwietniu rosyjska „Nowaja Gazieta” opublikowała...

Wybrane teksty

Przegląd zagranicznej prasy
Zagraniczne komentarze po pierwszej turze wyborów na Ukrainie

DER SPIEGEL – Benjamin Bidder - „Moscow Is the Clear Winner” Zdaniem niemieckiego tygodnika wyniki niedzielnych wyborów są dobrą wiadomością dla Kremla, gdyż oznaczają szansę na zbliżenie w stosunkach pomiędzy Kijowem a Moskwą.... Czytaj więcej

Polemizując z wielkimi
„Brazylia o krok od potęgi” – polemika

Do niedawna prezydent Lula da Silva królował na salonach - tak w swoim kraju, jak i na całym świecie, do tego stopnia, że aż trudno było znaleźć niepochlebny mu artykuł. Do niedawna. Ostatnio głosy krytyki słychać coraz częściej.... Czytaj więcej

Tagi

Wybrani autorzy

Obama w Rosji w niemieckojęzycznych komentarzach

Obama · Rosja · prasa zagraniczna · Die Welt · 12 lipiec 2009 (00:03)

Niemiecka media, jakże mogłoby być inaczej, z wielkim zainteresowaniem śledziły pierwszą w historii wizytę amerykańskiego prezydenta, Baracka Obamy w Moskwie. USA i Rosja to zresztą tradycyjnie obszary polityczne, którym niemieckie dziennikarstwo poświęca bardzo dużo uwagi. W obu krajach wszystkie szanujące się niemieckie redakcje radiowe, telewizyjne i gazetowe posiadają całą rzeszę własnych i stałych korespondentów. Z okazji szczytu USA - Rosja wzmacnia się ich dodatkowo kolejnymi osobami.

"Podczas gdy Coca - Cola i Mac Donald`s oraz komputery i samochody zza oceanu chętnie przyjmowane są w Rosji, wielu Rosjan nie darzy zaufaniem polityki kraju - producenta tych dóbr. Przede wszystkim elity polityczne i wojskowe zdają się być ciągle przeświadczone o tym, że Zachód nadal zainteresowany jest jedynie zniszczeniem Rosji" - zaczyna swój komentarz niemiecki dziennik "Die Welt".

"Grupie tej nie przychodzi do głowy, iż wypowiedzi Obamy o tym, że świat potrzebuje nowoczesnej i silnej Rosji wypowiadane są na serio. I nie z altruizmu, lecz w dobrze rozumianym interesie własnym. Słaba Rosja z paranoidalnym przywództwem i nawet zredukowanym arsenałem broni jądrowej byłaby wielkim ryzykiem dla bezpieczeństwa. Rozpadająca się Rosja z obszarami, nad którymi nikt nie sprawuje kontroli, byłaby jeszcze większym ryzykiem", kontynuuje "Die Welt".

A dalej czytamy, że "w obliczu sytuacji, z jaką mamy do czynienia w Rosji, kraju, w którym opinię publiczną nadal i zdecydowanie kształtują oficjalnie sterowane media, zadaniem kierownictwa w Moskwie byłoby dopuszczenie do siebie nowego sposobu myślenia i wywołanie nowych modeli myślowych. Propozycje Obamy przyjęte zostały jednak z mieszanymi uczuciami. Rosyjskie kierownictwo zajęte jest raczej ponownym osiągnięciem statusu, jaki swego czasu posiadał Związek Sowiecki ze swoimi obszarami wpływów w Azji Środkowej i w Europie Wschodniej.

Przyszła amerykańska polityka będzie musiała uwzględniać te plany. Nowy start stosunków na linii USA - Rosja jest więc w najlepszym wypadku długotrwałym procesem powolnych zmian.

I tylko jednej iluzji Zachód nie powinien ulegać. A mianowicie temu, że dwóch panów ze ścisłego rosyjskiego kierownictwa da się wygrać przeciwko sobie. Bowiem Miedwiediew, ten udawany 'good boy' nie myśli tak naprawdę inaczej, niż 'bad boy' Putin".

"Pierwszy krok" - pod takim tytułem niemiecki, konserwatywny dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) komentuje szczyt amerykańsko - rosyjski. "Rosja musi zrozumieć szansę na nowy początek, którą oferuje Obama, zrozumieć i podjąć. Czy tandem władców Miedwiediew - Putin jest do tego przygotowany, dowiemy się już wkrótce. Następną okazją będzie konflikt z Iranem na temat jego programu (broni) nuklearnej".

Temat rozprzestrzeniania broni atomowej zajmuje komentatora "FAZ" jako jeden z ważniejszych w kontekście moskiewskiego szczytu. Nie chodzi bowiem, pisze on, "o strategiczne kontakty pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą, lecz o fakt, że USA i Rosja posiadają 95% arsenału tej broni na świecie. (…) Obama i Miedwiediew odbyli, rozmowę, w której nie unikano również tematów różniących oba kraje: amerykańskiej tarczy rakietowej w Europie, wojny na Kaukazie i znaczenia demokracji i wolności poglądów. Obama zaproponował Moskwie konkretne partnerstwo. Teraz Moskwa dowieść musi, że umie być partnerem".

Z globalnej perspektywy, w tym i historycznej, do tematu szczytu rosyjsko - amerykańskiego podchodzi w swym komentarzu niemieckojęzyczna wersja dziennika "Financial Times Deutschland".

Dla komentatora tego dziennika sam fakt, iż w Białym Domu urzęduje teraz nowy prezydent jest dowodem na "podwójna szansę polepszenia polityki Zachodu wobec Rosji. Po pierwsze dlatego, że za czasów prezydentury Busha kontakty te stawały się coraz bardziej chłodne. (..) Po drugie jednak przede wszystkim dlatego, że oto teraz zaistniała szansa na polepszenie image Stanów Zjednoczonych w Rosji. I to mniej wśród tamtejszych elit politycznych, a bardziej wśród społeczeństwa. Warunkiem ku temu jest kontynuacja przez Obamę jego zasady, w myśl której 'więcej należy słuchać i się uczyć', niż żądać i dyktować. Elementem należącym do takiego podejścia jest także poważne traktowanie rozmówcy. Niczego bardziej Rosjanie nie pragną".

Autor zauważa następnie, iż "Amerykanie ułatwiliby życie demokratów w Rosji, gdy w ich własnej polityce zagranicznej było mnie podwójnych standardów i mniej twardej polityki realnej. (…) Obama próbuje tego obecnie w swoich przemówieniach, jak w tym do świata muzułmańskiego, a teraz w Moskwie. W tej kwestii pomagać powinni mu również Europejczycy. (…)

Jednocześnie szansie na nowy start w kontaktach zagrażają różne aspekty: jeden ma bezpośredni związek ze zmianą polityki USA. Rezygnacja z neokonserwatywnej misji nie może jednocześnie oznaczać traktowania demokratycznego rozwoju w Rosji jako celu zaniedbanego. Byłoby fatalnie, gdy Stany Zjednoczone od dotychczasowego 'wiedzenia wszystkiego lepiej' przeszły teraz do kolejnego ekstremum 'wybaczania wszystkiego'.

Niestety niebezpieczeństwo takie istnieje, a powodem takiego stanu rzeczy jest to, że dla Obamy ważniejsze są tematy Iranu, Korei Północnej, Bliskiego Wschodu, Afganistanu lub Chin. Tyle, że bez Rosji lub przeciwko Rosji i tych problemów rozwiązać się nie da. Dotyczy to przede wszystkim Iranu, ale również Bliskiego Wschodu i Afganistanu. Toteż w Waszyngtonie dominować może coraz bardziej pogląd, że Rosję, a co za tym idzie jej silnego przywódcę, Władimira Putina, należy póki co, oszczędzać, by nie narażać rozwiązania tych innych problemów na niepowodzenie".

Komentator niemieckiego liberalnego tygodnika "Die Zeit" już w tytule uważa, że "pragmatyzm Obamy przekonał Rosję" i pisze, iż "mimo anty zachodnich nastrojów wizyta Obamy w Rosji była sukcesem. To udany nowy start z Miedwiediewem, mimo iż konfliktów nie brakuje. (...)

Bowiem Obama natrafiał w Moskwie na resentymenty, brak zaufania i ignorancję. Zimna Wojna, którą w swej przemowie próbował ostatecznie pogrzebać ma jakość Zombie, który zwłaszcza w ostatnich latach prawie nie pozostawał ukryty pod ziemia. Rosyjskie władze wzmacniały systematycznie swoje antyzachodnie, a przede wszystkim antyamerykańskie nastawienie. I to nie tylko ze względu na rozczarowania, wynikające z braku rzeczywistego partnerstwa i poranione uczucia, wywołane niektórymi aroganckimi lekceważeniami ze strony Waszyngtonu.

Polityka taka dawała Rosji możliwość wskazywania na amerykańskiego wroga zewnętrznego, jako argumentu do prowadzenie konkretnej polityki wewnętrznej, by jednoczyć własne społeczeństwo w obliczu złych sił z zewnątrz.
Teraz trudno jest się wyzwolić z pęt własnej propagandy, której uległ również skupiony przed telewizorami naród rosyjski. Negatywny stosunek do Ameryki osiągnął zwłaszcza latem ubiegłego roku, po wojnie z Gruzją swoje apogeum, wrogo do USA nastawionych było ponad 50% Rosjan.

Obama miał tym bardziej trudno, iż światowa euforia, która opanowała świat po jego zwycięstwie, Rosji praktycznie nie objęła. Dzień po wygranych wyborach Miedwiediew wysłał mu zapowiedź zainstalowania w Kaliningradzie rakiet Iskander. Sympatia świata wobec Obamy jest dla większości Rosjan nie zrozumiała. (…) Wiele osób w Rosji, jeśli w ogóle interesuje się polityką, wyszkoliło się do tego stopnia w cynizmie, iż nieszczególnie skłonne są one uwierzyć w czyjąś osobistą misję, ideały i wartości jako osobisty motyw przewodni. Prezydenci przychodzą i odchodzą, myśli się w Rosji, interesy Ameryki pozostają niezmienne. Tego nastawienia nie jest w stanie zmienić szybko również Obama.

Ale mimo to, moskiewska wizyta Obamy była sukcesem. Nawet jeśli osoby wyliczające ilość zredukowanych rakiet stwierdzą, że dzięki podpisanej umowie o ograniczeniu atomowej broni strategicznej, potencjał broni masowego niszczenia zmniejszy się jedynie nieznacznie.

Obamie chodziło o przekazanie jego wizji amerykańskiej polityki zagranicznej. (…) I ten nowy start wzajemnych kontaktów się powiódł. (…) Obama nie wie tylko nadal, czy Prezydent Rosji zdecyduje się na stałe na podjęcie tej nowej wizji polityki".

"Relacje telewizyjne mogą być mylące. Kto widział Miedwiediewa i Putina w rozmowach z Obamą i słuchał jego wystąpienia, mógł odnieść wrażenie, że okresy Zimnych Wojen i Zimnego Pokoju pomiędzy oboma potęgami należą jednoznacznie do przeszłości" – pisze komentator austriackiego "Kurier".

"Ale zapowiadana przez Obamę nowa era wspólnoty interesów tak szybko nie nadejdzie. Bowiem nakarmiony (przez Zachód) i narosły od dziesięcioleci brak zaufania Moskwy (do USA) nie zostanie zlikwidowany uprzejmościami i deklaracjami o wyrażanym respekcie. Zbyt często szefowie Kremla czuli się przez Zachód niedocenieni, wykluczeni lub zagrożeni w swej władzy" - pisze austriacki komentator.

Grzegorz Ziętkiewicz

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingrankingranking
średnia: 5

Polecane tematy

Rosół ofiarny - koniec afery hazardowej?

Ofiara rzucona na pożarcie mediów i opinii publicznej. Takie konkluzje nasuwają się po weekendowych doniesieniach prasowych prześwietlających majątek Marcina Rosoła, którego... Przeczytaj więcej

Stopem na Kaukaz i do Iranu cz3 - Armenia

Przygoda z Armenią zaczęła się od miłej niespodzianki, bo okazało się, że wiza turystyczna staniała i kosztuje już jedynie 10, a nie 35 USD. Jedynym problemem było to, że nie... Przeczytaj więcej

Riszikesz, z prądem Gangesu

Kąpiel w Gangesie w Riszikeszu to prawdziwa przygoda! Co prawda rzeka nie jest krystalicznie czysta – jej zamulone wody przybierają barwę najbardziej zbliżoną do brązu. Do tego... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.