Oceany łagodzą globalne ocieplenie
    Klimat15 · ocieplenie12 · zmiany klimatyczne40
2007-08-11

W najbliższych latach globalne ocieplenie cofnie się - poinformowali brytyjscy klimatolodzy, wzbudzając pewną konsternację w świecie klimatologów. Ale to tylko podobno pocieszenie na krótką metę Wzrost temperatur na Ziemi tonować będą oceany, które żyją własnym rytmem, wciąż jeszcze w znikomym stopniu zależnym od tego, ile gazów cieplarnianych wtłaczamy do atmosfery - mówi dziesięcioletnia prognoza dla Ziemi przygotowana w instytucie klimatologicznym Hadley Centre w Exeter pod kierunkiem Douga Smitha. Publikuje ją ostatnie ``Science``.


Teorie zmian klimatycznych związanych z globalnym ociepleniem

Autorzy twierdzą że mnniej więcej do 2010-2015 walczyć będą dwa czynniki klimatyczne - efekt cieplarniany oraz przepływy wody oceanicznej. Ten pierwszy rośnie szybko za sprawą ludzkości, emisji związków węgla do atmosfery. Przeciwwagą dla niego - dowodzi Smith - jest jednak cyrkulacja wód w oceanach. Przez najbliższe trzy lata będzie ona łagodziła wpływ efektu cieplarnianego, gdyż powiększające zasoby mórz i oceanów w wodę, wychłodzą atmosferę. Zajmujące dwie trzecie powierzchni naszej planety morza już od pewnego czasu pochłaniają więcej ciepła z atmosfery, co powoduje że się bardziej nagrzewa a to z kolei doprowadza do topienia lodowców. w latach 1993- 2003 poziom oceanów podniósł się o 3 mm.

Jednak oceany mają też swe odwieczne cykle, które bardzo opornie zmieniają się wskutek globalnego ocieplenia. Tymczasem od tego, jak szybko płyną prądy morskie bądź też jaka jest w tym roku temperatura wód powierzchniowych, może zależeć, ile deszczu otrzyma północna Afryka w następnych pięciu-dziesięciu latach. To doprowadziło do powstania teorii :Atlantyckiej Oscylacji Wielodekadowej , która generalnie polega na zmianie temperatury wód oceanicznych co kilka, kilkanaście lat. Ma to wpływ na susze , ulewne deszcze, lokalne ochłodzenia klimatu, to właśnie skutki tej teorii.

Na znacznej części globu klimat zmienia się rytmicznie pod wpływem innego oceanicznego zjawiska - tzw. El Nino na Pacyfiku. Na jego przebieg w krótkim okresie czasu również nie ma żadnego wpływu efekt cieplarniany. Takie oceaniczne cykle mogą więc mieszać szyki naukowcom próbującym odgadnąć klimatyczną przyszłość planety. Dotychczas bowiem nie brano ich pod uwagę. Uwzględniano czynniki zewnętrzne - zarówno naturalne, np. aktywność Słońca czy wybuchy wulkanów, jak i pochodzenia ludzkiego (np. gazy cieplarniane, maleńkie cząstki aerozoli, smugi kondensacyjne samolotów). Ale wewnętrzną zmienność klimatu zależną od tego, co dzieje się w oceanie - ignorowano. Jest to zdaniem naukowców usprawiedliwione, kiedy tworzy się dalekie projekcje klimatu na koniec wieku. Jednak towarzystwa ubezpieczeniowe, sektor budowlany, energetyczny, turystyczny chciałyby już dzisiaj wiedzieć jaka będzie sytuacja klimatyczna nie w roku 2090 ale w 2015, 2020 i to najlepiej, gdy informacje będą dotyczyć regionów, a nie całego świata. Zespół jako pierwszy podjął się próby wykonania takiej prognozy. Do standardowego modelu klimatycznego (zwanego HadCM3, opracowanego w Centrum Hadleya i uznawanego za jeden z najlepszych) wprowadził więc wyniki regularnych pomiarów opisujących stan oceanu.

Zadanie okazało się trudne, nie wiemy czy wyniki , nie są obarczone zbyt dużym błędem, gdyż trzeba by dysponować dużą ilością porównywalnych danych, aby wynik symulacji był minimum szacunkowy . Nie wszystkie dziury, braki danych udało się wypełnić. Tym bardziej, że wiele mechanizmów rządzących oceanami jest jeszcze badanych lub w ogóle nieznanych, co moze skończyć się tym, iż wyniki będą jednak nie do publikacji. Naukowcy najpierw więc testowali modele prognoz na latach ubiegłych, gdy te testy osiągnęły zadowalający efekt, przystąpiono do regresji na 10 lat. Data zerowa to czerwiec 2005. Prognoza przewidziała (lub oszacowała), spadek temperatur na Pacyfiku, oraz niewielką (tak niewielką, że trudno naukowcom było postawić nawet jakieś przybliżone hipotezy co do zmian), na półkuli południowej. Analiza zapowiada gorące lata na początku drugiej dekady XXI wieku, gdzie temperatury mają pobić te rekordowe z 1998 roku. Postawiono tezę, że wpływ oceanów na zmiany klimatyczne będzie malał, proporcjonalnie do wzrostu wpływu na klimat człowieka.


Komentarzy: 1

Cytujecie brednie
17 września 2010 (10:50)
ale bajka
A czy średnia lipca około 26 stopni w Moskwie o tym świadczy ze ocieplenie się zatrzymało?
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy klimat zmieni nasz świat?

Jesteśmy atakowani przez ekstremalne zjawiska pogodowe: gwałtowne skoki temperatur, ulewy i powodzie, tornada, huragany, fale upałów, susze, osuwiska, lawiny, topnienie lodowców.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".