Od „Scouta” do „Herona” - krótka historia izraelskich dronów
    lotnictwo31 · Izrael101 · modernizacja armii34 · bezzałogowce1
2013-11-24
Opublikowany w maju 2013 r. raport – przygotowany przez firmę analityczno-doradczą Frost & Sullivan – wskazuje, że Izrael jest obecnie największym światowym eksporterem bezzałogowych statków powietrznych (ang. unmanned aerial vehicles – UAV).

Dron Heron firmy IAI, SSGT REYNALDO RAMON, USAF, wikimedia commons

Analiza, stanowiąca podsumowanie badań z lat 2005 – 2012, szacuje wyniki sprzedaży UAV, schodzących z taśm produkcyjnych izraelskich przedsiębiorstw zbrojeniowych, na ok. 4,6 mld USD, co stanowi ok. 10% dochodu tamtejszego przemysłu obronnego. Co więcej, prognozy wskazują, że do 2020 r. popyt na drony wzrośnie o kolejne 5%-10%1.

Sukces „bezzałogowców” stanowi ukoronowanie blisko czterdziestu lat pracy izraelskich inżynierów oraz ścisłej współpracy przemysłu z siłami zbrojnymi, które niemal natychmiast testowały przydatność tych maszyn na polu walki. Nie dziwi zatem fakt, iż historia dronów ma swój początek w wojnie Jom Kippur.

Scout, czyli potrzeba matką wynalazku

Zakończona w październiku 1973 r. wojna zapoczątkowała procesy głębokich zmian w strukturach armii izraelskiej. Militarne zwycięstwo państwa żydowskiego nad połączonymi siłami Egiptu i Syrii zostało okupione znacznymi stratami ludzkimi i materialnymi. W wyniku konfliktu życie straciło ponad 2,5 tys. żołnierzy, a rannych zostało ok. 7,2 tys. Zniszczenia w sprzęcie, tak cennym dla niewielkiego kraju, były również dotkliwe - utracono m.in. ok. 1000 czołgów oraz ponad 100 samolotów2.

Jednym z kluczowych wyzwań dla rządu i dowództwa armii stała się konieczność szybkiego uzupełnienia luk w obronie przestrzeni powietrznej państwa. Lotnictwo bojowe szczególnie dotkliwie odczuwało skutki wojny Jom Kippur. Brakowało wyszkolonych pilotów i sprawnych maszyn, które byłyby zdolne do ochrony terytorium Izraela. Stało się tak m.in. z powodu strat, jakie izraelskiemu lotnictwu wojskowemu zadali Egipcjanie i Syryjczycy w trakcie działań wojennych (arabskie oddziały lądowe na masową skalę zastosowały radzieckie baterie rakiet ziemia – powietrze, które z zabójczą skutecznością zniwelowały początkową przewagę Izraela w lotnictwie). Odbudowa potencjału sił powietrznych wymagała olbrzymich nakładów finansowych (zakup nowych samolotów) i czasu (wyszkolenie pilotów wojskowych). Stało się jasne, iż do tego momentu będzie konieczne wprowadzenie innych rozwiązań.

Presja czasu spowodowała, że pionierskie prace nad bezzałogowymi aparatami powietrznymi ruszyły już w 1974 r. W efekcie jeden z pierwszych prototypów dzisiejszych dronów powstał w halach montażowych państwowego koncernu Israel Areospace Industries – IAI. Scout - ważący blisko 200 kg powietrzny zwiadowca, swój „chrzest bojowy” przeszedł w trakcie wojny libańskiej w 1982 r.3. Efekty zastosowania „bezzałogowców” przerosły oczekiwania izraelskiej armii. Ciche i niewielkie maszyny doskonale sprawdziły się w roli narzędzi powietrznego zwiadu. Żydowskie oddziały liniowe niemal natychmiast uzyskiwały informacje o ruchach, uzbrojeniu i liczebności przeciwnika, co znacznie pomagało w planowaniu działań bojowych. Przewaga informacyjna Izraelczyków szczególnie mocno dała się we znaki wojskom syryjskim operującym na terenie Doliny Bekaa (lotnictwo izraelskie, posiadające precyzyjne dane uzyskane dzięki dronom, skutecznie niszczyło zarówno stanowiska syryjskich rakiet przeciwlotniczych, jak i całe kolumny pancerne)4.

Pozytywne oceny pierwszych modeli bezzałogowych aparatów spowodowały, że w Izraelu liczba producentów tego typu sprzętu systematycznie rosła, a drony z upływem lat zaczęto wykorzystywać zarówno w celach wojskowych, jak i cywilnych. Obecnie maszyny te są powszechnie stosowane przez różne formacje Izraelskich Sił Obrony (np.: do patrolowania granic oraz rozpoznania i zbierania danych wywiadowczych), służby bezpieczeństwa i policję, a także w ratownictwie (np.: w poszukiwaniu zaginionych osób).

Świat bez granic (handlowych)

Punkt zwrotny w historii dronów nastąpił ponad 11 lat temu, gdy USA – ówczesny monopolista w produkcji tego typu uzbrojenia – zaangażowały się w „wojnę z terroryzmem”, której efektem były inwazje na Afganistan i Irak, a także zainicjowanie programu punktowych uderzeń na liderów grup terrorystycznych i rebelianckich rozsianych na całym świecie (m.in. w Pakistanie, Jemenie i Somalii).
Skuteczność bojowa szybko doprowadziła do wzrostu zapotrzebowania na drony (przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie na początku poprzedniej dekady Pentagon miał w dyspozycji ok. 50 maszyn; teraz liczba „bezzałgowców” w amerykańskim arsenale jest szacowana już na ok. 7,5 tys.). Obecnie – wg danych zebranych przez New America Foundation – programy dotyczące badań i budowy własnych samolotów bezzałogowych prowadzi ok. 70. krajów (w 2011 r. na całym świecie rozwijano łącznie 680 projektów), choć tylko kilka z nich – m.in. USA, Izrael i Wielka Brytania – wykorzystuje drony w działaniach zbrojnych5.

Zmiana specyfiki pola walki oraz poszukiwania nowych rozwiązań nie przeszły niezauważone także w Izraelu. W tym niewielkim państwie działa ok. 20 przedsiębiorstw, które w swoim portfolio posiadają różnego typu „bezzałogowe systemy powietrzne” (wśród największych producentów znajdują się Israel Areospace Industries – IAI, Elbit Systems Ltd. i Aeronautics Defence Systems). Izraelczycy szybko dostosowali się do wyzwań współczesnego świata i skoncentrowali swoje wysiłki na zdominowaniu zagranicznych rynków, co miało uniezależnić producentów od zamówień składanych wyłącznie przez izraelską armię. Na komercyjny sukces Izraela wpłynęło kilka czynników6:

1. Obowiązujące w USA przepisy prawne. Rygorystyczne ustawodawstwo obowiązujące w tym zakresie, w znacznym stopniu utrudnia amerykańskim producentom sprzedaż technologii dronów zagranicznym klientom (choć Amerykanie produkują najwięcej maszyn, to w zasadzie jedynymi nabywcami sprzętu są Departament Stanu i inne państwowe agencje).
2. Doświadczenie izraelskich przedsiębiorców w produkcji „bezzałogowców”, które zdobyto testując swoje produkty na polach walki np.: w Libanie i Strefie Gazy. Rozwiązania zastosowane w dronach wynikają ze ścisłej współpracy przedsiębiorców z Izraelskimi Siłami Obrony (nie są rzadkością sytuacje, kiedy byli wojskowi specjaliści zasilają szeregi zespołów badawczych pracujących dla firm zbrojeniowych).
3. Nowatorskie rozwiązania i technologie zastosowane w izraelskich „bezzałogowcach” czynią z tych maszyn bardziej „uniwersalnymi” w zastosowaniu. Ponadto, oferta dostępnych modeli dronów jest szeroka – od miniaturowych konstrukcji („Duch”) po ważącego niemal 5 ton „Herona” (dron przeznaczony do wielogodzinnych lotów rozpoznawczych na dużych wysokościach).
4. Cięcia wydatków w budżetach obronnych na całym świecie i stopniowe odchodzenie od kosztownych systemów wojskowych na rzecz bardziej ekonomicznych rozwiązań.
5. Przemyślana i agresywna kampania marketingowa, której głównym celem jest pozyskanie możliwie największej liczby zagranicznych kontrahentów.

Obecnie największymi odbiorcami izraelskiego sprzętu są kraje europejskie (Wielka Brytania, Hiszpania, Holandia, Polska), następnie azjatyckie – Azerbejdżan, Singapur i Indie (w grudniu ub. r. koncern Israel Areospace Industries podpisał umowę z indyjskim resortem obrony o wartości ok. 958 mln USD7). Warto podkreślić, iż Żydzi nie lekceważą praktycznie żadnego potencjalnego odbiorcy, co bezpośrednio przekłada się na zamówienia płynące z Ameryki Południowej (Brazylia) i Afryki (w 2012 r. izraelskie ministerstwo obrony zatwierdziło sprzedaż dronów do Angoli, Kenii, Etiopii, Tanzanii a także Republiki Wybrzeża Kości Słoniowej)8.

Gorący oddech konkurencji...

Wraz z upowszechnieniem się „bezzałogowców” wzrosła liczba państw aspirujących do wyprodukowania własnych konstrukcji. Obecnie właściwie wszyscy najwięksi eksporterzy broni pracują nad autorskimi modelami UAV, co w przyszłości może zachwiać monopolem USA i Izraela na produkcję i eksport tego typu maszyn. Dodać należy, że znaczący progres w tej sprawie osiągnęły już Chiny, które intensywnie nadrabiają braki w liczbie dronów, w porównaniu do stanu posiadania ich najgroźniejszego rywala w regionie Oceanu Spokojnego – USA.

Również Europejczycy nie zamierzają rezygnować z wyścigu o prymat w sektorze producentów UAV. W listopadzie 2013 r. siedem państw – stowarzyszonych w Europejskiej Agencji Obrony (Francja, Niemcy, Grecja, Włochy, Holandia, Hiszpania i Polska) - podpisało list intencyjny w sprawie rozpoczęcia prac nad projektem wspólnego „bezzałogowca”, którego produkcja rozpocznie się w 2020 r. W zamierzeniach sygnatariuszy, dron będzie zdolny do wykonywania zarówno misji bojowych (tj. uderzeń punktowych), jak i obserwacyjnych (zwłaszcza w zakresie zabezpieczenia południowej granicy UE przed nielegalnymi imigrantami korzystającymi ze szlaków przemytniczych na Morzu Śródziemnym). Architekci porozumienia, nieoficjalnie zwani „klubem użytkowników dronów”, nawet nie kryją, że zamierzają zachwiać dominacją USA i Izraela w tym sektorze. Warto pamiętać, iż powyższa inicjatywa nie jest jedyną na Starym Kontynencie. Podobne projekty prowadzą koncerny zbrojeniowe (nad stworzeniem UAV pracują wspólnie koncerny - francusko – niemiecki EADS, francuski DASSUALT i włoski FINMECCANICA) i niektóre państwa (w grudniu 2012 r. przeprowadzono próbne loty bojowego drona „NEURON”, prototypu stworzonego w wyniku kooperacji inżynierów z Francji, Włoch, Hiszpanii, Grecji, Szwecji i Szwajcarii; innym modelem jest brytyjsko – francuski „TELEMOS”, który – w przypadku pomyślnych testów – rozpocznie służbę w 2018 r.)9.

Dotychczasowy rozwój technologii powoduje, że izraelscy producenci „bezzałogowców” mogą patrzeć w przyszłość z dużym optymizmem. Wskaźniki przytoczone w raporcie firmy Frost & Sullivan prognozują stały wzrost sprzedaży dronów i ich stopniowe wchodzenie także w sferę cywilną. Jednak nie oznacza to, że Izraelczycy nie mają z kim przegrać rywalizacji w tym niezwykle dochodowym sektorze rynku zbrojeniowego. Na horyzoncie pojawili się już konkurenci...



Przypisy:
1 http://www.timesofisrael.com/israel-is-worlds-largest-exporter-of-drones/
2 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_Jom_Kippur
3 http://news.xinhuanet.com/english/world/2012-03/31/c_122911616.htm oraz http://www.huffingtonpost.com/2013/06/05/israel-world-largest-drone-exporter_n_3392034.html
4 „Aman. Wywiad wojskowy Izraela” Samuel M. Katz, Dom Wydawniczy „Bellona” Warszawa 1999 r., str. 321-322.
5 http://edition.cnn.com/2012/10/01/opinion/bergen-world-of-drones
6 http://www.huffingtonpost.com/2013/06/05/israel-world-largest-drone-exporter_n_3392034.html oraz http://qz.com/102200/why-israel-dominates-global-drone-exports/
7 http://www.spacewar.com/reports/Israels_IAI_wins_958M_India_drone_deal_999.html
8 http://www.minnpost.com/global-post/2012/10/israel-grapples-blowback-booming-drone-industry
9 http://euobserver.com/defence/122167

Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Wschodnia Ukraina w ogniu

Wschód Ukrainy to nadal pole walki. W związku z wyborem Petro Poroszenki na stanowisko prezydenta, wiele wskazuje na to, że walka ta nabierze na sile. Separatyści usłyszeli wreszcie, że...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".